Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
28 Lipiec 2017, 10:42:24


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Co robią muzea  (Przeczytany 5839 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« : 27 Czerwiec 2017, 15:27:09 »

I kolejny wątek pośrednio związany z dyskusją "Garść myśli na temat kolekcji Dattari". Pan Tomasz broni tam jak lew jednego ze sztandarowych produktów dziewiętnastowiecznych nacjonalizmów służących do tresowania obywateli, to znaczy muzeów.

Otóż postanowiłem się dokształcić w tym zakresie i dowiedzieć się od kompetentniejszych Kolegów, co takiego muzea dziś robią, oczywiście koncentrując się na działce numizmatycznej i na bok odkładając malarstwo, rzeźbę, stare skorupy, zardzewiałe miecze etc. etc. etc.

Szczególnie chciałbym się dowiedzieć, jak ma się sprawa tych tajemniczych badań laboratoryjnych, które dla Pana Tomasza są poważnym argumentem, by wszystko trzymać na kupie w jednym miejscu, choćby w zakurzonych pudłach, bo gdyby się 4/5 tego sprzedało i rozproszyło, to badań by nie było.

Po pierwsze, interesuje mnie, jaki procent już istniejących zasobów został tak laboratoryjnie przebadany i czy to w ogóle jest procent, czy może tylko promil. Na przykład muzeum ma 100 tysięcy monet, a dotąd laboratoryjnie przebadało 500, czyli pół procenta. Jak ma się z tym sprawa w wielkich muzeach, a jak w tych średnich i małych. Czy tam ktoś w ogóle prowadzi takie badania?

Po drugie, interesuje mnie, jakie znacie Państwo publikacje z tych badań laboratoryjnych, które zdaniem Państwa są najcenniejsze. Dostarczyły jakiejś przełomowej wiedzy, pozwoliły na wyciągnięcie zaskakujących wniosków, obaliły stare hipotezy etc. Mnie prywatnie oczywiście interesuje najbardziej numizmatyka rzymska, ale mogą to być przykłady dotyczące wszystkich okresów i krajów. Z zaznaczeniem, w jakim muzeum badanie zostało wykonane.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 139


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 27 Czerwiec 2017, 16:24:48 »

Z ostatnich lat szczególnie cenię sobie prace panów Butchera i Pontinga. Ich wnioski wnoszą naprawdę dużo do kwestii zawiłości rzymskiej ekonomii początku pryncypatu, mam szczerą nadzieję, iż kolejne tomy The Metallurgy of Roman Silver Coinage będą ukazywać się w miarę szybko.

Panowie w I tomie korzystają ze zbiorów 11 muzeów - dwa główne angielskie [Ashmolean, British], siedem ichnich lokalnych, dwa zagraniczne (Szwajcaria, Izrael). Podejrzewam, że dużo więcej ośrodków im do kolejnych badań nie będzie potrzebne. Ilości przebadanych monet na szybko nie mogę znaleźć, ale z tego co pamiętam jest to rząd tysięcy, czyli w odniesieniu do ogólnej ilości monet w muzeach angielskich - raczej nie za dużo, ale do podania sensownych wyników - wystarczająco.
Zapisane
dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 382



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : 27 Czerwiec 2017, 17:08:02 »

Panie Lechu, swoim wczorajszym postem („I have a dream...”) zainspirował mnie Pan do przygotowania wpisu na blogu. Pana wizja bardzo mi się podoba. Uważam jedynie ostatnie zdanie za zbędne. Przedstawione rozwiązania są według mnie bardzo dobre i należałoby podejść do nich poważnie, a tu na koniec taki „leninowski” żarcik, który poddaje w wątpliwość powagę wcześniejszych pomysłów.

