Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Maj 2018, 03:33:44


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kto zaprojektował dolara?  (Przeczytany 7297 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 636


Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : 05 Październik 2016, 07:30:05 »

w roku 1933 zażyczył sobie zmiany
I umieścił tam nic innego jak Wielką Pieczęć USA (konkretnie jej rewers) używaną od 1782. Faktycznie nowość ;-)
(za https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Seal_of_the_United_States)

Odnośnie sowy
Sówka to akurat powinna być na forum numizmatycznym łatwa do rozszyfrowania. Każdy chyba kojarzy tetradrachmę ateńską z Ateną i sową oraz kojarzy Atenę z boginią mądrości, a sowę z jej atrybutem. Stąd łatwo dość do tezy, iż lubiący podpierać się czasem antykiem luminarze oświecenia wykorzystali sówkę Ateny (czy jak kto woli - rzymskiej Minerwy) jako symbolu rozumu/wiedzy, którą propagują. Sówka zbyła zresztą symbolem Iluminatów Bawarskich założonych (a jakże) w roku 1776.

Całość sprawy przypomina mi Kod Dona Browna - gdybym rządził supertajną organizacją, ostatnie co przyszłoby mi do głowy, to drukować jej symbole na banknotach państwa, na którym żeruję :-)
Zapisane
bruno52
Stały bywalec
***

Wiadomości: 342


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : 05 Październik 2016, 09:34:58 »

Do wszystkiego należy mieć dystans, także do masonów i zajmowanie się tylko nimi prowadzi w prostej drodze do paranoi, co nie znaczy że nie istnieją. Są i mają potężne wpływy.
Dobry historyk musi uwzględnić spiskową teorię dziejów , nie należy jednak przy tym popadać w skrajności.
Jeśli się weźmie pod lupę numizmatykę Ameryki Środkowej i Południowej to tych masońskich symboli jest tam aż nadmiar, szczególnie na banknotach.
Dlaczego tak się czasem afiszują z tym, bo to zwykła pycha i wydaje się im że są panami świata  a są tylko żałosnymi narzędziami, ale niestety niebezpiecznymi.
Obejrzenie zdjęć  ( sama nazwa portalu budzi dystans ale można zdjęcia znaleźć też w bardziej wiarygodnych stronach) powoduje, że gdzieś w tyle głowy zapala się czerwona lampka


http://nowaatlantyda.com/2016/06/04/rytual-w-tunelu-sw-gotarda/
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 023



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #17 : 05 Październik 2016, 13:15:09 »

Do wszystkiego należy mieć dystans, także do masonów i zajmowanie się tylko nimi prowadzi w prostej drodze do paranoi, co nie znaczy że nie istnieją. Są i mają potężne wpływy.
Dobry historyk musi uwzględnić spiskową teorię dziejów , nie należy jednak przy tym popadać w skrajności.

Ale czy jest ktoś, kto neguje istnienie masonów? Albo istnienie spisków?

Pięknym przykładem niewątpliwego spisku jest rewolucja bolszewicka. Zarazem jednak widać, jak wiele dodatkowych okoliczności musiało się złożyć, by ten spisek się udał. To jednak nie bolszewicy wywołali I wojnę światową i to nie oni telepatycznie osłabiali wolę Kiereńskiego, który tak sobie miesiącami dryfował, przyglądając się z liberalną łagodnością, co też się w nowej Rosji wyklaruje.

Oczywiście, nic nigdy się nie klaruje samo, w dodatku w modelowej sytuacji "władzy leżącej na ulicy". Przychodzą wtedy najbardziej zdeterminowani i próbują ją podnieść. A determinacja liczy się daleko bardziej niż przenikliwa myśli czy obycie w politycznych intrygach. Zwłaszcza u zawodowych rewolucjonistów, którzy niczego innego nie umieją. Bolszewicy nie byli jednak w żadnym wypadku jakimiś demonami spisku. Jak dalece całe to towarzystwo było krótkowzroczne oraz ideologicznie zaślepione, pokazuje jego smutny koniec. Większość starych spiskowców skończyła po 20 latach z kulą w potylicy.

Co do masonów, to dziwi mnie milcząco przyjmowane założenie, że "wszyscy masoni to jedna rodzina", że są niebywale solidarni i nikt tam nie pomyśli, żeby masona innego obrządku czy nawet tylko z innej loży umoczyć tak, jak bolszewicy próbowali umoczyć mieńszewików (i odwrotnie). Tak więc miałbym pretensje do masonologów raczej o monospiskowość: lansowanie tezy jakoby istniał jeden, potężny masoński spisek. Podczas gdy daleko bardziej prawdopodobna jest pajęczyna spisków i spiseczków, często bardzo doraźnych i wzajemnie sobie wchodzących pod nogi.

Natomiast jeśli ktoś powiada, że masoni mają potężne wpływy i to do tego stopnia, że ogarnięci szatańską pychą nie boją się objawiać światu swoich zamiarów, to taki ktoś powinien mieć daleko mniejsze trudności w przewidywaniu kształtu przyszłych wydarzeń. Choćby dlatego, że trafniej niż reszta zidentyfikował działające w świecie siły.

Niestety, takich masonologicznych analiz nie widać. Dominują ogólniki, jak te z babilońskich tabliczek, że wszystko idzie ku gorszemu, młodzież nie szanuje starszych i upadają obyczaje.

**

Jeśli idzie o "satanistyczny rytuał" w tunelu św. Gotarda, to na początek proponuję przeczytać to:

https://en.wikipedia.org/wiki/Sch%C3%B6llenen_Gorge#Devil.27s_Bridge_legend

A potem wziąć poprawkę, że to jednak była "sztuka współczesna", czyli zasadniczo nie do ogarnięcia (albo, co na jedno wychodzi, do ogarnięcia na 10 sprzecznych sposobów), bo dziś im bardziej niewyraźnie, tym lepiej.

Niemniej zadziwiła mnie interpretacja, jakoby pojawiający się na ekranie zegar, "który podążał raz do przodu a raz wstecz" miał symbolizować ponadczasowość. Moim zdaniem bardziej prawdopodobna była aluzja do wątpliwej punktualności pociągów, które będą jeździć tym tunelem, bo jak wiadomo nawet w Szwajcarii pociągi nie chodzą już tak, jak "przed wojną". Masoni popsuli także i to.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 636


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : 05 Październik 2016, 18:30:31 »

Ale czy jest ktoś, kto neguje istnienie masonów? Albo istnienie spisków?
Właściwie to takiego masona to idzie czasem pooglądać sobie spokojnie w świetle dziennym, fartuszek nabyć, księgę tajemną :-)

Pod koniec lat 90 drepcząc z Ówczesną ulicami Londynu trafiliśmy na sklep dla masonów. Za bardzo nie wiedzieliśmy, co nas tam spotka, jedyne skojarzenia to scena z "Popiołów", ale nic, ciekawość przemogła, wchodzimy. Dwóch nobliwych staruszków popatrzyło się w naszym kierunku, jeden z nich przyjął ze spokojem przeczącą odpowiedź na pytanie "Are you freemasons?" i mogliśmy już rozkoszować się szerokim asortymentem. Czego tam nie było - krawaty z kielniami, księgi podzielone na stopnie wtajemniczenia kolorami okładek, "second hand regalia" z różnymi fartuszkami... Cuda, nawet miałem sobie na pamiątkę krawat kupić, ale że pieniądzem nie śmierdzieliśmy, podarowałem sobie.

to jednak była "sztuka współczesna"
Mimo to - cytując Bułhakowa - tego typu nienajlepszy kalambur o świetle i ciemności może sprawić, że artyści będą musieli żartować więcej i dłużej niż przypuszczali...
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 636


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : 05 Październik 2016, 18:32:31 »

trafiliśmy na sklep dla masonów.
O, chyba jeszcze jest. Nie pamiętam dokładnie, ale mniej więcej to tam było i sieciową obsługę też już mają: http://letchworthshop.co.uk/
Zapisane
bruno52
Stały bywalec
***

Wiadomości: 342


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : 05 Październik 2016, 18:55:31 »

Oczywiście możecie Panowie mieć rację, bo ten interes działa na różnych poziomach i cały czas się przepoczwarza dostosowując do bieżącej sytuacji, są  masońskie przedszkola
jak Lion Club czy Rotary Club ( nawet Szwajcaria znaczki wydała z nimi) na tym poziomie można sobie być postępowym katolikiem ( oczywiście typu Tygodnik Powszechny ) itd ,ale sprawa zaczyna się komplikować na wyższych poziomach tu żarty się powoli kończą, więc życzę dobrego samozadowolenia.
pozdrawiam
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 023



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #21 : 05 Październik 2016, 20:11:06 »

więc życzę dobrego samozadowolenia.

Ależ tu nie chodzi o samozadowolenie!

Któż zresztą nie chciałby żyć w czasach przełomowych czy nawet apokaliptycznych. Popularność rozmaitych przepowiedni i "czytania znaków" wskazuje, że jest to w istocie dość powszechne marzenie. Czyż bowiem nie lepiej umrzeć w czasie Ostatecznej Walki Dobra ze Złem, Światła z Ciemnością (nawet jako pionek, nawet jako widz), niż skonać cicho w takiej przygnębiającej szarzyźnie gdzieś w kącie niedofinansowanego szpitala, patrząc na łuszczący się sufit.

Ach, ileż ja tych różnych już-już-mających-nastąpić końców świata przeżyłem! A przecież nie jestem jeszcze matuzalemowym starcem.

Bieda w tym tylko, że jak dotąd nie spotkałem ani jednego z głosicieli tych różnych teorii mających "pewien sens" i "cechy spójności" (cyt. za panem Henrykiem), który potrafiłby mi pokazać, jak jego "nieortodoksyjna" wiedza pozwala poruszać mu się lepiej i efektywniej w istniejącym świecie, wykorzystywać jego mechanizmy, czy choćby dla własnej satysfakcji przewidywać trafnie przyszłe wypadki.

Natomiast bardzo często są to rozbitkowie wyrzuceni na margines życia i usilnie usiłujący dowieść, że właśnie z tego marginesu widzą więcej i lepiej. Nie jest to oczywiście fundamentalnie wykluczone, ale - jak powtarzam - ja nikogo takiego nie spotkałem. Natomiast spotkałem wielu ludzi przez coś/kogoś uwiedzionych, idealistycznych fantastów oraz interesownych kłamczuchów, nie wspominając już o zwykłych wariatach.

Dlatego proszę wybaczyć mi moje niedowiarstwo i nieufność.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 023



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #22 : 05 Październik 2016, 20:24:10 »

Mimo to - cytując Bułhakowa - tego typu nienajlepszy kalambur o świetle i ciemności może sprawić, że artyści będą musieli żartować więcej i dłużej niż przypuszczali...

Sądzi Pan, że są kandydatami do świty Wolanda?
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 636


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : 06 Październik 2016, 07:46:19 »

sprawa zaczyna się komplikować na wyższych poziomach tu żarty się powoli kończą
Kończą się także wiadomości, jak to naprawdę wygląda i specjalnie nam tutaj tytułowe banknoty dolarowe nie pomogą.
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 636


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : 06 Październik 2016, 07:46:55 »

Mimo to - cytując Bułhakowa - tego typu nienajlepszy kalambur o świetle i ciemności może sprawić, że artyści będą musieli żartować więcej i dłużej niż przypuszczali...
Sądzi Pan, że są kandydatami do świty Wolanda?
Jakoś tak mniej więcej sobie wyobrażam jedną ze ścieżek rekrutacji.
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM