Aktualności:

  • 15 Wrzesień 2019, 20:40:22

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera  (Przeczytany 21243 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 610
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #30 dnia: 02 Czerwiec 2017, 08:45:15 »
Ja też ją rozumiem (podoba mi się także skala Pimpledona). Osobiście używam jednak znacznie prostszej, dwustopniowej skali oceny stanu zachowania monety:
- NSDK (nadaje się do kolekcji)
- NNSDK (nie nadaje się do kolekcji)

W tej pierwszej kategorii mam trzy podkategorie:
- Ł (ładny)
- BŁ (bardzo ładny)
- Z (zachwycający)

Czasami zdarza się, że monety w stanie NSDK-Ł wymieniam na NSDK-BŁ albo NSDK-Z.
Od tego też są możliwe wyjątki bo jeśli moneta jest popularna to nie ma zazwyczaj problemu mieć ją w stanie  NSDK-BŁ/NSDK-Z.
Natomiast w przypadku monet b. rzadkich jestem skłonny posiadać te, które normalnie zaklasyfikowałbym jako NNSDK.
Podobną skalę również stosuję tylko nie potrafiłem tego tak zgrabnie opisać  ;)

W tym samym numerze polecam zajrzeć na stronę 15 (reklama NCG), gdzie przedstawiony jest grading "nienumeryczny", dla mnie osobiście dużo bardziej sensowny, bo odnoszący się do różnych parametrów, które oceniać się powinno, jeśli już się ocenia według założeń innych niż chcę mieć / nie chcę mieć. Tylko dlaczego w plastiku? - JA CHCĘ W PUDEŁKU Z DREWNA OLIWNEGO!!!

No i to nawet mi się podoba, bo przy okazji też jest podana waga monety! No dobra może to ruch w dobrym kierunku ale na serio... kupuję piękną antyczną monetę monetę jak na reklamie i kitraszę ją w kawałku tworzywa sztucznego? Bez jaj, kogo to może zachwycać? Takie licytowanie się numerkami. "Ja mam eMeS sześćdziesiąt dwa-a" "Ale skucha, bo ja mam eMeS sześćdziesiąt trzyy-y!".  ;)

Popuszczając bardzo luźno wodze wyobraźni wyobrażacie sobie Panowie co by było gdyby podobny system wszedł do sprzedaży używanych (nowy automatycznie miałby MS70) samochodów? :D
« Ostatnia zmiana: 02 Czerwiec 2017, 08:56:53 wysłana przez modsog »

eleniasz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 303
    • blog o monetach SAP
  • Zainteresowania: srebra SAP
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #31 dnia: 02 Czerwiec 2017, 09:40:30 »
Jako głos w dyskusji o charakterystycznym dla naszej pasji subiektywiźmie w ocenie numizmatów, proponuje mały przykład.
Pózłotek SAP z 1775, którego stan oceniono na II (pewnie to ta nowa skala Pimpeldona).

http://numimarket.pl/2-grosze-1775-rok---stanislaw-august-poniatowski_366345


Przykład pochodzi "z dzisiaj", stąd jak widać... wszystcy śledzą pasjonująca dyskusje na naszym forum, a nowa skala już przyjeła się wśród sprzedawców.  ;)
12 groszy, tylko nie płacz proszę...
Zapraszam na mój blog o monetach SAP

Tuk Tukat

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 408
  • Legitymacja TPZN nr.104
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #32 dnia: 03 Czerwiec 2017, 09:45:52 »
Jako głos w dyskusji o charakterystycznym dla naszej pasji subiektywiźmie w ocenie numizmatów, proponuje mały przykład.
Pózłotek SAP z 1775, którego stan oceniono na II (pewnie to ta nowa skala Pimpeldona).

http://numimarket.pl/2-grosze-1775-rok---stanislaw-august-poniatowski_366345


Przykład pochodzi "z dzisiaj", stąd jak widać... wszystcy śledzą pasjonująca dyskusje na naszym forum, a nowa skala już przyjeła się wśród sprzedawców.  ;)


 ;D Dziękuję za poprawę humoru
« Ostatnia zmiana: 03 Czerwiec 2017, 17:19:33 wysłana przez cancan62 »
Janek

Pio86

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 174
  • Legitymacja 078
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #33 dnia: 04 Czerwiec 2017, 09:37:37 »
Osobiście powiem ze do gardingu mam obojętny stosunek. Jest to narzędzie podobne do innych stopni rzadkości i stanu. To ma tylko pomóc każdy korzysta tak jak chce i musi zachować rozsądny sceptycyzm tak jak do cen w katalogach. Mnie przy pudełkowaniu boli nie możność pomacania monety i tak jak przy współczesnych lustrzankach ma to sens to przy monetach z okresów jakie mnie interesują sprawia ból i otwiera się szuflada z śrubokrętem  ;).

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 101
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #34 dnia: 04 Czerwiec 2017, 19:55:49 »
Numerki w skali Sheldona sluza wycenie monet. Generalnie stan 1 -PO (poor-slaby) - stan podstawowy, jest podstawa wyceny, wszystki inne numerki sa mnoznikiem ceny/wartosci w porownaniu ze stanem podstawowym. Oczywiscie wszystko jest bardzo umowne, bo zalezy od PAN-ow licytujacych, czy nabywajacych dana monete.
Zamiast numerkow stosuje opisy, ktore pokrywaja sie ze skala podana przez pana Jerzego
https://zbierajmymonety.blogspot.ca/2011/03/stany-zachowania-monet.html

Na wikipedii jest dosc dobra tabelka przedstawiajaca najnowsza skale Sheldona
https://en.wikipedia.org/wiki/Sheldon_coin_grading_scale

Oczywicie, gdy ktos chce sie naprawde bawic w niuanse, moze uzywac wszystkich kodow i opisow, ale mysle, ze to zbyt pracochlonne i nie sluzy niczemu.
Zupelnie wystarcza VF - jako najnizsza nota, EF lub XF, no i UNC. Do tego dochadza plusy i minusy w ocenie, ktore juz daja dosc dokladny opis stanu.
Podobnie ze skala numeryczna I-II-III, no i plusy/minusy.
Co do monet antycznych, sredniowiecznych i bitych mlotkiem, sytuacja sie komplikuje, gdyz nierownosci krazkow powoduja niedobicia, slabe bicia, uszkodzenia. I to juz jest wyzsza szkola jazdy, ale osobiscie jestem zdania, ze mozna wciaz stosowac te sama skale. To troche jak wczesniej opisane uszkodzenia i wady, ktorych firmy grdingowe nie opisuja jako stan, ale detal. Wiec n.p. moneta z lokalnym niedobiciem moze byc EF z notka "lokalne niedobicie", oczywiscie rozumiejac, ze jest to wada mennicza, nie uszkodzenie z obiegu.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

borsuk1977

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 056
  • Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis
Odp: UNC czy AU - co lepsze ? rozterki początkującego kolekcjonera
« Odpowiedź #35 dnia: 05 Czerwiec 2017, 15:38:31 »
Co do monet antycznych, sredniowiecznych i bitych mlotkiem, sytuacja sie komplikuje, gdyz nierownosci krazkow powoduja niedobicia, slabe bicia, uszkodzenia. I to juz jest wyzsza szkola jazdy, ale osobiscie jestem zdania, ze mozna wciaz stosowac te sama skale. To troche jak wczesniej opisane uszkodzenia i wady, ktorych firmy grdingowe nie opisuja jako stan, ale detal. Wiec n.p. moneta z lokalnym niedobiciem moze byc EF z notka "lokalne niedobicie", oczywiscie rozumiejac, ze jest to wada mennicza, nie uszkodzenie z obiegu.
  To tylko małe problemy, do tego dochodzą różne punce, tzw. banker marks, nacięcia sprawdzające metal no i bicia wtórne na krążku raz już użytym
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwiec 2017, 00:56:41 wysłana przez cancan62 »
TPZN nr 46
Pozdrawiam Paweł

 

R E K L A M A
aukcja monet