Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
22 Czerwiec 2017, 18:32:20


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
 11 
 : Dzisiaj o 08:39:00 
Zaczęty przez Korczaszko - Nowe: wysłane przez dukatkg
I raczej jest zupełnie współczesne...

 12 
 : Dzisiaj o 00:22:58 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez Lech Stępniewski
została w RIC namaszczona jako prawdopodobna hybryda, więc ten sam kazus można rozszerzyć również na Galeriusza.

Otóż niekoniecznie. Z istnienia tego Konstancjusza, i to też z oficyny S, można bowiem równie dobrze wnioskować, że oficyna S jak najbardziej planowo wybiła trochę monet dla obu cezarów (bo np. T i Q miały zbyt mały personel). A hybryda to z definicji błąd w procesie produkcji.

Jeden dziwoląg to może hybryda. Ale jak już są dwa, to może jednak nie.

 13 
 : Dzisiaj o 00:13:20 
Zaczęty przez barnaba - Nowe: wysłane przez Lech Stępniewski
i kolekcję przekazać do zbiorów wybranego muzeum.

Jeśli nie jest to super hiper rewelacyjna kolekcja, to trochę tak, jakby zakopać to na cmentarzu. Też się nie rozproszy.

Czy Pan nigdy nie widział grubych pokładów kurzu w muzealnych magazynach?

Ja tam Bogu Jedynemu dziękuję (z rzymskimi uzurpatorami na dokładkę), że te monetki, które Pan ma, są w Pańskich rękach, bo dzięki temu o nich wiem, mam ich porządne zdjęcia etc. Gdyby ta kolekcja spoczywała w jakimś muzeum, byłbym praktycznie bez szans. Kurzyłoby się to gdzieś w kącie. Jeszcze dobrze, gdyby cichcem rozkradli i sprzedali na Allegro.

 14 
 : Dzisiaj o 00:12:16 
Zaczęty przez barnaba - Nowe: wysłane przez barnaba
Ryzyka, o których wspominał Pan kotek555 są realne i smutno patrzeć, gdy urzeczywistniają się.

Jednak zamiast narzekać, że "life is brutal" i że "nasz trud pójdzie na marne" po naszej śmierci należy na bieżąco opisywać, fotografować i katalogować swoje zbiory, w tym udostępniać je w internecie w formie zdigitalizowanej. Wtedy na pewno trwały ślad po naszej kolekcji zostanie, nawet jeżeli ulegnie fizycznemu rozproszeniu. Poza tym należy zawczasu przemyśleć, czy i ewentualnie komu przekazać kolekcję (zainteresowanemu kolekcjonerowi jak wspomniał Pan Lech, członkowi rodziny, który wykazuje autentyczną pasję rozwijania kolekcji, muzeum które byłoby zainteresowane zbiorem i miałoby możliwość i środki do odpowiedniej ekspozycji kolekcji, a przynajmniej jakiejś jej części, jak słusznie zwrócił uwagę Tomek itd.). Jeżeli zaś naprawdę nie ma się komu przekazać kolekcji to najlepiej sprzedać ją za życia, nie pozostawiając tego zadania mniej lub bardziej przypadkowym spadkobiercom. Wówczas ma się (mniejszą lub większą, ale zawsze jakąś) kontrolę nad sposobem sprzedaży i można uniknąć wielu przykrych sytuacji i ryzyk opisywanych przez Pana kotek555.

***
A propos przyjemności i trudu...Prawdziwe i poważne kolekcjonerstwo to pasja. Pasja to zaś jednocześnie (a często na przemian) radość, przyjemność, euforia wręcz, ale także ból, gorycz, zniechęcenie, zwątpienie. Pasja to konsekwencja, trud i upór w realizacji wytyczonych celów. To pasmo wyrzeczeń. To nie tylko (nieograniczona i niegasnąca) chęć gromadzenia zbieranych przedmiotów, ale i zgłębiania wiedzy dotyczącej tych przedmiotów, ich kontekstu historycznego, ekonomicznego, socjologicznego, artystycznego itd. To jest wreszcie choroba i uzależnienie, na którą nie ma lekarstwa. Prawdziwy kolekcjoner to pasjonata, a prawdziwie wielkiej kolekcji nie da się zbudować, nie będąc zarażony pasją, niezależnie od ilości posiadanych środków finansowych (chociaż one też są rzecz jasna niezbędne i - nie oszukujmy się - bez wielkich środków nie da się zbudować prawdziwie wielkiej kolekcji).

***

Sprowadzanie prawdziwej pasji i wielkiego dzieła Pana Lecha do "zbierania tylko obrazków monet do "NOT IN RIC"  jest wysoce niestosowne i jest świadectwem głębokiej ignorancji.  


 15 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:47:22 
Zaczęty przez Lech Stępniewski - Nowe: wysłane przez Tomanek
Cytuj
czasem moneta z Augustem i rewersem cesarskim oznaczona jest jako hybryda, a czasem dostaje osobny numerek i o możliwej hybrydzie się nie wspomina

W tym konkretnym przypadku mamy przecież ścieżkę przetartą. Sąsiednia monetka Konstancjusz Chlorusa (RIC VI ROMA 104a) z oznaczeniem drugiej oficyny, została w RIC namaszczona jako prawdopodobna hybryda, więc ten sam kazus można rozszerzyć również na Galeriusza.

 16 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:41:42 
Zaczęty przez barnaba - Nowe: wysłane przez Tomanek
Cytuj
zawsze może Pan zapisać kolekcję komuś, kto ma podobne zainteresowania. Nic się nie rozproszy, trud nie pójdzie marne, a przynajmniej jedna osoba będzie przeszczęśliwa.

Można również uszczęśliwić dużo większą liczbę osób jednocześnie i kolekcję przekazać do zbiorów wybranego muzeum.
Piękny i gest i spora szansa, że  zbiór nie ulegnie rozproszeniu.

 17 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:29:49 
Zaczęty przez zenonmoj - Nowe: wysłane przez syl06
Witam,u mnie ostatnio słabo Smutny.,przytuliłem Licyniusza, Mrugnięcie

 18 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:16:39 
Zaczęty przez Korczaszko - Nowe: wysłane przez borsuk1977
Cokolwiek to jest, nie jest to moneta.

 19 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:15:00 
Zaczęty przez barnaba - Nowe: wysłane przez borsuk1977

A pomyśleliście, co się stanie z naszymi zbiorami po naszej śmierci? Pieczołowicie zbierane, opisywane - a nikt z rodziny nie jest tym zainteresowany? Jedyny wyznacznik - to ile to jest warte? Przyjdzie handlarz weźmie w hurcie, rodzynki wybierze i wystawi oddzielnie, a resztę puści w hurcie po kilkadziesiąt sztuk. I na co nasz trud zbierania bramek, Probusów, Aurelianów, denarów, Konstantynów? Life is brutal!

W Anglii (i gdzie indziej jest zapewne podobnie) non stop na stacjonarkach sprzedawane są kolekcje życia i to czasami całkiem pokaźne, nie tylko monety ale i militaria czy obrazy. Bardzo dużo jest tego po Polakach z emigracji po II wojnie światowej. Idą całe kolekcje np. obrazy, ryciny czy rysunki, w tym polskich malarskich sław np. Matejki. Idą całe kolekcje po oficerach II Korpusu i to takich o których się uczyliśmy w szkole, a ile pamiętników czy innych ważnych z punktu widzenia historii PSZ na zachodzie rzeczy poszło na śmietnik to możemy sobie tylko gdybać (widziałem co kolega znalazł na śmietniku przy likwidacji jednego z ognisk, pamiętniki jednego z polskich generałów, zdjęcia, listy itd.). Co do kolekcji monet to sprzedawane są kolekcje o wartości grubo ponad 1 mln funtów i też sporo w lotach. To co tam można czasami znaleźć przyprawia o palpitację serca.

 20 
 : 21 Czerwiec 2017, 23:07:44 
Zaczęty przez Korczaszko - Nowe: wysłane przez Korczaszko
Chciałbym Wam pokazać COŚ, bo nie wiem jak to określić. Sprzedający twierdzi, że jest to RZADKA moneta polsko-litewska.
https://newauction.com.ua/offer/rdksna_polsko_litovska_moneta_16_18_st-i68581187727912.html

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM