Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
22 Czerwiec 2018, 20:41:32


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 ... 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stany zachowania  (Przeczytany 9240 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Jarasek
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety rzymskie

Wiadomości: 119


Zobacz profil
« : 07 Marzec 2018, 13:51:11 »

Proszę o potwierdzenie lub zweryfikowanie stanu zachowania denarów Trajana.

nr 1 i 2 - stan III
nr 3 i 4 -stan IV/IV+




* 1.JPG (175 KB, 640x294 - wyświetlony 76 razy.)

* 2.JPG (189.31 KB, 640x313 - wyświetlony 78 razy.)

* 3.JPG (171.99 KB, 640x295 - wyświetlony 71 razy.)

* 4.JPG (186.83 KB, 640x322 - wyświetlony 71 razy.)
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 700


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 07 Marzec 2018, 14:21:40 »

Jak się Pan upiera przy cyferkach, to najbardziej zmaltretowany jest ten najstarszy, w stylu przedkonkordatowym, co widać po wytarciu połączenia szyi z głową czy ucha.
Zapisane
Jarasek
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety rzymskie

Wiadomości: 119


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 07 Marzec 2018, 16:08:13 »

Ja tam się nie upieram ale jak inaczej określić stany zachowania?  Język
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 700


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 07 Marzec 2018, 19:53:46 »

Ja tam się nie upieram ale jak inaczej określić stany zachowania?  Język
A trzeba określać? Jakoś tak nie jestem do końca przekonany, że to ma większy sens. Narzędzie powinno być obiektywne, a pomiary powtarzalne, co w przypadku monet antycznych jest średnio możliwe. Każdy stempel ręcznie dziergany ma różne wypukłości, różnie się monety nim wybite wycierają - typ będzie ten sam, ale z jednego stempla całe ucho się wytrze a gęba będzie dość czytelna, z drugiego ucho będzie czytelne, a włosy na środku głowy zleją się w jedną płaszczyznę. Zresztą Trajan to jeszcze pół biedy, weźmy późniejsze zabawki, kiedy ślicznie wybita, niemal mennicza kruszyna ląduje na dole tabelki, gdzieś ledwo ponad "guzik czy moneta?", bo ze względu na nieco krzywe podłożenie krążka pod stempel nie da się odczytać z odcinka znaczków mennicy.

Generalnie wystarcza mi skala "podoba się/nie podoba się", ewentualnie wersja nieco rozszerzona "tak ładna, że aż podejrzana/standard/życie to się z tobą nie pieściło"
Zapisane
Jarasek
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety rzymskie

Wiadomości: 119


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 07 Marzec 2018, 20:01:53 »

Mogę się z Panem po części zgodzić ale w takim razie wjakim celu jest określany stan zachowania monety na aukcjach domów aukcyjnych. Weźmy na ten przykład WCN.
Każda z wystawionych monet ma określony stan zachowania np. https://wcn.pl/eauctions/180315/details/91307. W tym przypadku jest to III, Very Fine.
Jak ten stan ma się do Pańskiej skali? Czy ta moneta w ogóle powinna trafić na aukcję?
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 055



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : 07 Marzec 2018, 20:18:53 »

ale w takim razie w jakim celu jest określany stan zachowania monety na aukcjach domów aukcyjnych.

Wszystko to hipnoza marketingowa bez głębszego znaczenia. Patrzeć trzeba na monetę, a nie na cyferki, literki czy różne przymiotniki. I brać pod uwagę swoje własne preferencje.

Oczywiście dobrze jest, by stan zachowania był jak najlepszy, ale jest jeszcze mnóstwo innych czynników.

Proszę zwrócić uwagę, że próba dokładnego opisu (nie tylko stanu zachowania monety, ale i tego, co na niej jest) to relikt tradycji. Najpierw były ryciny (z rzadka), potem różne odręczne rysunki, przecierki, potem zdjęcia często kiepskie etc. W czasach, kiedy nawet katalogi wielkich domów aukcyjnych nie wszystko ilustrowały, opis był istotny.

Dziś mamy tanie świetne zdjęcia, więc pora odczarować tę magię cyfr i słów.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 700


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 07 Marzec 2018, 20:19:34 »

https://wcn.pl/eauctions/180315/details/91307. W tym przypadku jest to III, Very Fine.
Jak ten stan ma się do Pańskiej skali?
"Nie podoba mi się" :-) Patrząc z drugiej strony to pewne cechy III stanu ta moneta ma. "Nieznaczne ślady zużycia pochodzące z obiegu monety, lekkie wytarcie wyższych partii rysunku" - jak najbardziej, definicje nie mówią o nie do końca określonych plamach wynikających ze środowiska, w którym leżała przez n lat. "drobne ryski, małe skaleczenia" - i tu się robią schody. Ani drobne, ani małe, ani obiegowe. Jakkolwiek "moneta może być dokładnie i jednoznacznie określona" (stan V). Firmy grandingowe uciekną w tym wypadku od odpowiedzialności, twierdząc, że moneta była czyszczona. A która antyczna (choćby najdelikatniej) nie była? Tzw. tooling w swojej typowej formie też to nie jest. I tak zataczając duże kółko wracamy do "nie podoba się".

Czy ta moneta w ogóle powinna trafić na aukcję?
Jak najbardziej, to jednak kawał żywej historii.

w jakim celu jest określany stan zachowania monety na aukcjach domów aukcyjnych.
Merkantylnym. Stany poniżej III się nie sprzedają/sprzedają się znacznie gorzej. Przypadków znacznie większych koszmarków w stanie III- raczej długo nie trzeba by szukać.
Zapisane
modsog
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
XX wiek + monety SIGIS III DG

Wiadomości: 377



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 07 Marzec 2018, 21:39:23 »

Mogę się z Panem po części zgodzić ale w takim razie wjakim celu jest określany stan zachowania monety na aukcjach domów aukcyjnych. Weźmy na ten przykład WCN.
Każda z wystawionych monet ma określony stan zachowania np. https://wcn.pl/eauctions/180315/details/91307. W tym przypadku jest to III, Very Fine.
Jak ten stan ma się do Pańskiej skali? Czy ta moneta w ogóle powinna trafić na aukcję?
Monety, które trafiają na aukcję - w tym przypadku cotygodniową internetową tej firmy są albo nabywane przez nich celem odsprzedaży albo po prostu ludzie im przynoszą,
 bo chcą sprzedać. Mogą tam trafić od stanu I do IV (jeśli są choć trochę ciekawe, bo faktycznie na ogryzki popyt nie jest za duży jeśli to nie rarytas). No ale nie będę przecież Panu tego tłumaczył. Ale wiem nawet skąd je biorą, bo ciekawym zbiegiem okoliczności w tym samym czasie przyszły mi 2 monetki: od nich i od zagranicznego sprzedawcy - obie wysłane z adresu WCN Chichot Potem sprawdzałem i faktycznie niektóre monetki powtarzały się w ofertach. No ale to dygresja...
Cyferki przy stanach zachowania to woda na młyn wszelkiej maści sprzedawców jak już tu zostało powyżej napisane. Zresztą nie pierwszy raz. Domy aukcyjne lubują się w MAXach (jeśli mowa o gradingach) i bezkrytycznie walą na lewo prawo w opisach "MAX świat", "2-gi MAX świat", "34 MAX Europy Zachodniej" itd. itp. Oczywiście bez podania, że ten MAX liczy się TYLKO danej firmy, np. NGC, bo PCGS mógł dać notę o 2 oczka wyżej. Ot marketing i takie tricki. To ja już wolę stan I, II, III.. ale tu też różnie bywa, wiadomo każda pliszka swój ogonek chwali. Jak chce się od nich kupić to moneta jest w stanie II+ a jak im sprzedać to słabiutki II, może nawet III+  Chichot
Dla mnie ważne jest to, czy chcę mieć monetę w kolekcji czy nie. Bo jeśli chcę to nie przeszkadza mi nawet średni IV, skoro takich monet znanych jest kilka sztuk dajmy na to. Ostatnio kupiłem antyk (a tak!), bo mi się podobał. Gdybym zagłębiał się w stan to bym dostał hopla.  Mrugnięcie
Oczywiście Panu życzę jak najładniejszych egzemplarzy ale proszę nie dać się zwariować. Numizmatyka to i tak "ciężki kawałek chleba".
Zapisane
dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 457



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #8 : 07 Marzec 2018, 21:45:52 »

Proszę zwrócić uwagę, że próba dokładnego opisu (nie tylko stanu zachowania monety, ale i tego, co na niej jest) to relikt tradycji. Najpierw były ryciny (z rzadka), potem różne odręczne rysunki, przecierki, potem zdjęcia często kiepskie etc. W czasach, kiedy nawet katalogi wielkich domów aukcyjnych nie wszystko ilustrowały, opis był istotny.

Dziś mamy tanie świetne zdjęcia, więc pora odczarować tę magię cyfr i słów.

Uśmiech


* 25.52 a.JPG (182.49 KB, 700x707 - wyświetlony 36 razy.)
Zapisane

Jarasek
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety rzymskie

Wiadomości: 119


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 07 Marzec 2018, 22:46:18 »

Gwoli wyjaśnienia. Mnie także nie kręci cyfrowa klasyfikacja monet. Tak jak Panowie piszą, jeśli moneta mi się podoba to ją kupuję. Temat założyłem, ponieważ lekko się zagotowałem, po otrzymaniu wiadomości ze znanego centrum numizmatycznego, że te monety nie są godne aby zagościły na ich aukcjach.  Zawstydzony Duży uśmiech
Zapisane
zenonmoj
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 058
Zainteresowania:
Monety rzymskie, głównie tetrarchowie, Konstantyn i rodzinka; Rzeczpospolita przedrozbiorowa.

Wiadomości: 3 233



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 07 Marzec 2018, 23:54:30 »

te monety nie są godne aby zagościły na ich aukcjach.
No to palanty jakieś! Duże, szanujące się firmy mają różnego typu aukcje: rarytasy idą na te prestiżowe, stacjonarne, a bardziej popularne i gorsze stany do internetu... I tak ma być!
Co do cyferek: też mnie jakoś szczególnie nie kręcą. Sporo zależy jednak od rzadkości - jak coś jest bardzo rzadkie, to może być i bardzo szpetne. Oczywiście preferuję monety, które określiłbym jako "te, które ładnie się prezentują" - subiektywnie, w moim mniemaniu. Najczęściej jednak o wyborze tej, czy innej blaszki decyduje u mnie to, czy uznam ją za ciekawą z jakiegoś powodu (np. ikonografia, detale etc.). I to właściwie jest dla mnie najważniejsze. Jeśli moneta do tego jest jeszcze ładna to uznaję to za "wartość dodaną"... Oczywiście zdarza się coś nabyć, bo jest to ładne (lub nawet piękne) - ale i tak musi być dla mnie jakoś tam ciekawe.

Pozdrawiam
ZM
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 055



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : 08 Marzec 2018, 01:21:09 »

Dziś mamy tanie świetne zdjęcia, więc pora odczarować tę magię cyfr i słów.

Uśmiech

Chodzi Panu o to, że bez dodatkowego opisu mało kto będzie wiedział, co jest na tej monecie?

Oczywiście, ma Pan rację.

Ale my tu rozmawiamy o praktykach aukcyjnych, nie zaś edukacyjnych czy naukowych. A chyba zgodzi się Pan, że mało kto kupuje monety, których nie potrafi sam "odczytać" z dobrego zdjęcia.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
dariusz.m
Stały bywalec
***
Poland Poland

Stowarzyszenie:
Polskie Towarzystwo Numizmatyczne
Zainteresowania:
polskie szelągi

Wiadomości: 457



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #12 : 08 Marzec 2018, 01:35:50 »

Cytuj
A chyba zgodzi się Pan, że mało kto kupuje monety, których nie potrafi sam "odczytać" z dobrego zdjęcia.
W zasadzie tak, ale są wyjątki. Ja mam trochę azjatyckiej egzotyki, ale bez opisów zginąłbym niechybnie. To oczywiście nie dotyczy opisów aukcyjnych. A tak na marginesie, pamiętam początki swojej fascynacji numizmatyką i "Tysiąc lat monety polskiej" T. Kałkowskiego. Zachwycały mnie te dokładne opisy każdej monety ze zdjęcia.    
Zapisane

Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 055



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : 08 Marzec 2018, 02:05:26 »

Ja mam trochę azjatyckiej egzotyki, ale bez opisów zginąłbym niechybnie.

Mam nadzieję, że niedrogiej, bo podobno fałszerstw tam sporo. A opisy są, niestety, często zasłoną dymną dla tych, którzy sami sobie z monetami nie radzą i kierując się opisami, giną niechybnie.

Omawiany tu niedawno fałszywy miliaresion [http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,12185.0.html] miał na aukcji opis wręcz urzekający fachowością.

Cytuj
ROMAN III ARGYRUS (1028 - 1034), Miliaresion, 1030 rok, Konstantynopol.

Awers: [+ ΠΑΡΘ]ΕΝΕ – COI ΠΟΛVΑΙΝΕ. Matka Boska z nimbem, trzyma na rękach małego Jezusa. W polach litery: M - Θ. Rewers: OC ΗΛΠΙΚΕ [ΠΑΝ]ΤΑ ΚΑΤΟΡΘΟΙ. Brodaty cesarz stoi na wprost, trzyma długi krzyż patryiarchalny i glob zwieńczony krzyżem.

srebro, 2.80 g

DOC 3; Sear 1822.

stan II-/III+

bardzo rzadka i pięknie zachowana moneta z połyskiem menniczym, tylko w lewym polu rewersu ślady powierzchniowej korozji (plama widoczna na zdjęciu nr 3), rewers wybity podwójnie, delikatna stara patyna, na rewersie wzdłuż otoku ślady grynszpanu - wszystko widać na zdjęciach.

Ale kto wiedział, o co chodzi, patrzył na zdjęcie.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
PREM
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Stowarzyszenie:
TPZN
Zainteresowania:
Średniowiecze bardzo szeroko pojęte, mennictwo Wazów

Wiadomości: 239



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 08 Marzec 2018, 08:37:57 »

I pozostaje nam fotografia cyfrowa zastępująca ,,przerysowane" opisy i systemy klasyfikacyjne. Pozostaje fotografia i możliwości ingerencji w pliki zwłaszcza ,,surowe" przy pomocy programów graficznych. I jako, że fotografią  amatorsko trochę się param, powiem że możliwości ingerencji w zdjęcie są chyba większe niż możliwości przekolorowanego opisu słownego. Przyzwoicie wykonana ,,surówka" zdjęcia czyli tzw. RAW, pozwala na taką obróbkę, która potrafi z wycierucha zrobić księcia, przez ukazanie odpowiedniej gry światła, kontrastu nasycenia barw, etc...
Jeśli to zabiegi upiększające to nie są niczym innym jak swoistym przekłamaniem nie kłamstwem a przekłamaniem rzeczywistości. Zarazem bezkarnym bo zawsze można to ująć jako specyficzną dla fotografującego wizję artystyczną. Podobnie jak z mało urodziwymi modelkami, które po zastosowaniu  technik fotograficznych na zdjęciach wydają się bardzo atrakcyjne ;-)
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM