Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
20 Wrzesień 2017, 11:25:29


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Dzisiaj o 09:27:14 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez Divusric
Na razie wygląda to tak.
Gdzieś w podziemiach... tzn mrocznych ,przepastnych magazynach...

 2 
 : Dzisiaj o 07:20:48 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez Divusric
Cytuj
Szansę zaś mam niewielką, bo kolejna "nadzwyczajna kasta" twardo przestawia swój kastowy interes jako rzekomy interes społeczny. Wystarczy wspomnieć choćby niesławną deklarację w sprawie detektorystów napisaną peerelowską "drętwą mową" pełną pustych frazesów, bo w istocie broniącą rozwiązań prawnych rodem z PRL-u i kończącą się typowym dla tamtych czasów wezwaniem: "Apelujemy też do organów policji i prokuratury o zintensyfikowanie działań na rzecz egzekwowania obowiązującego w naszym kraju prawa". Wstyd i hańba!

Dopięli swego.Od nowego roku zmienia się prawo.Duża część poszukiwaczy zrezygnuje.Pewnie i rynek numizmatyczny trochę się skurczy.
Zamiast edukować i współpracować trzeba karać...


 3 
 : Dzisiaj o 07:05:04 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez zdzicho
Jakiś czas temu na forum P.S. napisałem:
.. skarb z Rokitna odkryty kilka lat temu,zawierał ok.11 tys monet w większości boratynek.
Jak czytam: https://lublin.onet.pl/lublin-skarby-mo ... mku/dsl0y9 tylko w Muzeum Lubelskim przechowywanych jest 59 takich skarbów.
Tak sobie myślę,że powinno się te skarby naukowo opracować,zmierzyć,zważyć,zrobić zdjęcia,wydać jakąś publikację na ich temat,zostawić w muzeum po 1 egzemplarzu każdej odmiany,a resztę sprzedać kolekcjonerom.
Kolekcjonerzy zadowoleni,muzeum ma pieniądze na prace naukowe,digitalizację zbiorów,na nagrody dla znalazców, zakupy itp
Historia kraju nic nie traci,bo jest pełna dokumentacja skarbu i jakaś monografia naukowa.
Tak się tylko rozmarzyłem Smutny

 4 
 : Dzisiaj o 04:01:36 
Zaczęty przez cancan62 - Nowe: wysłane przez cancan62
Ten wątek został przeniesiony do 1587 - 1668.

http://forum.tpzn.pl/index.php?topic=11640.0

 5 
 : Dzisiaj o 03:40:31 
Zaczęty przez garage1 - Nowe: wysłane przez cancan62
Jestem za prawdziwkiem.

 6 
 : Dzisiaj o 00:19:50 
Zaczęty przez cancan62 - Nowe: wysłane przez cancan62
Jak w tytule:
http://allegro.pl/sprzedam-trojaka-stefana-batorego-z-1580-i6964401054.html#thumb/1

Zreszta cala reszta tez falsy:
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=23855807&order=m

...moze z wyjatkiem obraczek.

 7 
 : 19 Wrzesień 2017, 23:51:30 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez Lech Stępniewski
Nie wieżę, że interesuje Pana wyłącznie aspekt przysłowiowych już nowych kropeczek, a cała otoczka historyczno-kulturalo-ekonomiczna jest dla Pana miałkim tłem.

I bardzo dobrze, że Pan nie wierzy, bo nigdy czegoś takiego nie twierdziłem.

W co naprawdę nie wierzę, to w to, że człowiek będący urzędnikiem państwowym, np. pracownikiem instytutu archeologii lub pracownikiem muzeum, z definicji lepiej i kompetentniej dba o dziedzictwo historyczne niż osoba prywatna.

Owszem, z tym bywa różnie, natomiast przewaga urzędnika nad obywatelem jest w tej dziedzinie przytłaczająca i chciałbym ją choć trochę zmniejszyć. Wypowiadam się radykalnie, ale to dlatego, że - jak już napisałem: "Ja tu domagam się gromko całej ręki, żeby mieć w perspektywie szansę choć na koniuszek małego palca".

Szansę zaś mam niewielką, bo kolejna "nadzwyczajna kasta" twardo przestawia swój kastowy interes jako rzekomy interes społeczny. Wystarczy wspomnieć choćby niesławną deklarację w sprawie detektorystów napisaną peerelowską "drętwą mową" pełną pustych frazesów, bo w istocie broniącą rozwiązań prawnych rodem z PRL-u i kończącą się typowym dla tamtych czasów wezwaniem: "Apelujemy też do organów policji i prokuratury o zintensyfikowanie działań na rzecz egzekwowania obowiązującego w naszym kraju prawa". Wstyd i hańba!

http://snap.org.pl/rezolucja/

Przez szacunek dla Pana nie podejmę dalszej dyskusji w tym wydzielonym wątku, bo kiedy widzę jakie demony wyciąga Pan z worka, to faktycznie emocje mogą  wymknąć się spod kontroli. Nadminister Ziobro jako  zasłużona boska kara za (lub na) sądy i do tego te rozliczenia niemieckich grantów profesora A.B. Już jest winny, więc należy tylko dopasować paragraf? Bardzo wątpię, czy znajdzie Pan tutaj kogoś chętnego do zniżenia się do tego typu dyskusji.

Jeśli mnie Pan szanuje, to proszę czytać dokładnie to, co napisałem. Te "rozliczenia niemieckich grantów profesora A.B." to przecież była tylko parafraza tego, co profesor A.B. rzeczywiście zrobił z Gumowskim. To właśnie on bez najmniejszych podstaw i skrupułów dopasował do Gumowskiego paragraf i rozlicza go z nieistniejących grzechów.

