Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
19 Grudzień 2018, 08:01:10


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 4 5 [6]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ile kosztował koń,krowa... w Rzeczypospolitej?  (Przeczytany 2976 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
cancan62
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Canada Canada

Zainteresowania:
Polskie monety bite w mennicach pruskich od XVI w. Krol Stas i Batory.

Wiadomości: 3 502



Zobacz profil
« Odpowiedz #75 : 22 Listopad 2018, 05:07:29 »

Byłem swego czasu zafascynowany tym człowiekiem. Po przeczytaniu jego książek miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.
Zapisane

Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 3 049


Zobacz profil
« Odpowiedz #76 : 22 Listopad 2018, 07:19:35 »

Czyli jak czegoś nie pomyliłem, około 38,000 zł miesięcznie, dziś.  ( cena złota )
Mnie wyszło 40250 zł, więc w granicach błędu statystycznego. Innymi słowy, pomijając Grzesiuka, według tego przelicznika złotówka dzisiejsza jest równa złotówce z 1949 r. Czyli w roku 1949 w porównaniu z czasami obecnymi żyło się jak w raju: dziesięcioletni chłopczyna do zaganiania kurczaków inkasował dziennie 270 zł, większość pracowników fizycznych na etacie zarabiało albo do 12 tys, albo 12-16 tys, najwięcej pracowników biurowych od 12 do 20 tys, a pracownicy inżynieryjno-techniczni mieli najbardziej rozciągniętą siatkę płac i wcale niemało dochodziło do 36 tys.

Aż się prosi, żeby podzielić przez EURa i porównać z pensjami w Niemczech czy Anglii czy policzyć ile to miesięcy pastuszek musiał pracować na nowe BMW serii 7, gdyby takie wtedy produkowano. :-)
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 3 049


Zobacz profil
« Odpowiedz #77 : 22 Listopad 2018, 07:55:06 »

Pytanie, co to znaczy średnia płaca w tych czasach, czy taka wartość ma większy sens?

Myślę, że jest jednak znacznie precyzyjniejsza i sensowniejsza niż te wszystkie średnie na podstawie tuzina na krzyż danych u Szwagrzyka.
Na pewno, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to tylko pracowników etatowych. A ludzi pracujących na wsi na swoim i nie na swoim było wtedy znacznie więcej (są w cytowanym roczniku wcześniej tabelki z ilościami). Próba wyciągnięcia średniej z wszystkich zarobków doprowadzi do jakiejś aberracji.

Jak dla mnie dużo czytelniejsza jest wiedza z tabelek przedziałowych - chociażby to, że
W państwowym przemyśle tylko 2% pracowników biurowych mieściło się w tym przedziale.
Zapisane
Yoda
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety II RP

Wiadomości: 230


Legitymacja TPZN numer 112


Zobacz profil
« Odpowiedz #78 : 22 Listopad 2018, 10:20:32 »

Byłem swego czasu zafascynowany tym człowiekiem. Po przeczytaniu jego książek miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.
Mam podobne odczucia, jako nastolatek przeczytałem pierwszy raz "Pięć lat kacetu"- byłem pod wrażeniem, gość jawił mi się jako bohater ....
Zapisane

Pozdrawiam, Marek.
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 295



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #79 : 22 Listopad 2018, 15:14:39 »

Czyli w roku 1949 w porównaniu z czasami obecnymi żyło się jak w raju.

Niewątpliwie. Twarde liczby "wyrażone w złocie" nie mogą kłamać. I co sobie zatem historyk za lat 300 pomyśli o czarnej i zaplutej reakcji, której to szczęście ludu przeszkadzało?
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 295



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #80 : 22 Listopad 2018, 15:26:19 »

miałem wizję czerniakowskiego cwaniaka, który w ekstremalnych warunkach kacetów używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji. Teraz nie jestem jakoś pewny co z nim naprawdę było.

Jak to co? Dalej "używał swej umiejętności przeżycia w każdej sytuacji". Niestety, jednocześnie żył dość lekkomyślnie. W związku z czym umarł stosunkowo młodo na gruźlicę, co wprowadza do tej historii rys tragiczny i jakby nieco inaczej ustawia go w hierarchii społecznej (bo gruźlica kojarzy się od razu z nędzą), ale nawet bardzo życzliwy mu biograf pisze:

"Dzięki pracy w szpitalu udało mu się dostać niezwykle wtedy trudno dostępną streptomycynę. Ściągano ją ze Szwecji, kosztowała na czarnym rynku majątek, ale Stasiek dostawał ją za darmo. Wielu chorym w jego stanie pozwalała na całkowite wyleczenie i po gruźlicy nie zostawał ślad. Niewielu z nich jednak, tak jak Stasiek, streptomycynę popijało wódką".
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Strony: 1 ... 4 5 [6]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM