Aktualności: Wybory do triumwiratu TPZN XIII kadencji - zgłaszanie kandydatów!!!

  • 26 Marzec 2019, 22:14:13

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Co robią muzea  (Przeczytany 30913 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pio86

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Legitymacja 078
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #120 dnia: 02 Październik 2018, 09:17:13 »
(...czyszczenie monet „na klamkę...”
Przyłączając się do dyskusji nie mogę zrozumieć dlaczego w muzeach pucują tak zbiory. Oczy bolą nie raz widząc wystawione skarby monet tak wypucowane jak srebra na święta .

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 395
    • NOT IN RIC
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #121 dnia: 02 Październik 2018, 12:56:57 »
dlaczego w muzeach pucują

Bo to akurat umieją  :)
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 395
    • NOT IN RIC
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #122 dnia: 02 Październik 2018, 13:00:51 »
A skoro już wszedłem do tego wątku to wkleję niewielki artykuł:

http://wyborcza.pl/7,75398,23992690,nik-publikuje-raport-o-wykopaliskach-marnujemy-archeologiczne.html

Parę rzeczy wytłuściłem

Aleksander Gurgul
NIK publikuje raport o wykopaliskach. Marnujemy archeologiczne skarby


Konserwatorzy zabytków nie pilnują dostatecznie wykopalisk archeologicznych, a muzea nie mają pieniędzy ani warunków do przetrzymywania znalezisk. To tylko część wniosków Najwyższej Izby Kontroli, która wzięła pod lupę badania przeprowadzane m.in. na budowach.

Ministerstwo Kultury właśnie wybrało nowego małopolskiego konserwatora zabytków. Została nim Aneta Borowik. Jej poprzednik Jan Janczykowski został przed kilkoma tygodniami odwołany z hukiem przez generalną konserwator zabytków Magdalenę Gawin. Powód? Janczykowski nie dbał dostatecznie o zabytki na Podhalu (nie wpisywał ich do rejestru zabytków). Gawin wytykała mu też, że nie dopilnował badań archeologicznych przy budowie apartamentowca przy ul. Stradom w Krakowie, zaledwie kilkaset metrów od Wawelu. W ministerialnych kuluarach można usłyszeć, że po odkryciu na budowie około 1,6 tys. szczątków ludzkich (w średniowieczu był w tym miejscu kościół i cmentarz) konserwator powinien zarządzić dodatkowe, droższe badania. Jednak tego nie zrobił i prawie natychmiast, mimo 15-letniego stażu pracy, pożegnał się z posadą.

Jeszcze trzy lata temu Gawin musiałaby porozumieć się z wojewodą, by odwołać konserwatora. Po nowelizacji ustawy o ochronie zabytków przeprowadzonej za rządów PiS doszło do centralizacji tej instytucji – wojewoda tylko zatwierdza odwołanie albo nominację konserwatora, ale decyzję podejmuje resort.

NIK: Nieskuteczne działania konserwatorów

Takich historii jak ta z Krakowa w całej Polsce może wydarzyć się więcej. Najwyższa Izba Kontroli w raporcie, do którego „Wyborcza” dotarła jako pierwsza, źle ocenia system kontroli nad zabytkami archeologicznymi pochodzącymi z wykopalisk.

Problem jest poważny, bo liczba pozwoleń, które konserwatorzy zabytków wydają na prowadzenie wykopalisk i badań archeologicznych, rośnie w Polsce szybko. Jak wylicza NIK, w latach 2013-17 (do 30 września) ośmiu objętych kontrolą wojewódzkich konserwatorów zabytków wydało ponad 26 tys. decyzji pozwalających na wykopaliska archeologiczne tylko w związku z inwestycjami budowlanymi.

W swoim raporcie Izba zarzuca służbom konserwatorskim nieskuteczne działania, a w siedmiu przypadkach brak rzetelności w egzekwowaniu obowiązującego prawa. Większość konserwatorów wojewódzkich nie kontrolowała bowiem budów pod kątem tego, czy prowadzone na nich badania archeologiczne prowadzone są zgodnie z ich zakresem lub warunkami wydanymi w pozwoleniu. „W konsekwencji konserwatorzy nie mieli pełnej wiedzy o czasie i miejscu pozyskania zabytków, ich liczbie oraz sposobie ich przekazania i miejscu przechowywania. Nieprawidłowości stwierdzono we wszystkich wojewódzkich urzędach ochrony zabytków” – czytamy w raporcie.

Rozbieżności pojawiają się np. między tym, co zostało faktycznie odkryte, a tym, co ostatecznie zdeponowano w muzeach. NIK zwraca uwagę, że archeolodzy nie prowadzili dokumentacji, a w wielu przypadkach nie inwentaryzowali nawet znalezionych przedmiotów.

Muzea mają za mało pieniędzy

Kiedy już znaleziska archeologiczne trafiały do muzeów (NIK przypomina, że zabytki pochodzące z wykopalisk w świetle prawa należą do skarbu państwa), i tam nie były odpowiednio traktowane. Według Izby powodem jest m.in. to, że muzea mają za mało pieniędzy na odpowiednie przechowywanie znalezisk i ich konserwację. Kontrolerzy podkreślają, że nieprawidłowości wytknęli wszystkim kontrolowanym placówkom. Nie wdrożyły one np. instrukcji przygotowania zbiorów do ewakuacji, nie zabezpieczyły odpowiednio zbiorów przed pożarem, kradzieżą czy innym niebezpieczeństwem.

Ponadto, jak czytamy w raporcie NIK, „blisko jedna trzecia muzeów nie była w stanie określić liczby zabytków archeologicznych przyjętych w depozyt”.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Julek C

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 257
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #123 dnia: 02 Październik 2018, 15:51:38 »
Mam nadzieję, że cały ten raport NIK został przekazany do prokuratur okręgowych, bo znamionuje duże prawdopodobieństwo działalności przestępczej archeologów i muzealników. Przecież w państwie prawa, nie może być tak, że jeśli przywłaszczy sobie artefakt amator-detektorysta, to jest złodziejem i rabusiem, a jak przywłaszczy sobie profesjonalny archeolog, czy muzealnik, to jest tylko skromnym bałaganiarzem.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 395
    • NOT IN RIC
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #124 dnia: 02 Październik 2018, 16:45:06 »
Przecież w państwie prawa, nie może być tak, że jeśli przywłaszczy sobie artefakt amator-detektorysta, to jest złodziejem i rabusiem, a jak przywłaszczy sobie profesjonalny archeolog, czy muzealnik, to jest tylko skromnym bałaganiarzem.

Może tak być, tak było i tak będzie. Większość demonstracji od kilku lat to realnie właśnie walka w obronie traconych przywilejów (choć może nie wszyscy demonstrujący zdają sobie z tego sprawę).

Inna rzecz, czy kasowanie przywilejów jednym, nie rodzi przywilejów dla innych. Dlatego jedyną receptą jest takie prawo, które nie pozwala państwu mieszać się nadmiernie do niektórych spraw.

Dlaczego na przykład (a to przykład z zupełnie innej beczki) państwo ma mieć prawo zasilania wybranych prywatnych gazet reklamami opłacanymi przez spółki skarbu państwa. Przecież wystarczyłby prosty zakaz takich reklam. No ale jaka gazeta wspierałaby jakąkolwiek partię polityczną bez nadziei na przyszłe kokosy? Dla idei? Z uwagi na dobro społeczeństwa? Dobre sobie...

Wszystko to już oczywiście było wałkowane wielokrotnie i nie trzeba też wynajdywać koła, ale w tej konkretnej sprawie detektorystyczno-kolekcjonerskiej przyjąć model brytyjski.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

dusiolek

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 284
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #125 dnia: 02 Październik 2018, 17:20:57 »

Dlaczego na przykład (a to przykład z zupełnie innej beczki) państwo ma mieć prawo zasilania wybranych prywatnych gazet reklamami opłacanymi przez spółki skarbu państwa. Przecież wystarczyłby prosty zakaz takich reklam. No ale jaka gazeta wspierałaby jakąkolwiek partię polityczną bez nadziei na przyszłe kokosy? Dla idei? Z uwagi na dobro społeczeństwa? Dobre sobie...

i tu wyszla moja chec wiary ze w Polsce jest inaczej :-)  - wiedzialem, ze na Wegrzech tak wlasnie sie rozprawiaja z niezalezna prasa (brak dofinansowania z rzadu, ....) - jak nie po linii to gazeta pada (tak wlasnie sie stalo z ostania gazeta na Wegrzech: Magyar Nemzet)

A wracajac do muzeow - to niestety ci ludzie maja podejscie, ze jak dasz palec to zaraz cala reke wezma. Naturalnie wiaze sie to trzymaniem stolka.

Tomek



DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 3 256
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #126 dnia: 02 Październik 2018, 17:21:55 »
przyjąć model brytyjski.
Do tego niestety musiałoby zmienić się nastawienie przeciętnego obywatela, dla którego nadal prywatny kolekcjoner to jakiś szemrany wróg Tomasza ormowca Samochodzika(nieprzypadkowo seria mimo śmierci pierwszego autora dochodzi do 150 tomu). Jak to zrobić nie mam zielonego pojęcia - na Wyspach BBC nadaje różnej maści programy, w których np. dziennikarze kupują XIX-wieczne rupiecie na jednej aukcji, by sprzedać je z zyskiem na innej albo jakiś fijoł naprawia znaleziony u dziadka wrak samochodu, by sprzedać go za kilka tysięcy funtów (motyw zarobku wydaje się we wszystkich tego typu audycjach istotny, najwidoczniej uznano, że będzie on najkonkretniej przemawiał do widzów nieobznajomionych z tematem kolekcjonerstwa). Czy u nas by to chwyciło? Sam nie mam telewizora i nie wiem, czym kierują się ludzie, którzy nadal go posiadają, więc nie mam pojęcia, czy taki akurat sposób by się sprawdził.
« Ostatnia zmiana: 02 Październik 2018, 17:29:28 wysłana przez DzikiZdeb »

Yoda

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 233
  • Legitymacja TPZN numer 112
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #127 dnia: 02 Październik 2018, 17:34:13 »
Dziwne to wszystko co czytam....muzea nie wiedzą co mają i ile mają.....
Przypominają mi się opracowania które czytałem na temat rabunku dóbr kultury w okresie II wojny światowej, niemieccy rabusie na kilka lat przed wojną mieli pełna wiedzę na temat zasobów Polskich muzeów......
Pozdrawiam, Marek.

Pio86

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Legitymacja 078
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #128 dnia: 03 Październik 2018, 06:45:21 »
"a muzea nie mają pieniędzy ani warunków do przetrzymywania znalezisk.'"
Do tej rewelacji nie potrzeba kontroli NIKu. Mam ostatnio przyjemność współpracować z miejscowym Muzeum. Jest to małe muzeum powstałe w związku z marzeniem Burmistrza związanym z wyborami. Rozmawiając z pracownikiem dowiedziałem się ze nie ma nawet kopert na monety, teczek na dokumenty czy porządnych półek do przechowywania a jedyne pudła. Nie są w stanie wstawić nawet 10% tego co chcą ponieważ nie ma miejsca ani witryn. O opracowaniu zabytków nawet nie ma mowy ponieważ nie ma czasu. Gdyby nie skupił się tylko na najważniejszych tematach nie był by w stanie nic zrobić. Sporo rzeczy przekazałem muzeum w darze z których tylko jedn został w jakiekolwiek sposób opracowany. Miałem również przekazać kilka rzeczy w depozyt ale skutecznie mnie zniechęciło to że dowiedział się ze w tej chili może je tylko przyjąć i schować do szuflady. I w tym miejscu zadziwiło mnie podejście pani dyrektor która nalegała żebym i tak zostawił kiedyś się przyda. A zaznaczam ze miał to być tylko depozyt na czas ekspozycji. Zastanawiam się czy przypadkiem nie jestem w stanie zapewnić lepszych warunków do przechowania niż to właśnie muzeum.

zenonmoj

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 368
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #129 dnia: 03 Październik 2018, 08:23:06 »
Zastanawiam się czy przypadkiem nie jestem w stanie zapewnić lepszych warunków do przechowania niż to właśnie muzeum.

Zapewne tak... I to nie przypadkiem.

ZM

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 395
    • NOT IN RIC
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #130 dnia: 03 Październik 2018, 12:34:35 »
czy przypadkiem nie jestem w stanie zapewnić lepszych warunków do przechowania niż to właśnie muzeum.

Ależ oczywiście! I z pewnością jest Pan też w stanie zapewnić swoim zbiorom nieporównywalnie lepszą ekspozycję.

Proszę pamiętać, w jakich czasach żyjemy. Zamiast więc współpracować z muzealną szufladą, proszę obfotografować i opisać swoje zbiory i wrzucić to wszystko do sieci. Skorzysta z tego nieporównywalnie więcej ludzi niż z całego tego muzeum pana Burmistrza.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

nosfer3

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 145
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #131 dnia: 03 Październik 2018, 16:49:11 »
czy przypadkiem nie jestem w stanie zapewnić lepszych warunków do przechowania niż to właśnie muzeum.

Ależ oczywiście! I z pewnością jest Pan też w stanie zapewnić swoim zbiorom nieporównywalnie lepszą ekspozycję.

Proszę pamiętać, w jakich czasach żyjemy. Zamiast więc współpracować z muzealną szufladą, proszę obfotografować i opisać swoje zbiory i wrzucić to wszystko do sieci. Skorzysta z tego nieporównywalnie więcej ludzi niż z całego tego muzeum pana Burmistrza.

Niestety zyjemy też w czasach gdzie zbytnie uzewnętrznianie się swoimi zbiorami może skupić uwagę "smutnych panów" z polecenia nadgorliwego archeologa.Mielismy niedawno taki przykład na forum gdzie ekipa wpadła o 6 rano i pozamiatała wieloletnią kolekcję

Pio86

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Legitymacja 078
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #132 dnia: 03 Październik 2018, 18:26:21 »
czy przypadkiem nie jestem w stanie zapewnić lepszych warunków do przechowania niż to właśnie muzeum.

Ależ oczywiście! I z pewnością jest Pan też w stanie zapewnić swoim zbiorom nieporównywalnie lepszą ekspozycję.

Proszę pamiętać, w jakich czasach żyjemy. Zamiast więc współpracować z muzealną szufladą, proszę obfotografować i opisać swoje zbiory i wrzucić to wszystko do sieci. Skorzysta z tego nieporównywalnie więcej ludzi niż z całego tego muzeum pana Burmistrza.

Niestety zyjemy też w czasach gdzie zbytnie uzewnętrznianie się swoimi zbiorami może skupić uwagę "smutnych panów" z polecenia nadgorliwego archeologa.Mielismy niedawno taki przykład na forum gdzie ekipa wpadła o 6 rano i pozamiatała wieloletnią kolekcję

Miałem już wątpliwą przyjemność. Na szczęście na wszystko mam papiery

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 395
    • NOT IN RIC
Wyprzedawanie mało radykalne, lepiej rozdawać
« Odpowiedź #133 dnia: 23 Listopad 2018, 16:55:12 »
Wielu Kolegów ma mi za złe moje napady fantazji, w których oczyma duszy widzę, jak muzea wyprzedają prywatnym osobom znaczną część swoich kolekcji, które słabo zinwentaryzowane kurzą się w magazynach.

Bo przecież starociom w muzeum jest najlepiej, tam są staranie zabezpieczone na wieki wieków i dostępne dla badaczy etc.

Okazuje się jednak, że różnie z tym być może.

Oto "Francja zamierza zwrócić kolekcje sztuki afrykańskiej krajom, z których pochodzą"

https://kultura.onet.pl/sztuka/francja-zamierza-zwrocic-kolekcje-sztuki-afrykanskiej-krajom-z-ktorych-pochodza/wfpd5zk

Zwracam na to uwagę Kolegom, którzy planują ofiarowanie swej kolekcji jakiemuś zacnemu muzeum, gdyż jeśli ten szał powszechnego zwracania, zadośćuczynień, restytucji etc. się rozwinie, nie jest wykluczone, że np. część ich kolekcji monet antycznych i tak trafi ostatecznie do Włoch, część do Turcji (monety wybite np. w Nikomedii czy Antiochii), a jeszcze inne monety zwróci się do Egiptu (Aleksandria).

Najważniejszy morał jest jednak taki, że państwowe muzea są państwowe, a co za tym idzie - wystarczy jedno pociągnięcie urzędniczego pióra, by wszystko w nich wywrócić do góry nogami.

Tak więc już choćby z tego względu nadal (i tym bardziej) jestem za maksymalnym rozpraszaniem wszelkich zabytków (z jednoczesnym gromadzeniem i upowszechnianiem informacji o nich). A to zgodnie z ludową mądrością, że nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Jarasek

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 142
Odp: Co robią muzea
« Odpowiedź #134 dnia: 23 Listopad 2018, 18:06:13 »
Wtrącę swoje 3 grosze. W jednym z muzeów archeologicznych w związku ze zmianami na kierowniczym stanowisku, została powołana komisja inwentaryzacyjna. Po zakończeniu jej pracy okazało się, że w muzeum "znaleziono" 4 skarby monet, które nigdzie nie były zaewidencjonowane o opracowaniu nie wspomnę. W sumie kilkadziesiąt monet, głównie średniowiecze.