Jak dotąd nie istnieje bowiem żaden dowód (o czym wcześniej nie wiedziałem, nie wnikając w tę historię z Gumowskim), że brakteaty, o których pisał Gumowski do Kopenhagi, pochodzą ze skarbu z Zagórzyna. Nie ma też żadnego dowodu, że Gumowski proweniencję tych brakteatów z premedytacją zafałszował, nie zaś powtórzył jedynie to, co powiedział mu ich właściciel.

Wcześniej sądziłem, że przynajmniej w tej sprawie Bursche coś faktycznie ustalił. Tymczasem są to jedynie jego fantazje. Być może wystarczające, gdy trzeba czasem swobodnie pospekulować o możliwych proweniencjach i zaginionych skarbach, a twardych danych brakuje. Ale grubo niewystarczające, gdy wysuwa się mocne personalne oskarżenia. Chyba czuje Pan tę różnicę. To przecież Bursche zachował się w tym wypadku, jak szukający paragrafu ziobrysta.


Zarzuca Pan autorowi "blamaż logiczny" przy próbie detektywistycznego odtworzenia wydarzeń związanych z okryciem i rozproszeniem skarbu z Zagórzyna i jako argumentu używa brak zgodności znanych dat.
Skoro zapoznał się Pan z opracowaniem o "Złotych medalionach", to polecam cofnąć się do strony 51.

"Bliższe okoliczności odkrycia depozytu w wiosce Zagórzyn, [...] są dużo trudniejsze do odtworzenia [...] Wynika to zapewne po części z faktu, iż w tym przypadku mięliśmy do czynienia m.in. z fachowym zacieraniem śladów, wykonanym może nie bez udziału profesjonalnego numizmatyka."

To, co Pan tu zacytował, to obrzydliwe pomówienie, dla zachowania resztek pozorów ozdobione słówkami "zapewne" i "może". Jakie "zapewne"? Jakie "może"? To "zapewne" i "może" to czysta fantazja, na poparcie której którą Bursche nie przedstawił nawet śladowego dowodu. W takiej sytuacji wzięte z powietrza oskarżenie Gumowskiego o "fachowe zacieranie śladów" to kolejny ziobryzm czystej wody.


str. 60
"jedyne bliższe informacje dotyczące daty znalezienia depozytu (maj 1927) zgromadził R. Jakimowicz i były to dane bardzo niedokładne, pochodzące z trzeciej ręki. Można przy tym podejrzewać, że był on celowo wprowadzony w błąd co do czasu i okoliczności odkrycia, aby utrudnić ewentualne śledztwo i postępowanie rewindykacyjne."

Ano właśnie! "Jedyne bliższe informacje" to są te od Jakimowicza. Reszta to fantazje. Znów budowane na słówku "może" i "podejrzeniach". "Można przy tym podejrzewać...." Jakbym słyszał ministra Ziobrę w szczytowej formie.

Otóż podejrzewać można każdego o wszystko. Wystarczy tylko nie mieć skrupułów. Ktoś bez skrupułów mógłby także podejrzewać prof. Bursche, że na lewo sprzedaje okazy z wykopalisk archeologicznych. Bo czemu nie? I naprawdę nie życzę mu, by ktoś kiedyś postąpił z nim tak, jak on postąpił z Gumowskim.

Nb. twierdzenie, że ktoś dla utrudnienia śledztwa podał świeższą datę znaleziska (zamiast np. upierać się, że to, panie, dawno temu znaleźli...) to kolejny logiczny nonsens z cyklu gang Olsena w akcji. Sprytny inaczej paser Gumowski pisze jak gdyby nigdy nic do duńskiej instytucji. Sprytni inaczej żydowscy handlarze rozpowiadają, że sprawa jest świeża i na dniach. To po co zawiadamiano Jakimowicza o skarbie? Żeby go tak bez sensu "wprowadzić w błąd"? A nie lepiej było w ogóle go nie zawiadamiać. A na żadne śledztwo przecież nawet się nie zanosiło.

Koniec końców data podana przez Jakimowicza to jedyna data mająca jakiekolwiek oparcie, choćby z trzeciej ręki. Przez nikogo wtedy nie kwestionowana. Reszta to tylko fantazje o chłopach wałęsających się deszczową jesienią. Smutno tylko, że w te fantazje tak nikczemnie i bez skrupułów został wplątany zasłużony polski numizmatyk, Marian Gumowski.

 8 
 : 19 Wrzesień 2017, 23:10:56 
Zaczęty przez garage1 - Nowe: wysłane przez qcho
Hmmm na zdjęciu nie widać żadnych cech odlewu.

Czyżby sami też sprzedali falsa? Te same stemple:

http://archiwum.niemczyk.pl/page/6591043127/zygmunt-iii-waza-trojak-1601-wilno-r4-st3

Tak serio to nie widzę przesłanek, żeby to była kopia.

 9 
 : 19 Wrzesień 2017, 21:30:58 
Zaczęty przez garage1 - Nowe: wysłane przez cancan62
Jesli postanowia PAnstwo zatrzymac te monete, proponuje pomoczyc w wodzie destylowanej, a potem przetrzec delikatnie watka maczana w spirytusie zeby zetrzec ten brud.

 10 
 : 19 Wrzesień 2017, 21:28:46 
Zaczęty przez Pabloss - Nowe: wysłane przez cancan62
Wycofany.

Strony: [1] 2 3 ... 10
Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM