Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
27 Lipiec 2017, 18:50:24


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Srebrna boratynka kor 1660r - super rzadka !!!  (Przeczytany 2643 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
TuniaRadom
Użytkownik
**
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety S.A.P.

Wiadomości: 44



Zobacz profil
« : 24 Marzec 2017, 10:11:42 »

Witam , coś dla znawców Boratynek http://allegro.pl/srebrna-boratynka-kor-1660r-super-rzadka-i6757148768.html#thumb/2
Zapisane

TuniaRadom
JRobert
Stały bywalec
***
Poland Poland


Wiadomości: 140


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 24 Marzec 2017, 10:27:25 »

:-)

Wygląda na dobrze posrebrzony i wtórnie sztucznie spatynowany miedziak...
Zapisane
zdzicho
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe ziem polskich XX wieku monety zastępcze Zielonej Góry,boratynki

Wiadomości: 110


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 24 Marzec 2017, 12:01:14 »

Znawcy boratynek podchodzą to srebrzonych boratynek z dużą ostrożnością.Tak się składa,że to druga srebrzona boratynka tego sprzedawcy.Poprzednia została kupiona za 455 zł Szok Znanych jest współcześnie kilka metod uczynienia ze zwykłej boratynki "srebrnej" monety,a i uzyskiwane ceny mogą skłaniać do nieuczciwości.Trudno wypowiadać się z pewnością o tym konkretnym przypadku nie mając monety w ręce,ale trzeba uważać.Znanych jest już kilkadziesiąt takich monet więc trudno mówić,ze są super rzadkie.
Tak na marginesie,to za taka kwotę można kupić naprawdę piękną i rzadką boratynkę i bez wątpienia oryginalną
Zapisane
Triplex
Użytkownik
**
Netherlands Netherlands

Zainteresowania:
SAP

Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 24 Marzec 2017, 17:48:59 »

Prawda wyjdzie na jaw, jak taką monetę lekko spiłuje się na rancie.

Niby szkoda numizmatu, ale z drugiej strony pewność posiadania oryginału jest tego warta (zwłaszcza przy zakupie za taką kwotę).

Pokryć monetę z jednego metalu powłoką z innego przy współczesnej technologii to nie problem.
Albo w drugą stronę, powłokę zdjąć jak ma miejsce np przy obiegowych drobniakach z których to "specjaliści" ściągają powłokę mosiądzu i wystawiają jako destrukty  Chichot
Zapisane

Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 676



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : 24 Marzec 2017, 18:50:07 »

Zupełnie nie znam się na boratynkach, ale dla mnie ten okaz generalnie wygląda żetonikowo.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Divusric
Rada Oficerów TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Rzym

Wiadomości: 1 486


Legitymacja 077


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : 24 Marzec 2017, 19:06:43 »

Mnie na polu coś wyglądało kapslowato ale potem musiałem się łopatą podeprzeć   Mrugnięcie
Ale ta boratynka to odlew chyba.
Zapisane

Admiror, O paries, te non cecidisse, qui tot scriptorium taedia sustineas.
chyl
Użytkownik
**
Poland Poland

Stowarzyszenie:
BRAK

Wiadomości: 67


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 24 Marzec 2017, 19:20:34 »

Moim zdaniem srebrzona galwanicznie. Wszystkie wysokie punkty które były wyczyszczone do czystej miedzi pokryły się najgrubiej. W dodatku powierzchnia jakby tłusta co świadczy o polerowaniu. Najwyższe punkty powinny być wytarte a nie posrebrzone . Pewnie przy następnej monetce sprzedający uwzględni te uwagi  Chichot
Zapisane
zdzicho
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe ziem polskich XX wieku monety zastępcze Zielonej Góry,boratynki

Wiadomości: 110


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 24 Marzec 2017, 19:40:01 »

Prawda wyjdzie na jaw, jak taką monetę lekko spiłuje się na rancie.

Niby szkoda numizmatu, ale z drugiej strony pewność posiadania oryginału jest tego warta (zwłaszcza przy zakupie za taką kwotę).

Pokryć monetę z jednego metalu powłoką z innego przy współczesnej technologii to nie problem.
Albo w drugą stronę, powłokę zdjąć jak ma miejsce np przy obiegowych drobniakach z których to "specjaliści" ściągają powłokę mosiądzu i wystawiają jako destrukty  Chichot

Jakiego oryginału?Srebrnych boratynek nigdy nie produkowano.Znane są z literatury/wspomina o tym C.Wolski w monografii szelągów Jana Kazimierza/przypadki bielenia/pokrywania cienką warstwą srebra/ miedzianych boratynek po to aby udawały srebrne szelągi głównie na potrzeby handlu przygranicznego.Robili to pokątnie fałszerze.Problem polega na tym,ze nie wiadomo czy pojawiające się na rynku srebrzone boratynki,to falsyfikaty z epoki czy współczesne wynalazki.Nawet jeśli to oryginalne fałszerstwo z epoki,to i tak nie widzę racjonalności w tak wysokiej cenie.Śmiem podejrzewać,że pojawił się kolejny sposób na wyciągnięcie pieniędzy od osób nie posiadających wiedzy na ten temat
Zapisane
Triplex
Użytkownik
**
Netherlands Netherlands

Zainteresowania:
SAP

Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 24 Marzec 2017, 20:53:21 »

Jakiego oryginału?Srebrnych boratynek nigdy nie produkowano.Znane są z literatury/wspomina o tym C.Wolski w monografii szelągów Jana Kazimierza/przypadki bielenia/pokrywania cienką warstwą srebra/ miedzianych boratynek po to aby udawały srebrne szelągi głównie na potrzeby handlu przygranicznego.Robili to pokątnie fałszerze.Problem polega na tym,ze nie wiadomo czy pojawiające się na rynku srebrzone boratynki,to falsyfikaty z epoki czy współczesne wynalazki.Nawet jeśli to oryginalne fałszerstwo z epoki,to i tak nie widzę racjonalności w tak wysokiej cenie.Śmiem podejrzewać,że pojawił się kolejny sposób na wyciągnięcie pieniędzy od osób nie posiadających wiedzy na ten temat

Czyli jak mam rozumieć na przykład to:
Cytuj
Szelągi miedziane (zwane boratynkami) bito w latach 1659 - 1668 w liczbie ponad miliarda sztuk na kwotę - wg różnych szacunków - od 11 do 16 mln złotych polskich. Najliczniejsze, a przez to obecnie najpospolitsze emisje pochodzą z roczników: 1660, 1661, 1663, 1664 i 1665. W 1660 r. wybito pewną ich liczbę w srebrze

Źródło: LINK

jest niedoprecyzowanym stwierdzeniem że nie w srebrze a srebrzone?
bo jak dla mnie zwrot: wybite w srebrze oznacza wykonaną na wskroś z metalu a nie tylko  pokrytą
« Ostatnia zmiana: 24 Marzec 2017, 20:55:28 wysłane przez Triplex » Zapisane

zdzicho
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe ziem polskich XX wieku monety zastępcze Zielonej Góry,boratynki

Wiadomości: 110


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 25 Marzec 2017, 09:45:42 »

To jest jedna z wielu nieprawdziwych informacji na temat boratynek.Wystarczy zajrzeć do podstawowych dokumentów.
W żadnej ordynacji menniczej nie mam mowy o biciu srebrnych czy srebrzonych boratynek.Polecam monografię C.Wolskiego"Miedziane szelągi Jana Kazimierza Wazy z lat 1659-67" str.130-131 Bicie srebrnych boratynek by zaprzeczało istocie reformy monetarnej ,w myśl której 3 miedziane szelągi po kursie urzędowym miały początkowo wartość 1 srebrnego grosza.
W różnych starszych opracowaniach,katalogach powiela się wiele nieprawdziwych informacji o boratynkach/boratynki z 1667 i 1668,srebrne boratynki,wielkość emisji,miejsca wybicia itp/Przez lata autorom nie chciało się sięgnąć do żródeł i przepisywali jeden od drugiego różne bzdury.Srebrzone boratynki nie są produktem oficjalnych mennic.To produkt fałszerski
Zapisane
tomasz1965
Użytkownik
**
Poland Poland


Wiadomości: 32


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 25 Marzec 2017, 11:31:29 »

Czy poniższa historia z Wiadomości Archeologicznych jest zmyślona?
Kim był Przemysław Żuławski?

"Taki opis srebrnych boratynek znalazłem w Wiadomościach Archeologicznych nr 7 z roku 1911."
 

- ''już w 1911 roku w wiadomościach numizmatyczno archeologicznych nr.7 opisywał to sreberko Przemysław Żuławski...zachodząc w różne miejsca za monetami nadarzyło mi się kilkakrotnie napotkać po parę sztuk szelągów posrebrzanych.gdy jednak spotkałem tychże sztuk około 50w handlu starożytnosciami p. J Tomasika w pasażu Hausmana we Lwowie, nastepnie około 30 sztuk takich samych miedzy darami w muzeum Czapskich. W końcu zaś w ksiegarni katolickiej Dr. Władysława Miłkowskiego w Krakowie całe wykopalisko dochodzące dwóch tysięcy sztuk (szkoda tylko że Dr.Miłkowski kupując je. nie zapytał skąd pochodzi) wziąłem rzecz pod rozwagę i przyszedłem do przekonania że posrebrzane to nie jest ani przypadkowem ani też żartem, ale musi mieć głębszą podstawe. zważyłem otrzymane do zbadania od Dr.Miłkowskiego 500 sztuk i doszedłem do przekonania że 8 z tych pobielanych szelągów równoważą z 10 miedzianymi szelągami.dalej zbadałem że są tak koronne jako i litewskie z lat od 1660 do 1666 z wyjątkiem kor.1662 a lit.1662 i 1663r że są co do wykonania .jakkolwiek tym samym stemplem co i miedziane bite znacznie lepiej tj. dokładniej wykonane że są cięższe tem samem grubsze cokolwiek w końcu poprosiłem złotnika p.Czaplickiego o zbadanie metalu i pokazało sie że są nie miedziane lecz bite w srebrze próby między 4 a 5. żadna ordynacja mennicza o podobnych szelągach nie wspomina faktem zaś jest że istnieją w pokaźnej ilości za żart niewczesny lub za wypadek faktu tego brać nie można, gdyż są z wielu lat koronne są z rozetką nad orłem i bez tejże. Litewskie są z głową sarny,Wieniawą i ślepowron a zatem wszystkie typy i lata. Przypuścic tylko można że dla Sejmu na pokaz były wybijane lub też wskutek użalania sie poslów polskich wysyłanych za granice że za lichą polską monetę nic za granica kupić nie mogą''...jak widać już 100 lat temu pan Żuławski poruszał temat srebrnych boratynek"
Zapisane
zdzicho
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe ziem polskich XX wieku monety zastępcze Zielonej Góry,boratynki

Wiadomości: 110


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : 25 Marzec 2017, 14:15:42 »

Dlaczego zmyślona?Do tekstu należy podejść ze zrozumieniem.
1/Tekst pochodzi z 1911 roku.Teraz proszę sobie odpowiedzieć czy stan wiedzy numizmatycznej w ciągu tych stu lat się poszerzył?
2/Nikt nie przeczy,że fałszerze srebrzyli miedziane szelągi na potrzeby handlu z Prusami Książęcymi i Królewskimi,które nie godziły się na przyjmowanie szelągów miedzianych
3/Autor słusznie napisał" żadna ordynacja mennicza o podobnych szelągach nie wspomina". Cóż to zdanie oznacza?
Oznacza,ze w żadnej oficjalnej mennicy srebrzonych boratynek nie bito,a więc to produkt fałszerski i ma to odzwierciedlenie w zachowanych do dzisiaj dokumentach
4/Najważniejsze:" Przypuścic tylko można że dla Sejmu na pokaz były wybijane lub też wskutek użalania sie poslów polskich wysyłanych za granice że za lichą polską monetę nic za granica kupić nie mogą''.To nie fakt,a gdybanie,przypuszczenia,fantazja autora.Podejdzmy do tego zdania krytycznie.jaki sens ma wybicie "na pokaz" srebrnych boratynek skoro w obiegu maja być miedziane?Najbardziej mnie rozbawił ten fragment:"wskutek użalania się posłów polskich wysyłanych za granice że za lichą polską monetę nic za granica kupić nie mogą''. Boratynka,to przecież pieniądz zdawkowy,pieniądz którym posługiwały się głównie niższe warstwy społeczne;chłopi,sklepikarze,żołnierz,zubożała szlachta.Magnaci i bogata szlachta,z których wywodzili się zazwyczaj posłowie posługiwali się monetą srebrną i złotą.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić pana na włościach,właściciela paru tysięcy dusz wygrzebującego z sakiewki miedziaki Uśmiech
Zapisane
tomasz1965
Użytkownik
**
Poland Poland


Wiadomości: 32


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 25 Marzec 2017, 19:28:23 »

Według tekstu:
".... w końcu poprosiłem złotnika p.Czaplickiego o zbadanie metalu i pokazało sie że są nie miedziane lecz bite w srebrze próby między 4 a 5..."
Według badania były wykonane ze srebra określonej próby. Stąd pewnie autor tekstu wysnuł hipotezę mniej lub bardziej prawdopodobną.
Natomiast fakt pozostaje faktem - wykonane ze srebra.
Zapisane
zdzicho
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe ziem polskich XX wieku monety zastępcze Zielonej Góry,boratynki

Wiadomości: 110


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 25 Marzec 2017, 19:58:50 »

Jeszcze raz proszę aby Pan nie przyjmował bezkrytycznie opowieści sprzed 100 lat.
Proszę się zapoznać z istotą reformy pieniądza firmowanej przez Boratiniego.Jak Pan to zrobi,to Pan zrozumie,ze bicie boratynek w srebrze nie miało ekonomicznego sensu.Bielenie miało sens dla fałszerzy,bo otwierało rynek zagraniczny.Co prawda trzeba było wydać trochę pieniędzy na pokrycie miedziaków warstewką srebra,ale zyski z handlu z naddatkiem pokrywały ten koszt.Płacenie srebrnymi boratynkami zdecydowanie by obniżało zysk.Co do króla;kurs urzędowy 3 boratynki za 1 srebrnego grosza.Czyli król/symbolicznie/dawał 3 miedziaki i zabierał srebrnego grosza.Jaki by był sens wymiany 1 srebrnego grosza na 3 srebrne boratynki w opisanej probie i wadze?Proszę to przemyśleć.Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane
cancan62
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Canada Canada

Zainteresowania:
Polskie monety bite w mennicach pruskich od XVIw. Krol Stas i Batory.

Wiadomości: 2 353



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 25 Marzec 2017, 20:28:35 »

Nie bede udawal, ze jestem ekspertem w dziedzinie boratynkow/boratynek.
W 100 lat pozniej, w epoce Wettynow, bylo spotykane bicie monet jak chocby srebrne trojaki z mennic pruskich w czytym srebrze lub jako klipy. Nie wiem, czy byly to bicia okolicznosciowe, czy probne, ale pojawiaja sie one czasem na rynku.
Czy jest mozliwe, by srebrne boratynki byly podobnie jak wettynskie biciami probnymi lub okolicznosciowymi? Bo przyznam sie, ze nie wierze w masowe bicie ich w srebrze, co sprzeciwia sie logice ordynacji menniczej.

Posrebrzane boratynki to zupelny fals.
Zapisane

Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...
Jacek
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM