TPZN - Forum numizmatyczne

Ważne działy => Gdzie kupować? => Wątek zaczęty przez: Yoda 03 Grudzień 2018, 15:42:39



Tytuł: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 03 Grudzień 2018, 15:42:39
Wiadomość 'zasłyszana", podobno z dniem dzisiejszym obowiazuje prawo zabraniajace sprzedaży internetowej w formie "nie wysyłam do Polski”, a konkretnie chodzi o zakaz ograniczeń które narzucają sprzedawcy....
Jak sprzedajesz, kupić ma prawo każdy, bez wzgledu na lokalizację...


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: dusiolek 03 Grudzień 2018, 15:55:54
Jest to jakies nowe prawo Unii Europejskiej ?

Tomek


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 03 Grudzień 2018, 16:00:10
Jak sprzedajesz, kupić ma prawo każdy, bez wzgledu na lokalizację...

A to wielki problem napisać "Niezmiernie chętnie wysyłam do Polski, ale w trosce o moich Szanownych Klientów wyłącznie  kurierem do specjalnych poruczeń z obstawą. W ramach świątecznej promocji cena dostawy tylko 500 funtów"?


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 03 Grudzień 2018, 16:13:39
Jest to jakies nowe prawo Unii Europejskiej ?

Tomek
Do sprawdzenia, usłyszałem tylko jakiś news w tv....
Jak sprzedajesz, kupić ma prawo każdy, bez wzgledu na lokalizację...

A to wielki problem napisać "Niezmiernie chętnie wysyłam do Polski, ale w trosce o moich Szanownych Klientów wyłącznie  kurierem do specjalnych poruczeń z obstawą. W ramach świątecznej promocji cena dostawy tylko 500 funtów"?
Jeśli przedstawi rachunek za 'wyróżnioną" dostawę, nie widzę problemu :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 03 Grudzień 2018, 16:18:12
Jeśli przedstawi rachunek za 'wyróżnioną" dostawę, nie widzę problemu :)
Skoro Pana stać, kto bogatemu zabroni. Bo z kolejnością to będzie jak z liczeniem obciętych łap w starym ruskim kawale.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 03 Grudzień 2018, 16:25:52
Jeśli przedstawi rachunek za 'wyróżnioną" dostawę, nie widzę problemu :)
Skoro Pana stać, kto bogatemu zabroni. Bo z kolejnością to będzie jak z liczeniem obciętych łap w starym ruskim kawale.
Marek wystarczy, jak w stopce :), dotyczy to wszystkich użytkowników forum.
Dowcipu nie znam, znam taki:

Podobno w Moskwie na Placu Czerwonym rozdaja Łady..?
Nie rozdają, a kradną i nie Łady, a rowery...


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 03 Grudzień 2018, 19:02:19
Dowcipu nie znam
Zwierzęta masowo uciekają z lasu, tylko zajączek stoi zdezorientowany. Zatrzymuje pierwszego z brzegu uciekiniera i pyta się:
- co się dzieje?
- ucinają nam piątą nogę!
- przecież my mamy wszyscy po cztery nogi.
- ale oni najpierw ucinają, potem liczą!

Najpierw Pan zapłaci za przesyłkę 500 funtów, jak było w warunkach sprzedaży, a potem przez dwa lata i trzech ciężko płatnych prawników będzie Pan męczył się z udowodnieniem, że złota koperta, w której Panu przysłano monetę, tak naprawdę nie jest pokryta 24-karatowym złotem :-)

Poza tym cała sprawa na razie jak z pańskiego dowcipu: nie wiadomo, które prawo, w jakim zakresie itp.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Janusz Kitowski 03 Grudzień 2018, 19:09:59
Ruski uczony chciał udowodnić, że w miarę ubytku nóg traci się słuch. Złapał pchłę i mówi ; skaczi pchła. Zmierzył ile skoczyła - 1 m zapisał. Odciął jej jedną parę nóg i znów zmierzył odległość - 70 cm. Po drugiej parze było 40 cm. Po odcięciu ostatniej pary nóg napisał, że pchła straciła słuch. cnu. :D


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Julek C 03 Grudzień 2018, 19:16:56
Radzieccy naukowcy postanowili obliczyć ile jest wody we wszechświecie, i doszli do wniosku, że gdyby całą wodę z wszechświata umieścić w rurce o przekroju 1 cm, to długość tej rurki wyniosłaby - o ja pie...lę.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 03 Grudzień 2018, 20:31:57
Tu macie panowie dowów na polączenie ( przepraszam) nerwowe oka z dupą....
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.youtube.com/watch%3Fv%3DnF14_J8okds&ved=2ahUKEwi56db-soTfAhUIposKHUx9BcsQwqsBMAB6BAgKEAU&usg=AOvVaw0G4pZQuCP4ihHXyeOOMCJr


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 03 Grudzień 2018, 22:43:28
Jak sprzedajesz, kupić ma prawo każdy, bez wzgledu na lokalizację...

A to wielki problem napisać "Niezmiernie chętnie wysyłam do Polski, ale w trosce o moich Szanownych Klientów wyłącznie  kurierem do specjalnych poruczeń z obstawą. W ramach świątecznej promocji cena dostawy tylko 500 funtów"?

Cytując wspomniane w pierwszym poście Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/302 z dnia 28 lutego 2018 roku w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym oraz w sprawie zmiany rozporządzeń (WE) nr 2006/2004 oraz (UE) 2017/2394 i dyrektywy 2009/22/WE.

"W niektórych konkretnych sytuacjach nie można obiektywnie uzasadnić różnic w traktowaniu klientów przez zastosowanie ogólnych warunków dostępu obejmujących wyraźną odmowę sprzedaży towarów lub świadczenia usług ze względów związanych z przynależnością państwową klientów, ich miejscem zamieszkania lub prowadzenia działalności. W takich sytuacjach należy zakazać wszelkiej tego rodzaju dyskryminacji, a klienci powinni mieć możliwość, na warunkach określonych w niniejszym rozporządzeniu, zawierania transakcji na takich samych warunkach jak klient lokalny oraz powinni mieć pełny i równy dostęp do poszczególnych oferowanych towarów lub usług bez względu na ich przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności. W razie potrzeby handlowcy powinni zatem wprowadzać środki zapewniające przestrzeganie tego zakazu dyskryminacji, jeżeli w przeciwnym wypadku klienci nie mieliby takiego pełnego i równego dostępu."

należy wskazać, że tak banalne "patenty" nie są w stanie przejść.



Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 04 Grudzień 2018, 00:20:25
należy wskazać, że tak banalne "patenty" nie są w stanie przejść.

Ależ zawarcie transakcji a opłata za dostarczenie przedmiotu transakcji to dwie różne sprawy! Dostępność towaru oraz jego cena będą dokładnie takie same dla klienta lokalnego i dla Polaka.

Dokładnie taka sama będzie również cena transportu, jeśli klientowi lokalnemu zamarzy się odebrać towar loco Polska (bo akurat tam wyjechał na długie wakacje).

Więc gdzie tu dyskryminacja?

Chyba Pan nie chce obrazić naszej kochanej Unii Europejskiej sugerując, że tam już tak dokumentnie zwariowali, że będą zmuszać ludzi do wysyłania wszystkiego podług najtańszej możliwej taryfy - jak do lokalsa po drugiej stronie ulicy?


PS. Czy to nie Pan pisał nie tak dawno, że lepiej, jeśli to forum będzie "wolne od polityki"? A teraz jak gdyby nigdy nic obszernie cytuje Pan dokument jak najbardziej polityczny. Proszę mi to wyjaśnić.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 04 Grudzień 2018, 00:35:19
należy wskazać, że tak banalne "patenty" nie są w stanie przejść.

Ależ zawarcie transakcji a opłata za dostarczenie przedmiotu transakcji to dwie różne sprawy! Dostępność towaru oraz jego cena będą dokładnie takie same dla klienta lokalnego i dla Polaka.

Dokładnie taka sama będzie również cena transportu, jeśli klientowi lokalnemu zamarzy się odebrać towar loco Polska (bo akurat tam wyjechał na długie wakacje).

Więc gdzie tu dyskryminacja?

Chyba Pan nie chce obrazić naszej kochanej Unii Europejskiej sugerując, że tam już tak dokumentnie zwariowali, że będą zmuszać ludzi do wysyłania wszystkiego podług najtańszej możliwej taryfy - jak do lokalsa po drugiej stronie ulicy?

Obawiam się, że nie zrozumiał Pan istoty sprawy. Te same warunki należy rozumieć w ten sposób, że dla każdego klienta możliwa jest np. dostawa paczką UPC. Oczywiście na dłuższym dystansie cena może być wyższa, bo to jest uzasadnione. Nieuzasadnione będzie zróżnicowanie które narzuci klientowi z określonego kraju lub krajów dodatkowe warunki, które nie są konieczne dla obywateli innych krajów, czyli właśnie Pański patent na dodatkową obstawę, dodatkowe ubezpieczenie, etc.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 04 Grudzień 2018, 01:11:57
Obawiam się, że nie zrozumiał Pan istoty sprawy. Te same warunki należy rozumieć w ten sposób, że dla każdego klienta możliwa jest np. dostawa paczką UPC.

W tym, co Pan zacytował, niczego takiego nie ma. To tylko Pańska fantazja.

A dlaczego akurat paczką UPC (UPS?), a nie gołębiem pocztowym? Kto o tym ma decydować? Urzędnik?

A co jeśli w ofercie będą dwie opcje: odbiór osobisty i kurier za 500 funtów? Te same dla każdego.

A czy do paczki zagranicznej mogę doliczyć opłatę manipulacyjną za trudy pakowania i nadawania oraz stres, czy też Unia zmusi mnie do pracy za darmo albo (wzorem Dioklecjana) ogłosi rejestr cen maksymalnych?

Jak ktoś się uprze, to ze sformułowania "równy dostęp" może sobie wyfantazjować, że również ceny przesyłki mają być dla każdego równe, bo "cenę transportu" jak najbardziej można potraktować jako czynnik wyznaczający dostępność.

W pewnych wypadkach jest to wręcz czynnik determinujący. Jeśli monetka kosztuje 5 euro, to przecież dostęp do niej nie jest równy w wypadku lokalsa, który odbierze ją za darmo, lokalsa, który dostanie ją pocztą za 3 euro i zagraniczniaka, który dostanie ją pocztą za 10 euro.

Jak równość to równość.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: J.H. 04 Grudzień 2018, 08:25:34
Mam nadzieję, że Panowie z czystej nudy i czysto teoretycznie prowadzą tę dywagację.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że już ładnych parę lat temu prawo zagrzmiało, iż surowo zabrania się w ogłoszeniach o pracę wskazywać płeć osoby poszukiwanej. Skutek- żaden.
Takich 'praw', które wszyscy mają w ostatnich odcinkach przewodu pokarmowego, jest bez liku.
Prawa unijne mają szczególną skłonność do samoumieszczania się w tym towarzystwie.

Więc raczej nie ma się czym przejmować.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 04 Grudzień 2018, 10:46:42
Obawiam się, że nie zrozumiał Pan istoty sprawy. Te same warunki należy rozumieć w ten sposób, że dla każdego klienta możliwa jest np. dostawa paczką UPC.

W tym, co Pan zacytował, niczego takiego nie ma. To tylko Pańska fantazja.


To się interpretacja prawa. Fantazją jest opłata za stres związany z pakowaniem. Przypuszczam, że większość czytelników forum zrozumiała istotę cytowanego przepisu, więc pozwolę sobie już więcej nie tłumaczyć.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 04 Grudzień 2018, 14:15:24
To się interpretacja prawa.

Ależ nie, to tylko zadziałała Pańska wyobraźnia. Zacytował Pan wyjątkowo mętne prawo, złożone z niejasnych ogólników, toteż nie zaskakuje mnie, że nie potrafi Pan konkretnie odpowiedzieć na ani jedno z moich pytań, które - zgadzam się - oscylują od podobnego, jak to prawo, surrealizmu do zwykłego małego realizmu. Pan nawet nie umie wskazać, skąd Pan wziął akurat tę paczkę.