Wpis już kończę. Za jakieś pół godziny wstawię go na blog. Jest to opis dwóch "przygód", które mi się przytrafiły w kontaktach z muzeami. Nie będzie tam mowy o sprawach, które szczególnie Pana interesują (badania laboratoryjne, publikacje). Jest tam jednak zaprezentowany konkretny punkt widzenia w dyskusji, którą Pan rozpoczął. Zjem obiad, siadam do komputera i zaraz wstawiam.
Zapisane

dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 382



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : 27 Czerwiec 2017, 17:48:55 »

Już jest:
http://blognumizmatyczny.pl/2017/06/27/muzeum-w-sluzbie-ludu-czy-mamony/
Zapisane

Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : 27 Czerwiec 2017, 19:07:24 »

Z ostatnich lat szczególnie cenię sobie prace panów Butchera i Pontinga.

Dziękuję, Panie Pawle. Czyli można przyjąć, że w tym wypadku jeden procent zasobów tych 11 muzeów wykorzystano. A może nawet całe dwa.

Gdyby Pan jeszcze zechciał dać krótko ze dwa trzy przykłady najciekawszych (dla Pana) wyników tych badań: co się rozwiało, co potwierdziło, co wyszło całkiem nowego.

Chciałbym, żeby był to wątek dydaktyczny (jak napisałem: "postanowiłem się dokształcić") i żeby w nim było jak najwięcej treściwego mięsa.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : 27 Czerwiec 2017, 19:23:12 »

Uważam jedynie ostatnie zdanie za zbędne.

Ma Pan rację, Panie Dariuszu. Już sam się ocenzurowałem. Tu, w naszym miłym gronie, takie figielki może jeszcze ujdą, ale skoro Pan chce to wynieść na zewnątrz to już raczej nie.

Zresztą i tu Pan Tomasz, choć wie, że ze mnie figlarz, w ostatniej swojej odpowiedzi mój średni żarcik z reptiliańskim Cesarzem Świata przerobił na kontrargument, że oto wydało się, iż tęsknię za "centralnym sterowaniem".

Pan z kolei niech poprawi te 360 złotych.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 382



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : 27 Czerwiec 2017, 19:35:56 »

No ładnie, 4 x 80 = 360; poprawione
Zapisane

Gradiv
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Polska i kraje sąsiednie w XVI-XVII w.

Wiadomości: 695


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 27 Czerwiec 2017, 20:38:35 »

Pamiętajmy, że muzea działają w trochę innej perspektywie czasowej,  i ustalanie dla nich wiążących terminów kilkuletnich nie jest zbyt trafione. Istnienie instytucji, których ogromna większość trwa długo i potrafi zarejestrować pochodzenie i datę nabycia numizmatów, z całą pewnością jest ważne. Ułatwiają one prowadzenie badań na szerszą skalę, są kotwicą ułatwiającą – dzięki danym o pochodzeniu, datowanie (zwłaszcza średniowiecze) i ocenę oryginalności. Z dostępem do zbiorów prywatnych także różnie bywa, a co do ich losów, to wystarczy przywołać właśnie dyskutowany przypadek Dattari, czy chociażby Hollschka.
Ale muzeum też muzeum nierówne Uśmiech Dariusz żali się na MNK. Potraktowali Pana komercyjnie, na zasadzie – chcesz zarabiać wydając książkę – płać. Nie tak dawno za zrobienie pakietu zdjęć 25 monet (obie strony, a więc 50 fotek) – ale z wyraźnym zastrzeżeniem, że do wykorzystania wyłącznie do publikacji o charakterze naukowym, zapłaciłem 140 zł. Za to warszawskie Muzeum Narodowe za jedno zdjęcie zażyczyło sobie 400 zł. Więcej, niż w jakiś czas później zapłaciłem za egzemplarz monety, jaka miała być wówczas fotografowana.
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 139


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 27 Czerwiec 2017, 21:02:54 »

co się rozwiało,
- Reforma Trajana z roku 107, a co idzie za tym ulubiony argument wszelkiej maści uczonych mający wyjaśnić po co wybito całą serię restytucyjną, która nota bene wg Woytka powstała dopiero w 112-113, czyli w szczycie oddawania do użytku różnych obiektów typu Forum Trajana.

- dość chaotyczne, acz stopniowe obniżanie wartości denara od Nerona po jego właściwy upadek za Galiena. Przez pierwsze stulecie po reformach Nerona denar balansuje pomiędzy tzw. pierwszym standardem neroniańskim (90%, pierwsze wprowadzenie rok 64) a drugim standardem neroniańskim (80%, pierwsze wprowadzenie rok 68). Wyjątkiem jest tu oczywiście próba przywrócenia denara przez Domicjana w latach 82-85. Dopiero wony markomańskie wprowadzają do tego modelu chaos i wzmiankowany powolny upadek.

co potwierdziło,
Reforma Trajana z roku 100. Mało postulowana, a jednak wygląda na to że faktyczna (90->80%, co spowodowało ostateczną tezauryzację czystych denarów Domicjana, a także większości pozostających w obiegu denarów sprzed 64 (nie dotyczy kiepskich a częstych denarków legionowych Antoniusza)

co wyszło całkiem nowego.
Drachmy dla wschodu bite w Rzymie z tego samego stopu, co denary, co powinno ostatecznie obalić wszelkie teorie o wyrobie stempli w Rzymie i wysyłaniu ich na prowincję do tamtejszych mennic.
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : 27 Czerwiec 2017, 21:54:40 »

Pamiętajmy, że muzea działają w trochę innej perspektywie czasowej,  i ustalanie dla nich wiążących terminów kilkuletnich nie jest zbyt trafione. Istnienie instytucji, których ogromna większość trwa długo i potrafi zarejestrować pochodzenie i datę nabycia numizmatów, z całą pewnością jest ważne.

A jaka Pana zdaniem powinna być realnie ta perspektywa, by nie rozmyła się w jakiejś nieokreślonej "przyszłości", którą - jak wiadomo - można usprawiedliwić wszystko. Ostatnio przetrenowali to komuniści. Mnóstwo ludzi wpatrzyło się w tę przyszłość i zmarnowało swoje życie.

A może być np. termin 10-letni, czy w ogóle wszelkie terminy wykluczone?

Jak najbardziej jestem za istnieniem Centralnego Muzeum, które wszystko rejestruje (opisuje, identyfikuje, fotografuje, waży, mierzy...), wszystko, co zarejestrowało, udostępnia za darmo w internecie i troszeczkę, od wielkiego dzwonu, kupuje.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
borsuk1977
Członkowie TPZN
Gaduła
*
United Kingdom United Kingdom

Legitymacja: TPZN nr 046
Zainteresowania:
Niemcy 1871-1948, mennictwo porozbiorowe, II RP, WMG, PRL, III RP, denary Sewerów, starożytna Grecja

Wiadomości: 951


Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 27 Czerwiec 2017, 22:18:32 »


Jak najbardziej jestem za istnieniem Centralnego Muzeum, które wszystko rejestruje (opisuje, identyfikuje, fotografuje, waży, mierzy...), wszystko, co zarejestrowało, udostępnia za darmo w internecie i troszeczkę, od wielkiego dzwonu, kupuje.

Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby jeszcze w formie periodyków publikowało cyklicznie wyniki swych badań.
Zapisane

TPZN nr 46<br />Lublin/UK<br />http://www.katalogmonet.pl<br />Pozdrawiam Paweł
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : 27 Czerwiec 2017, 22:47:27 »

jeszcze w formie periodyków publikowało cyklicznie wyniki swych badań.

Ale po co, skoro wszystko to byłoby w internetowej bazie na stronie Muzeum? Starajmy się jednak obniżać koszty. Zwłaszcza, gdy akurat technologia jest po naszej stronie (tanie fotografowanie, tanie utrwalanie i rozpowszechnianie wielkich zasobów informacji) a przeciwko nam tylko nadzwyczajna kasta muzealników, w tym głównie urzędników drobnomuzealnych, bo kompetentny muzealnik z horyzontami poradzi sobie znakomicie i w tym proponowanym systemie. Oczywiście nie taki, który potrzebuje dwóch dni na opisanie jednego aureusa.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
borsuk1977
Członkowie TPZN
Gaduła
*
United Kingdom United Kingdom

Legitymacja: TPZN nr 046
Zainteresowania:
Niemcy 1871-1948, mennictwo porozbiorowe, II RP, WMG, PRL, III RP, denary Sewerów, starożytna Grecja

Wiadomości: 951


Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 27 Czerwiec 2017, 23:25:29 »

jeszcze w formie periodyków publikowało cyklicznie wyniki swych badań.

Ale po co, skoro wszystko to byłoby w internetowej bazie na stronie Muzeum? Starajmy się jednak obniżać koszty. Zwłaszcza, gdy akurat technologia jest po naszej stronie (tanie fotografowanie, tanie utrwalanie i rozpowszechnianie wielkich zasobów informacji) a przeciwko nam tylko nadzwyczajna kasta muzealników, w tym głównie urzędników drobnomuzealnych, bo kompetentny muzealnik z horyzontami poradzi sobie znakomicie i w tym proponowanym systemie. Oczywiście nie taki, który potrzebuje dwóch dni na opisanie jednego aureusa.

Ale nie twierdzę że od razu na papierze - sam sobie mogę wydrukować, raczej chodzi o cykliczność i formę.
Zapisane

TPZN nr 46<br />Lublin/UK<br />http://www.katalogmonet.pl<br />Pozdrawiam Paweł
TomekP
Rada Oficerów TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Legitymacja TPZN nr. 95 PTN o/Warszawa
Zainteresowania:
Monety wielkopolskie i dla Wielkopolski bite, monety antyczne

Wiadomości: 587


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : 28 Czerwiec 2017, 00:14:34 »

Za to warszawskie Muzeum Narodowe za jedno zdjęcie zażyczyło sobie 400 zł. Więcej, niż w jakiś czas później zapłaciłem za egzemplarz monety, jaka miała być wówczas fotografowana.

Nie wiem, jak Pan się dogadywał z MNW, ale jeśli zrobi się zdjęcia samemu i im udostępni w celu digitalizacji zbiorów, to ich wykorzystanie jest darmowe Mrugnięcie
Zapisane

Gradiv
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Polska i kraje sąsiednie w XVI-XVII w.

Wiadomości: 695


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 28 Czerwiec 2017, 08:07:13 »

@Lech Stępniewski
Cytuj
A jaka Pana zdaniem powinna być realnie ta perspektywa, by nie rozmyła się w jakiejś nieokreślonej "przyszłości", którą - jak wiadomo - można usprawiedliwić wszystko. Ostatnio przetrenowali to komuniści. Mnóstwo ludzi wpatrzyło się w tę przyszłość i zmarnowało swoje życie.
A może być np. termin 10-letni, czy w ogóle wszelkie terminy wykluczone?
Tak. Numizmaty to nie jajka, nie przeterminują się. Rozmawiamy o zjawiskach rozległych, o niezwykle szerokiej skali. Wszystko zależy od okoliczności, kadr, mocy przerobowych. We Wrocławiu leży sobie od kilkunastu lat ogromny skarb tzw. denarów jagiellońskich, oceniany na 100.000 sztuk. Częściowo do tej pory zbrylony, we fragmentach naczynia. Kiedyś ktoś się nim zajmie, o ile nie zwycięży reptiliański koncept, że po latach tylu a tylu wsjo na Allegro.
@Tomek P.
Cytuj
Nie wiem, jak Pan się dogadywał z MNW, ale jeśli zrobi się zdjęcia samemu i im udostępni w celu digitalizacji zbiorów, to ich wykorzystanie jest darmowe
Tak, jak mi zalecił pracownik muzeum w trakcie kwerendy – pisemnie, adresując imiennie na dyrektora. Może ostatnio coś się zmieniło.

Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM