Dla mnie pytanie jest tylko takie: stowarzyszenie czy stowarzyszenie zwykłe? Od dawna popieram pomysł zarejestrowania TPZN jako stowarzyszenia.
Częściowo ze względu na ochronę własnego tyłka, ponieważ serwer i domena są zarejestrowane na moje nazwisko i w razie problemów - ja za to odpowiadam i to niezależnie od tego, czy jestem w Triumwiracie czy nie. Z prawnego punktu widzenia - TPZN należy do mnie. Również z tego powodu wolę, żeby zarejestrować stowarzyszenie i niech ono będzie właścicielem serwera i domeny.
Istnieją oczywiście wady i zalety rejestracji.
Zalety (Stowarzyszenie zwykłe):
+ jesteśmy legalnym stowarzyszeniem, a nie widmem
+ nie trzeba rejestrować się w KRS
+ o wiele prostsza procedura niż stowarzyszenie rejestrowe
+ członkowie mogą być wysyłani w delegacje
Zalety (stowarzyszenie rejestrowe):
+ Dodatkowe źródła finansowania (dotacje, zbiórki publiczne, darowizny)
+ Większe możliwości
Wady:
- niepełnoletni mają ograniczenia (art 3 ustawy):
2. Małoletni w wieku od 16 do 18 lat, którzy mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych, mogą należeć do stowarzyszeń i korzystać z czynnego i biernego prawa wyborczego, z tym że w składzie zarządu stowarzyszenia większość muszą stanowić osoby o pełnej zdolności do czynności prawnych.
3. Małoletni poniżej 16 lat mogą, za zgodą przedstawicieli ustawowych, należeć do stowarzyszeń według zasad określonych w ich statutach, bez prawa udziału w głosowaniu na walnych zebraniach członków oraz bez korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego do władz stowarzyszenia. Jeżeli jednak jednostka organizacyjna stowarzyszenia zrzesza wyłącznie małoletnich, mogą oni wybierać
i być wybierani do władz tej jednostki.
- utrzymujemy się wyłącznie z
obowiązkowych składek
- nie możemy przyjmować darowizn, spadków, dotacji, organizować zbiórek pieniędzy
- nie możemy prowadzić działalności gospodarczej
Co prawda te 3 ostatnie minusy dotyczą tylko stowarzyszenia zwykłego i prawdę mówiąc nie są takim wielkim problemem.
Obowiązkowa składka - no cóż przy 50 osobach składka maksymalnie mogłaby wynieść 25 zł, a to chyba nie dużo? Zwłaszcza, że obecne zbiórki pieniędzy są trochę "nieuczciwe" - to znaczy kilka osób poświęca większą ilość literatury, więcej kupują, a wielu członków nawet nie bierze udziału w corocznej licytacji. Z tego powodu uważam obowiązkową składkę za lepszą. Kwota ok. 1500 zł rocznie wystarczy na serwer, domenę, druk jakichś ulotek, może reklamę, drukowane legitymacje, nagrody za konkursy w BI, itp. Nawet powinno coś zostać na nieplanowane wydatki.
Brak działalności gospodarczej? W sumie potrzebna by była tylko w przypadku gdybyśmy mieli chęć zarabiać na BI, a chyba nie o to chodzi. Ideą BI jest propagowanie numizmatyki, a to najlepiej osiągnąć największą dostępnością - czyli rozdając za darmo.
Nie wiem jak wygląda sprawa z księgowością stowarzyszenia zwykłego. W sumie jedyne przychody to jednolite składki, a wydatki też raczej sporadyczne. Tak strasznie dużo roboty przy tym nie ma.
Kolejne wady:
- musimy posiadać siedzibę, ale może to być lokal użyczony przez kogoś z członków, czy może nawet jakąś instytucję (muzeum, czyjś lokal firmowy, szkoła, parafia, dom kultury, inne stowarzyszenie)
- musimy posiadać
NIP i REGON, konto bankowe, składać co roku CIT i sprawozdanie finansowe
Z tymi dwoma wadami może być największy problem. Głównie ze względu na to, że jesteśmy rozsiani po całej Polsce i nie tylko. W przypadku załatwiania jakiejś formalności Triumwirowie musieli by jechać do miasta, gdzie jest zarejestrowane stowarzyszenie. Może dałoby się to rozwiązać wybierając pełnomocnika z danej miejscowości. Do tego jednak przydałaby się zmiana w Statucie, a konkretnie zmiana funkcji Rady, co i tak miałem zamiar zaproponować. Zamiast obecnego wyglądu Rada musiałaby być o stałym składzie, nie tyle osobowym, co stanowiskowym - pełnomocnik, księgowy, naczelny BI, administrator. W przypadku admina o zmianę na stanowisku najprościej (kilka kliknięć w panelu admina, ale z racji uprawnień i tak ma wszędzie dostęp, w tym do działów przeznaczonych dla Triumwiratu i Rady). W przypadku zmiany naczelnego - potrzebna jest zmiana w sądzie gdzie będzie zarejestrowane BI. Najgorzej z pełnomocnikiem, który będzie miał dostęp np. do konta bankowego - tu potrzeba będzie o wiele więcej formalności.
Ale jeszcze kilka pytań, które trzeba wyjaśnić:
- Czy walne zgromadzenie może być w obecnej formie, czyli na forum w ciągu kilku dni, czy trzeba się będzie fizycznie spotkać? Jeśli konieczne będzie fizyczne spotkanie, to mogą być problemy logistyczne (i finansowe).
- Jakie plany można by zrealizować gdyby były fundusze (czyli czy jest sens rejestracji KRS czy tylko zwykłe)?
- Czy w ogóle będzie wystarczająco dużo osób zaangażowanych?
- Czy w ogóle może być taki pełnomocnik? Czego nie będzie mógł zrobić? Jaka wówczas będzie realna funkcja Triumwiratu?
Więcej nie mam siły rozmyślać i pisać, bo jest późno.
Na chwilę obecną uważam za najbardziej rozsądne rozwiązanie: rejestracja jako stowarzyszenie zwykłe z siedzibą w Warszawie (lub Łodzi - też dużo osób jest stąd), z ewentualnym pełnomocnikiem. Obowiązkowa składka członkowska w wysokości 20 zł rocznie. Rejestracja BI tam gdzie TPZN i wydawanie nadal jako darmowej publikacji elektronicznej. Zmiana właściciela serwera i domeny na TPZN.
Ewentualnie...
Porzucić wszelkie pomysły i projekty w ramach TPZN (chodzi głównie o Biuletyn) i wspieranie zewnętrznych projektów i podpisywanie się, że jesteśmy z forum TPZN. Na przykład pisanie artykułów dla innego/innych czasopism - np. 3-5 artykułów do numeru za dodanie na okładce "przy współpracy z forum TPZN" i naszego logo. Tak samo wspieranie innych stron internetowych.