Przypuszczam, że większość czytelników forum zrozumiała istotę cytowanego przepisu

Przypuszczam, że większość czytelników doskonale zrozumiała, że to kolejna unijna durnota (czemu dał wyraz Kolega J.H.), którą prawie nikt się nie przejmie, więc skutek będzie bliski zeru. Ciekawy jest jedynie obraz prawodawcy, który się z tego Rozporządzenia wyłania, a w którego wizji świata najwidoczniej wszyscy są potencjalnymi rasistami, nacjonalistami, faszystami, którzy tylko marzą o tym, by innych dyskryminować, więc trzeba temu z pompą "zapobiegać".

Oczywiście, zawsze można znaleźć kilka patologicznych przypadków ("umrę z głodu, a nie sprzedam Niemcowi"). Jednak zdecydowana większość sprzedawców ma na oku wyłącznie swój zarobek, toteż rozsądek nakazuje założyć, że jeśli komuś wolą nie sprzedawać, jakoś ograniczają swoją klientelę, to mają ku temu racjonalne powody. I tym powodom należałoby się przyjrzeć, zamiast zmuszać ludzi do zachowań nieracjonalnych (ulubione zajęcie każdej autorytarnej władzy).

Swoją drogą dziwię się, że Pan to Rozporządzenie unijnych totalitarystów w ogóle zacytował, ponieważ na jego tle nasza obecna władza (o której woli Pan nie dyskutować) wygląda jak uosobienie demokratycznych cnót i rozsądku.

No ale to już Pańska suwerenna decyzja  ;)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: cancan62 04 Grudzień 2018, 14:44:33
Nie wiem jaki ma sens podbne prawo. Dla mnie nie ma. Jak zauważono, sprzedawca ma na celu zarobienie pieniędzy i tylko to ma sens. Oprócz zarobku, a może w ramach zarobku, sprzedawca ma moralne i realne prawo chronić swój interes i jeśli n.p. 80% przesyłek do Rosji ginie bez śladu i trzeba je refundować, to w pewnym momencie ubezpieczenie zaczyna być nierentowne, więc zamiast główkować nad rozwiązaniem problemu, po prostu się decyduje nie słać do Rosji.
Embargo nie jest niczym nowym. US i inne organizacje stosują je od dawna.
Oczywiście są przypadki patologiczne, jak też opisano powyżej.
Są też przypadki nieuczciwych sprzedawców, sprzedających n.p. lewiznę i obawiających się, że ich fałszywki mogą zostać rozszyfrowane łatwiej n.p. w Polsce, więc tu nie wysyłają.
Myślę jednak, że chodzi o zapobieganie patologii, sposób nieudolny, raczej.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 04 Grudzień 2018, 22:23:08
Ależ nie, to tylko zadziałała Pańska wyobraźnia. Zacytował Pan wyjątkowo mętne prawo, złożone z niejasnych ogólników, toteż nie zaskakuje mnie, że nie potrafi Pan konkretnie odpowiedzieć na ani jedno z moich pytań, które - zgadzam się - oscylują od podobnego, jak to prawo, surrealizmu do zwykłego małego realizmu. Pan nawet nie umie wskazać, skąd Pan wziął akurat tę paczkę.

Jeśli dla Pana jest niejasne, to warto skorzystać z pomocy kogoś dla kogo jest to prostsze. Starałem się pomóc, ale Pan tej pomocy nie przyjmuje. Nie widzę więc powodu, żebym miał się Panu napraszać. Fakt, że Panu nie odpowiedziałem nie oznacza, że nie potrafię. W mojej ocenie Pańska polemika nie zmierza do wyjaśnienia problemu, więc zdecydowałem się nie odpowiadać na Pańskie wątpliwości interpretacyjne.

Ciekawy jest jedynie obraz prawodawcy, który się z tego Rozporządzenia wyłania, a w którego wizji świata najwidoczniej wszyscy są potencjalnymi rasistami, nacjonalistami, faszystami, którzy tylko marzą o tym, by innych dyskryminować, więc trzeba temu z pompą "zapobiegać". Oczywiście, zawsze można znaleźć kilka patologicznych przypadków ("umrę z głodu, a nie sprzedam Niemcowi"). Jednak zdecydowana większość sprzedawców ma na oku wyłącznie swój zarobek, toteż rozsądek nakazuje założyć, że jeśli komuś wolą nie sprzedawać, jakoś ograniczają swoją klientelę, to mają ku temu racjonalne powody.

Wśród praktyk dyskryminacyjnych można się spotkać nie tylko z kwestią odmowy sprzedaży, ale także różnicowania cen sprzedaży do innych krajów. Dzięki omawianym przepisom będzie miał Pan prawo zamówić towar w tym kraju, gdzie cena będzie dla Pana najkorzystniejsza. Praktyka pokazuje, że często wyższe ceny stosowane są na rynkach gorzej rozwiniętych. Producenci celowo w umowach z dystrybutorami ograniczają możliwość sprzedaży do określonego kraju żeby kontrolować ceny na poszczególnych rynkach. Oczywiście nie jest to przypadek rynku antyków, bo tu każdy przedmiot jest mniej lub bardziej indywidualny, a ograniczenia w eksporcie wynikają z zupełnie innych przepisów, dotyczących ochrony zabytków.

Swoją drogą dziwię się, że Pan to Rozporządzenie unijnych totalitarystów w ogóle zacytował, ponieważ na jego tle nasza obecna władza (o której woli Pan nie dyskutować) wygląda jak uosobienie demokratycznych cnót i rozsądku.

No ale to już Pańska suwerenna decyzja  ;)

Zacytowałem, ponieważ dyskusja zmierzała w stronę komentowania przepisów, których nikt nie czytał. Łatwo jest krytykować prawo, trudniej robić to konstruktywnie.

O władzy w Polsce dyskutuję, ale nie na tym forum. Przecież nawet Pana do takiej dyskusji zaprosiłem tyle, że przy kawie :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 04 Grudzień 2018, 22:33:32
Myślę jednak, że chodzi o zapobieganie patologii, sposób nieudolny, raczej.

Nie wiem czy jest sens oceniać skuteczność przepisów po kilku dniach od ich wprowadzenia. Tym bardziej, że omawiane rozporządzenie nie jest kierowane tylko i wyłącznie do tzw. "handlu", ale także do państw członkowskich na które nakłada obowiązek wprowadzenia przepisów, które zapewnią zakaz stosowania dyskryminacyjnych praktyk i adekwatnych sposobów ich egzekwowania.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 04 Grudzień 2018, 23:05:58
Jeśli dla Pana jest niejasne, to warto skorzystać z pomocy kogoś dla kogo jest to prostsze. Starałem się pomóc, ale Pan tej pomocy nie przyjmuje. Nie widzę więc powodu, żebym miał się Panu napraszać. Fakt, że Panu nie odpowiedziałem nie oznacza, że nie potrafię. W mojej ocenie Pańska polemika nie zmierza do wyjaśnienia problemu, więc zdecydowałem się nie odpowiadać na Pańskie wątpliwości interpretacyjne.

Pana powyższy wywód jest równie mętny, jak to Rozporządzenie. Zaczyna Pan od tego, że jakoby chce mi pomóc, po czym oświadcza Pan, że odpowiedzi mi nie udzieli. I to Pan nazywa pomocą?

Bo jak na razie niczego Pan nie wyjaśnił, a jedynie wygłosił apodyktyczne oświadczenie, którego podstaw nie chce Pan zdradzić, więc mógłbym je przyjąć jedynie na wiarę. Ale ja, niestety, jestem niewierzący...

Nb. ta Pańska praktyka dyskryminacyjna ("więc zdecydowałem się nie odpowiadać") wśród wywodów o zapobieganiu dyskryminacji przez tych, co zdecydowali się komuś tam nie sprzedawać, wygląda co najmniej osobliwie.  :)


Wśród praktyk dyskryminacyjnych można się spotkać nie tylko z kwestią odmowy sprzedaży, ale także różnicowania cen sprzedaży do innych krajów.

I naprawdę Pan uważa, że robią to złośliwie, żeby mniej sprzedać, ale za to kogoś sobie "podyskryminować"?

Producenci celowo w umowach z dystrybutorami ograniczają możliwość sprzedaży do określonego kraju żeby kontrolować ceny na poszczególnych rynkach.

A cóż to za satysfakcja dla producenta, że "kontroluje ceny", jeśli wskutek tego mniej sprzedaje?

Owszem, czasem producent różnicuje ceny na różnych rynkach, bo różne jest tam ryzyko handlowe. Albo na przykład dlatego że razem z towarem sprzedaje także obsługę gwarancyjną i pogwarancyjną, a to na małym rynku kosztuje drożej, jeśli ma być odpowiedniej jakości (a kiepska jakość uderza w markę). Nie opłaca się tam utrzymywać serwisów, trzeba np. produkt od razu wymieniać na nowy (co zwiększa koszta) etc. etc. Jest to zachowanie racjonalne.

Czy uważa Pan, że należy takie racjonalne zachowania tępić w imię jakieś fanatycznej "antydyskryminacyjnej" ideologii?

Poza tym producent z pewnością na te nonsensy racjonalnie zareaguje i zredukuje koszty obsługi. Więc co z tego, że będziemy kupować towar X za cenę taką samą (wyjściowo, bo dojdą jeszcze lokalne narzuty) jak w kraju producenta, skoro potem na naprawę czy wymianę gwarancyjną pechowcy będą czekali miesiącami.

Producent ma wiele sposobów, żeby zniechęcić do kupna towaru, do którego miałby potem (zgodnie z jakimiś pomysłami fanatyków) dokładać.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: jmskelnik 04 Grudzień 2018, 23:15:23
Pana powyższy wywód jest równie mętny, jak to Rozporządzenie. Zaczyna Pan od tego, że jakoby chce mi pomóc, po czym oświadcza Pan, że odpowiedzi mi nie udzieli. I to Pan nazywa pomocą?

Bo jak na razie niczego Pan nie wyjaśnił, a jedynie wygłosił apodyktyczne oświadczenie, którego podstaw nie chce Pan zdradzić, więc mógłbym je przyjąć jedynie na wiarę. Ale ja, niestety, jestem niewierzący...

Nb. ta Pańska praktyka dyskryminacyjna ("więc zdecydowałem się nie odpowiadać") wśród wywodów o zapobieganiu dyskryminacji przez tych, co zdecydowali się komuś tam nie sprzedawać, wygląda co najmniej osobliwie.  :)

Przepraszam, ale nie mam tyle wolnego czasu co Pan i nie bawi mnie przeciąganie liny w internecie. Gaszę światło. Do widzenia :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 04 Grudzień 2018, 23:47:05

Wśród praktyk dyskryminacyjnych można się spotkać nie tylko z kwestią odmowy sprzedaży, ale także różnicowania cen sprzedaży do innych krajów.

I naprawdę Pan uważa, że robią to złośliwie, żeby mniej sprzedać, ale za to kogoś sobie "podyskryminować"?

Producenci celowo w umowach z dystrybutorami ograniczają możliwość sprzedaży do określonego kraju żeby kontrolować ceny na poszczególnych rynkach.

A cóż to za satysfakcja dla producenta, że "kontroluje ceny", jeśli wskutek tego mniej sprzedaje?
 
