Aktualności:

  • 14 Sierpień 2020, 01:26:52

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Kolejny artykuł o boratynkach  (Przeczytany 424 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 717
Kolejny artykuł o boratynkach
« dnia: 31 Lipiec 2020, 08:18:14 »
Na stronie katalogmonet.pl ukazał się mój artykuł o "srebrnych" i "złotych" boratynkach. Zapraszam. http://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/O-srebrnych-i-z%C5%82otych-boratynkach

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 343
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Lipiec 2020, 14:41:40 »
Ciekawy tekst tylko szkoda, że puenta jest podana już we wstępie zapowiadającym artykuł.

dusiolek

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 578
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Lipiec 2020, 14:47:35 »
Chetnie przeczytalem, bardzo ciekawy artykul

Dziekuje, Tomasz

pasjonatort

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 960
  • TPZN 080
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #3 dnia: 31 Lipiec 2020, 18:27:52 »
Kolejny interesujący tekst, w którym autor w ciekawy sposób prezentuje pewne zagadnienie. Muszę przyznać, że mimo iż ten nominał zupełnie nie wzbudza we mnie najmniejszego zainteresowania, to zawsze z przyjemnością czytam artykuły Pana Zdzisława. Dzięki temu wzbogaciłem swoją wiedzę. Dziękuję i czekam na kolejne wpisy.

Co do treści, to trochę zabrakło podania przykładów boratynek „srebrnych” z odnośnikami do konkretnych aukcji i statystyki. Czyli o ilu, plus minus sztukach wie autor.

Jeśli zaś chodzi o tezę, że boratynki „srebrne” mogły być tworzone na rynek Prus Królewskich, to przydałby się argument ze znalezisk z tamtego terenu.

Całość jak najbardziej pozytywnie oceniam. :)
Norbert

Rudobrody

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Sierpień 2020, 20:45:52 »
Artykuł jak zwykle ciekawy.
Taka nasunęła mi się myśl co do srebrnych boratynek i ich fałszowania oraz wprowadzania i uwiarygodnienia ich na rynku pieniądza. Skoro miedziany szeląg i złoty pół-dukat wychodziły z mennic i były dla zwykłego człowieka bardzo podobne, to czemu nie wykorzystać luki i wprowadzić fałszowane srebrne. Zawsze komuś można je wcisnąć -  i bardziej skłaniam się ku temu, że chodziło o robienie w tzw. wała ciemny lud lub małych handlarzy niż kupców pomorskich. Do dużych transakcji moneta raczej się nie nadawała.
« Ostatnia zmiana: 01 Sierpień 2020, 21:10:34 wysłana przez Rudobrody »

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 717
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Sierpień 2020, 18:59:32 »
Artykuł jak zwykle ciekawy.
Taka nasunęła mi się myśl co do srebrnych boratynek i ich fałszowania oraz wprowadzania i uwiarygodnienia ich na rynku pieniądza. Skoro miedziany szeląg i złoty pół-dukat wychodziły z mennic i były dla zwykłego człowieka bardzo podobne, to czemu nie wykorzystać luki i wprowadzić fałszowane srebrne. Zawsze komuś można je wcisnąć -  i bardziej skłaniam się ku temu, że chodziło o robienie w tzw. wała ciemny lud lub małych handlarzy niż kupców pomorskich. Do dużych transakcji moneta raczej się nie nadawała.
Niezbyt uważnie przeczytał Pan ten artykuł. Zacznę od cytatu fragmentu artykułu:"Odcięcie Pomorza od szelągów miedzianych i zakaz ich przyjmowania w tej prowincji spowodowały problemy w realizacji wymiany handlowej szczególnie na pograniczu. Przy niewielkich transakcjach handlowych brakowało monet zdawkowych akceptowalnych przez sprzedawców z Pomorza.". Dużych transakcji handlowych nie rozliczało się w szelągach i nic takiego w artykule nie ma. Żeby komuś "wcisnąć". to wciskającemu musi się to opłacać. W artykule napisałem: "Tak spreparowane monety wykorzystywano głównie w rozliczeniach z Pomorzem, bo były zbyt drogie w produkcji i nie opłacało się rozpowszechniać na rynku wewnętrznym." Przelicznik 3 szelągi/bilonowe/ za grosz był w Polsce powszechnie znany od dawna. Za 3 posrebrzane boratynki fałszerz nie dostawał więcej niż 1 grosza, czyli tyle ile za 3 miedziane boratynki. Nawet w sytuacji spadku wartości boratynek w stosunku do monety srebrnej kurs wynosił 6 boratynek za 1 grosza. Czyli wartość srebrzonej boratynki mogła wynosić max 2 miedziane. Gdzie tu interes? Natomiast kupując za fałszywe boratynki towar na Pomorzu i sprzedając ten towar po drugiej stronie granicy można było dobrze zarobić. I nie mówimy o wielkich transakcjach. Ci którzy jeździli  za PRL-u do NRD, Czechosłowacji, Bułgarii wiedzą o co chodzi:)

Rudobrody

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Sierpień 2020, 20:53:08 »
Dziękuję za wyjaśnienia, rzeczywiście może niezbyt uważnie przeczytałem.  Nasuwa mi się tylko jeszcze jedno pytanie, skoro waga srebrnego szeląga bilonowego z czasów Jana Kazimierza wahała się w przedziale  0,50-0,70 grama a średnia waga posrebrzanej boratynki to przyjmijmy około 1,35 grama - nasuwa mi się kolejne pytanie , czy taka boratynka nie udawała innej monety srebrnej -  chociażby dwugrosza, który  ważył około 1,24 grama. Wtedy cały interes wydawałby się bardziej opłacalny.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 717
Odp: Kolejny artykuł o boratynkach
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Sierpień 2020, 21:37:52 »
Spekulować zawsze można. Natomiast średnica dwugrosza się nie zgadza, tym bardziej treść monety. Od czasów Batorego szeląg stał się powszechną monetą zdawkową i chyba każdy analfabeta już wiedział, ze literki SOLID/SOLIDVS/  oznaczają, że moneta to szeląg. Widać to dobrze na falsyfikatach boratynek tworzonych przez domorosłych fałszerzy analfabetów. wszystko mogą pomylić, ale imię króla i szeląg zazwyczaj jest poprawne

 

R E K L A M A
aukcja monet