Aktualności:

  • 29 Październik 2020, 11:55:27

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej  (Przeczytany 38297 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

tekaen1

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 134
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #165 dnia: 16 Sierpień 2020, 22:43:51 »
I to wlasnie jest pasja. Biore z Pana przyklad ale dlugo droga przede mna. Czytam kazdy Pana artykul. Po prostu ucze sié od Pana. Szacunek. Pozdrawiam

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #166 dnia: 17 Sierpień 2020, 11:21:52 »
Bardzo dziękuję kolegom za dobre słowo :) To są wszystkie znane warianty. Zawsze jest szansa, że ktoś ma jakiś wariant nieznany publicznie. Zachęcam do pokazywania swoich monet dla dobra numizmatyki. Jak nie publicznie, to chociaż do mnie prywatnie

Łukasz G

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 140
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #167 dnia: 17 Sierpień 2020, 13:49:57 »
Czyli jednak REGN :) gratulacje :)

espe

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #168 dnia: 17 Sierpień 2020, 19:24:48 »
Również gratuluje Panu zbioru. Zawsze z przyjemnością zaglądam w ten i inne Pana posty. Zachęcam do budowy kolejnych gałęzi zbioru bo jest na co popatrzeć i poczytać.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #169 dnia: 18 Sierpień 2020, 11:53:52 »
Bardzo dziękuję. Od lat tropię jeden portret i jego naśladownictwa i zbiór się rozrasta zdjęcie/. Natomiast tworzenie jakiegoś tematycznego zbioru boratynek w oparciu o inne mennice jest w obecnej sytuacji prawnej bardzo trudne, że by nie powiedzieć niemożliwe. Jako, że mój zbiór jest dostępny publicznie w internecie, to wszystkie monety muszą mieć legalne pochodzenie. Zawsze istnieje możliwość, że jakiś sygnalista da znać odpowiednim służbom. Stąd dbałość o posiadanie skanów aukcji, potwierdzeń zapłaty, kwitów odprawy celnej i skarbowej itp. Ogranicza to w poważnym stopniu możliwości pozyskania monet do zbioru. Proszę zwrócić uwagę, że boratynki praktycznie zniknęły z oficjalnego rynku. Ja w tym roku do głównego zbioru kupiłem tylko 1 sztukę i to za granicą :(

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #170 dnia: 27 Sierpień 2020, 15:30:57 »
Krakowska rzadkość, o której wcześniej pisałem wreszcie ze Wschodu dotarła co samo w sobie jest sukcesem:)
Przypomnę, że kupiłem monetę z Krakowa 1661 z moim ulubionym portretem i POLONI na rewersie. Boratynka z POLONI z Krakowa 1661 jest wielką rzadkością, występuje z REG i prawdopodobnie z REGN na rewersie. Prawdopodobnie, bo Wolski wymienia taki wariant napisu, ale bez zdjęcia. rzadkość obu wariantów Wolski szacuje na R5. Ja w ciągu 11 lat, nie licząc tej z katalogu widziałem 2 sztuki REG.POLONI i ani jednej  z REGN.POLONI.
 
projekt1.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Mam w zbiorze wariant REG.POLONI, ale liczyłem po cichu, że być może jest to REGN. POLONI. Zdjęcie sprzedawcy i próby z programem graficznym dawały nadzieję... Moneta w rzeczywistości po konserwacji wygląda tak:
 
a222.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej


zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #171 dnia: 27 Sierpień 2020, 16:15:00 »
Udało się odsłonić resztki liter R i E. Biorąc jednak pod uwagę kształt  i wielkość liter G i N jest to jednak wariant SOLID.REG.POLONI
 
a22.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Umieszczenie 9 liter po prawej stronie rewersu jest trudną sprawą i nie pojawiło się dotąd na monetach krakowskich z 1661 roku. W 1660 tak, ale przy innych wariantach Orła w taki sposób aby napis otokowy zaczynał się nad koroną.
 
litery.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #172 dnia: 27 Sierpień 2020, 17:02:16 »
Z jednej strony rozczarowanie, bo istnienie wariantu REGN.POLONI dalej nie jest potwierdzone, a z drugiej jednak radość ze zdobycia bardzo rzadkiej monety. Obie monety tej samej odmiany wyglądają tak:
 
a222.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Wiem, że przy tworzeniu nowego stempla tej samej monety pojawiają się nieuchronnie drobne różnice rysunku portretu, Orła lub Pogoni. Czasami różnice są na tyle istotne, że możemy mówić o wariantach. Wydaje się, że z taką sytuacją mamy do czynienia. Wolski w Krakowie 1661 wyróżnił 2 warianty Orła. Na swoje potrzeby zacznę wyróżniać trzeci:) Proszę zerknąć na głowę Orła na monecie po prawej stronie.
 
o61a.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej


zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #173 dnia: 10 Październik 2020, 09:01:33 »
Winien jestem informację, którą uzyskałem od jednego z kolegów, że pojawił się w przestrzeni publicznej drugi egzemplarz z CASIM z 1661 roku z mennicy krakowskiej.
 
casim.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

A tutaj kolejny felieton tym razem o SOLIDVS-ach  http://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/Boratynki-warte-zachodu-3

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #174 dnia: 19 Październik 2020, 10:24:00 »
Udało mi się kupić 4 monetę w tym roku i pierwszą do głównego zbioru. I taką mam refleksję, że propagowanie zbierania boratynek ma również swoje złe strony, bo trudniej kupić ciekawą monetę tanio. Jakiś czas temu kupowałem rzadkie i ciekawe boratynki za kilkanaście złotych, a za tę blisko 90 musiałem zapłacić. Już przynajmniej kilka osób wiedziało co to za moneta :)
 
KK60 2.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Oczywiście boratynka z mennicy krakowskiej z 1660 z moim ulubionym portretem. W katalogu Wolskiego KK60.B.16.14 z szacowaną rzadkością R4.
Jestem właścicielem monety z katalogu, która wygląda tak:
 
katalog.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Ma naturalną patynę, ale i mały feler. Herb pod Orłem niestety nie jest widoczny. Co prawda Wolski uznał, że jest tam herb w lewo, ale ja takiej pewności nie miałem. Czy to ważne? Tak, dla chronologii. Orzeł nawiązuje do wczesnego wzoru jeszcze z 1659, ale już z nowymi łapami i od herbu zależy czy uznamy te monetę za wybitą jeszcze w styczniu- lutym 1660 czy dopiero wiosną. Teraz na 100% wiadomo, ze jest to bicie wiosenne :)
 
orły 60.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

Kupiona moneta jest z lepszymi detalami, ale chyba bez patyny. Chyba, bo zazwyczaj monety od tego sprzedawcy są w rzeczywistości lepsze niż na zdjęciach. Co do rzadkości, to wedle mojej wiedzy jest to drugi egzemplarz jaki widzę w przestrzeni publicznej w ciągu ostatnich 11 lat. Jako, że mam obie monety, to ten egzemplarz katalogowy jest na sprzedaż.
Moneta jest ważna, bo wedle obecnego stanu wiedzy jest to pierwsza /najstarsza/ odmiana z tym portretem

« Ostatnia zmiana: 19 Październik 2020, 14:46:11 wysłana przez zdzicho »

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #175 dnia: 28 Październik 2020, 14:33:39 »
Ku mojemu zdumieniu moneta wysłana 21.10 na Ukrainie dzisiaj została do mnie dostarczona /7 dni/!!!!
Wygląda jak zwykle lepiej niż na zdjęciu:
 
KK601.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

O znaczeniu tej monety już pisałem, ale powtórzę jeszcze raz. Jest to najstarsza odmiana z tym portretem w moim zbiorze, a być może nawet pierwsza w mennicy krakowskiej z tym portretem. Napisałem być może powściągając emocje, bo z boratynkami nigdy nie wiadomo i może gdzieś wypłynie jeszcze starsza :)
Zawsze szukam ciekawostek i odmienności na moich monetach. Tym razem tez się nie zawiodłem.Proszę zwrócić uwagę na punce herbu Ślepowron:
1/ Ślepowron w prawo, tak i herb obowiązywał w 1659 i na początku 1660
2/ herb w lewo, kruk stoi na podkowie i w dziobie trzyma pierścień i taki wzór obowiązywał do końca bicia boratynek w Krakowie.
3/ punc było kilka, bo na tej krukowi pierścień wypadł z dzioba :)
4/ z omawianej monety. Herb nieporadny, w innej stylistyce i ten długi dziób wskazuje raczej na kolibra :) Nasuwa się pytanie /spekulacja/ czy nie jest to jedna z pierwszych punc z krukiem w lewo. Nigdy takiej nie widziałem.
 
punce.jpgHistoria pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej

« Ostatnia zmiana: 28 Październik 2020, 16:22:28 wysłana przez zdzicho »

nosfer3

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 307
    • Probusy
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #176 dnia: 28 Październik 2020, 19:02:13 »
Witam.
Boratynki to nie moja bajka ale zawsze ciekawie sie czyta Pana artykuły i komentarze.Nasuwa mi się jednak takie zapytanie ,otóz w omawianej wyżej boratynce zwraca Pan uwage na szczegóły z dziobem.Wg mnie to chyba zbyt drobny detal,sam element jest tak mały że może już swoja wielkością i niestarannością wykonania powodować spekulacje.W innym temacie na temat boratynek podkreśla Pan że zupełnie nie zwraca uwagi na interpunkcję w legendach tj w omawianym przypadku chodziło o dwukropek dzielący napisy.Moim skromnym zdaniem taki szczegół znacznie bardziej wyróżnia monete niz długość dzioba:).Czy może wkradła sie jakaś niekonsekwencja?

Pozdrawiam Maciej

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 806
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #177 dnia: 28 Październik 2020, 20:56:48 »
Wie Pan mi wielką frajdę sprawia dokładne czytanie treści monety, zwracanie uwagi na różne ciekawe detale. Pamięta Pan te strzemiona? :D
Zachwyt nad umiejętnościami rytowników , to jedno, a wyróżnianie wariantów, to drugie. To, ze dostrzegam na jakimś portrecie zaznaczoną brew nad okiem nie znaczy, że tworzę katalogowy wariant portretu z brwią i wariant bez brwi. Są cechy monety ważne i mniej ważne. Co do kropek na boratynkach. Nie widzę sensu w wyróżnianiu wariantów z wysokimi R-kami tylko dlatego, że na jednej monecie kropka po IOAN jest zaraz po N, a na innej centymetr dalej, albo zamiast CAS.REX jakiś uczeń kończący stempel pobawił się punktakiem i mu wyszło C.AS.R.EX i w katalogu zaraz wariant R3, podobnie zamiast SOLID.REG-NI.POLO raz wyjdzie SOLID:REG-NI.POLO: albo inaczej w zależności jak się ktoś punktakiem bawił, a w katalogu zaraz jakieś R. W tych wypadkach moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia. Można się bawić w kropkologię, ale na poziomie własnej kolekcji, tak jak ja bawię się np. strzemionami. Nie są to na tyle ważne cechy, aby na ich podstawie wyróżniać warianty. Dotyczy to szczególnie boratynek, bo większość jest zniszczona obiegiem i takie drobiazgi są niewidoczne , a więc 90% tych monet w takiej sytuacji jest nieidentyfikowalnych katalogowo. Takie sztuczne pompowanie katalogu wariantami / słynne pazurki orłów / spowodowało ku mojemu ubolewaniu, że katalog boratynek nie stal się katalogiem referencyjnym dla domów aukcyjnych, a posiadacze katalogu bardzo często nie potrafią na jego podstawie zidentyfikować swoich monet.
Dla mnie ta długość dzioba, albo pierścień wypadł z dzioba  :D to fajna zabawa i nie ogłaszam dumnie o odkryciu nowego wariantu.
Na zdjęciu nienotowane / na szczęście/ w katalogu kropki :) Pozdrawiam. zdzicho

nosfer3

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 307
    • Probusy
Odp: Historia pewnego portretu na szelągach Jana Kazimierza z mennicy krakowskiej
« Odpowiedź #178 dnia: 28 Październik 2020, 21:04:32 »
Wielkie dziekuje za wyjaśnienie  zagadnienia.

Pozdrawiam i dużo zdrówka życze

 

R E K L A M A
aukcja monet