Z całym szacunkiem, ale widać że są Panu kompletnie obce zasady panujące na rynku, mam na myśli handel międzynarodowy.
Proszę Pana, producenta interesuje za ile sprzedaje, nie ile sprzedaje, stąd ograniczenia wprowadzane na pewne rynki by sztucznie podbić cenę, towar który staje "reglamentowany" uzyskuje wyższą cenę, producent odnotowuje większy zysk, mniejszym nakładem pracy.
Zauważa już pan że można sprzedając mniej zarabiać więcej? :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 05 Grudzień 2018, 00:22:22
nie bawi mnie przeciąganie liny w internecie. Gaszę światło. Do widzenia :)

I tacy to są ci zwolennicy walki z dyskryminacją. Tylko się z nimi nie zgodzić, to zaraz dyskryminują i odwracają się plecami :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 05 Grudzień 2018, 00:37:50
Z całym szacunkiem, ale widać że są Panu kompletnie obce zasady panujące na rynku, mam na myśli handel międzynarodowy. Proszę Pana, producenta interesuje za ile sprzedaje, nie ile sprzedaje, stąd ograniczenia wprowadzane na pewne rynki by sztucznie podbić cenę, towar który staje "reglamentowany" uzyskuje wyższą cenę, producent odnotowuje większy zysk, mniejszym nakładem pracy.
Zauważa już pan że można sprzedając mniej zarabiać więcej? :)

Z całym szacunkiem, ale pisze Pan okropne nonsensy. Według tego rozumowanie (nieważne, ile się sprzedaje), każdy producent powinien produkować stosunkowo niewiele, za to jak najdrożej. Gdyby miał Pan rację, to wszyscy powinni "reglamentować" wszystko i "sztucznie" podbijać ceny. No bo skoro to taka przyjemna i łatwa droga do zysku...

Ale takie coś przejdzie wyłącznie w wypadku nielicznych (w sensie udziału w globalnej produkcji) snobistycznych towarów (torebka od X, krawat od Y) -  co zresztą zaraz uzupełniane bywa przez konkurencję z szarej strefy podróbkami, czasem tandetnymi, czasem trudnymi do odróżnienia.

Podbijanie cen na diamentowe kolie, suknie z kolekcji wielkich projektantów czy limitowane serie luksusowych samochodów wygląda efektownie, ale to margines marginesu realnej gospodarki.

Chińczycy podbili świat masową produkcją towarów po konkurencyjnie niskich cenach, i jeśli nie chce Pan wierzyć mnie, to niech Pan uwierzy im oraz ich wzrostowi gospodarczemu.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 05 Grudzień 2018, 01:10:37
Z całym szacunkiem, ale widać że są Panu kompletnie obce zasady panujące na rynku, mam na myśli handel międzynarodowy. Proszę Pana, producenta interesuje za ile sprzedaje, nie ile sprzedaje, stąd ograniczenia wprowadzane na pewne rynki by sztucznie podbić cenę, towar który staje "reglamentowany" uzyskuje wyższą cenę, producent odnotowuje większy zysk, mniejszym nakładem pracy.
Zauważa już pan że można sprzedając mniej zarabiać więcej? :)

Z całym szacunkiem, ale pisze Pan okropne nonsensy. Według tego rozumowanie (nieważne, ile się sprzedaje), każdy producent powinien produkować stosunkowo niewiele, za to jak najdrożej. Gdyby miał Pan rację, to wszyscy powinni "reglamentować" wszystko i "sztucznie" podbijać ceny. No bo skoro to taka przyjemna i łatwa droga do zysku...

Ale takie coś przejdzie wyłącznie w wypadku nielicznych (w sensie udziału w globalnej produkcji) snobistycznych towarów (torebka od X, krawat od Y) -  co zresztą zaraz uzupełniane bywa przez konkurencję z szarej strefy podróbkami, czasem tandetnymi, czasem trudnymi do odróżnienia.

Podbijanie cen na diamentowe kolie, suknie z kolekcji wielkich projektantów czy limitowane serie luksusowych samochodów wygląda efektownie, ale to margines marginesu realnej gospodarki.


Chińczycy podbili świat masową produkcją towarów po konkurencyjnie niskich cenach, i jeśli nie chce Pan wierzyć mnie, to niech Pan uwierzy im oraz ich wzrostowi gospodarczemu.
Proszę Pana, znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych....i do tego typu towarów odnosił się mój wpis.
( prawdopodobnie przez nieuwagę powyżej przyznał mi Pan rację-vide towary luksusowe)

Natomiast podróbki, jak i chińska tandeta jest poza kręgiem moich zainteresowań.
I chcę zauważyć że to nie ja piszę nonsensy, ale to pan wprowadził od pierwszego posta pierwiastek  nonsensu do całej dyskusji, i stara się Pan rozmyć temat bezsensownymi uwagami....


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 05 Grudzień 2018, 03:01:08
Proszę Pana, znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych....i do tego typu towarów odnosił się mój wpis.

A więc brnie Pan dalej...

Proszę mi zatem łaskawie wytłumaczyć, jakich to "producentów", jakie "rynki" i jaki "nakład pracy" miał Pan na myśli pisząc zdanie:

Cytuj
Proszę Pana, producenta interesuje za ile sprzedaje, nie ile sprzedaje, stąd ograniczenia wprowadzane na pewne rynki by sztucznie podbić cenę, towar który staje "reglamentowany" uzyskuje wyższą cenę, producent odnotowuje większy zysk, mniejszym nakładem pracy.

Naprawdę myślał Pan o numizmatyce i handlu starymi monetami? Wolne żarty!


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 05 Grudzień 2018, 10:03:01
znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych....
- Obywatelu treswirze monetarny, dobijcie no trochę tych rzadkich aureusów, będzie w sam raz na gladiatorski show z okazji black frajdej. Specyfikację wedle numeracji RIC wyda wam officjum a rationibus.
- Ta jest, wasze imperatorsko-augustowskie wieliczestwo! Tyle, że my nie żyjemy, a z mennicy została sama podmurówka...
- Marudzicie, marudzicie, rynek ma zapotrzebowanie. Do roboty!


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 05 Grudzień 2018, 10:06:20
Proszę Pana, znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych....i do tego typu towarów odnosił się mój wpis.

A więc brnie Pan dalej...

Proszę mi zatem łaskawie wytłumaczyć, jakich to "producentów", jakie "rynki" i jaki "nakład pracy" miał Pan na myśli miał Pan na myśli pisząc zdanie:

Cytuj
Proszę Pana, producenta interesuje za ile sprzedaje, nie ile sprzedaje, stąd ograniczenia wprowadzane na pewne rynki by sztucznie podbić cenę, towar który staje "reglamentowany" uzyskuje wyższą cenę, producent odnotowuje większy zysk, mniejszym nakładem pracy.

Proszę bardzo:
Marka zegarkowa "Rolex", dzienna produkcja to około 1 000 000 sztuk.
Proszę udać się z gotówką  powiedzmy 50.000 tysięcy do sklepu o kupić dowolny model (w Polsce)....
Usłyszy Pan: "Proszę wpłacić zaliczkę, a w zamian wciągniemy pana na listę oczekujących, oczywiście cena końcowa będzie inna niż dziś, ale ...
A ile będę czekał?
W zależności od modelu do...3 lat"

A wystarczy udać się do powiedzmy Berlina i nabyć "od ręki" wybrane modele, no i jeszcze można negocjować cenę.....


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 05 Grudzień 2018, 10:11:34
znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych....
- Obywatelu treswirze monetarny, dobijcie no trochę tych rzadkich aureusów, będzie w sam raz na gladiatorski show z okazji black frajdej. Specyfikację wedle numeracji RIC wyda wam officjum a rationibus.
- Ta jest, wasze imperatorsko-augustowskie wieliczestwo! Tyle, że my nie żyjemy, a z mennicy została sama podmurówka...
- Marudzicie, marudzicie, rynek ma zapotrzebowanie. Do roboty!
Czepiacie się obywatelu, i macie krótki wzrok jak widzicie tylko aureusy.... :D
Ale przecież macie dobry wzrok!
Co z wami? ;D


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 05 Grudzień 2018, 16:47:22
Proszę bardzo:
Marka zegarkowa "Rolex", dzienna produkcja to około 1 000 000 sztuk.
Proszę udać się z gotówką  powiedzmy 50.000 tysięcy do sklepu o kupić dowolny model (w Polsce)....
Usłyszy Pan: "Proszę wpłacić zaliczkę, a w zamian wciągniemy pana na listę oczekujących, oczywiście cena końcowa będzie inna niż dziś, ale ...

Rzecz anegdotyczna i kompletnie nieistotna z punktu widzenia gospodarki światowej i handlu międzynarodowego.

Już nie muszę chyba dodawać, że nie mająca nic wspólnego z numizmatyką i zagadnieniami poruszanymi na tym forum.

Natomiast Pańska pierwsza odpowiedź miała charakter generalizujący ("widać że są Panu kompletnie obce zasady panujące na rynku, mam na myśli handel międzynarodowy") i była odpowiedzią na mój post dotyczący tego, co dzieje się w głównym nurcie gospodarki światowej - a w tym wypadku takie anegdotki nie są żadnym argumentem.

Być może Pan prywatnie - jako bogacz, dla którego chińska produkcja to tylko paskudna tandeta - zainteresowany jest głównie Rolexami, kreacjami od Diora i nerwowo czeka Pan w kolejce na swojego Maybacha Exelero. Proszę jednak przyjąć do wiadomości, że są to zmartwienia nieznane 99% ludzi na tym świecie  :)


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 05 Grudzień 2018, 17:09:26
Proszę bardzo:
Marka zegarkowa "Rolex", dzienna produkcja to około 1 000 000 sztuk.
Proszę udać się z gotówką  powiedzmy 50.000 tysięcy do sklepu o kupić dowolny model (w Polsce)....
Usłyszy Pan: "Proszę wpłacić zaliczkę, a w zamian wciągniemy pana na listę oczekujących, oczywiście cena końcowa będzie inna niż dziś, ale ...

Rzecz anegdotyczna i kompletnie nieistotna z punktu widzenia gospodarki światowej i handlu międzynarodowego.

Już nie muszę chyba dodawać, że nie mająca nic wspólnego z numizmatyką i zagadnieniami poruszanymi na tym forum.

Natomiast Pańska pierwsza odpowiedź miała charakter generalizujący ("widać że są Panu kompletnie obce zasady panujące na rynku, mam na myśli handel międzynarodowy") i była odpowiedzią na mój post dotyczący tego, co dzieje się w głównym nurcie gospodarki światowej - a w tym wypadku takie anegdotki nie są żadnym argumentem.

Być może Pan prywatnie - jako bogacz, dla którego chińska produkcja to tylko paskudna tandeta - zainteresowany jest głównie Rolexami, kreacjami od Diora i nerwowo czeka Pan w kolejce na swojego Maybacha Exelero. Proszę jednak przyjąć do wiadomości, że są to zmartwienia nieznane 99% ludzi na tym świecie  :)
Szanowny Panie kolego, to był tylko jednostkowy przykład, poprosił pan,  odpowiedziałem,  nie sądził Pan chyba ze na pańskie pytanie napiszę eleborat wielkości pracy doktorskiej, wyjaśniający jakimi mechanizmami rządzi się swiatowy handel?

(Nie)Stety nie jestem bogaczem, i z tego powodu nie stać mnie na cbińską tandetę, staram się otaczać tylko przedmiotam wykonanymi solidnie.
Dodatkowo nie "marudzę' jak bogacze którzy najpierw przenieśli produkcję do Chin by obniżyć koszty i zarabiać krocie, by teraz "płakać' na zastój w gospodarce bo Chińczycy 'się naumieli" i zalali rynek swoimi towarami....

Na koniec dodam że deprecjonowanie rozmówcy stwierdzeniami typu "anegdotki"itp nie pomagają w kulturalnej rozmowie.



Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 05 Grudzień 2018, 18:37:26
Na koniec dodam że deprecjonowanie rozmówcy stwierdzeniami typu "anegdotki"itp nie pomagają w kulturalnej rozmowie.

Jeszcze raz powtarzam: podał Pan przykład, który nijak ma się do globalnego "handlu międzynarodowego". Jest tylko anegdotką dotyczącą wąziutkich obrzeży tego handlu.

Dziwne, że dostrzega Pan "deprecjonowanie rozmówcy" w niewinnym słowie 'anegdotka', a nie dostrzega Pan takiego deprecjonowania np. w gołosłownym stwierdzeniu "stara się Pan rozmyć temat bezsensownymi uwagami...."

Czy Pan uważa, że Panu wolno więcej? Pan może nazywać moje wypowiedzi "bezsensownymi uwagami", a je nie mam prawa użyć słowa 'anegdotka'? Dziwne ma Pan pojęcie o kulturalnej rozmowie.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 05 Grudzień 2018, 18:51:26
Bez obrazy, ale nie chce mi się dzielić włosa na czworo, tym bardziej że nic konstruktywnego z tego nie wynika.
Dziękuję za wymianę mysli.
Miłego wieczoru.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 06 Grudzień 2018, 07:17:33
macie krótki wzrok jak widzicie tylko aureusy.... :D
Równie dobrze może Pan sobie tam wstawić monety z dowolnego przedziału wieków. Tak to działa. Nie ma "producenta" po czasie, w którym rzeczywisty emitent odejdzie w niebyt, itp, itd. Ale żeby do tego dojść, musi Pan przestać myśleć o monetach jak o zegarkach.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 06 Grudzień 2018, 11:15:52
macie krótki wzrok jak widzicie tylko aureusy.... :D
Równie dobrze może Pan sobie tam wstawić monety z dowolnego przedziału wieków. Tak to działa. Nie ma "producenta" po czasie, w którym rzeczywisty emitent odejdzie w niebyt, itp, itd. Ale żeby do tego dojść, musi Pan przestać myśleć o monetach jak o zegarkach.
Nie myślę w ten sposób.

By usystematyzować naszą rozmowę przypomnę że w pierwszym poście tematu zawarłem tylko  informację dotyczącą nowego prawa,  bez jego oceny.

To że rozmowa skierowała się na inne płaszczyzny, momentami absurdalne, nie jest moją zasługą.
Ktoś wspomniał o przedmiotach luksusowych- ubraniach, samochodach, biżuterii itd, to pozwoliłem sobie wspomnieć o zegarkach.

Wracając do monet, jako mało doświadczony zapytam- czy nikt nie jest właścicielem powiedzmy znaków graficznych znajdujących się na monetach II RP , i czy w związku z tym każdy może produkować na prawo i lewo falsyfikaty zgodnie z literą prawa i sprzedawać je w sieci jako "kopie"?


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 06 Grudzień 2018, 12:42:30
To że rozmowa skierowała się na inne płaszczyzny, momentami absurdalne, nie jest moją zasługą.
Bo ja wiem... w pewnym momencie to Pan zaliczył monety pomiędzy drogie zegarki i samochody. Cyt. "znajdujemy się na forum numizmatycznym, a więc "sprawa" dotyczy swego rodzaju przedmiotów luksusowych". Ale zostawmy to, to są naprawdę różne rynki.

nikt nie jest właścicielem powiedzmy znaków graficznych znajdujących się na monetach II RP , i czy w związku z tym każdy może produkować na prawo i lewo falsyfikaty zgodnie z literą prawa i sprzedawać je w sieci jako "kopie"?
Z punktu widzenia prawnego są to tylko znaki pieniężne nie będące przedmiotem jakiegokolwiek obiegu, podobnie jak rzymskie denary, ryskie szelągi z XVII w., ateńskie drachmy z sówką, praskie grosze itp, itd. Dlaczego ktoś miałby chronić ich dalszą produkcję? Poza tym w większości przypadków emitent nie ma żadnej ciągłości prawnej do czasów obecnych.

Co innego próby wpuszczania do obiegu jako obecnie obowiązujące, ale to zupełnie inny temat. Poza tym czy będę próbował zapłacić prawdziwą 500-tką z Kościuszką, czy taką którą sobie sam wydrukowałem, będzie to ten sam paragraf.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 06 Grudzień 2018, 14:21:35
nikt nie jest właścicielem powiedzmy znaków graficznych znajdujących się na monetach II RP , i czy w związku z tym każdy może produkować na prawo i lewo falsyfikaty zgodnie z literą prawa i sprzedawać je w sieci jako "kopie"?
Z punktu widzenia prawnego są to tylko znaki pieniężne nie będące przedmiotem jakiegokolwiek obiegu, podobnie jak rzymskie denary, ryskie szelągi z XVII w., ateńskie drachmy z sówką, praskie grosze itp, itd. Dlaczego ktoś miałby chronić ich dalszą produkcję? Poza tym w większości przypadków emitent nie ma żadnej ciągłości prawnej do czasów obecnych.
Rozumiem.
A czemu chronić ich dalszą produkcję?, a np z przyzwoitości ( mam na myśli II RP).
Czym innym (i zrozumiałym ) jest to:

"W Mennicy Państwowej w październiku 1988 roku, z okazji 70. rocznicy odzyskania niepodległości, wybito, stemplami wykonanymi z zachowanych w Gabinecie Numizmatycznym mennicy oryginalnych matryc, kopię monety 2 złote 1936 Józef Piłsudski. Replika ma dokładnie te same parametry co oryginał, z tym że wybito ją z rantem gładkim i napisem KOPIA na rewersie"

A czym innym chiński bubel garażowy.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski 06 Grudzień 2018, 15:41:33
Ale żeby do tego dojść, musi Pan przestać myśleć o monetach jak o zegarkach.

Ja naturalnie wziąłem pod uwagę fakt, że Kolega Yoda jest zapalonym zegarkowiczem, ale nawet w wypadku zegarków "handel zagraniczny" wygląda w ponad 95% tak, że kupuje się je od ręki, bez żadnych "reglamentacji", "sztucznego" podbijania cen etc., a tylko wąski margines zegarków ekskluzywnych wyłamuje się (nieco) z normalnych rynkowych reguł.

Chętnie słucham, kiedy Kolega Yoda opowiada o tych luksusowych zegarkach, bo wierzę, że się na tym zna, ale kiedy próbuje mi wmówić, że cały handel zagraniczny działa właśnie tak, jak ten wąziutki ryneczek (o czym rzekomo nie mam pojęcia), to trudno mi nie zareagować na takie niedorzeczności.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 06 Grudzień 2018, 16:34:58
Ale żeby do tego dojść, musi Pan przestać myśleć o monetach jak o zegarkach.

Ja naturalnie wziąłem pod uwagę fakt, że Kolega Yoda jest zapalonym zegarkowiczem, ale nawet w wypadku zegarków "handel zagraniczny" wygląda w ponad 95% tak, że kupuje się je od ręki, bez żadnych "reglamentacji", "sztucznego" podbijania cen etc., a tylko wąski margines zegarków ekskluzywnych wyłamuje się (nieco) z normalnych rynkowych reguł.

Chętnie słucham, kiedy Kolega Yoda opowiada o tych luksusowych zegarkach, bo wierzę, że się na tym zna, ale kiedy próbuje mi wmówić, że cały handel zagraniczny działa właśnie tak, jak ten wąziutki ryneczek (o czym rzekomo nie mam pojęcia), to trudno mi nie zareagować na takie niedorzeczności.

Prawdopodobnie żle się wyraziłem, lub żle zostałem zrozumiany, wcale nie uważam że cały handel tak wygląda, podałem tylko przykład branży mi znanej, a raczej jak pan słusznie zauważył, jego fragmentu.
Nie oznacza to ani że tak się dzieje w innych sferach, ani nie przeczy.

Co do rynku handlu zegarkami, prym wiodą jak powszechnie wiadomo szwajcarzy, poza firmami które można zliczyć na palcach jednej ręki, reszta "manipuluje nabywcami".

Federacja Szwajcarskiego Przemysłu Zegarmistrzowskiego podaje, że zegarek spełnia warunki „swiss made” (synonim jakości) gdy:

mechanizm zegarka jest szwajcarski,
zegarek został złożony w Szwajcarii,
producent przeprowadził kontrolę końcową w Szwajcarii,
co najmniej 60% kosztów produkcji wygenerowano w Szwajcarii.

Mechanizm spełnia warunki „swiss made” gdy:

został zmontowany w Szwajcarii,
został sprawdzony przez producenta w Szwajcarii,
co najmniej 60% kosztów produkcji wygenerowano w Szwajcarii,
co najmniej 50% wartości wszystkich części składowych, z wyłączeniem kosztów montażu pochodzi ze Szwajcarii.

Ponadto zastosowanie mają dodatkowe kryteria:

wyłącznie części, które zostały sprawdzone przez producenta w Szwajcarii i z których co najmniej 60% kosztów wytworzenia zostało wygenerowanych w Szwajcarii mogą być traktowane jako szwajcarskie części składowe,
koszt montażu może zostać uwzględniony, gdy procedura certyfikacyjna określona w umowie międzynarodowej gwarantuje, że z powodu ścisłej współpracy przemysłowej części składowe zagraniczne stanowią jakościowy odpowiednik części szwajcarskich.

Koperta zegarka spełnia warunki „swiss made” gdy:

została poddana w Szwajcarii co najmniej jednej istotnej operacji produkcyjnej: tłoczenie, toczenie lub polerowanie,
została poskładana i sprawdzona w Szwajcarii,
co najmniej 60% kosztów produkcji wygenerowano w Szwajcarii.
Nakłady związane z kosztami produktów naturalnych i surowców wtórnych nie występujących w kraju pochodzenia w dostatecznej ilości, kosztów logistyki (pakowania i transportu), dystrybucji oraz marketingu, koszty komercjalizacji, takie jak koszty promocji i obsługi posprzedażnej, a także koszty baterii nie będą podlegać wliczeniu w ogólny koszt wytworzenia.

I takim oto sposobem wytwarzając elementy  w  Azji, zatrudniając tam jednego "szwajcarskiego konsultanta" i składając go w Szwajcarii dokładając np polerowanie koperty ;D  , wykorzystując różnice w cenie wytworzenia elementów i stawki godzinowej za pracę wykonany w Chinach zegarek zgodnie z prawem nabiera "Szwajcarskości" :(

A póżniej my, klienci widzimy reklamy w salonach , czy jak ostatnio modne przy wydarzeniach sportowych w Tv -"transmisję sponsorował producent szwajcarskich zegarków marki XXXX".
Tylko one szwajcarskie nie sa.....a m y jesteśmy oględnie mówiąc "robieni w trąbę", by nie napisać- oszukiwani.


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: DzikiZdeb 06 Grudzień 2018, 17:07:03
mam na myśli II RP
Niech Pan się spróbuje oderwać od II RP. Wybito tam raptem kilkanaście różnych typów monet (pal licho, jak ten typ zdefiniujemy, co człowiek to inne rozumienie, dajmy na to że pomiędzy typami jest widoczna różnica - inny nominał, rysunek lub fragment rysunku, znak menniczy czy oficyny, ale już różnice napisowe czy inny rocznik to dalszy etap podziału katologowego), przy rzędzie wielkości ilości typów od początku bicia monet na świecie to bo ja wiem... 100 tysięcy, milion, 10 milinów?

Czym innym (i zrozumiałym ) jest (...) Replika (...) A czym innym chiński bubel garażowy.
Nie, to to samo. Bubel mający na celu odłów jelenia, nigdy nie będący pieniądzem. Co innego, gdyby wypuszczono w roku 1988 pięciozłotówkę o parametrach i wizerunku przedwojennych, bieżącej dacie, wybitą w mosiądzu manganowym (ówczesny standard) w nakładzie obiegowym. Nie obraził bym się też, gdyby zamiast obecnych, nijakich piątek wprowadzono przedwojenny rysunek z bieżącym datowaniem (bimetal i rozmiar mogłyby pozostać).

Generalnie zabranianie powielania wizerunków monet na innych monetach mogłoby doprowadzić do opłakanych skutków. Niektóre z nich są częścią naszej kultury i trudno sobie wyobrazić np. że Grecy nie mają obiegowej monety z sową kopiowaną z tetradrachm z czasów perykejskich, czy że Anglicy nie mają monety z wizerunkiem Brytanii skopiowanym z asa Hadriana z roku 119 (obecnie 50p).


Tytuł: Odp: Nowe "Prawo"
Wiadomość wysłana przez: Yoda 06 Grudzień 2018, 17:09:58
Ma Pan rację.