Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności: Wyniki VI. Wyborow do Triumwiratu TPZN:

Kol. nabializm – TPZN 005 – uzyskal 81 punktow i obejmuje funkcje Prezesa TPZN
Kol. Prankster – TPZN 023 – uzyskal 20 punktow i obejmuje funkcje Wiceprezesa TPZN
Kol. harpsycho – TPZN 001 – uzyskal 33 punkty i obejmuje funkcje Sekretarza Triumwiratu TPZN
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
22 Maj 2012, 05:52:58


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dioklecjan - fals czy autentyk  (Przeczytany 2092 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
bzik
Nowy użytkownik
*
Poland Poland


Wiadomości: 6


Zobacz profil
« : 19 Styczeń 2012, 20:27:27 »

Witam najuprzejmiej szanownych Forumowiczów. Do tej pory jedynie śledziłem forum z zewnątrz, impulsem do zalogowania się była wylicytowana przeze mnie ostatnio moneta - antoninian Dioklecjana. Ni jak nie mogę się przekonać do jego autentyczności. Zdjęcie zamieszczone przez sprzedającego jest niezłej jakości, choć wcześniej przebarwienia na monecie kładłem właśnie na karb cyfrowych błędów zdjęcia. Okazuje się, że moneta wygląda dokładnie jak na fotce. Tym tęczowym przebarwieniom towarzyszą pory w metalu, wyglądające raczej jak na metalowym odlewie. Nie wspomnę juz o opisie, w którym mowa, że to moneta srebrna (inna rzecz, że antoniniany za Dioklecjana za wiele srebra chyba już nie widziały), jest jednak niezwykle lekka. Czy ktoś z Forumowiczów zechciałby się wypowiedzieć? Dopiero raczkuje w tej materii, więc moja wiedza i doświadczenie są raczej nikłe...

Moneta pod załączonym linkiem z licytacji: http://allegro.pl/rzym-lata-200-300r-ne-antoniniane-i2043873446.html
« Ostatnia zmiana: 19 Styczeń 2012, 20:29:45 wysłane przez bzik » Zapisane
Divusric
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Rzym

Wiadomości: 186



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 19 Styczeń 2012, 20:58:35 »

Raczej autentyk.Chyba wpływ dużej temperatury.
Zapisane

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
bzik
Nowy użytkownik
*
Poland Poland


Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 19 Styczeń 2012, 21:05:18 »

Czyli raczej efekt metody oczyszczania monety?
Pytam, bo pierwszy raz się stykam z takim efektem, dziwią mnie też pory o których pisałem, szczególnie na rewersie. Ale - jak również pisałem - nie siedzę w temacie zbyt głęboko. Innym argumentem za autentycznością jest też dla mnie sam sprzedawca z dorobkiem budzącym zaufanie...
Zapisane
Tomanek
Gaduła
****

Wiadomości: 1 848



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 19 Styczeń 2012, 21:43:00 »

Przychylam się do wcześniejszej opinii kolegi.
Monetka wygląda na autentyczną, a te dziwne przebarwienia mogły powstać
pod wpływem dwóch czynników - moczenia w jakiejś oleistej zupie i zbyt silnego podgrzania
przy próbie oczyszczenia. Z tego co widać - wiekowy brud odszedł, ale pozostał tęczowy
ślad nieudolnej obróbki. Szkoda Smutny
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 3 057



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : 19 Styczeń 2012, 21:56:49 »

Monetka jak najbardziej w porządku. Pozostaje kwestia estetyczna, czy tęcza (ostatnio w modzie) szpeci ją, czy - przeciwnie - dodaje uroku.

Nb. wielokrotnie już na tym forum było wspominane, że czyszczenie monet jest OSOBNĄ sztuką. Można być wybitnym numizmatykiem i jednocześnie przerabiać monetki na tęczowe cuda. Każdy powinien znać granice swych kompetencji.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
bzik
Nowy użytkownik
*
Poland Poland


Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 20 Styczeń 2012, 00:24:52 »

Serdeczne dzięki za pomoc. Urody to rzeczywiście monetce nie wróci, ale przynajmniej przywraca mi wiarę w jej autentyczność Mrugnięcie
Zapisane
Caesar
Użytkownik
**
Poland Poland

Zainteresowania:
Numizmatyka

Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 20 Styczeń 2012, 12:25:11 »

Cytuj
Pozostaje kwestia estetyczna, czy tęcza (ostatnio w modzie) szpeci ją, czy - przeciwnie - dodaje uroku

Myślę, że to stwierdzenie retoryczno-ironiczne.

..... a może by tak te monetki pociągnąć na olejno, np. jasny orzech

Hej
Zapisane
harpsycho
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
Kuenstlerforum 3D Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 079



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 20 Styczeń 2012, 14:18:49 »

Monetka jak najbardziej w porządku. Pozostaje kwestia estetyczna, czy tęcza (ostatnio w modzie) szpeci ją, czy - przeciwnie - dodaje uroku.

Nb. wielokrotnie już na tym forum było wspominane, że czyszczenie monet jest OSOBNĄ sztuką. Można być wybitnym numizmatykiem i jednocześnie przerabiać monetki na tęczowe cuda. Każdy powinien znać granice swych kompetencji.

Jest nie od dzis wiadomym, ze wielu amerykanskich zbieraczy po prostu wpada w szal rozkoszy jak widzi teczowo przebarwiona monetke...  Cool
Zapisane

NIEWIDZIALNA REKA TO TAKZE TY!!!!

harpsycho - TPZN 001
Sekretarz Triumwiratu TPZN
Prezes TPZN w stanie spoczynku
zenonmoj
Rada Oficerów
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 058
Zainteresowania:
Monety rzymskie, głównie tetrarchowie, Konstantyn i rodzinka; Rzeczpospolita przedrozbiorowa.

Wiadomości: 1 142



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 20 Styczeń 2012, 16:54:09 »

..... a może by tak te monetki pociągnąć na olejno, np. jasny orzech
Tylko dąb rustykalnie patynowany!!!   Mrugnięcie

ZM
Zapisane
bzik
Nowy użytkownik
*
Poland Poland


Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 20 Styczeń 2012, 17:30:28 »

Monetka jak najbardziej w porządku. Pozostaje kwestia estetyczna, czy tęcza (ostatnio w modzie) szpeci ją, czy - przeciwnie - dodaje uroku.

Nb. wielokrotnie już na tym forum było wspominane, że czyszczenie monet jest OSOBNĄ sztuką. Można być wybitnym numizmatykiem i jednocześnie przerabiać monetki na tęczowe cuda. Każdy powinien znać granice swych kompetencji.

Jest nie od dzis wiadomym, ze wielu amerykanskich zbieraczy po prostu wpada w szal rozkoszy jak widzi teczowo przebarwiona monetke...  Cool

No tak, jednak szczęśliwym zrządzeniem bogów nie należę do tej grupy, więc szał rozkoszy nie jest tym razem moim udziałem. Myślę jednak, że poszukiwacze tęczowych wrażeń chętniej powitaliby tęczową monetkę, dajmy na to - Hadriana, wtedy, wobec takiej jedności formy i treści, ich uniesienie mogłoby sięgnąć zenitu. Ale, jak mawiał klasyk, nie idźmy tą drogą. Mrugnięcie
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

* ShoutBox
Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM