Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Sierpień 2017, 17:58:21


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Osobliwa monetka Fausty  (Przeczytany 274 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 685



Zobacz profil WWW
« : 07 Sierpień 2017, 14:28:49 »

Taka oto monetka Fausty została właśnie sprzedana na eBayu.

Styl całkiem przyzwoity, liternictwo też, ale ogólne wrażenie awersu psuje przykry błąd w legendzie: ...FAVSTA VG.
Gdzieś zapodziało się drugie "A", lub też po prostu się nie zmieściło.

Ale najciekawszy jest rewers: niby standardowy (dla Fausty), z legendą SALVS REIPVBLICAE, ale dzieciątka na ręku cesarzowej (bo to przecież ona występuje jako Salus) otoczone są wieńcem z cyfrą X.

Czy ktoś widział coś podobnego?

Znak menniczy wskazuje na emisję TRIER 504-508, ale w tej emisji, wybitej prawdopodobnie w 327 roku, Fausty już nie ma, bo - jak wiadomo - nieco wcześniej biedaczka przesadziła z sauną.

Niemniej cyfra na wieńcu pasuje, bo dziesięć lat wcześniej, w roku 317 Fausta istotnie dochowała się parki zuchów. Gdyby zaś przyjąć, że moneta była bita/pomyślana ciut wcześniej, to dziesiątka może odnosić się do pierwszego potomka urodzonego w roku 316.

W każdym razie i wieniec i cyfra mają sens. Rzemieślnik, który przygotowywał stemple, amatorem mimo wszystko nie był. Ale kto to wybił? 

Miałżeby to być ocaleniec, ciut kulawy, z oficjalnej emisji? A może imitacja z epoki, z tym że obliczona nie tyle na efekt materialny, ile polityczny. Wieniec rzuca się w oczy, ktoś najwyraźniej chciał tę Faustę, jeszcze niedawno tak fetowaną, ludowi przypomnieć - i to z wyraźnym wskazaniem na jej zasługi.

Może więc jest to coś jak ten Konstantyn w czapce, którego osobiście również uważam za wyrób propagandowy, i to raczej propagandy antykonstantyńskiej, bo zamiana wieńca/hełmu na czapkę jednak mimo wszystko nobilitująca nie jest. "Tyś prosty chłop spod Niszu" - zdaje się mówić tamta szydercza moneta. Tutaj, w przypadku Fausty, propaganda jest również wymierzona w Konstantyna, tyle że nie drwi z władcy, ale upamiętnia jego ofiarę.

Co Panowie sądzą o tej monecie oraz o moich fantazjach?



* 7tri-508_zoom.jpg (285.96 KB, 2548x1268 - wyświetlony 56 razy.)
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Tomanek
Gaduła
****
Poland Poland


Wiadomości: 3 477


Quaerenda pecunia primum est, virtus post nummos.


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 07 Sierpień 2017, 22:05:02 »

Jak dla mnie, ewidentny okaz naśladowczy i to raczej drugiego sortu.

Portret koszmarny, niczym z afisza reklamującego sabat. Wdzianko? Co ta Fausta ma na sobie? Wszak nie jest to klasyczna damska tunika z szalem palla, a jakaś efemeryda bardziej pasująca do pancerza, czy stroju konsularnego, a nie do ubioru rzymskiej matrony.

Połknięta litera z legendy awersu i koszmarny krój liter, również wskazują na ewidentne naśladownictwo.

Rewers z rękoma obejmującymi dzieci w kształcie wieńca? Cóż, nie jest to odosobniony przypadek i ma swoje analogie również w innych mennicach, więc raczej nie należy się w tym miejscu doszukiwać drugiego dna.

Podobnie wygląda sprawa z domniemanym znakiem "x" pośrodku. Czymś należało wypełnić przestrzeń.

Reasumując. Dla mnie jest to przykład czystego naśladownictwa, bez najmniejszego tła i podtekstu.

Dla porównania - mój okaz Fausty, z taki samym rewersem i z tej samej mennicy oraz oficyny (bez rąk w układzie obwarzanka).


* TS 1670.jpg (140.41 KB, 1244x646 - wyświetlony 31 razy.)
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 5 685



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : 07 Sierpień 2017, 22:33:49 »

koszmarny krój liter

Z tym bym polemizował. Weźmy na przykład takie "B" w PVBLICAE. Dość trudna litera, a wcale nie gorsze od tego na Pańskiej monecie, a może nawet zgrabniejsze.

Rewers z rękoma obejmującymi dzieci w kształcie wieńca? Cóż, nie jest to odosobniony przypadek i ma swoje analogie również w innych mennicach, więc raczej nie należy się w tym miejscu doszukiwać drugiego dna.

To nie są ręce w kształcie wieńca (co by to zresztą miało znaczyć?). To jest po prostu wieniec nałożony tam, gdzie powinny być ręce. Owszem, czasem te ręce zaokrąglano koliście i trochę wieńcowato (choć miało to chyba raczej imitować fałdy szaty), ale nie aż w takim stopniu.

Jeśli Pan twierdzi, że to nie jest odosobniony przypadek, to chętnie obejrzę inne.

Podobnie wygląda sprawa z domniemanym znakiem "x" pośrodku. Czymś należało wypełnić przestrzeń.

A niby dlaczego "należało"? Jeśli dłubał to wolny dłubacz, to robił, co chciał. Nie miał przecież żadnych instrukcji. A jeśli nie chciał mieć dziury między maleństwami, to bez problemu mógł je posadzić tak, jak to jest na Pańskiej monecie.

Odwrotnie - żeby powstało to wolne miejsce na X trzeba trochę pokombinować.

Nb. na oficjalnych monetach, jeśli nawet czasem braciszkowie posadzeni są trochę luźniej, to rytownik wtedy w tej przestrzeni dawał na ogół tylko jedną lub dwie poziome kreski, niby widoczne fałdy szaty. Widział Pan na jakiejś Fauście taki znak X w roli wypełniacza?
« Ostatnia zmiana: 07 Sierpień 2017, 22:41:04 wysłane przez Lech Stępniewski » Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM