Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
18 Listopad 2017, 16:40:03


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Średniowieczna mennica  (Przeczytany 1448 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Korczaszko
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Ojciec i Syn (Zygmunt I i II) Destrukty

Wiadomości: 359



Zobacz profil
« : 11 Październik 2017, 22:17:27 »

ŚREDNIOWIECZNA MENNICA
Według niemieckiego drzeworytu z XVI wieku:
 Minca czyli moneta jest złoto, srebro i miedź bite albo stemplowane urzędownie, aby była ceną i pomiarkowaniem wszystkich rzeczy
________________________________________
PRZYGOTOWYWANIE MATERIAŁU
Przygotowanie do produkcji monet zaczynało się od zgromadzenia odpowiedniej ilości złomu srebrnego (lub złotego). Złom ten mógł pochodzić praktycznie z każdego źródła. Często były to stare monety, uszkodzona biżuteria i sztabki. Następnie należało złom ten oczyścić.
Pokruszone na kawałki srebro z dodatkiem ołowiu prażono w glinianych naczyniach wyłożonych popiołem bukowym zmieszanym z przepalonymi kośćmi a przykrytych warstwą węgla drzewnego. Zanieczyszczenia osadzały się na ściankach naczynia. Po każdym prażeniu pobierano próbki aż do uzyskania żądanej wartości.
Po oczyszczeniu srebro łączono zazwyczaj z miedzią w odpowiedniej proporcji. Teoretycznie monety powinny być bite z czystego kruszcu, bez żadnych domieszek. Jednak do takich monet emitent musiałby dopłacać. Stąd konieczność takiego działania. Miedź jako znacznie tańsza zapewniała nie tylko pokrycie kosztów ale i zysk władcy. Proporcje srebro/miedź czy złoto/miedź były bardzo szczegółowo określane w ordynacji menniczej. Prawdę powiedziawszy bardzo często dodawano znacznie więcej miedzi niż dopuszczała to ordynacja, tak na podstawie tajnych rozporządzeń królewskich jak i z chęci zysku poszczególnych mincerzy. Było to oczywiście fałszerstwo.
Po osiągnięciu odpowiedniego składu metal odlewano w płaskie sztabki zwane canami. Ta część procesu produkcji monet odbywała się zazwyczaj poza mennicą, w miejscu do tego stosownym, choć zawsze pod czujnym okiem mincerza i wardajna, czyli urzędnika odpowiedzialnego za jakość stopu i jego zgodność z ordynacją menniczą. Wardajn nie był pracownikiem mennicy choć jego wynagrodzenie pochodziło z tego źródła.
 
________________________________________
PRZYGOTOWYWANIE BLACHY
Po odlaniu cany były transportowane do mennicy, gdzie poddawano je obróbce tak, aby otrzymać odpowiedniej grubości blachę. Zazwyczaj sztabkę rozklepywano na kowadle młotkiem tak, jak to widać na rysunku. Otrzymana blacha była jednak nierównej grubości i bardzo często popękana. Aby uchronić się przed zanieczyszczeniami i niszczeniem blachy należało bardzo dbać o narzędzia. Młotki i kowadła musiały być czyste, o jak najmniej zniszczonej, gładkiej powierzchni. Nie zawsze udawało się to uzyskać. Wśród zachowanych monet często znajdują się monety wykonane z uszkodzonych, nierównych blach. Cany mogły być rozklepywane w dowolne kształty (najczęściej kwadrat lub prostokąt) a najważniejszą umiejętnością dla mincerza wykonującego tę czynność było otrzymanie równej grubości blachy tak, aby monety z niej wybijane miały taką samą wagę.
Wraz z rozwojem techniki wprowadzono, w XVI wieku, wyciągarkę walcową, którą nieustannie ulepszano. Urządzenie to przetrwało w mennicach do dnia dzisiejszego.
 
________________________________________
WYKONYWANIE KRĄŻKÓW MENNICZYCH
Po otrzymaniu blachy należało wykonać z niej krążki mennicze. W tym celu jeden z mincerzy zaznaczał na blasze za pomocą cyrkla lub wzorca zarys krążka. Starano się wykonać to jak najdokładniej aby krążki były jednakowe i aby waga tych krążków była taka sama.
Taka poznaczona blacha trafiała do kolejnego mincerza, który za pomocą nożyc wycinał krążki. W mennicy średniowiecznej robiono to jak najdokładniej aby nie niszczyć niepotrzebnie blachy. Przez wieki doskonalono tą fazę produkcji aby jak najlepiej wykorzystać cenny materiał. Resztki materiału oraz nieudane krążki trafiały z powrotem do pieca. Po wycięciu krążki były czyszczone mechanicznie za pomocą bębnowania w umieszczonej na osi beczce wypełnionej drobnym piaskiem i mokrym popiołem a następnie chemicznie grzejąc krążki w ogniu i poddając je działaniu soli i kwasu winnego. W ten sposób usuwano miedź z powierzchni krążka, przez co powstawała na krążku warstewka srebra, porowata i łatwo ścierająca się w trakcie użytkowania. Dzięki tym zabiegom przyszła moneta wyglądała na wykonaną z czystego srebra, co znakomicie podnosiło jej walory użytkowe.
Wycinanie krążków z blachy nie było jedyną metodą. Jedną z nich było wycięcie z blachy małych kwadracików a następnie rozklepywanie ich do pożądanego kształtu małymi młoteczkami. Dla niektórych monet o wiele wygodniej było odlać krążki w specjalnych formach wielokrotnego użytku. Szczególnie ważne było to dla monet dużych i grubych dla których przygotowanie blachy i wycięcie z niej krążków było co najmniej problematyczne jeżeli nie niemożliwe.
We Francji za panowania Franciszka I (1515-1547) zastosowano mechaniczne wykrojniki do wycinania krążków menniczych. Sam wykrojnik został podobno wymyślony przez słynnego Leonardo da Vinci. Urządzenie to w prawie nie zmienionej formie służy w mennicach po dziś dzień.
 
________________________________________
PRZYGOTOWANIE STEMPLI
Wraz z przygotowaniami krążków menniczych w mennicy przygotowywano stemple mennicze. Często jeden warsztat wykonywał stemple dla całego regionu lub kraju. Stemple wykonywano z żelaznych (lub w starożytności z brązowych) walców. Powierzchnię pracującą dokładnie wyrównywano i rozhartowywano dla łatwiejszej pracy przy przenoszeniu rysunku. Rysunek przygotowywano w ten sposób, że najpierw wykonywano go w powiększeniu na pergaminie lub papierze. Następnie rysunek ten był odwracany (odbicie lustrzane) i zmniejszany do odpowiedniej wielkości. Przy przenoszeniu wzoru stosowano dwie techniki: grawerowanie i puncowanie. Grawerowanie za pomocą rylców grawerskich daje doskonałe efekty lecz jest pracochłonne i wymaga doświadczonych grawerów. Znacznie szybsze i prostsze w zastosowaniu były punce. Za pomocą puncowania można było szybko wykonać prosty rysunek. Z biegiem czasu połączono te dwie techniki i tworzono stemple za pomocą obu tych technik. Za pomocą punc wykonywano perełkowanie i proste elementy składające się z kresek, kółek i trójkątów. Niekiedy stosowano punce do wykonywania napisów i dat. Grawerowaniem wykonywano inne elementy rysunku szczególnie wymagające głębokiego reliefu.
Po wykonaniu wzoru stempel był hartowany i przygotowywany do pracy. Dolny stempel był mocowany w pniaku. Następnie ustawiano pniak tak, aby podczas uderzenia nie następowało jego kolebanie lub przesuwanie . Górne stemple ulegały znacznie szybciej zniszczeniu niż stemple dolne tak, że istniała konieczność wykonywania większej ich ilości. Brakteaty czyli monety bite jednostronnie potrzebowały tylko jednego, górnego stempla.
 
________________________________________
BICIE MONET
Po wykonaniu krążków menniczych oraz stempli można było przystąpić do wybijania monet. Po zamocowaniu stempla dolnego mincerz oraz jego pomocnik (który podkładał krążki) zajmowali miejsca naprzeciw siebie. Teraz od precyzji poprzednich pracowników mennicy oraz od doświadczenia mincerza wybijającego monety i jego pomocnika zależała jakość wykonania nowej monety. Mincerz trzymał w ręku górny stempel i uderzał w niego młotkiem. Jeżeli nie trafił dokładnie w środek stempla lub gdy pomocnik niedokładnie podłożył krążek moneta mogła wybić się niedokładnie czy z przesunięciem. Gdy uderzono zbyt lekko lub niedokładnie trzymano górny stempel moneta mogła być nieczytelna. Na tym etapie wychodziły też wszystkie nawet niewidoczne wady krążka takie jak spękanie powierzchni czy też nierówna jego grubość.
Ten etap produkcji podlegał największym usprawnieniom na przestrzeni dziejów. Jednym z najprostszych unowocześnień było zastosowanie kafara do bicia dużych monet. Ciekawym pomysłem było zastosowanie specjalnej walcarki zaopatrzonej w stemple, która wyciskała monety na blasze.
Kolejną innowacją było wprowadzenie w XVII wieku prasy balansowej. Prasa taka, poruszana przez kilku pracowników, wybijała monety bardzo dokładnie i ze znacznie większą prędkością niż mógłby to zrobić człowiek. Ręczne bicie monet zarzucono we Francji już w 1645 a w Anglii w 1662.
 
________________________________________
SPRAWDZANIE GOTOWYCH MONET
Po wybiciu monety trafiały do kolejnego mincerza, który sprawdzał ich jakość. Sprawdzano zgodność rysunku monety ze wzorem oraz wagę. O ile samo wybicie (rysunek) mogło być niedokładnie i nie powodowało powtórnego przetopienia o tyle wagę sprawdzano bardzo rygorystycznie. Ordynacje mennicze na podstawie których mennice pracowały, określały szczegółowo wagę monet oraz dopuszczalne odchylenia na wadze. Monety zbyt lekkie lub zbyt ciężkie powtórnie przetapiano na koszt mennicy czyli wszystkich jej pracowników. Niedopuszczalne było opiłowywanie brzegów monet, co było traktowane jak fałszerstwo. Po pomyślnym przejściu tego sprawdzianu monety były czyszczone i wprowadzane do obiegu.
 
________________________________________
KARY ZA FAŁSZERSTWA
Pojęcie fałszerstwa towarzyszy monecie niemalże od początku jej istnienia. Fałszerstwo polega na zdobyciu zysku wynikającego z różnicy wartości pomiędzy monetą prawdziwą a tą która się za nią podaje. W świetle prawa fałszerzem był każdy kto nielegalnie produkował monetę oraz ten kto się nią posługiwał, oraz zmniejszał wartość legalnych monet poprzez obrzynanie, opiłowywanie czy opłukiwanie kwasami. Karze podlegał sam fakt fałszerstwa, bez względu na skalę, innymi słowy - kara była tak samo surowa dla tego kto sfałszował jedną monetę jak i dla tego, kto sfałszował ich tysiąc.
Kto mógł być fałszerzem? Praktycznie każdy. Fałszowali przedstawiciele władzy, tak świeckiej jak i duchownej wszystkich szczebli, fałszowali biedni, bogaci, kupcy, braciszkowie zakonni, mieszczanie, chłopi, rycerze, sędziowie, bogobojni i rozpustnicy. Fałszowali mało lub dużo, w domach, warsztatach, organizowali mennice i rozległe gangi. Dawali pracę katom.
Przedstawiony tutaj katalog kar cielesnych może nie był w całości stosowany na fałszerzach ale i tak nie mogli oni narzekać na brak atrakcji. Wszystkie działania określane jako fałszerskie traktowano na równi z przestępstwami najcięższymi, takimi jak morderstwo, gwałt czy podpalenie. Najbardziej typową była kara śmierci przez spalenie. Niekiedy zamieniano ją na karę specjalnie przygotowaną dla fałszerzy: gotowanie w kotle lub/i wlewanie do gardła metalu z roztopionych fałszywych monet. Mimo ogromnej śmiertelności wśród złapanych fałszerzy, niektórzy mogli unieść cało swoje głowy. O wielkim szczęściu mogli mówić ci którym ucięto rękę. Trochę mniejsze mieli ci, którym za pomocą fałszywych stempli wypalano znamiona na twarzy i innych widocznych częściach ciała. Gdy fałszerstwo łączyło się z innymi przewinieniami kara mogła być odpowiednio modyfikowana.
 
________________________________________
MENNICE FAŁSZERSKIE
Mówiąc o fałszerzach nie sposób nie powiedzieć o mennicach fałszerskich gdzie taki proceder uprawiano na dużą a niekiedy na ogromną skalę. Jednym z takich warsztatów był zamek w Szaflarach koło Nowego Targu. Około 1380 roku starosta krakowski Sędziwój z Szubina zdobywa zamek i kładzie kres produkcji. Podobne mennice działały w XV wieku na zamkach w Barwałdzie pod Wadowicami gdzie władał Włodek ze Skrzyńska oraz w Drahimiu (Stare Drawsko) gdzie fałszywą monetę bił miejscowy starosta. Podczas badań archeologicznych tego ostatniego zamku znaleziono gliniane tygle do topienia metalu, surowiec do produkcji, półprodukty oraz gotowe monety polskie, krzyżackie, pomorskie, meklemburskie i śląskie.
Monety pochodzące z mennic fałszerskich charakteryzowały się gorszym, często schematycznym i nieczytelnym rysunkiem, nieczytelną legendą oraz co ważne znacznie zmniejszoną zawartością srebra. Monet fałszywych było niekiedy tak dużo, że na przykład na zjeździe piotrkowskim w 1438 roku musiano wyznaczyć specjalne komisje do ścigania fałszerzy i ściągania "klepaczy" bo tak nazywano monety fałszywe z obiegu.

http://monetki.friko.pl/artykuly/mennica.html


* mennica.jpg (156.04 KB, 600x659 - wyświetlony 16 razy.)
Zapisane

Człowiek uczy się całe życie, rodzi się głupi a umiera głupszy Uśmiech
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM