Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Listopad 2017, 10:52:54


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Po co wykopujemy te stare krążki metalu?  (Przeczytany 3778 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
cancan62
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Canada Canada

Zainteresowania:
Polskie monety bite w mennicach pruskich od XVIw. Krol Stas i Batory.

Wiadomości: 2 574



Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : 28 Czerwiec 2017, 17:57:49 »

Piękna czy interesująca moneta powoduje u mnie gwałtowne bicie serca. Jest to uczucie, którego nie jestem w stanie opisać. Zawiera magię. Jak to zamknąć jednym zdaniu?

Powody próbowałem opisać, ale to rozmywa sens, jak Pan pisze.
Czy zdarzyło się Panu kiedyś nie móc spać w nocy po zobaczeniu czegoś podobnego? Bo mnie wielokrotnie.
Zapisane

Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...
Jacek
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 277


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : 28 Czerwiec 2017, 18:20:24 »

A jakby Pan uzasadnił, że takie samopas i bez układów zachwycanie się niestowarzyszonego amatora jest ważne?
Rozumiem, że ważne dla niego samego, a nie z punktu widzenia większego ogółu?

Założenie: uznajemy prawo człowieka do samokształcenia jako coś naturalnego i pożytecznego. Nie jest wszystko jedno, czy czyta "Zabili go i uciekł w Mozambiku, tom 191" czy "Znaleziska monetarne szóstego kwartału Pomejów". Innymi słowy marzeniem sporzej części maszynistów dziejów jest społeczeństwo miałkie intelektualnie, tj. nie domagające się głębszej wiedzy z jakiegokolwiek zakresu (może poza własnym, wyuczonym zawodem), wystarczy internetowy samouczek "poznaj pięć najpiękniejszych monet starożytnych", "poznaj pięć najpiękniejszych aktorek Hollywood", "poznaj...". Przy powyższym założeniu takim poglądom dziękujemy.

Teza: człowiek przerabiający daną dziedzinę wiedzy uzyskuje dużo głębszą wiedzę/satysfakcję z jej czerpania niż w przypadku, gdy zostanie podana mu ona na tacy. "Y..yy...a co ja właściwie widziałem? co to były za ruiny, gdzie się pani przewodnik zgubiła i poszliśmy na dużą pizzę hawajską?".
Zapisane
Chalupski
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety obiegowe

Wiadomości: 367

Zbierajmy monety!


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #17 : 28 Czerwiec 2017, 18:45:43 »

...No więc po co powiększać wiedzę historyczną?

Po co, czy dlaczego?

A po co (dlaczego) męczy Pan swój wzrok wynajdując kolejne okazy do Not in RIC?
Zapisane

Jurek
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 818



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #18 : 28 Czerwiec 2017, 18:48:20 »

Innymi słowy marzeniem sporzej części maszynistów dziejów jest społeczeństwo miałkie intelektualnie, tj. nie domagające się głębszej wiedzy z jakiegokolwiek zakresu

Oj, chyba nie. Te cytaty z Lenina "uczyć się, uczyć i raz jeszcze uczyć" etc. Mnóstwo rozmaitych inicjatyw edukacyjnych, kursów, dokształcań. Owszem, niektóre były kiepskiej jakości, ale nie dlatego, że tak je specjalnie obmyślono. Podobnie jak nie obmyślano specjalnie, żeby buty się rozlatywały, bo chciano mieć ludzi w rozlatujących się butach. Tak po prostu wychodziło.

Poza tym już na pewno na tym forum nikt Panu nie powie, że jest zwolennikiem powszechnej miałkości intelektualnej. Co to, to nie!

Natomiast być może niektórzy Koledzy szczerze uważają, że od pewnych spraw jest zasadniczo państwowa instytucja, z bardzo szerokimi prerogatywami, prawem ustanowionym dla jej wygody etc., a samokształcenie, naturalnie, popieramy jako coś uzupełniającego, ale w żaden sposób nie powinno ono dezorganizować pracy tej państwowej instytucji. Ona bowiem i ludzie tam zatrudnieni są zdecydowanie ważniejsi. Tu nie ma miejsca na żadne kompromisy. Chcą przez dwadzieścia lat opisywać 2 tysiące aureusów, to prywatnym ludziom nic do tego. Niech cierpliwie czekają. To samo ze stoma tysiącami pozlepianych denarów.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 277


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : 28 Czerwiec 2017, 18:57:03 »

Oj, chyba nie. Te cytaty z Lenina "uczyć się, uczyć i raz jeszcze uczyć" etc. Mnóstwo rozmaitych inicjatyw edukacyjnych, kursów, dokształcań. Owszem, niektóre były kiepskiej jakości, ale nie dlatego, że tak je specjalnie obmyślono. Podobnie jak nie obmyślano specjalnie, żeby buty się rozlatywały, bo chciano mieć ludzi w rozlatujących się butach. Tak po prostu wychodziło.
Może niepotrzebnie rozpędziłem się z rozbudowywaniem założeń. Chodziło mi, że zakładamy, iż wiedza ma swoją gradację, a jej zdobywanie jest pożyteczne. Wzmiankowani przeze mnie maszyniści należeli do kolejnego pokolenia, działającego w wieku XXI.

Natomiast być może niektórzy Koledzy szczerze uważają, że od pewnych spraw jest zasadniczo państwowa instytucja, z bardzo szerokimi prerogatywami,
Wobec takiego zdania nasuwa się pytanie: po co w ogóle są amatorzy? Może jeśli ktoś się nie załapał na etat, to ma mu wystarczać "pięć najpiękniejszych"?
Zapisane
Tuk Tukat
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Legtymacja TPZN nr.104
Zainteresowania:
Polska Królewska obecnie drobnica ZW III , Księstwo Warszawskie, II RP

Wiadomości: 219



Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : 28 Czerwiec 2017, 19:08:21 »

Trochę z innej beczki otóż skąd biorą się monety jak nie z ziemi . Dzisiaj została podpisana ustawa o ochronie zabytków ,która zaostrza przepisy wobec 100 tys ,,nielegalnych poszukiwaczy " . Taka ostra zmiana prawa doprowadzi do zmniejszenia się ilości zgłaszanych znalezisk Smutny .
http://zdziennikaodkrywcy.pl/rzad-zaostrzyl-kary-dla-nielegalnych-poszukiwaczy-skarbow/
Dla nas numizmatyków ich odkrycia są często bezcenne .
Zapisane

Janek
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 818



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #21 : 28 Czerwiec 2017, 19:11:55 »

Po co, czy dlaczego?

Zdecydowanie bardziej chodzi mi o to "po co", czyli jaki ostatecznie cel ma się na oku. Do jakiego wymarzonego świata chciałoby się dorzucić ten swój mały kamyczek.

Natomiast "dlaczego" to się robi, to już jednak kwestia drugorzędna: czy z ambicji, czy z nudów, czy też z powodu pragnienia, by po raz kolejny przeżyć tę magię, o której wspomniał Pan Jacek.

Moje marzenie już naszkicowałem w tych punktach, które spodobały się Panu Dariuszowi, choć była to tylko taka swobodna (może za swobodna) nocna impresja i dlatego jestem otwarty na daleko posunięte korekty.

Właśnie kamyczkiem dorzuconym do tego marzenia jest "Not in RIC", bo pokazuje, że prywatny człowiek korzystający jedynie z pomocy innych prywatnych osób, ale bez żadnych funduszy i wsparcia instytucjonalnego, jest znacznie wydajniejszy od instytucji powołanych do takich działań i rzekomo aż palących się do różnych "badań" i "chronienia dziedzictwa".
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
zenonmoj
Rada Oficerów TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 058
Zainteresowania:
Monety rzymskie, głównie tetrarchowie, Konstantyn i rodzinka; Rzeczpospolita przedrozbiorowa.

Wiadomości: 3 093



Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : 28 Czerwiec 2017, 19:23:12 »

BO ONE SĄ!!!
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 818



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #23 : 28 Czerwiec 2017, 19:24:25 »

nasuwa się pytanie: po co w ogóle są amatorzy?

Ja w nieco inny sposób próbowałem na to pytanie uzyskać odpowiedź od Pana Tomasza, który z jednej strony przekonuje mnie, że muzea są zdecydowanie lepsze, bo to dzięki nim wszystko jest na miejscu do badań etc. etc., a z drugiej - sam jest kolekcjonerem. Ma dużą i ciekawą kolekcję, w której, jak sądzę, są i takie okazy, których nie znajdzie się w żadnym muzeum w Polsce. I ja teraz nie wiem, czy on sam uważa, że ta jego kolekcja się u niego marnuje, czy nie. Ale nie będę spekulował. Niech Pan Tomasz osobiście to wyjaśni.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 818



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #24 : 28 Czerwiec 2017, 19:25:41 »

BO ONE SĄ!!!

Eee, Panie Zenonie. To alpiniści tak o górach mówią, a to przecież wariaci. Mrugnięcie
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 818



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #25 : 28 Czerwiec 2017, 19:37:32 »

Dzisiaj została podpisana ustawa o ochronie zabytków ,która zaostrza przepisy

Miłośnikom priorytetowych muzeów i w ogóle wszystkiego, co państwowe, powinno to się spodobać. Zagrożenie szalonym Japończykiem zmniejsza się.

Pytanie: czemu nie może zostać ustanowione prawo takie, by detektorysta był:

a) dumny, że coś znalazł i sam do zabezpieczonego stanowiska ciągnął za rękaw archeologa;
b) pewien, że po dopełnieniu prostych i jasnych formalności nikt go nie będzie ciągał po sądach;
c) pewien, że otrzyma za znalezisko mniej więcej tyle (chodzi mi o skalę), ile gotowi są za nie zapłacić prywatni nabywcy, a nie dyplomu uznania albo (w najlepszym wypadku) jałmużnę "po uważaniu".
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
AleksCz
Użytkownik
**
Poland Poland

Zainteresowania:
Gdańsk , Olkusz , Wallenstein

Wiadomości: 53


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : 28 Czerwiec 2017, 20:29:16 »

Moim skromnym zdaniem obecne , techniczne możliwości (detektory metali) dają nam wreszcie szansę dotarcia do sporej masy drobnej monety , która nie miała szansy na uskarbowienie (tezauryzację) .
Dzięki temu wiele typów bilonu , uważanych za rzadkie , nagle pojawiają się w sporej ilości i można uzupełnić kolekcję za rozsądne środki .
Ale najciekawsze jest potwierdzenie wielkiej mnogości odmian drobnicy ; wyobrażenie sobie , że tak naprawdę to ona stanowiła monetę dla sporej części obiegu pieniężnego .
A dodatkowy smaczek to podziwianie kunsztu i pomysłowości dla pomieszczenia wielu detali i ozdobników na tych małych nominałach , albo czasami znalezienie takich bardzo ludzkich niedoróbek i pokraczności Uśmiech
Dodatkowo można pokusić się o sklasyfikowanie odmian lub typów , gdy wcześniej katalogi bardzo ogólnie podchodziły do wielu tematów .

Pozdrawiam

Aleksander
Zapisane
zenonmoj
Rada Oficerów TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 058
Zainteresowania:
Monety rzymskie, głównie tetrarchowie, Konstantyn i rodzinka; Rzeczpospolita przedrozbiorowa.

Wiadomości: 3 093



Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : 28 Czerwiec 2017, 20:47:42 »

BO ONE SĄ!!!

Eee, Panie Zenonie. To alpiniści tak o górach mówią, a to przecież wariaci. Mrugnięcie
Czyli jestem wariat - i dobrze mi z tym!!!
Prowadzimy tu rozważania o rzeczach (z mojego punktu widzenia) dość subiektywnych.
Kol. cancan62 w bardzo ładny sposób opisał różne ciekawe stany emocjonalno-fizyczne, których doświadczają, bądź mogą doświadczać pasjonaci (fanatycy?) numizmatyki.

Dla mnie moja odpowiedź jest "jedynie słuszna" i nie czuję żadnej potrzeby jej uzasadniania. W końcu, jako wariat, mogę sobie pozwolić na lekceważący stosunek do reszty świata, podważającej sens moich wypowiedzi...

Podsunę tylko wszystkim zainteresowanym drobny przykład ilustrujący materię. Nie tak dawno jak w zeszłym tygodniu obudziłem się w środku nocy, by dopilnować pewnej licytacji na eBayu, która kończyła się o godz. 3:48:52. Po tym, jak o 3:48:59 okazało się, że wprawdzie mocno mnie sponiewierano, ale nadal trzymam tarczę w garści, długo nie mogłem zasnąć, z błogim uśmiechem rekapitulując całe starcie (cholernych dwóch fanatyków, jednen handlarz, co to ośmielili się też zainteresować obiektem mego pożądania!!!), przeczesując pliki .pdf ze starymi katalogami aukcyjnymi (a może znajdę coś podobnego, oooo, JEST!!!) i dokonując na palcach karkołomnych obliczeń chronologicznych (czyli, jeśli sprzedawca wtedy wyśle..., to niestety Le France, stamtąd zawsze długo idzie..., a może jak się pospieszy?).
Wiem. Jestem wariat.

Dodam, że dla mnie osobiście istnieje jeszcze tylko jedna jedyna inna sprawa, która jest w stanie spowodować, abym z ochotą wstał o tak nieludzkiej porze i zaczął konstuktywnie działać: góry...
Wiem. Jestem wariat...

dobraNoc
ZM
Zapisane
dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 401



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #28 : 28 Czerwiec 2017, 21:43:28 »

Cytuj
Czyli jestem wariat
Nie jest Pan sam. Myślę, że większość z nas to wariaci. I nałogowcy. I o to właśnie chodzi. Pasja, o której tak ładnie pisał kol. Cancan62 jest pierwotna. A wszystkie inne pożyteczne rzeczy, takie jak np. ogólnoświatowy przyrost wiedzy numizmatycznej itp. są wtórne.
Zapisane

cancan62
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Canada Canada

Zainteresowania:
Polskie monety bite w mennicach pruskich od XVIw. Krol Stas i Batory.

Wiadomości: 2 574



Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : 29 Czerwiec 2017, 07:39:32 »

Dziękuję panie Dariuszu, jestem zaszczycony być zaliczony w grono szaleńców tego typu. Szczerze mówiąc w wyborze pomiędzy innymi szaleństwami jak alkoholizm czy narkomania oraz inne, wolę być par excellence numizmatykiem, lub jak próbowałem propagować wcześniej, PAN-em.

PAN = Postrzelony Amator Numizmatow
Zapisane

Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...
Jacek
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM