TPZN - Forum numizmatyczne

Pieniądz w Polsce => Od roku 1918 do dziś => PRL i IIIRP => Wątek zaczęty przez: nabializm w 10 Lipiec 2008, 00:34:02

Tytuł: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 10 Lipiec 2008, 00:34:02
Nie wiem czy każdy śledzi historię rodzimych medalierów, rzeźbiarzy.
[w najnowszym nr 7 (30) Zabytki heritage - Anna Rudzka przedstawia nam artykuł, Kopernik, rybak i łoś czyli o monetach Józefa Gosławskiego]
Mija 50 rocznica kiedy to w 1957 roku NBP ogłosiło konkurs na monetę, która miała zastąpić 2, 5 i 10 złotowe banknoty monetą metalową.



Józef Gosławski w 1958 po ogłoszeniu wyników w konkursie, dostał pierwszą nagrodę za monetę dziesięciozłotową z Mieszkiem i Dąbrówką, wybito stu złotówkę w srebrze na tysiąclecie państwa polskiego. Drugą nagrodę dostał za monetkę z kogutkami a również otrzymał aż cztery wyróżnienia za projekty monety dziesięciozłotowej z Kopernikiem,  pięciozłotowej z rybakiem, pięciozłotowej ze statkiem "Waryński" i dwu złotowej z łosiem.





Interesowałem się od dawna Stanisławem Szukalskim, moim ulubionym artystą, rzeźbiarzem międzywojennym. Podczas lektur biograficznych trafiłem na notkę
Cytuj
Szczep Rogate Serce - grupa artystyczna założona w 1929 przez wybitnego rzeźbiarza Stanisława Szukalskiego, skupiająca plastyków poszukujących inspiracji w kulturze dawnej słowiańszczyzny. Szczepowym zawołaniem grupy było hasło "Miłować, walczyć". Grupa działała do 1936 roku, organizując liczne wystawy na terenie całej Polski - publikując artykuły w pismach krajowych, wydając pocztówki z reprodukcjami swoich prac, oraz własny organ prasowy - pismo Krak. Do organizacji tej należeli również wybitny malarz i rzeźbiarz Wacław Boratyński z Ryglic znany rzeźbiarz i medalier - Józef Gosławski. Członkowie tej organizacji zamieniali swoje imiona na miana o brzmieniu bardziej słowiańskim

rok 2008 to setna rocznica urodzin Józefa Gosławskiego. urodził się 24 kwietnia 1908r w Polanówce na Lubelszczyźnie
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Gos%C5%82awski (http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Gos%C5%82awski)
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_goslawski_jozef_jan (http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_goslawski_jozef_jan)

fotki z WCN
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj w 10 Lipiec 2008, 10:32:09
W latach 70-tych biuletyn numizmatyczny ogłosił konkurs na anjpiekniejszą monetę polską powojenną, konkurs, a raczej ankieta, była przeprowadzona w ten sposób, że uczestnicy przysyłali do redakcji listy ze swoimi opiniami. Listy te były drukowane na łamach BN. Z listów tych wynika, że wszyscy zachwycali się własnie m.in. Mieszkiem i Dąbrówką, jest to dla mnie małe dzieło sztuki, projekt, który jest kompletny. Jest to jedyna moneta PRL, która mnie autentycznie zachwyca, jest kilka innych ciekawych wizerunkowo monet, ale ta jest szczególna, każdy detal w monecie ma swoją wymowę, silna postawa Mieszka, ciężki miecz, dziewczęca figura Dobrawy, a awers? pomysł z herbami - dla mnie mistrzostwo.
Natomiast o twórcy projektu nie wiedziałem niczego...
Swoją drogą 100 lecie urodzin takiego artysty winno byc chyba uhonorowane jakąś wystawą np. w Kazimierzu Dolnym, gdzie artysta przez wiele lat działał.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 02 Luty 2009, 15:49:18
Witam serdecznie

Apropos J.Gosławskiego. Czy zarówno awers jak i rewers zaprojektował Gosławski? Czy tylko I stronę???
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj w 02 Luty 2009, 17:50:06
Z tego co wiem, to zarówno awers jak i rewers są projektu J. Gosławskiego....
Ps. witamy serdecznie na forum...  ;)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Aston w 06 Czerwiec 2009, 23:55:22
Dla mnie sa to najpiekniejsze - jedyne - monety PRL - generalnie nie interesuje mnie PRL, ale mam nadzieje zebrac cala kolekcje monet z Mieszkiem i Dabrowka lacznie z probami niklowymi.

pozdrowienia
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 07 Czerwiec 2009, 12:12:40
Niebawem ukaże się książka poświecona życiu i twórczości J.Gosławskiego.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 07 Czerwiec 2009, 15:21:05
Bardzo się cieszę na tą wiadomość, proszę ogłosić jak już książka wyjdzie.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 07 Czerwiec 2009, 22:59:39
Kolekcje monet z Mieszkiem i Dabrowka lacznie ze WSZYSTKIMI probami bedzie cholernie ciezko skompletowac... ;)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 07 Czerwiec 2009, 23:12:51
Interesowałem się od dawna Stanisławem Szukalskim, moim ulubionym artystą, rzeźbiarzem międzywojennym.

To Pan pewnie już nawet w macimowie mówi? A tak bardziej serio: ma Pan może ostatnią książkę o Szukalskim autorstwa Lechosława Lameńskiego?


Cytuj
Szczep Rogate Serce [...] Członkowie tej organizacji zamieniali swoje imiona na miana o brzmieniu bardziej słowiańskim

Dużo z tego było śmiechu. Cytuję z jednej ze stron o Szukalskim:

Cytuj
najjaskrawszym wyrazem były złośliwości teatrzyku krakowskiego Tam-tam, kiedy poświęcił twórcy szczepu Rogate Serce "historyczny obrazek", wykpiwając "Montezumę Oszukalskiego", czyli Ducha Dynię, z jego prasłowiańskim rasizmem i wszystkimi akcesoriami programu, mającego podtekst o wymowie aż nadto politycznej. "Rzecz dzieje się w Smoczej Jamie w roku 1940", w scenie występuje Krak, Skorysyn z Pardubic, kró1 Popiel i "Twórczynownicy Szczepu: Jutrzyn, Wodostan, Pieprzywuj i in.".
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 07 Czerwiec 2009, 23:17:33
wszyscy zachwycali się własnie m.in. Mieszkiem i Dąbrówką, jest to dla mnie małe dzieło sztuki, projekt, który jest kompletny.

Moneta jest rzeczywiście bardzo ładna (stylistyka samego Szukalskiego jednak wyraźna...), ale proszę zwrócić uwagę na KOMPLETNY brak symboliki religijnej! Nawet tyciutkiego krzyżyczka ni ma! Można decyzję polityczną Mieszka o "podpięciu się" pod chrześcijańską Europę, uważać za decyzję zbawienną, można uważać i za katastrofę. Ale udawać, że w ogóle nie było sprawy...?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 07 Czerwiec 2009, 23:19:43
Dziwie sie, ze akurat Panu, Panie Lechu, ten marginalny szczegol mialby byc sola w oku...  8)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 07 Czerwiec 2009, 23:24:07
marginalny szczegol

Dlaczego "marginalny szczegół"? Prrzecież jeśli o Mieszku w ogóle pamiętamy i jest on pierwszym w poczcie królów (choć formalnie królem nie był), to właśnie z powodu tego "marginalnego szczegółu".
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 07 Czerwiec 2009, 23:38:52
monetka 100zł to projekt Gosławskiego

Szukalski coś tam zaprojektował ale nie miał szczęści by jego monety poszły w obieg.

Tak mam książkę Lameńskiego, grube tomiszcze , również mam Krak syn Ludoli wyd. Toporzeł, czytać to jest trudno, nie przebrnąłem... z tych klimatów narodowościowych mam jeszcze książeczkę Franciszek Frączek "SŁOŃCESŁAW". Ale o tym w moim dziale o inspiracjach jeszcze będzie.
http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,779.15.html (http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,779.15.html)

Ja z niecierpliwością czekam na książkę o Józefie Gosławskim!
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 07 Czerwiec 2009, 23:49:03
monetka 100zł to projekt Gosławskiego

Ale czy mylę się co do wpływów stylistyki Szukalskiego w tej konkretnej realizacji?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 07 Czerwiec 2009, 23:59:24
Cytuj
Ale czy mylę się co do wpływów stylistyki Szukalskiego w tej konkretnej realizacji?
w  żadnym wypadku Pan się nie myli, taki wpływ jest jak najbardziej ja też to widzę wyraźnie, tyle tylko że to tworzy Gosławski i on nie zamieścił symbolu krzyża. nie znamy werbalnego wpływu Szukalskiego na Gosławskiego. Ale w ich szczepie chrześcijaństwo jest złem, dlatego takiego motywu nie ujrzymy. Prędzej zobaczymy stylizowaną swastykę
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 08 Czerwiec 2009, 00:09:04
tyle tylko że to tworzy Gosławski i on nie zamieścił symbolu krzyża

A czy ja twierdziłem inaczej?

Ale w ich szczepie chrześcijaństwo jest złem, dlatego takiego motywu nie ujrzymy.

No i to jest właśnie przegięcie. Jeśli się czuje obrzydzenie do krzyża, to się nie portretuje faceta, który te obrzydłe krzyże pierwszy w Polsce zawiesił :-) Albo też się obrzydzenie przezwycięża i nie obraża na historię...
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 08 Czerwiec 2009, 14:11:22
Dlaczego "marginalny szczegół"? Prrzecież jeśli o Mieszku w ogóle pamiętamy i jest on pierwszym w poczcie królów (choć formalnie królem nie był), to właśnie z powodu tego "marginalnego szczegółu".

Niezupelnie sie zgadzam z taka interpretacja, choc moze mowiac "marginalny szczegol" myslimy kazdy cos innego... Faktem jest, ze chrzest Mieszka w 966 uznajemy symbolicznie za poczatek panstwowosci polskiej, ktorej 1000-lecie swietowalismy w 1966. Z cala pewnoscia widzial to w identyczny sposob i sam Mieszko, traktujac tak swoj sojusz z Czechami, jak swoje malzenstwo i wreszcie przyjecie chrztu w 966 za elementy ukladanki dyplomatycznej zmierzajacej do politycznego zrownania juz od dawna istniejacego panstwa polskiego z chrzescijanskimi monarchiami europejskimi. Chyba nie chcemy byc naiwni i zakladac, ze z czystego zachwytu wiara chrzescijanska narazilby sie na koniecznosc tlumienia buntow swojego narodu oraz na konflikt z odsunieta od wladzy kasta kaplanow. Takie byly czasy i posuniecie takie jak chrzest bylo akurat w danym momencie konieczne dla wiodacych celow politycznych. Gdyby dzis sie np. oddzielila od Rosji jakas mloda republika, powiedzmy szamanska (Chakazja albo cos takiego), na pewno nikt nie zwrocilby uwagi na to, jesliby symbolicznie przyjela chrzest - ale wszyscy od razu wpadliby w zachwyt, gdyby ONZ uznalo jej panstwowosc... Z kolei w 1966 klimat polityczny w Polsce nie sprzyjal popieraniu symboli chrzescijanskich np. na monetach panstwowych - tym niemniej w kontekscie wydarzenia historycznego, ktore swietowano(widzianego obiektywnie wlasnie w swietle, ktore nakreslilem), nie uwazam, ze nalezy akurat o to miec pretensje!

Pozdrawiam :)

Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 08 Czerwiec 2009, 15:36:52
nie uwazam, ze nalezy akurat o to miec pretensje!

Przyznam, że niezbyt jasne jest dla mnie, co kryje się pod tym Pańskim "akurat o to".

Poza tym mojej uwagi nie należy rozpatrywać w kategoriach pretesji (choć to zawsze przykre widzieć niezłego arystę uwierzytelniającego kłamstwo). Ona należy do tej samej kategorii spostrzeżen, co np. odnotowanie nagłego zniknięcie Kryspusa z monet konstantyńskich.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 08 Czerwiec 2009, 17:44:26
Cytuj
choć to zawsze przykre widzieć niezłego artystę uwierzytelniającego kłamstwo

dlaczego kłamstwo, taką miał wizję i tak się wbił w oczekiwania komisji skoro moneta wygrała konkurs. Być może mniejsze szanse miała by gdyby propagowała krzyż. Zresztą czy takie pewne jest, że nasz Mieszko uznawał bardziej krzyż od orła? Dużo bardziej przemawiają symbole władzy takie jak miecz i tarcza.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 08 Czerwiec 2009, 19:03:19
Wlasnie - dlaczego klamstwo? Z pozycji zajmowanej w dyskusji przez Pana Lecha wynikaloby, ze moneta wybita na 1000-lecie panstwa polskiego musialaby obligatoryjnie miec krzyz - a jesli go nie miala, to mielibysmy tu do czynienia z jednoznacznie politycznie zabarwionym zafalszowaniem historii. Moim skromnym zdaniem tak nie jest - pojmowanie "chrztu Polski" w 966 roku w kategoriach religijnych stanowi tylko jedna strone zagadnienia - i uwazam ze nie najwazniejsza (o czym napomknalem w mojej poprzedniej wypowiedzi). Jedna rzecza jest obiektywne postrzeganie niecheci komunistycznego rezimu do propagowania symboliki religijnej - z drugiej jednak strony wymaganie od tegoz rezimu interpretacji zjawisk historycznych przez pryzmat obcej mu chrzescijanskiej filozofii jest wszystkim innym, tylko nie obiektywizmem. Juz na wstepie zatem zdziwil mnie nieco fakt, ze wlasnie Pan Lech, nie dajacy sie w dotychczasowych debatach poznac w charakterze "wojujacego klerykala", w dosyc scholastyczny sposob broni tez, ktore powinny w zasadzie byc Mu obce.

Pozdrawiam serdecznie!

Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 08 Czerwiec 2009, 20:06:40
Pytaniem "Dlaczego kłamstwo" Panowie mnie zadziwiają.

To tak jakby teraz zdrapywać pięcioramienne gwiazdki z pomników żołnierzy Armii Czerwonej i udawać, że w trakcie przepędzania nazistów weszli tutaj jacyś bliżej niezidentyfikowani "Rosjanie". Można te gwiazdki uznawać za symbol wzniosły, można - za haniebny. Można wreszcie uważać za obojętny... Ale udawanie że ten symbol wtedy wypadkom historycznym nie towarzyszył i że u żołnierza najważniejszy i tak jest karabin - byłoby zwykłym kłamstwem. Czyż nie?

Państwowość polską liczymy od tzw. chrztu Polski, który oczywiście miał wymiar głównie polityczny, więc przegięciem w drugą stronę byłoby pokazywanie rozmodlonego na kolanach Mieszka w otoczeniu duchowieństwa, krucyfiksów, relikwii, obrazów świętych itp. Wierność prawdzie historycznej nakazywałaby oba te wątki (krzyża i miecza) jakoś połączyć i zharmonizować.

Reżim komunistyczny opierał tutaj swoją legitymizację na kłamstwie, toteż oczywiście ta monetka jest zarazem pięknym i PRAWDZIWYM świadectwem kłamliwości tego reżymu. Tak samo jak usunięcie z monet Kryspusa, mówi nam coś prawdziwego o charakterku jego tatusia. Niemniej i w tym wypadku prawda jest taka, że Kryspus istniał i miał niemałe zasługi w pokonaniu Licyniusza. I żeby to przypominać, nie trzeba być zaraz żadnym "wojującym kryspusowcem", prawda?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 08 Czerwiec 2009, 21:36:07
Czyli jak by Pan znalazł się w komisji to ta monetka skreślona by została na amen.
Czy nie było tak, że sprawa religii w czasach socjalizmu była wówczas tematem drażliwym i raczej tępiło się jakieś przejawy uwidaczniania symboli, wręcz wyraźnie widać oddzielenie kleru od państwa, antyklerykalizm był bardziej widoczny nie to co teraz. Jednak władza tej epoki ma większą siłę nad katolicyzmem, który wyraźnie schodzi do podziemia, by przetrwać zaczyna mieszała się w sprawy polityki czego efektem teraz są ujawnienia księży będących agentami bezpieki...
 
Teraz mamy inne czasy inną cenzurę i innych oszołomów, polityka jest tematem drażliwym, mnie ostatnio zbyt irytuje. Nie chcę wdawać się tu w przepychanki i dyskusje o obecnym rządzie.
 
Mówmy o walorach estetycznych monety, wiadomo każdy z nas inaczej by zaprojektował, lecz należy uszanować taki twór. A widać orzeł też ma brak ale to Panu Lechowi jakoś nie przeszkadza, że orzełek jest bez korony... dla mnie krzyż jest najmniej ważny w tej monetce i bardziej pasował by baculus pastoralis bądź łamany krzyż prawosławny
[..]Istnieje teza, a jako taka, mająca swych zwolenników, jak i przeciwników, według której Mieszko I w chwili przyjęcia przez Polskę chrztu, był już chrześcijaninem obrządku wschodnio-słowiańskiego. W "Żywocie Metodego" Lwów 1864 r. można przeczytać: "Pogański książę bardzo potężny, siedząc w Wiślach urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał, posławszy więc do niego rzekł Metody: dobrze byłoby, gdybyś się dał ochrzcić dobrowolnie na owej ziemi, bo inaczej będziesz wzięty w niewolę i zmuszony przyjąć chrzest na ziemi cudzej, wspomnisz moje słowa! Tak się też stało". Kroniki Galla i Thietmara także dają w tej materii podstawę do pewnych wniosków. Gall przekazuje, że Mieszko będąc od urodzenia ślepym "przejrzał" w czasie "postrzyżyn". Otóż chrzest w języku greckim nazywa się "fotimos", czyli "przejrzenie", zaś w czasie jego celebracji istnieje rytuał "postrzyżyn" włosów, zachowany zresztą u prawosławnych do dnia dzisiejszego. U Thietmara zaś Mieszko nie jest wprost nazwany poganinem, z Dobrawa zamiast go uczynić chrześcijaninem, myśli tylko, aby go "ze sobą połączyć w wierz". Powyższe uzupełnić można pierwszymi stronicami Kroniki Krasińskich, gdzie jest mowa, że św. Metody ochrzcił księcia w Polsce, a księciem tym mógł być Mieszko. Również odkrycia archeologiczne w Ostrowi Lednickim, Łęknie koło Żnina, Grzegowicach, Przemyślu, oraz rotundy św.św. Feliksa i Adaukta na krakowskim Wzgórzu Wawelskim świadczą, że budowle te można przyporządkować do najstarszych ośrodków chrześcijańskiego kultu, istniejącego już za czasów Mieszka I i posiadającego wschodni charakter.[..]
http://pu.i.wp.pl/?k=MzI0Nzg0MjksMzkwOTQ4&f=Jezyk_cerkiewnoslowianski.doc (http://pu.i.wp.pl/?k=MzI0Nzg0MjksMzkwOTQ4&f=Jezyk_cerkiewnoslowianski.doc)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 00:10:42
Czyli jak by Pan znalazł się w komisji to ta monetka skreślona by została na amen.

Nie ma obawy. W komisji byli ludzie o "słusznych poglądach".

Podobnie procurator monetae, który w czasach Konstantyna zatwierdzał wzory monet i medalionów BEZ Kryspusa też miał "słuszne poglądy" i prawda historyczna go nie interesowała.

Czy jednak my patrząc dziś na te monety i czasem podziwiając je za ich urodę mamy zapominać o tej prawdzie? A ten, kto przypomina, to zaraz jakiś "fanatyk kryspusizmu"? Proszę o jasną odpowiedź!


Czy nie było tak, że sprawa religii w czasach socjalizmu była wówczas tematem drażliwym i raczej tępiło się

Jakim tam "tematem drażliwym"! Bez eufemizmów! Byla tematem gruntownie i z premedytacją zakłamanym w państwowej propagandzie. I dlaczego o tym nie przypominać?

Mówmy o walorach estetycznych monety

Ależ przecież nawet monety starożytne nie tylko podziwiamy, ale i "czytamy". Staramy się dociec, jakie było ich przesłanie, jak się miało ono do rzeczywistości itp. Cały nasz wielki spór o monetkę Konstantyna z wężem dotyczył właśnie tego! Gdybyśmy ograniczyli się do "walorów estetycznych", to moglibyśmy najwyżej się pospierać o to, czy wąż jest udany. Ale taka dyskusja chyba umarlaby po kilku postach.

Mieszko I w chwili przyjęcia przez Polskę chrztu, był już chrześcijaninem obrządku wschodnio-słowiańskiego.

Teza ciekawa, ale raczej fantastyczna. Gdyby była prawdziwa, chyba takie "wątki słowiańskie" zostałyby odgrzane przez którąś ze stron przy okazji wyprawy Bolesława Chrobrego na Wschód. A nic o tym nie wiadomo.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 09 Czerwiec 2009, 07:50:38
Cytuj
W komisji byli ludzie o "słusznych poglądach"
oczywiście, że byli o takich poglądach bo tylko tacy mieli szanse być w komisji.

Cytuj
Czy jednak my patrząc dziś na te monety i czasem podziwiając je za ich urodę mamy zapominać o tej prawdzie? A ten, kto przypomina, to zaraz jakiś "fanatyk kryspusizmu"? Proszę o jasną odpowiedź!

O jakiej prawdzie mówimy, o tym co było w Polsce za czasów socjalizmu, czy o prawdzie zawartej w wizji autora monety? Czy wizja zawsze musi być zgodna z prawdą historyczną? Wizja wychodzi z tego co czuje dany twórca, w danej chwili - gorzej jeśli twórcy narzuca się jakąś obcą mu wizję, wówczas z tego wychodzi dziwadło, ale w tym wypadku nie widzę by tak miało być.

Cytuj
Jakim tam "tematem drażliwym"! Bez eufemizmów! Byla tematem gruntownie i z premedytacją zakłamanym w państwowej propagandzie. I dlaczego o tym nie przypominać?
A proszę bardzo przypominać, tylko jakoś sobie nie mogę wyobrazić by Szukalski czy nasz Gosławski mieli ochotę na zamieszczanie krzyża, dlaczego mieli by robić coś przeciwko sobie?

Cytuj
Teza ciekawa, ale raczej fantastyczna. Gdyby była prawdziwa, chyba takie "wątki słowiańskie" zostałyby odgrzane przez którąś ze stron przy okazji wyprawy Bolesława Chrobrego na Wschód. A nic o tym nie wiadomo.
zamieściłem w ramach ciekawostki, gdyż mroki średniowiecza nie zachowały dla nas większej ilości materiałów o początkach państwowości polskiej potwierdzającej tę historyczną tezę. Ale dlaczego by nie pofantazjować, jeszcze nikomu od tego krzywda się nie stała.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 11:10:49
O jakiej prawdzie mówimy

O tej nazwyklejszej. Że Konstantyn miał syna Kryspusa zasłużonego w wojnie z Licyniuszem. Że Mieszko "podłączył" Polskę do chrześcijańskiej Europy...

Z dalszymi uwagami wstrzymam się na razie, bo jestem ciekaw, co powie Pan Marek, który chyba dopatrzył się w moich wypowiedziach śladów "wojującego klerykalizmu" i "scholastycznych tez" :-)

A dla Pana, Panie Macieju - ćwiczenie wyobraźni.

Niech Pan sobie wyobrazi, że dzisiaj zorganizowano konkurs plastyczny pod hasłem "Duchowe zagrożenia naszego czasu" i Pan znalazł się w jury. Przegląda Pan prace i oto trafia Pan na bardzo dobrze namalowany plakat, na którym widać jakąś postać w pozycji medytacyjnej i podpis: MEDYTUJESZ - SŁUŻYSZ DIABŁU!". I rzeczywiście, widać że postać ma rogi i ogon, a wyraz twarzy jakiś złowieszczy (co plastycznie jest znakomicie oddane).

Czy widząc to, dalej zachwyca się Pan jak gdyby nigdy nic wyłącznie "walorami estetycznymi" (np. świetną kreską, jaką zostały zrobione rogi...) i proponuje główną nagrodę, czy jednak mimo wszystko wspomniałby Pan, że plakat nieprawdziwie sugerujący - nawet w świetnej formie! - że każda medytacja jest złem, sam należy raczej do duchowych zagrożeń?

Krótko mówiąc: czy poparłby Pan propagandę nieprawdy tylko dlatego, że jest dobrze zrobiona?


P.S. Nie odpowiedział Pan na moje pytanie. Przypominam:

Cytuj
Czy jednak my patrząc dziś na te monety i czasem podziwiając je za ich urodę mamy zapominać o tej prawdzie? A ten, kto przypomina, to zaraz jakiś "fanatyk kryspusizmu"? Proszę o jasną odpowiedź!
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 09 Czerwiec 2009, 11:39:12
Cytuj
O tej nazwyklejszej. Że Konstantyn miał syna Kryspusa zasłużonego w wojnie z Licyniuszem. Że Mieszko "podłączył" Polskę do chrześcijańskiej Europy...
a do jakiej miał podłączyć by mu ziemi nie najeżdżała hołota z bogiem w sercu i na ustach...

Cytuj
Niech Pan sobie wyobrazi, że dzisiaj zorganizowano konkurs plastyczny pod hasłem "Duchowe zagrożenia naszego czasu" i Pan znalazł się w jury. Przegląda Pan prace i oto trafia Pan na bardzo dobrze namalowany plakat, na którym widać jakąś postać w pozycji medytacyjnej i podpis: MEDYTUJESZ - SŁUŻYSZ DIABŁU!". I rzeczywiście, widać że postać ma rogi i ogon, a wyraz twarzy jakiś złowieszczy (co plastycznie jest znakomicie oddane).

Bardzo ciekawy temat, po pierwsze spojrzał bym kto to narysował jeśli Mleczko wygrywa bezapelacyjnie!
Nie podał mi pan alternatywnego wyboru, między jakimi innymi monetami miał bym wybierać? Co na nich bym widział. Dlatego taka moja odpowiedź.


Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 12:14:25
nie najeżdżała hołota

Po pierwsze, dlaczego "hołota"? Czy my byliśmy wtedy jakoś zasadniczo lepsi?

Po drugie, nie interesują nas motywy, skutki bliskie i dalekie itp. itd. Interesuje nas fakt, którego Pan nie neguje. Na monecie Gosławskiego po tym fakcie ani śladu. I tyle... Podobnie jak ani śladu po Kryspusie na późnych monetach Konstantyna podkreślających wojenne przewagi całej (?) rodzinki.

jeśli Mleczko wygrywa bezapelacyjnie!

O nie, tak łatwo się Pan nie wykpi! :-)  Rysunek nie jest satyryczno-ironiczny, tylko jak najbardziej poważny, a autor jako członek Wielkiej Przemiany w Trójcy Świętej (wymyśliłem) jest szczerze przekonany do swej wizji i ma nadzieję, że jego znakomity plastycznie plakat doprowadzi do zamknięcia wszystkich ośrodków, w których naucza się asanów jogi itp. itd. :-)

No i co? Popiera Pan to dalej za "wartości estetyczne"?

P.S. A na moje poprzednie pytanie znowu Pan nie odpowiedział :-(
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 09 Czerwiec 2009, 12:44:54
Z dalszymi uwagami wstrzymam się na razie, bo jestem ciekaw, co powie Pan Marek, który chyba dopatrzył się w moich wypowiedziach śladów "wojującego klerykalizmu" i "scholastycznych tez" :-)

Scholastyczna teza byla tylko jedna i moj poglad na ten temat juz dostatecznie wyraznie wyglosilem - ale nie stal sie on w zadnym stopniu punktem zaczepienia dla dalszej polemiki. Wiec moze powtorze go w inny sposob. Rezim komunistyczny zdyskredytowal sie na najprzerozniejsze sposoby, m. in. zaslynal jako tepiciel religii na monetach. W zwiazku z powyzszym ma on a priori kiepskie karty - juz i sama nawet proba przedstawienia poczatku panstwowosci polskiej w obiektywnym historycznie swietle (dlaczego obiektywnym - pisalem przecie...) wzbudza krzyk wnieboglosy: "dlaczego dranie bronia nam krzyza!?". Podejrzewam, ze jakby dali ten krzyz, tez byloby niedobrze, bo okazalby sie np. za maly... Tym niemniej to wlasnie za najglebszego PRLu zapoczatkowano blyskotliwa kariere JPII na monetach, wiec moze nie bylo tak zle... (mozna powiedziec, ze to kolejna republika doprowadzila ten proceder do farsy; daloby sie nawet zorganizowac szeroka wystawe: "Wizerunki JPII na zlomie numizmatycznym!") Przez potepianie wszystkiego co bylo w danych czasach w czambul doprowadzimy do wypaczen w druga strone - oto przedstawiciele ucisnionej dotad religii podniosa sie i zaczna sie panoszyc bezkarnie, bo nikomu nie bedzie wolno nic na nich powiedziec! Taka sytuacje wykorzystuja np. aktualnie Zydzi w Niemczech - zwlaszcza a propos polityki panstwa Izrael. Poniewaz Hitler tepil Zydow, to niech aktualnie jakis polityk niemiecki osmieli sie wypowiedziec najbardziej nawet uzasadnione slowa krytyki pod ich adresem - od razu uslyszy "nazista", "antysemita" etc. Rozumiecie jaki mechanizm mam na mysli?

Tak wiec wracajac do meritum sformuluje raz jeszcze poglad, ze poczatek panstwowosci polskiej byl zdarzeniem bardzo skomplikowanym i warto komentowac go w wywazony sposob - co zdaniem moim znakomicie udalo sie na 100-zlotowce z 1966. A za scholastyczna teze uwazam wlasciwie nie tyle samo zyczenie odnosnie obecnosci krzyza na tej monecie (co mozna dyskutowac w kategoriach czysto estetycznych), ile splycanie "eventu" z 966 do religijnie pojmowanego faktu "chrztu Polski". Ale o tym juz wspominalem... A porownywanie perypetii monety z 1966 z przypadkiem Konstantyna i Kryspusa wydaje mi sie historycznie chybione. Gdybysmy za to w czystej teorii powrocili do porzuconej dawno tezy, ze slynny denar z kapliczka wybity byl przez Mieszka I - i gdybysmy wysnuli wniosek, ze Mieszko zafalszowal historie i na swojej monecie umieslil tylko symbole nowej wiary panstwowej, pominal zas np. zasluzonych dla panstwa polskiego kaplanow Lelum-Polelum - oto wowczas mielibysmy dopiero casus zblizony do Kryspusa...  :P

Wolnosc i demokracja wymaga tolerancji we wszystkich kierunkach. W zwiazku z tym katolicy w Polsce, ani Zydzi w Niemczech nie powinni cieszyc sie "ochrona gatunkowa" przed krytyka tylko dlatego, ze sie wiele nacierpieli... Notabene jeszcze a propos krzyzy: nie wiem, czy slyszeliscie Panowie, ze niedawno w arcykatolickiej Bawarii decyzja administracji panstwowej zlikwidowano krzyze ze szkol - wlasnie w imie nienarzucania nikomu swoich pogladow. Stanowisko trudne do pogodzenia z tradycyjnie uksztaltowanym polskim obrazem tolerancji, nieprawdaz?...

W pozostalej czesci dyskusja zaczela zataczac coraz szersze kregi - wolalbym tego tutaj nie poglebiac: juz mamy jeden silny watek a propos wojny religijnej, a Maciek niedawno wlasnie skutecznie powstrzymal tworzenie sie kolejnego (w czym sam nie bylem bez winy...) A wiec tutaj proponuje tez wrocic do Goslawskiego :)

Pozdrawiam serdecznie!

Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 09 Czerwiec 2009, 13:13:50
nie odpowiem na to pytanie na które oczekuje Pan odpowiedzi, do puki nie dogadamy się w innej kwestii. Ale mam wrażenie, że się nie dogadamy...

Cytuj
Po pierwsze, dlaczego "hołota"? Czy my byliśmy wtedy jakoś zasadniczo lepsi?
czy prawdziwy chrześcijanin mieczem wyrzyna w pień istnienia nie znające jego boga? Czy takie jest to naturalne wchodzić w Święty Gaj i nauczać innych, że są gorsi bo nie wierzą w boga? Przecież też mieliśmy swoich bogów, dla nich palono święty ogień, składano obiaty, malowano jajka... układano kręgi, puszczano wianki. Wojny religijne są najgłupszymi wojnami w dziejach ludzkości, ciągła walka o klienta! Utrzymanie ludzi w strachu daje wspaniałą nad nimi kontrolę.   

Cytuj
a autor jako członek Wielkiej Przemiany w Trójcy Świętej (wymyśliłem) jest szczerze przekonany do swej wizji i ma nadzieję, że jego znakomity plastycznie plakat doprowadzi do zamknięcia wszystkich ośrodków, w których naucza się asanów jogi itp. itd. :-)
A czy autor Monety z Mieszkiem i Dąbrówką miał nadzieję na zamknięcie wszystkich kościołów w Polsce? Panie Lechu, ta dyskusja zaczyna zmierzać w dziwnym kierunku... Może dowiem się o tym z książki.

dlaczego nie mam alternatywnego plakatu, co na nim jest mam sobie wyobrazić anioła w pozycji medytacyjnej z uniesionymi oczami ku niebu... a może para kochająca się w pozycji siedzącej? Dlaczego miał by mnie obrażać diabeł siedzący w pozycji medytacyjnej, jest to jak najbardziej znakomity symbol który już Eliphas Levi zamieścił w swoim grimoires

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 15:23:32
Przez potepianie wszystkiego co bylo w danych czasach w czambul doprowadzimy do

Drogi Panie Marku,

widzę, że podchodzi Pan do zagadanienia bardzo emocjonalnie, a mnie idzie o prostą sprawę: często deklamujemy, że numizmatyka jest pomocniczą nauką historii, a tu nagle okazuje się, że na pewną monetkę wolno patrzeć tylko pod kątem jej "walorów estetycznych", a o faktach historycznych przypominać nie wypada...

Nie chodzi o żadne "potępianie w czambuł", ale o zwykłe zwrócenie uwagi na propagandową funkcję tej pięknej monetki.

Oczywiście, "walory estetyczne" są ważne, ale numizmatyka NIE JEST nauką pomocniczą WYŁĄCZNIE historii sztuki, ale historii po prostu.

Pan również nie neguje faktu, że początek polskiej państwowości miał konotacje religijne (idzie o sam fakt, a nie o jego ocenę!) i że na monetce Gosławskiego tych konotacji nie ma ani śladu. Co prowadzi nas do kolejnego faktu: a mianowice do propagandowego zakłamywania przez ówczesne władze genezy polskiego państwa przy okazji obchodów jego 1000-lecia.

A za scholastyczna teze uwazam wlasciwie nie tyle samo zyczenie odnosnie obecnosci krzyza na tej monecie (co mozna dyskutowac w kategoriach czysto estetycznych), ile splycanie "eventu" z 966 do religijnie pojmowanego faktu "chrztu Polski".

A gdzie ja napisałem, że "event z 966" był faktem wyłącznie religijnym? Przeciwnie, już w pierwszym poście na ten temat napisałem wyraźnie o "decyzji POLITYCZNEJ Mieszka".

Wolnosc i demokracja wymaga tolerancji we wszystkich kierunkach.

Proszę mi wyjaśnić, co ma do faktów tolerancja, bo tego nie pojmuję! Co innego, gdyby w grę wchodziła OPINIA na temat faktów, np. gdybyśmy dyskutowali, czy "odgórne" przyjęcie chrześcijaństwa było świetnym rozwiązaniem czy raczej tragicznym. Ale przecież ja na ten temat nawet się nie zająknąłem...

niedawno w arcykatolickiej Bawarii decyzja administracji panstwowej zlikwidowano krzyze ze szkol

To nie ma żadnego związku z naszą dyskusją. Co innego gdyby w bawarskich podręcznikach historii pojawiły się np. ilustracje przedstawiające średniowieczne miasto niemieckie bez śladu kościoła czy krzyża. Ale tego nie uznałbym za żadną "tolerancję", a jedynie za ordynarną manipulację... Podobnie zresztą jak np. ilustrację otomańskiego Istambułu bez minaretów.

A Panu by to nie przeszkadzało?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 15:27:19
nie odpowiem na to pytanie na które oczekuje Pan odpowiedzi, do puki nie dogadamy się w innej kwestii. Ale mam wrażenie, że się nie dogadamy...

A czy mógłby Pan precyzyjnie sformułować tę "inną kwestię"? Może gdy ją jasno sformułujemy, to się jednak dogadamy :-) A co najmniej spiszemy "protokół rozbieżności". To także bywa pouczające!


czy prawdziwy chrześcijanin

Pan znów nie odpowiada na moje pytanie. Czy naprawdę Pana zdaniem chrześcijańscy sąsiedzi Mieszka to była "hołota", a pogańscy poddani Mieszka byli od nich jakoś istotnie lepsi? Na czym Pan opiera te ostry i zdecydowany sąd?


A czy autor Monety z Mieszkiem i Dąbrówką miał nadzieję na zamknięcie wszystkich kościołów w Polsce?

Nie wiem. To Pan mi wykładał, że to była szczera wizja Gosławskiego, bo "w ich szczepie chrześcijaństwo jest złem". Jak się coś uważa za zło, to chyba chce się, by to zło znikło, prawda.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 09 Czerwiec 2009, 16:43:30
rezygnuję z dalszej dyskusji w tym wątku, nie mam siły i nikt nie przekona Pana Lecha w Jego osobistej racji, chyba że sam siebie... sory chłopaki ale nie mam siły i czasu na prowadzenie dalej dyskusji, i łapania kolejny raz w prowokacje.

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 17:07:17
łapania kolejny raz w prowokacje.

Pan wybaczy, Panie Macieju, ale chciałbym wiedzieć, co Pan ma na myśli używając tego zwrotu.

Kto kogo po raz kolejny "łapie" w jakie to "prowokacje"?

Nie bardzo też w ogóle Pański post rozumiem. Proponowałem Panu, by Pan jasno sformułował sporną kwestię, która Pana dręczy, a Pan zamiast tego...

Co ja takiego Panu zrobiłem?  :o
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 09 Czerwiec 2009, 17:31:14
nikt nie przekona Pana Lecha w Jego osobistej racji

I jeszcze do wszystkich czytających tę dyskusję dla jasności:

Cała moja "osobista racja" brzmi mniej więcej tak oto:

Numizmatyk wypowiadając się o danej monecie nie powinien ograniczać się jedynie do jej "walorów estetycznych", ale jak najbardziej ma prawo wypowiadać się o przekazie, jaki ta moneta niesie, i o tym, jak się ten przekaz ma do faktów historycznych.

Ma więc prawo - a nawet obowiązek! - zauważyć, że np. emitent monety rozmija się z faktami (coś przemilcza, coś zmyśla itp.).

Przykładów takiego swobodnego podejścia do faktów na monetach każdy bez trudu znajdzie wiele, gdyż monety "od zawsze" pełniły także funkcję propagandową.

Moim zdaniem wszystko to są banały, do których przy odczytywaniu dawnych monet odwołujemy się nieustannie.

Dlaczego zatem moja "pozaestetyczna" uwaga w wypadku monetki współczesnej budzi takie kontrowersje? Czy można pisać o propagandowych kłamstwach Konstantyna, ale o propagandowych kłamstwach władz PRL-u już nie?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 10 Czerwiec 2009, 00:04:52
Drogi Panie Lechu - nie ma tutaj na pewno zadnych nadmiernych emocji. Byc moze przy okazji i "przemycilem" pare pogladow nie na 100% zwiazanych z meritum dyskusji, ale ktoz z nas tak nie czyni...
Jestem jednak swiadom faktu, ze od dluzszej chwili wypowiadamy ponownie raz juz uzyte argumenty, zapewne w nadziei, ze uda sie nam je "zgrabniej" przedstawic. Czas przerwac to kolo!

Prawda jest tu nawet o wiele prostsza, niz Pan to przedstawia. Pan jest zdania, ze moneta z 1966 powinna byla miec obligatoryjnie krzyz, a skoro go nie miala, to jest to zafalszowanie historii jednoznacznie uwarunkowane politycznie. Ja natomiast uwazam (i zapewne Maciek tak samo), ze tego typu interpretacja jest za daleko posunieta (i opiera sie wrecz o wojujacy klerykalizm), poniewaz bazuje na nieuzasadnionym przejaskrawieniu elementu religijnego w tzw. poczatku panstwowosci polskiej. Stanowisko takie pozwala na sformulowanie tezy, ze wprawdzie krzyz znakomicie moglby sie na monecie z 1966 znalezc, ale skoro koncepcja artysty poszla innymi sciezkami, to z jego braku nie powinnismy wyciagac wyolbrzymionych wnioskow (tym bardziej ze aktualna symbolika monety z 1966 znakomicie - moim zdaniem - spelnia swoje zadanie).
I to jest niestety koniec konkretow w tej dyskusji. Skoro mimo usilnych staran nie udalo sie Panu przekonac mnie (nas) o slusznosci swojego stanowiska, ani tez nie nastapila sytuacja odwrotna, to niestety musimy pozostac kazdy przy swoim. I w takim efekcie koncowym dyskusji nie widze nic zdroznego - nutke rezygnacji w ostatniej wypowiedzi Macka uwazam w tym kontekscie za zbyteczna :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie!


Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 10 Czerwiec 2009, 00:46:32
Pan jest zdania, ze moneta z 1966 powinna byla miec obligatoryjnie krzyz, a skoro go nie miala, to jest to zafalszowanie historii jednoznacznie uwarunkowane politycznie.

I tu tkwi chyba część nieporozumienia. Ja w żadnym wypadku nie wymyślam, jak POWINNA wyglądać jakakolwiek moneta. Ja zajmuję się monetami JUŻ istniejącymi!

Ani nie wymyślam Konstantynowi, jak powinny wyglądać jego monety. Ani też nie wymyślam propagandystom PRL-u ich monet.

Patrzę na to, co jest - i porównuję z faktami.

Znika Kryspus, zwycięzca spod Hellespontu - to znaczy, że stał się propagandowo niewygodny.

Pojawia się Klaudiusz Gocki jako rzekomy przodek Konstantyna - to znaczy, że Konstantyn potrzebował zmyślonej legitymizacji swej władzy.

Na monecie wybitej z okazji 1000-lecia państwa polskiego (de facto przyjęcia chrztu przez Mieszka) nie ma żadnego symbolu religijnego - to znaczy, że religia jest propagandowo be (co jest banalną oczywistością dla każdego, kto zechce zadać sobie trud poczytania np paru roczników "Argumentów" z lat 60-tych)

Proszę zwrócić uwagę, że sam Gosławski zrobił po prostu projekt monety 10-złotowej! Przy takim przeznaczeniu dałoby się obronić "niekonieczność" symboliki religijnej w skojarzeniu z Mieszkiem (np. że to po prostu Mieszko-wódz jest przedstawiony etc.). Ale ten sam projekt na monecie upamiętniającej 1000-lecie państwa (które to 1000-lecie jest zarazem liczone właśnie od momentu przyjęcia chrztu przez tego Mieszka), to już nachalna propaganda.

opiera sie wrecz o wojujacy klerykalizm

Proszę mnie upewnić: czy stwierdzenie faktu, że początki polskiego państwa mają wyraźne konotacje religijne, naprawdę uważa Pan za przejaw "wojującego klerykalizmu"?

Podkreślam: STWIERDZENIE FAKTU! Bez jakichkolwiek ocen czy komentarzy! (że np. jest to najważniejsze wydarzenie w naszej historii, widome świadectwo Bożej łaski dla Polaków, że w związku z tym każdy prawdziwy Polak powinien być katolikiem a przynajmniej chrześcijaninem itp. itd.). Bo ja nie przypominam sobie, bym jakąkolwiek podobną opinię wyraził.

I jak samo stwierdzenie "wyczyszczenia" tej monetki z jakiejkolwiek symboliki religijnej może być zarazem "przejaskrawieniem elementu religijnego"?

Czy gdyby dziś wybito monetę upamiętniającą np. zdobycie Berlina w 1945 r. i na tej monecie obok polskiego żołnierza byłby jakiś niezidentyfikowany żołnierz bez jakiejkolwiek symboliki komunistycznej - już nawet nie sztandaru z sierpem i młotem, ale nawet bez gwiazdki na czapce - to stwierdzenie, że brakuje tam tej symboliki wbrew oczywistym faktom, byłoby przejawem "wojującego komunizmu"? "Przejaskrawieniem elementu komunistycznego"?

Bo ja bym to stwierdził natychmiast... Obowiązek numizmatyka :-)

**********************

P.S. Ponieważ ciągle się uczę, a specjalistą od początków polskiej państwowości nie jestem, na początek przeczytałem te oto dwa hasła w Wikipedii.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest_Polski

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_I

Nie potrafię tam dostrzec żadnych błędów faktograficznych, a ponieważ trafiają mi do przekonania także sugestie interpretacyjne, wnioskuję, że musieli te hasła napisać jacyś wojujący klerykałowie. Oczywiście uważam za trafne także rozwiązanie zawarte w plastycznej wizji Mieszka wykonane przez innego znanego wojującego klerykała, niejakiego Matejkę.

I jeszcze na koniec taka uwaga. Jeśli obchodzi się 1000-lecie czegoś, co działo się w roku 966, raczej trudno "przejaskrawić element religijny", ponieważ nie ma w czym wybierać. Po prostu NIE MA KONKURENCYJNEGO WYDARZENIA pozbawionego konotacji religijnej. Jedynym wydarzeniem jest ów wspaniały/nieszczęny (niepotrzebne skreślić) chrzest. Być może (data niepewna) wchodzi jeszcze w grę rozpoczęcie płacenia przez Mieszka trybutu Niemcom, ale wydaje mi się, że jest to wydarzenie niezbyt nadające się do świętowania czegokolwiek. Aczkolwiek wojujący germanofile mogliby zapewne wysuwać takie sugestie. Ostatecznie ten trybut Mieszka można potraktować jako naszą pierwszą składkę do Unii Europejskiej :-)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 10 Czerwiec 2009, 11:11:57
miałem się nie wypowiadać... zrobię wyjątek.
Panie Lechu, nic pan mi nie zrobił, po prostu nie działamy na tej samej fali i trudno jest nam się dogadać stąd ten zgrzyt moich trybików emocji.

Pokazuje Pan linki z wikipedii i faktycznie jest tam obraz Matejki, ale proszę zwrócić uwagę, że był namalowany nie w czasach Komuny... a w roku narodzin Chaplina, Wittgensteina, Heidegera, Hitlera, Huble.
Kopernik na monetach Gosławskiego, nie ma przy sobie żadnych instrumentów astronomicznych, wygląda jak muzyk w bujnej czuprynie (gdyby nie podpis i charakterystyczny rys twarzy), czy tu też jest zafałszowanie historii? Współczesny banknot 10 złotowy też nie ma krzyża a widać głowę Mieszka I czy to też jest fałszowanie historii, a żyjemy w czasach jak to się teraz mówi bez cenzury?
 
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 10 Czerwiec 2009, 11:28:14
po prostu nie działamy na tej samej fali i trudno jest nam się dogadać

Szanowny Panie Macieju,

dyskusja to chyba nie jest wspólne muzykowanie, więc "ta sama fala" nie jest potrzebna. Wystarczy wymiana argumentów. Poza tym dyskutuje się zazwyczaj o RÓŻNICACH w myśleniu, co już z góry ZAKŁADA odmienną "falę". O czym miałbym dyskutować z kimś, kto myśli tak samo, jak ja? Jak taka dyskusja mogłaby mnie wzbogacić?

Jeśli idzie o "dogadanie" to właśnie zaproponowałem Panu jasne sformułowanie tej "innej kwestii", która - Pana zdaniem - nas dzieli. Niestety nie zrobił Pan tego, więc raczej to nie ja jestem tym, kto unika dogadania się.

Współczesny banknot 10 złotowy też nie ma krzyża a widać głowę Mieszka I czy to też jest fałszowanie historii

To nie jest banknot puszczony w obieg z okazji rocznicy wydarzenia w 966 roku. Jeśli świętujemy rocznicę bitwy pod Grunwaldem to wypadałoby, żeby to było jakoś symbolicznie zaznaczone, prawda. Jeśli natomiast przedstawiamy po prostu Władysława Jagiełłę to tam już odniesienia do bitwy pod Grunwaldem występować nie muszą. To są zwykłe wymogi logiki.

Proste pytanie: jakie wydarzenie miało miejsce w 966 roku i jak ono symbolicznie zostało zaznaczone na monecie upamiętniającej 1000-lecie tego wydarzenia? Dla ułatwienia dodam, że wiemy tylko o JEDNYM takim wydarzeniu, więc nie można udawać, że komuś chodziło o jakieś inne...

Proszę teraz wypowiedzieć się jako numizmatyk opisujący monetę. Dokładnie tak, jak to Pan robi z blaszkami Konstantyna!

P.S.

zgrzyt moich trybików emocji.

A dlaczego Pan nerwowo reaguje na to, że ktoś (w tym wypadku ja) różni się od Pana. Była w tym wątku mowa o tolerancji...

Jak rozumiem, zwrot "łapania kolejny raz w prowokacje." nic nie znaczył, a był jedynie emocjonalnym wykrzyknikiem.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 11 Czerwiec 2009, 11:49:01
Ja wszystko, co mialem powiedziec, juz powiedzialem (i to raczej wiecej niz jeden raz). Prosze czytac. Nie widze powodu, zeby w nieskonczonosc rozwalkowywac zupelnie prosta sytuacje :)

Pozdrawiam serdecznie!

Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 11 Czerwiec 2009, 12:47:33
Cytuj
Proste pytanie: jakie wydarzenie miało miejsce w 966 roku i jak ono symbolicznie zostało zaznaczone na monecie upamiętniającej 1000-lecie tego wydarzenia? Dla ułatwienia dodam, że wiemy tylko o JEDNYM takim wydarzeniu, więc nie można udawać, że komuś chodziło o jakieś inne...

Proszę teraz wypowiedzieć się jako numizmatyk opisujący monetę. Dokładnie tak, jak to Pan robi z blaszkami Konstantyna!

na WCN znalazłem jeszcze inne monety Gosławskiego z Mieszkiem i Dąbrówką
http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/51337.JPG (http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/51337.JPG)
http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/51361.JPG (http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/51361.JPG)

w żadnej nie ma widocznego krzyża.

Co do wydarzeń w Polsce mamy Ślub z Dąbrówką i Chrzest. Tak więc zaznaczono to na monetce jako parę Księcia i Księżniczki. Mieszko I symbol walecznej polski, Dąbrówka symbol chrześcijańskiej europy ( z kasą).

Monetka przedstawia Parę Książęcą zwróconą przodem, z atrybutami władzy miecz i tarcza przy Mieszku I. Dąbrówka w ręku trzyma sakiewkę. Tarcza wypośrodkowana pomiędzy parą postaci trzymających rant tarczy, wyraźnie wskazuje na ważność godła. Miecz skierowany w środek sceny może kojarzyć się z postawą otwartą ale również obronną godła. Mieszko jest wysunięty przed Dąbrówkę,tak więc książę jest ważniejszą postacią, a godło jest jeszcze bliżej planu pierwszego wraz z mieczem co może sugerować wzmocnienie "kultu godła", zresztą orzełek jest bez korony, co też jest z wiadomych powodów zmienione.
Napis na awersie: Tsiąclecie Państwa Polskiego

Jak wiemy z historii w roku 66 wiele się w Polsce wydarzyło, 3 maja  centralne uroczystości religijne millenium chrztu Polski na Jasnej Górze. 26 maja podczas procesji w Warszawie aresztowano 400 osób, Papierzem jest Paweł VI - W 1966 chciał udać się z podróżą apostolską do Polski z okazji roku milenijnego, jednak władze komunistyczne nie wyraziły zgody na jego przyjazd. Podczas tej pielgrzymki miał ofiarować złotą różę Matce Boskiej Częstochowskiej jako wotum. Przygotowana róża pozostała w Watykanie do czasu, gdy w pierwotnym miejscu przeznaczenia złożył ją dopiero papież Benedykt XVI 26 maja 2006.  


 
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 13:42:29
Ja wszystko, co mialem powiedziec, juz powiedzialem

Pozwoli Pan jednak, Panie Marku, że ja zostanę przy zdaniu odrębnym, że Pańskie wypowiedzi nijak się mają do moich poglądów wyrażonych w tej dyskusji, w szczególności do tego, co jako swoją "osobistą rację" wyróżniłem kursywą tutaj:

http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,139.msg6246.html#msg6246

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 14:02:40
na WCN znalazłem jeszcze inne monety Gosławskiego z Mieszkiem i Dąbrówką

I na tych monetach rzeczywiście brak symboliki religijnej nie jest zauważalny, ponieważ jest na nich tylko napis "Mieszko i Dąbrówka".

Również w rocznicę bitwy pod Cedynią Mieszko na monecie nie musiałby latać z krzyżem. Miecz byłby stosowniejszy :-)

Ale skoro się czuje obrzydzenie do krzyża, wtedy najlepiej od razu ustalić, że 1000-lecie państwa liczymy właśnie od bitwy pod Cedynią, a nie od tego obrzydłego chrztu Mieszka.

Schizofrenia powstaje wtedy, gdy rocznicę liczy się dalej od daty chrztu, a symboliki tego chrztu unika się jak diabeł święconej wody :-)

[W tym miejscu wyraźnie podkreślam, że najpewniej nie jest to schizofrenia Gosławskiego, ale tych "decydentów", którzy zadecydowali, by jego projekt monety 10-złotowej użyć na monecie upamiętniającej 1000-lecie państwa polskiego.]

Co do wydarzeń w Polsce mamy Ślub z Dąbrówką i Chrzest.

Ślub z Dąbrówką był rok wcześniej. Kropka.

Cytuj
W ich efekcie w 965 Mieszko zawarł małżeństwo z córką Bolesława Dobrawą Przemyślidką, nazywaną również Dąbrówką

Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszko_I

Poza tym nie słyszałem nigdy, żeby nawet komuniści datę 1000-lecia państwa polskiego liczyli od ślubu Mieszka z Dąbrówką.

Jak wiemy z historii w roku 66

Ale ta moneta nie odwołuje się do wydarzeń roku 1966, tylko do tysiąclecia pewnego wydarzenia z roku 966!!! JAKIEGO WYDARZENIA?

P.S. Jeśli idzie o te dwie monety próbne z Mieszkiem i Dąbrówką, to dokładny numizmatyk powinien zauważyć, że w obu wypadkach, a zwłaszcza w tym:

http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/51337.JPG

Mieszko ma na glowie coś, co mocno przypomina koronę, natomiast z historii nic nie wiemy o jego koronacji. Wspominam o tym jednak tylko cichutko i mimochodem, bo boję się, że Pan Marek teraz z kolei nazwie mnie "wojującym monarchistą", który fanatycznie czepia się nieistotnych szczegółów :-)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 11 Czerwiec 2009, 14:49:23
Cytuj
Ale ta moneta nie odwołuje się do wydarzeń roku 1966, tylko do tysiąclecia pewnego wydarzenia z roku 966!!! JAKIEGO WYDARZENIA?

Odwołuje się do powstania Państwa Polskiego, przecież wyraźnie jest to napisane na monecie: Tysiąclecie Państwa Polskiego. Na monecie nigdzie nie jest napisane o tym że jest to pamiątka Chrztu Polski.

Większe faux pax było by gdyby na monetce był napis Tysiąclecie Chrztu Polski a nie było tam krzyża.

Cały czas miałem wrażenie, że czepia się Pan Gosławskiego, ale później jednak przenosi ten ciężar na decydentów.

Cytuj
Najpewniej nie jest to schizofrenia Gosławskiego, ale tych "decydentów"
dokładnie, przecież i ja jak i Marek pisaliśmy o tym w jakich to czasach powstałą ta moneta.

Cytuj
Poza tym nie słyszałem nigdy, żeby nawet komuniści datę 1000-lecia państwa polskiego liczyli od ślubu Mieszka z Dąbrówką.
ja też nie słyszałem, i wcale nie mówię że ta moneta ma odnosić się do ślubu. Chciał Pan bym podał ważne daty i to blisko to podałem. kropka.

Czy w tych czasach mamy kogoś na tyle odważnego by dał do komisji projekt monety z krzyżem? I nie bał się jakie mogą wyniknąć z tego konsekwencje. Nie wiem nie mam dostępu do takich materiałów, i nie mam pewności czy takowe się zachowały. Wiem jedynie że wybito medal z Pawłem VI
http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/36265.JPG (http://www.wcn.pl/foto/sklep/high/36265.JPG)
za wcn: Polska, XX wiek do 1945 roku, Medal Tysiąclecie Chrztu Świętego Narodu Polskiego 966-1966, 1966, Veritas Warszawa, sygnowany WK (Wacław Kowalik), miedź 77x74 mm, nakład nieznany


 
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 15:50:43
Większe faux pax było by gdyby na monetce był napis Tysiąclecie Chrztu Polski a nie było tam krzyża.

Najzupełniej się zgadzam - byłoby WIĘKSZE. Natomiast teraz jest MNIEJSZE, ale JEST. Dlatego, że - powtarzam po raz kolejny - z roku 966 nie znamy innego wydarzenia, do którego można by się odwołać jako do wydarzenia "założycielskiego" państwa polskiego, niż chrzest Mieszka.

Pan zna takie inne wydarzenie z roku 966? Przecież też Pan nie zna.

Cały czas miałem wrażenie, że czepia się Pan Gosławskiego

Dla numizmatyka zawsze najważniejszy jest emitent.

Cytuj
Najpewniej nie jest to schizofrenia Gosławskiego, ale tych "decydentów"
dokładnie, przecież i ja jak i Marek pisaliśmy o tym w jakich to czasach powstałą ta moneta.

Toteż jeśli Gosławski rzeczywiście nie wyrażał zgody na użycie swego projektu na monecie "jubileuszowej", nie ponosi żadnej współodpowiedzialności za wybryki emitenta :-)

Czy w tych czasach mamy kogoś na tyle odważnego by dał do komisji projekt monety z krzyżem?

A to już nie ma nic do rzeczy.

W roku 330 też pewnie nie było żadnego odważnego, który by dał Konstantynowi projekt monety z Kryspusem. Jednak dalej nie zmienia to faktu, że pomijanie Kryspusa nie odpowiada prawdzie historycznej, ale potrzebom propagandy.

Zgadza się Pan z tym ostatnim zdaniem?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 11 Czerwiec 2009, 17:16:41
Pozwoli Pan jednak, Panie Marku, że ja zostanę przy zdaniu odrębnym, że Pańskie wypowiedzi nijak się mają do moich poglądów wyrażonych w tej dyskusji...

Panie Lechu - dokladnie o to mi chodzilo: aby Pan pozostal przy Panskim "zdaniu odrębnym", podczas gdy ja - przy moim "zdaniu odrębnym". W tym kontekscie Panska interpretacja na temat mojej interpretacji Panskich slow traci jakiekolwiek znaczenie merytoryczne - to co w koncowym efekcie sie liczy, to jedynie tak zwane "sedno zagadnienia". A w oparciu o tak zwane "sedno zagadnienia" mamy po prostu nie dajace sie w zaden sposob pogodzic punkty widzenia. Dlatego postanowilem wycofac sie z dyskusji i nie ponawiac prob przekonania siebie wzajemnie o slusznosci swoich racji :). Jesli zalezy Panu na tym, zeby czysto formalnie miec w dyskusji "ostatnie slowo" - to je Panu chetnie oddaje...

Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Marek


PS: Umiejetnosc zaakceptowania prostej prawdy, ze w dyskusji moga zetrzec sie krancowo rozne poglady - ktorych sie nie da w zaden sposob sprowadzic do wspolnego mianownika i czlowiek musi pogodzic sie z tym, ze kazdy dyskutant pozostanie przy swoim - zawdzieczam mojej zonie. Potrzebowalem wielu miesiecy (albo nawet lat), zeby te pozornie prosta technike opanowac. Zanim zdobylem te umiejetnosc, tez sie chetnie tak miotalem, jak poniektorzy dyskutanci aktualnie...
  8)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 11 Czerwiec 2009, 17:29:15
Cytuj
Pan zna takie inne wydarzenie z roku 966? Przecież też Pan nie zna.
Ale to jest oczywiste, że nie ma innego wydarzenia, nikt tego nie ukrywa i nie zamierza...

Cytuj
Dla numizmatyka zawsze najważniejszy jest emitent.
Cytuj
Toteż jeśli Gosławski rzeczywiście nie wyrażał zgody na użycie swego projektu na monecie "jubileuszowej", nie ponosi żadnej współodpowiedzialności za wybryki emitenta :-)
Tego nie wiem, nie znam tak historii Gosławskiego, być może w książce coś się ciekawego dowiemy. Władza dyktuje co ma być na monecie, jeśli projekt spełnia oczekiwania danego systemu, projekt przechodzi, na drugim planie dopiero jest kwestia estetyki monety.

Cytuj
Cytat: nabializm  Dzisiaj o 02:49:23
Czy w tych czasach mamy kogoś na tyle odważnego by dał do komisji projekt monety z krzyżem?
A to już nie ma nic do rzeczy.
dlaczego nie ma nic do rzeczy..? Myślę, że ma bo w ten sposób łatwo powiedzieć o Gosławskim złe słowo!

Cytuj
W roku 330 też pewnie nie było żadnego odważnego, który by dał Konstantynowi projekt monety z Kryspusem. Jednak dalej nie zmienia to faktu, że pomijanie Kryspusa nie odpowiada prawdzie historycznej, ale potrzebom propagandy.
Zgadza się Pan z tym ostatnim zdaniem?
Ale oczywiście że cały czas chodzi o poprawność polityczną, propaganda jest dla władzy najważniejsza.

tak więc dalej nie wiem czy ciągnąć ten temat, poczekajmy na książkę może tam dowiemy się więcej o Józefie Gosławskim.

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 17:36:53
Jesli zalezy Panu na tym, zeby czysto formalnie miec w dyskusji "ostatnie slowo" - to je Panu chetnie oddaje...

Ależ Panie Marku!...

Po pierwsze, dyskutujemy tu dla przyjemności, czyli w miłej atmosferze...

Po drugie, dyskutujemy dla pożytku - czyli żeby samemu się o cudze wzbogacić, a nie żeby swoje "przepchnąć" na siłę na pierwsze miejsce.

To wzbogacenie czasem wymaga obustronnego sporego wysiłku. W końcu w dyskusji wypowiedzi formułujemy zazwyczaj szybko i swobodnie, co często prowadzi do nieporozumień.

W takim wypadku dobrze jest sporną tezę sformułować możliwie najklarowniej i najprecyzyjniej. Wtedy można przynajmniej spisać klarowny i precyzyjny "protokół rozbieżności".

Mam jednak wrażenie, że nasza dyskusja niepotrzebnie urwała się przed tą ostatnią fazą, ponieważ ja nie umiałbym teraz odpowiedzialnie stwierdzić, z jaką konkretnie moją tezą Pan się nie zgadza i dlaczego.

Rysuje mi się to nadzwyczaj mgliście. Podobnie zresztą jak w wypadku Pana Macieja, który zaledwie wspomniał o "innej kwestii", jaka nas dzieli, ale już tej kwestii nie sformułował, co też pozostawia bardzo szerokie pole do domysłów.

Oczywiście jeśli ta dyskusja Panów znudziła lub zmęczyła, to nie ma najmniejszego powodu, by ją kontynuować. Tu wracamy do punktu pierwszego: dyskusja powinna być przyjemnością.

zawdzieczam mojej zonie.

Miło usłyszeć, że ma Pan mądrą Żonę.

Pozdrawiam serdecznie i Ją i Pana
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 17:43:03
w ten sposób łatwo powiedzieć o Gosławskim złe słowo!

OK. Odwołuję w takim razie wszystkie moje nierozważne wypowiedzi, które można by zrozumieć jako złe słowo o Gosławskim i przenoszę ich treść na emitenta.

Również chętnie dowiedziałbym się z książki, jak to było naprawdę.

Cytuj
Zgadza się Pan z tym ostatnim zdaniem?
Ale oczywiście że cały czas chodzi o poprawność polityczną, propaganda jest dla władzy najważniejsza.

No to fajnie, że Pan się zgadza, bo mnie w mojej pierwszej wypowiedzi w gruncie rzeczy o nic więcej nie chodziło, jak o zwrócenie uwagi na propagandowy wymiar tej monetki.

Bo jeśli chodzi o kwestie estetyczne, to i tak Pan jest bardziej kompetentny...
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 11 Czerwiec 2009, 18:13:16
Pozwolę sobie na trochę wplecenia historii z wczesnego średniowiecza. Nie wiem na ile macie Panowie dostęp do literatury takiej jak Kronika Galla czy Kadłubka? Jak co mogę podesłać materiał w pliku doc.
Pozwolę sobie na zacytowania naszych kronikarzy piszących jak to z naszym Mieszkiem było...

Anonim zwany Gallem
Cytuj
[4] O ślepocie Mieszka, syna księcia Siemomysła.
Ten zaś Siemomysł spłodził wielkiego i sławnego Mieszka, który pierwszy nosił to imię, a przez siedem lat od urodzenia był ślepy. Gdy zaś dobiegała siódma rocznica jego urodzin, ojciec, zwoławszy wedle zwyczaju zebranie komesów i innych swoich książąt, urządził obfitą i uroczystą ucztę; a tylko wśród biesiady skrycie z głębi duszy wzdychał nad ślepotą chłopca, nie tracąc z pamięci [swej] boleści i wstydu. A kiedy inni radowali się i wedle zwyczaju klaskali w dłonie, radość dosięgła szczytu na wiadomość, że ślepy chłopiec odzyskał wzrok. Lecz ojciec nikomu z donoszących mu o tym nie uwierzył, aż matka, powstawszy od biesiady, poszła do chłopca i położyła kres niepewności ojca, pokazując wszystkim biesiadnikom patrzącego już chłopca. Wtedy na koniec radość stała się powszechna i pełna, gdy chłopiec rozpoznał tych, których poprzednio nigdy nie widział, i w ten sposób hańbę swej ślepoty zmienił w niepojętą radość. Wówczas książę Siemomysł pilnie wypytywał starszych i roztropniejszych z obecnych, czy ślepota i przewidzenie chłopca nie oznacza jakiegoś cudownego znaku. Oni zaś tłumaczyli, że ślepota oznaczała, iż Polska przedtem była tak jakby ślepa, lecz odtąd - przepowiadali - ma być przez Mieszka oświeconą i wywyższoną ponad sąsiednie narody. Tak się też rzecz miała istotnie, choć wówczas inaczej mogło to być rozumiane. Zaiste ślepą była przedtem Polska, nie znając ani czci prawdziwego Boga, ani zasad wiary, lecz przez oświeconego [cudownie] Mieszka i ona także została oświeconą, bo gdy on przyjął wiarę, naród polski uratowany został od śmierci w pogaństwie. W stosownym bowiem porządku Bóg wszechmocny najpierw przywrócił Mieszkowi wzrok cielesny, a następnie udzielił mu [wzroku] duchowego, aby przez poznanie rzeczy widzialnych doszedł do uznania niewidzialnych i by przez znajomość rzeczy [stworzonych] sięgnął wzrokiem do wszechmocy ich stwórcy. Lecz czemuż koło wyprzedza wóz? Siemomysł tedy w podeszłym wieku rozstał się ze światem.
[5] Jak Mieszko pojął za żonę Dąbrówkę.
Mieszko objąwszy księstwo zaczął dawać dowody zdolności umysłu i sił cielesnych i coraz częściej napastować ludy [sąsiednie] dookoła. Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał. W końcu zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówka. Lecz ona odmówiła poślubienia go, jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać chrześcijaninem. Gdy zaś on [na to] przystał, że porzuci ów zwyczaj pogański i przyjmie sakramenta wiary chrześcijańskiej, pani owa przybyła do Polski z wielkim orszakiem [dostojników] świeckich i duchownych, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż powoli a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki-Kościoła.


Wincenty Kadłubek
Cytuj
Otóż po Siemowicie następuje syn Lestek IV, po Lestku zaś
syn jego Siemomysł(39). Szlachetność umysłu, siła ciała, powodzenie we wszystkim tak dalece obu ich wyróżniły, że zaletami swymi przewyższyli przymioty prawie wszystkich królów. Z Siemomysła zaś rodzi się ów sławny Mieszko Ślepy(40). W ślepocie wychowuje się siedem lat. Z końcem roku siódmego zrządzeniem Bożym został oświecony i po odzyskaniu wzroku wykazał przedsiębiorczość ponad wiek. Atoli niekiedy zdawało się, że jest zaślepiony, pozbawiony światła rozumu, ponieważ z siedmiu nierządnymi nałożnicami, które nazywał żonami, miał zwyczaj na przemian spędzać noce(41). Jednakże po ich oddaleniu związał się małżeństwem z pewną [księżniczką] imieniem Dobrawka(42).Dzięki szczęśliwemu związkowi z nią topnieją lody niewiary i dzikie wino naszych pogan przemienia się w szlachetną winorośl. Albowiem ona, szczerze przywiązana do wiary katolickiej, nie pierwej miała ochotę pójść za mąż, zanimby całe królestwo polskie wraz z samym królem nie otrzymało znamienia wiary chrześcijańskiej. Nauczyła się bowiem, że różność wyznania jest jedną z przeszkód w małżeństwie(43). Pierwszy więc król polski(44) Mieszko otrzymał łaskę chrztu.
[9] JAN: On był zgoła ze wszystkich królów pierwszy i najdostojniejszy. Przez niego na tę naszą ojczyznę wylało się promienne światło nowej gwiazdy. Przez niego aż na dno naszego grzęzawiska spłynął zdrój tak wielkiej łaski(45). Jego czyny nie tylko z pozoru są miłe, lecz także czcigodne dla płodnej tajemnicy w głębi nich tkwiącej. Jego bowiem ślepota naszą bez wątpienia była stratą, gdyż brakło nam prawdziwego światła. Czymże bowiem w twej ocenie będzie siedmiolecie jego dzieciństwa, jeśli nie [czasem] niewiedzy nas wszystkich, naszego błędu?

przypisy:
(39) Wolno przyjąć, że są to, łącznie z Siemowitem, historyczni przod-
kowie Mieszka I. Por. wyżej przyp. 6 oraz nowy przegląd dyskusji G.
L a b u d y, Studia nad początkami państwa polskiego, t. II, s. 8—20.
(40) Autor pojmował chyba caecus, 'ślepy', jako przydomek Mieszka.
(41) Czyli: rozumu oświeconego wiarą chrześcijańską. Kontekst skła-
nia, aby illustratus tłumaczyć 'oświecony', a nie 'wsławiony'. Autor
wybitnie skrócił zapis Galla, I 4, o tym, jak siedmioletni Mieszko nagle
przejrzał podczas postrzyżyn. Nałożnice, pellices, z Kroniki Galla, I 5,
gdzie już wydźwięk symboliczny.
(42)Córka albo siostra Bolesława I Srogiego, wg najstarszych roczników
polskich przybyła do Mieszka w r. 965, Mieszko ochrzcił się w r.
966. Zapis jej imienia w rękopisie Eugeniuszowskim odpowiada obiego-
wej w Polsce formie Dambrouca Dąbrówka'. Rękopisy znają też wariant
bliższy właściwemu brzmieniu tego imienia Dubrouca. Wierniej zapisał je
Thietmar w pocz. XI w., IV, 53: Dobrava — quod Bona interpretatur.
Imię to niemal w tymże brzmieniu pojawia się w dokumencie królowej
Rychezy z połowy XI w. dla klasztoru w Brauweiler: Doverava (MPH I, s.
334). Nie kłóci się z tą formą zdrobnienie Dubravca, którym posłużył się
kronikarz czeski Kosmas w pocz. XII w. i z którego wyprowadza się
wadliwie postać nosówkową 'Dąbrówka'. Jako poprawną przyjmuje ją D.
Borawska, O imię Dąbrówki [w:] Polska w świecie, Warszawa 1972, s.
41—59, z przeglądem dyskusji.
(43) Dobrawa wniosła do Polski formację religijną domu Przemyś-
lidów. Zgodnie z Kroniką Galla autor przedstawił ją w roli matki
chrześcijaństwa, ale biblijnej interpretacji przydał nutę prawnokanonicz-
ną. Por. B. Kurbis, Refleksje kronikarzy nad chrystianizacją Polski,
«Nasza Przeszłość» 69(1988), s. 98—114.
(44) Mieszko nie był koronowanym królem, ale pierwszemu władcy
chrześcijańskiemu autor nie chciał dać niższej rangi niż jego przodkom
podaniowym, od Grakcha (ks. I, rozdz. 5) poczynając.
(45) — usque luti alveolo, dosłownie: 'aż do łożysk naszego błota'.



Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 11 Czerwiec 2009, 18:45:14
jak Kronika Galla czy Kadłubka

Miłe są te opowieści-przypowieści...

Cytuj
Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał.

Panowie tu się poniekąd objawili jako sympatycy "błędów pogaństwa". A co na to Panów żony? :-)

Cytuj
ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż powoli a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki-Kościoła.


Cóż, mamy jednak i drugie wydarzenie z roku 966!!! Można zatem 1000-lecie państwa polskiego liczyć także od daty spóźnionej nocy poślubnej Mieszka i Dąbrówki :-)

Ale kontacji erotycznych na monecie Gosławskiego niestety również nie widzę  :(
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 12 Czerwiec 2009, 00:19:10
Z Panskimi najnowszymi tezami nie jestem sklonny sie zgodzic - wiemy ze od momentu slubu Mieszka z Dabrowka do tzw. "chrztu Polski" uplynal przynajmniej rok. Znajac jurnosc Mieszka udowodniona jego uprzednimi poczynaniami z siedmioma tzw. zonami trudno byloby przyjac, ze zwlekalby ze skonsumowaniem aktualnego malzenstwa az do momentu tzw. chrztu - to znaczy przez wiele miesiecy...

Skadinad zalozenie, ze tylko chrzescijanin sklonny jest zachowac powsciagliwosc plciowa, podczas gdy poganin uzywa sobie z kim tylko mu okazja pozwoli, rownoznaczne jest z stwierdzeniem, ze propagowana przez wiare chrzescijanska (i nie tylko) monogamia zasadniczo nie przystaje do natury czlowieka, a jest zaledwie tworem sztucznie narzuconym przez religie. W tym kontekscie religia moglaby zostac pojmowana szerzej jako socjologiczny element nacisku zmierzajacy do uzyskania maksymalnej kontroli jednostki przez okreslone (uprzywilejowane) warstwy spoleczenstwa. Oczywiscie bezposrednia aktywnosc plciowa jednostki nie jest sama w sobie niczym atrakcyjnym dla warstwy uciskajacej - za to stworzenie mechanizmow w ten czy inny sposob poddajacych te aktywnosc reglamentacji ze strony warstw uprzywilejowanych moze byc rownie silnym elementem ubezwlasnowolnienia szerokich mas spoleczenstwa, jak np. rozdzielnictwo chleba :)

Pozdrawiam serdecznie!

Marek
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: harpsycho w 12 Czerwiec 2009, 00:25:50
PS: notabene dopiero teraz dotarlo do mnie, co mial na mysli opryszek Szyjka (w czytanej przeze mnie przed laty powiesci mlodziezowej pt. "Zorro zaloz okulary!") donoszac o zagadkowej bajce na temat "Krwawego Miecia i jego siedmiu zon"...  8)

(Kolano to glowa, a Szyjka to noga...)
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 12 Czerwiec 2009, 00:46:10
Z Panskimi najnowszymi tezami

Chodzi Panu o te żarty na marginesie Kadłubka?

rownoznaczne jest z stwierdzeniem, ze propagowana przez wiare chrzescijanska (i nie tylko) monogamia zasadniczo nie przystaje do natury czlowieka

Ależ oczywiście! Fundamentem chrześcijaństwa jest przekonanie, że istniejąca obecnie natura (nie tylko człowieka, ale i całego kosmosu) została zepsuta przez upadek (najpierw części aniołów, a potem także człowieka).

Seks "na żywioł" to zaledwie drobna cząsteczka tego zepsucia! Mamy skłonności także jeść "na żywioł", toteż kiedy możemy, na ogół jemy za dużo (i dlatego w USA i Europie jest coraz więcej kaszalotów - i to mimo medialnego "elemetu nacisku"). Widać i zalecenia dietetyków nie przystają do natury człowieka, bo ciągle je łamiemy. Podobnie wielu z nas swą własność organizuje "na żywioł", tj. mówiąc po prostu - kradnie. I to mimo obecności państwowego elementu nacisku - tj. policji. Czyli także prawo nie przystaje do natury człowieka - rownież niesutannie jest łamane. Itp. itd.

A Pan uważa, że natura człowieka jest tak bardzo w porządku, że od jutra możemy rozwiązać policję?
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 12 Czerwiec 2009, 13:28:52
Cytuj
Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, że wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał.

Panowie tu się poniekąd objawili jako sympatycy "błędów pogaństwa". A co na to Panów żony? :-)
Dla chrześcijaństwa to i owszem jest obecnie nie do przyjęcia. A dlaczego ma być zła poligamia, z antropologi wiadomo, że było to typowe dla ludów rolniczych. Zresztą co jest w tym złego, http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielożeństwo (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielożeństwo), skoro ludzie się dogadują i jest im dobrze :) A po co tu mieszać nasze żony do tego? Nie bardzo rozumiem tej prowokacji

Cytuj
Cóż, mamy jednak i drugie wydarzenie z roku 966!!! Można zatem 1000-lecie państwa polskiego liczyć także od daty spóźnionej nocy poślubnej Mieszka i Dąbrówki :-)

Ale kontacji erotycznych na monecie Gosławskiego niestety również nie widzę
Można sobie liczyć jak się chce, wolny to kraj przecież ;) po co wraca Pan do tego co już jest wyjaśnione... a konotacje erotyczne na monecie też by nie przeszły w tych czasach... zresztą czy spotkał Pan w ogóle monetę w czasach socjalizmu z takimi konotacjami..?



Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 12 Czerwiec 2009, 14:54:47
A po co tu mieszać nasze żony do tego?

Jeśli mąż deklaruje sympatię dla poligamii, to chyba żona powinna o tym wiedzieć: jako żona jest chyba wystarczająco "zamieszana" w związek :-)

Nie bardzo rozumiem tej prowokacji

Co Pan tak znów z tymi "prowokacjami"? Nie używajmy niepotrzebnie takich słów.

po co wraca Pan

Jeśli żart był kiepski, może go Pan po prostu pominąć milczeniem...
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 12 Czerwiec 2009, 18:20:08
Cytuj
eśli mąż deklaruje sympatię dla poligamii, to chyba żona powinna o tym wiedzieć: jako żona jest chyba wystarczająco "zamieszana" w związek :-)
A kto z nas propaguje poligamię? Nie bardzo rozumiem tej uwagi. Czy wszystkie religie pogańskie były poligamiczne - tego nie wiem.

O Mieszku piszą kronikarze duchowni katoliccy, że miał tyle żon, czy faktycznie miał tyle, któż to może wiedzieć. Mało mamy źródeł by zobaczyć jak mogło wyglądać tak naprawdę życie księcia.

Po zmiennych walkach z Niemcami, w 977 roku umiera Dąbrówką. Drugi raz żeni się z mniszką z Klasztoru Kalbe, Odą, córką , Dytryka  Margrabiego Marchii Północnej: u Thietmara czytamy:
Cytuj
Kiedy matka Bolesława umarła jego ojciec poślubił bez zezwolenia Kościoła mniszkę z klasztoru w Kalbe, która była córką margrabiego Dytryka. Oda - było jej imię i wielką była jej przewina. Albowiem wzgardziła Boskim oblubieńcem, dając pierwszeństwo przed nim człowiekowi wojny (...). Z uwagi jednak na dobro ojczyzny i konieczność zapewnienia jej pokoju, nie przyszło z tego powodu do zerwania stosunków, lecz znaleziono właściwy sposób przywrócenia zgody. Albowiem dzięki Odzie powiększył się zastęp wyznawców Chrystusa, powróciło do ojczyzny wielu jeńców, zdjęto skutym okowy, otwarto wrota więzień przestępcom

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 12 Czerwiec 2009, 18:28:22
A kto z nas propaguje poligamię?

No jak to? A kto wcześniej napisał:

A dlaczego ma być zła poligamia (...) Zresztą co jest w tym złego

Poza tym ja nie napisałem, że Pan propaguje, tylko że Pan deklaruje sympatię. Jeśli ktoś tak stanowczo podkreśla, że coś nie jest złe, to chyba można to rozumieć jako deklarację sympatii właśnie. Bo jak inaczej?

że miał tyle żon, czy faktycznie miał tyle,

No właśnie: opowieści-przypowieści. A Panowie moje żartobliwe uwagi chyba zbyt poważnie biorą.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 12 Czerwiec 2009, 19:30:23
Cytuj
Jeśli mąż deklaruje sympatię dla poligamii, to chyba żona powinna o tym wiedzieć: jako żona jest chyba wystarczająco "zamieszana" w związek :-)
Cytuj
Poza tym ja nie napisałem, że Pan propaguje, tylko że Pan deklaruje sympatię. Jeśli ktoś tak stanowczo podkreśla, że coś nie jest złe, to chyba można to rozumieć jako deklarację sympatii właśnie. Bo jak inaczej?
Czy jeśli napiszę że homoseksualizm nie jest zły, to znaczy, że jestem homoseksualistą? Jeżeli mam znajomych o takich preferencjach seksualnych, jak biseksualizm, są poligamistami, homoseksualistami, aseksualni i z każdym z nich mogę spokojnie dyskutować bo ich takich akceptuję. Czy to oznacza, że jestem każdym z nich, ta sympatia z takimi mniejszościami jest według Pana złem, czy według katolicyzmu? I co ma do tego zdanie mojej żony, może to równie dobrze akceptować ale również nie musi, jest wolną osobą i nie musi akceptować tego samego co ja.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 12 Czerwiec 2009, 20:09:03
Czy jeśli napiszę że homoseksualizm nie jest zły, to znaczy, że jestem homoseksualistą?

Już wiem Panie Macieju, skąd te nieporozumienia w naszej dyskusji!

Pan po prostu nie czyta tego, co ja napisałem!

Proszę mi pokazać palcem gdzie ja napisałem, że Pan jest poligamistą. :-)

Napisałem TYLKO i WYŁĄCZNIE, że - moim zdaniem - Pan deklaruje sympatię do poligamii.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 12 Czerwiec 2009, 20:59:03
Cytuj
Pan po prostu nie czyta tego, co ja napisałem!
czytam, przecież inaczej bym nie cytował na ślepo... widać trudniej jest pisać niż komunikować się werbalnie, zawsze byłem zwolennikiem dyskusji na żywo, wówczas nie wynikały by takie problemy, łatwiej by można odczytywać to co drugi rozmówca chce przekazać. Łatwo wówczas na zobaczenie czy dany wtręt jest zaczepką, żartem czy brany na poważnie... a tak mamy nieporozumienia, no i niestety musimy się z tym liczyć, że takowe tu będą.

Cytuj
Jeśli mąż deklaruje sympatię dla poligamii, to chyba żona powinna o tym wiedzieć
Ten fragment zdania, może dla łatwości odczytam jak to rozumuję:
Jeśli mąż - czyli, jeśli Ja (moja osoba)
deklaruje sympatię - oficjalnie ogłaszać darzenie kogoś sympatią (lubię coś, kogoś).
poligamii - wielożeństwo
to chyba żona powinna o tym wiedzieć - (przechodzi tu ciężar na drugą osobę, żonę) to oczywiste że zna moje stanowisko w tej sprawie.


Cytuj
A kto z nas propaguje poligamię?
No jak to? A kto wcześniej napisał: A dlaczego ma być zła poligamia (...) Zresztą co jest w tym złego
- w tych zacytowanych słowach mogła wyjść niejasność...

Teraz druga kwestia jak dane słowa można interpretować jeśli wypowiada to osoba o skrajnie lewicowym czy prawicowym systemie myślenia.

Może już zakończymy temat, bo wybiegliśmy bardzo daleko od głównego wątku.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 13 Czerwiec 2009, 13:11:06
to oczywiste że zna moje stanowisko w tej sprawie.

No i tylko o to chodziło. Jeśli Pana żona akceptuje ten Pana pogląd i jego EWENTUALNE konsekwencje, to wszystko jest w porządku!!!
Tytuł: Historia "do użytku wewnętrznego"
Wiadomość wysłana przez: bruno52 w 25 Czerwiec 2009, 22:56:29
Historia "do użytku wewnętrznego"
"do użytku wewnętrznego" taką formułą opatrzone dokumenty mogły teoretycznie przemycić rożne treści - oznaczało to ,że materiały są przeznaczone do jakiegoś określonego kręgu np. materiały z sympozjum i teoretycznie można było ominąć cenzurę itede itp. Kiedyś udało mi się w latach 70 wyprodukować przy pomocy tej magicznej formuły śpiewnik studencki rajdowy prawie dla całego wydziału.
Monety zacząłem zbierać chyba w 1961 roku , chyba dobrze zacząłem bo talar saksoński 1863 roku który wyhandlowałem od kuzynów i mam go do dziś jest prezentowany jako wizytówka któregoś domu aukcyjnego w Niemczech. W 1966 roku srebrna przedwojenna 10 zł z kobietą z kłosami kosztowała w antykwariacie Lacha w Katowicach 45 zł. Pensja średnia w tamtych czasach to około 1200 zł. Moja radość ze 100 złotówki na tysiąclecie Państwa Polskiego była ogromna, no bo jakże to pierwsza srebrna moneta i w dodatku tak ogromna blacha. Radość niestety zmącona była faktem, że trzeba było się zapisać na te monetę a także oddać stosowną ilość srebra w Jubilerze i dostać wymagany kwit. Mój dylemat był ogromny i 5 markówki z Hindenburgiem w końcu przeznaczone do skupu wydawały mi się szczytowym aktem poświęcenia. Ból złagodziła Mama oddając dwa srebrne masywne uchwyty na serwety. W końcu zapadła decyzja decydujemy się na dwie stuzłotówki- druga dla brata. Przed sklepem Jubilera stali Panowie usiłujący uratować przed tym wielkim kotłem co cenniejsze numizmaty i pytając szeptem " coś z monet"? Akcja skupu chyba się Państwu opłaciła bo realizowało ten pomysł jeszcze przez kilka lat. Moneta na tysiąclecie coś się mocno opóźniała i chyba z  rok trzeba  było czekać. Oczywiście nikt raczej nie oczekiwał cudów. Dziś także moneta mi się podoba ale wiem,że jest trochę taka jak te czasy wtedy. Próby były w Pewexie po 30 dolarów ( za trzy monety ) a dolar, albo bon to wtedy 80 zł, więc z bratem zawsze wlepialiśmy oczy i patrzyliśmy na niedostępne dobro.
W 1966 roku uczęszczałem do szkoły podstawowej przy Liceum Ogólnokszałcącym miało to różne konsekwencje także i pozytywne uczyli mnie przeważnie nauczyciele z Liceum. Jednak to powodowało, że mieliśmy apele uświadamiające. Jakie to były czasy: pierwszym sekretarzem KC był Władysław Gomułka  znany z płomiennych i długotrwałych przemówień ( troszkę krótszych niż Fidela Castro) transmitowanych przez telewizję ( w kawałach z tamtego czasu był nazywany bajarzem ludowym i założycielem strefy bezmięsnej w Europie, a czasem ciemniakiem- to chyba od Szpotańskiego). Czasy były takie, że brak było permanentnie  co jakiś czas wszystkiego ( kiedyś nawet soli brakło) a czasem zastępowano to produktem podobnym np. słynny wyrób czekoladopodobny o smaku i konsystencji stwardniałej i brązowej margaryny.
 Gomułka nie cierpiał Kościoła i Zachodnioniemieckich Imperialistów więc kiedy nastąpił w 1965 roku list biskupów polskich do biskupów niemieckich
 http://pl.wikipedia.org/wiki/Or%C4%99dzie_biskup%C3%B3w_polskich_do_biskup%C3%B3w_niemieckich (http://pl.wikipedia.org/wiki/Or%C4%99dzie_biskup%C3%B3w_polskich_do_biskup%C3%B3w_niemieckich)
 Gomułka wpadł w szał w szkole zorganizowano apel potępiający i początkowo sporo osób dało się nabrać, ale później większość stanęła po stronie Kościoła. Przygotowania do Tysiąclecia Chrztu Polski trwały już i w Kościele i w Państwie ale teraz już całkiem się rozminęły i zafundowano nam produkt czekoladopodobny, czyli Tysiąclecie Chrztu Polski bez Chrztu.
 Na marginesie muszę powiedzieć,że Liceum postanowiło mieć patrona , więc przydzielono niejakiego Grosa- wojskowy czy dyplomata coś tam chyba zmarło mu się w Indochinach- w każdym razie całą szkołę zawleczono na film o wojsku. Potem były jakieś przepychanki i chyba towarzysz odpadł bo przydzielono jakiegoś innego towarzysza taki swój miejscowy ( nie chce mi się nawet grzebać po internecie bo początkowe wyniki są mizerne i pewno obu towarzyszy gdzieś głęboko schowano)
Dlaczego o tym piszę no bo 1968 to pamiętam był dużo później i plecy mojego kolegi na wfie po milicyjnych blondynkach dobrze pamiętam, zresztą to już była inna szkoła. Oczywiście Liceum ma dziś innego patrona a o dawnych nawet się nie zająkną i na stronie internetowej nie ma. Więc jest to historia do użytku wewnętrznego. Faktycznie tak jak Pan Lech mówił dyskutujemy o Kryspusie i Konstantynie a jak tu podejść do historii nawet nie pięćdziesięcioletniej, młodzi ludzie nie wiedzą o niektórych rzeczach, bo te już teraz są głęboko schowane i trzeba zdrowo się namęczyć żeby je odkryć.
Tytuł: Odp: Historia "do użytku wewnętrznego"
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 27 Czerwiec 2009, 13:00:26
a jak tu podejść do historii nawet nie pięćdziesięcioletniej, młodzi ludzie nie wiedzą o niektórych rzeczach, bo te już teraz są głęboko schowane i trzeba zdrowo się namęczyć żeby je odkryć.

Najgorsze jest to, że młodzi ludzie nawet nie wiedzą, że nie wiedzą, bo słuchają mitów opowiadanych przez tych, którzy niby powinni te czasy pamiętać, a zmyślają na potęgę.

To ładnie, że Pan przypomniał i te "wyroby czekoladopodobne" i te Pewexowe upokorzenia (dodałbym jeszcze - komisowe), gdzie byle g... z Zachodu, a często i wyrób krajowy (jak chociażby te monetki) sprzedawano za niedostępne dla zwykłego człowieka pieniądze (20-30$ to była równowartość pensji). Dla dolarowego obcokrajowca były to naturalnie grosze i te groszowe ceny miały go skłonić do zostawienia u nas "cennych dewiz", żeby nie zabrakło na sznurek do kombajnów...
Tytuł: Odp: przepis na "wyrób czekoladopodobny"
Wiadomość wysłana przez: bruno52 w 05 Lipiec 2009, 11:38:20
przepis na "wyrób czekoladopodobny"
wpadły mi ostatnio w ręce wytyczne obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w 1966 roku, warto to przeczytać. Widać, że "siły wsteczne" miały nikłe szanse na obchody Milenium. Te wytyczne pewno były nadrzędne w stosunku do wytycznych komisji kwalifikacyjnej na projekt monety.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 10 Wrzesień 2009, 21:37:42
Naprowadze neico temat na właściwe tory - związane z twórczościa Gosławskiego. W tym roku ukaże się drugi zestaw z serii Słynni Medalierzy. Będzie on poświecony właśnie Józefowi Gosławskiemu.

Z tego co udało mi się dowiedzieć to jednym z elementów, który będzie wchodził w skałd zestawu będzie medal, który powstał z gipsu, który przeleżał w pracowni artysty kilkadziesiat lat i dopiero teraz po raz pierwszy ujrzał światło dzienne w postaci medalu.

Wg. mnie jest to ogormna ciekawostka zasługująca na szerszą uwagę....światło dzienne ujrzy kolejne dzieło artysty.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 14 Wrzesień 2009, 16:05:18
Oto wspomniany medal:

Przeleżał w pracowni artysty 70 lat - wykonano go z oryginalnego modelu gipsowego autorstwa Józefa Gpsławskiego.

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 15 Wrzesień 2009, 00:01:13
Ciekawostka :) faktycznie, jak się ukaże materiał proszę dać znać na forum
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 25 Wrzesień 2009, 10:35:20
Oto modele gipsowe owego medalu
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Lech Stępniewski w 25 Wrzesień 2009, 12:59:52
Oto wspomniany medal:

Bardzo ciekawe!

Putinowi ten medal z pewnością by się nie spodobał. A ten bolszewik z tyłu, wbijający "nóż w plecy", to niemal wykapany yetisyn z rysunków Szukalskiego...

No i te słowa na odwrocie: "ofiarą krwi broniliśmy wolności ludów honoru i religii"

Robił ten medal najwyraźniej z głębokiego przekonania i potrzeby, bo za jego życia nie było szansy na jakąkolwiek "publikację", nawet w formie zdjęć projektu.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 25 Wrzesień 2009, 23:27:53
Dziękujemy za przedstawienie formy!  Robi wrażenie :-) Ja również dostrzegam w tym medalu wpływ stylu Szukalskiego. Ile to jeszcze ciekawych materiałów ukrywa się gdzieś po magazynach, czy prywatnych kolekcjach. Miło, że taka forma się zachowała, dziękuję jeszcze raz za zdjęcia, czekamy na dalsze wieści. Poinformuj kiedy ukaże się książka.
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 08 Grudzień 2009, 10:35:22
Nareszcie ukazała się długo oczekiwana książka poświęcona twórczości Józefa Gosławskiego. Wszystkich zainteresowanych tematem w imieniu Wydaniwctwa i autorki - Pani Anny Rudzkiej (córki J.Gosławskiego) zapraszam na uroszysta premierę.

Więcej info w załączniku
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Wrocek w 08 Grudzień 2009, 14:28:03
... zapraszam na uroszysta premierę.

Niestety Warszawa ...  :(

... a oczywiście, ze względu na tak znaczącego projektanta numizmatów, jakim był Józef Gosławski, z pewnością książka godna polecenia !

Pozdrawiam
Wrocek
TPZN 033  V-ce Prezes
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 08 Grudzień 2009, 19:58:32
Świetnie :) Może uda mi się dotrzeć, w sumie niedaleko mam z pracy do ASP
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 09 Grudzień 2009, 22:57:18
Dziś otrzymałem "swój" egzemplarz - chyba jestem jednym z pierwszych czytelników (oczywiście poza redakcją:)). Jestem naprawdę pod wrażeniem. 200 stron na eleganckim papierze w twarden oprawie. Piekny album zawierający mnóstwo merytoryki i jeszcze więcej dokumentacji fotograficznej. Jest to naprawde niezbędna pozycja literaturowa dla kogoś kto interesuje się szeroko pojętą numizmatyką - monety, medale, postacie związane z tymi zagadnieniami.

Naprawdę szczerze polecam. Jutro postaram się napisać coś więćej i wkleić kilka zdjęć.

Jeśli ktoś będzie zainteresowany nabyciem książki, będzie ją można dostać podczas promcji 15 grudnia na ASP o godiznie 18 (może uda się zdobyć podpis autorki p. Anny Rudzkiej, córki artysty).

Jeśli ktoś chciałby nabyć książkę a nie będzie go na promocji, niech napisze do mnie priva. dam namiary a moze poprosze o wystawienie na Allegro, aby każdy miał dostęp.

CO sądzicie???

Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Piotr_k84 w 10 Grudzień 2009, 16:17:19
http://www.mennica.com.pl/media/aktualnosci/artykul/zobacz/jozef-goslawkski-rzezby-monety-medale-mennica-polska-honorowym-patronem-albumu.html



Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: Wrocek w 16 Grudzień 2009, 12:45:23
Czy może ktoś był wczoraj wieczorem w ASP na promocji albumu poświęconego J. Gosławskiemu ?

Pozdrawiam
Wrocek
TPZN 033  V-ce Prezes
Tytuł: Odp: Józef Gosławski 50 rocznica
Wiadomość wysłana przez: nabializm w 20 Grudzień 2009, 00:39:31
nie było mnie na tej promocji, niestety. Książka z tego co widzę bardzo atrakcyjna, mnie szczególnie interesuje powiązanie z Szukalskim. W tej chwili, książka nie na moją kieszeń, może od nowego roku zainteresuję się tym materiałem, ale niestety nie bardzo mogę pozwolić sobie na jakieś wydatki tego rzędu kwot... szkoda, bo lubię wydawać na interesujące mnie tematy.

Opowiedz nam Piotrze co tam ciekawego się dowiedziałeś z tej książki, jak już wspomniałem interesuję się Szukalskim. Czy chłopaki mieli ze sobą coś więcej wspólnego, to znaczy czy Józef Gosławski mógł być uczniem Stacha z Warty? Jak podaje tytuł rozdziału tej książki, bo z wielkiej biografii Lechosława Lameńskiego o Stachu nie dowiedziałem się nic o powiązaniu artystycznym z Gosławskim... co prawda czytałem to dwa lata temu, więc mogło mi coś umknąć, ale jakoś nic mi nie utkwiło w pamięci.