Aktualności: Kalendarz TPZN na rok 2020 - głosowanie. LINK

  • 14 Grudzień 2019, 16:28:43

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Dowcipy o zydach  (Przeczytany 23503 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

harpsycho

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 1 216
Dowcipy o zydach
« dnia: 03 Lipiec 2008, 12:18:43 »
... dwa ponizsze moga byc traktowane jako hybrydy z tematem "Maz ktory wraca wczesniej do domu" ;-)

"Zyd wraca do domu w nocy i kladzie sie do lozka obok swej zony. Nagle slyszy podejrzany szelest spod lozka. "Czy to ty, Azor?" - pyta Zyd i wyciaga reke. "Tak, to ja" - odpowiada Azor lizac reke pana..." ;-)

"Zyd wraca wczesniej do domu i znajduje w lozku zony kochanka. Na to Zyd: "O! Znalazlem, czego nie zgubilem!..." ;-)
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 598
    • NOT IN RIC
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Lipiec 2008, 18:08:49 »
Może ja z tego upału zatraciłem poczucie humoru, ale dlaczego to mają być dowcipy o Żydach? Ani z klasycznym szmoncesem, ani z kulturą żydowską nie mają nic wspólnego. Gdyby tam zamiast "Żyd" napisać "Czech" albo "poznaniak", byłoby chyba równie dobrze. Ale może czegoś nie załapałem...
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Zorro

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 37
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Lipiec 2008, 11:22:21 »
Żeby złagodzić trochę napięcie proponuję coś takiego

Mała dziewczynka płacze na ulicy. Ktoś (nie wiemy jakiego obywatelstwa) pyta ją
- Co się stało ?
- Zgubiłam się !
- A jaki jest twój adres ?
- basia@onet.pl

harpsycho

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Lipiec 2008, 17:57:46 »
Hehehe... domyslam sie, ze osobnik o niewiadomym obywatelstwie z poprzedniego dowcipu musial byc Zydem - inaczej po co by sie mial ten dowcip znalezc na niniejszym watku... ;-)

No to za ciosem - moj absolutnie ulubiony kawal o Zydach jest taki:
"Zyd przychodzi do rabina, aby zapytac, jak moglby przekonac sie, czym zostanie jego syn, gdy dorosnie. Rabin radzi mu: "Poloz na stole trzy przedmioty - ksiazke, sakiewke z pieniedzmi i butelke wodki - po czym zapytaj syna, ktory z przedmiotow budzi jego najwieksze pozadanie. Jak wezmie ksiazke - to znaczy, ze zostanie rabinem, jak sakiewke - bankierem, a jak butelke - pijakiem". Zyd wraca do domu i kladzie na stole wymienione przedmioty, po czym wola syna i mowi mu: "Bierz, czego twoje serce pozada". Na co syn zgarnia wszystkie trzy przedmioty... Zdruzgotany Zyd idzie ponownie do rabina i mowi mu: "Rabbi - jest gorzej, niz przypuszczalem! On zostanie katolickim ksiedzem!..." :-)

A wracajac do dwu dowcipow zamieszczonych na poczatku - sa to dowcipy o Zydach, poniewaz opowiedziano je o Zydach! Czy tez moze myle sie i ktos zna jakies inne wersje takowych? Zreszta sam sprzedalem je jako hybrydy z tematem meza wracajacego do domu... Nie uwazam ponadto, aby w XXI wieku dowcipy o Zydach nie mogly sie obejsc bez motywu rady kahalu czy cadyka z chasydami :-) Z pewnoscia abstrakcyjny pierwszy dowcip moglby dotyczyc kogokolwiek innego, ale np. drugi w niecodziennym sformulowaniu "znalazlem, czego nie zgubilem" juz poniekad oddaje (moim skromnym zdaniem) styl rozumowania Zydow. Ktorych notabene bardzo szanuje i serdecznie pozdrawiam!

Na koniec propozycja: zamiast dyskutowac o dowcipach i krytykowac je, zamieszczajmy lepiej nastepne. W koncu jak nam sie ten dzial rozrosnie, to z pewnoscia bedziemy mieli do czynienia z dowcipami kiepskimi, dobrymi, bardzo dobrymi - wreszcie tez tymi, ktore opowiedzial moderator... A smiac sie i tak kazdy musi dla siebie i wedlug wlasnych kryteriow :-)
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

Wrocek

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 841
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Lipiec 2008, 20:12:31 »
(...) zamiast dyskutowac o dowcipach i krytykowac je, zamieszczajmy lepiej nastepne. W koncu jak nam sie ten dzial rozrosnie, to z pewnoscia bedziemy mieli do czynienia z dowcipami kiepskimi, dobrymi, bardzo dobrymi - wreszcie tez tymi, ktore opowiedzial moderator... A smiac sie i tak kazdy musi dla siebie i wedlug wlasnych kryteriow :-)

Jestem jak najbardziej za !  Mamy się bawić, a nie główkować, czy aby coś jest poprawne z jakiegokolwiek punktu widzenia, bo w pewnym momencie popadniemy w paranoję i zaczniemy sie zastanawiać, czy np. dowcip o blondynce nie urazi kogoś siostry czy żony.

Wrocek
TPZN 033
TPZN 033   V-ce Prezes w stanie spoczynku

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 598
    • NOT IN RIC
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Lipiec 2008, 20:22:19 »
a nie główkować, czy aby coś jest poprawne

Co za czasy. To już nawet do dowcipu o Żydach przyczepić się nie można? :-) A tak serio, to mnie nie o żadną "poprawność" chodziło, tylko o sens Jakby tam było napisane "Rosjanin", to też bym się zapytał dlaczego akurat Rosjanin? Poza kategorią "dowcipów abstrakcyjnych" w porządnym dowcipie każda osoba i każdy rekwizyt musi być na swoim miejscu.

A teraz najświeższy dowcip o Żydach, który przeczytałem w sieci (wklejam):

Malego Abramka wywalili ze szkoly - żydowskiej oczywiscie - za brak postepow w nauce i nieposluszenstwo. Przeniesli go do innej szkoly - tez zydowskiej. Po kilku miesiacach i z tej wylecial z tych samych powodow. Do kolejnej - to samo. Po jakims czasie w miescie nie zostalo ani jednej zydowskiej szkoly, w ktorej by juz Abramka nie znali, zostal wiec umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoly wzywa tate Abramka i oznajmia mu, jakim wspanialym chlopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogole najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaranialy Abramka:
- Abramek, co sie z toba stalo? Mowia mi, z jestes najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzor cnot. CO ONI Z TOBA ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzil mnie do ciemnego pokoju, w ktorym wisial jakis pan przybity do krzyza, i powiedzial:
- "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On tez byl żydem".
I wtedy zrozumialem, że to nie przelewki.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

diver1981

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Marzec 2009, 17:37:56 »
kiedy olisadebe,obraniack,klose,podolski,roger itp zostana polakami?odp kiedy przeprosza za jedwabne! :D

milus

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Kwiecień 2009, 18:05:59 »
Panie Lechu świetny kawał.

Zamieściłbym kawał o Żydach ale zaraz ktoś pozwie mnie o antysemityzm więc dam taki:

Co powiedzą europejczycy jak zobaczą piękny widok
Anglik: It's so beautiful!
Niemiec: Fantastisch!
Polak: Ja pier*ole!
Pozdrawiam, milus- Dziewczyny lubią brąz... a ja srebro i złoto ;D

harpsycho

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Październik 2009, 01:04:09 »
Najwyzszy czas "ożydzic" watek!



W pewnym mieście obok siebie znajdowały się Synagoga żydowska i kościół. W sobotę idzie Rabin do Synagogi patrzy a tu ksiądz myje mu samochód, no to się rabin ucieszył ale i zastanowił. Następnego dnia czyli w niedziele idzie ksiądz na msze patrzy a tu mu rabin odcina rurę wydechowa w samochodzie.
- Rabin co ty robisz z moim samochodem - krzyczy ksiądz.
Na to rabin odpowiada;
- Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja ci dzisiaj twój obrzezam.


Stary żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

Wrocek

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 841
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Październik 2009, 09:26:38 »
Wszyscy wokoło krzyczą teraz, że takie dowcipy są „niepolityczne”
… ale wg mnie te dwa są świetne ;D

Pozdrawiam
Wrocek
TPZN 033  V-ce Prezes
TPZN 033   V-ce Prezes w stanie spoczynku

harpsycho

  • Moderator
  • Gaduła
  • *****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Październik 2009, 14:34:49 »
Mój kumpel kupił sobie latający dywan. Przeleciał już na nim kilka panieniek.  8)

Dzieki za mila opinie, Darku - no to jeszcze jeden:

Ksiądz, pop i rabin opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę.
Ksiądz:
- Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie.
Pop:
- Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga, a to po lewej jest dla mnie.
Rabin:
- Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego.

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

milus

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #11 dnia: 22 Październik 2009, 17:51:27 »
Miałem nie pisać ale co tam.

UWAGA
Kawał jest antysemicki i o holocauście.

Jaki jest ulubiony sport Żydów w zimie?
Zjazd bobslejem do komory gazowej.
Pozdrawiam, milus- Dziewczyny lubią brąz... a ja srebro i złoto ;D

Mikołaj

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 465
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #12 dnia: 19 Listopad 2009, 20:02:43 »
Pewien mieszkaniec Homla, przemysłowiec jechał w podróż handlową do Warszawy. Zatrzymał się w małym miasteczku, banku nie ma, hotel lichy. A on miał 30 tysięcy rubli, bo to było za carskich czasów. Myśli sobie pójdę do swojego przywódcy duchowego, akurat to był rabin, pójdę, może u niego te 30 tysięcy rubli zdeponuję.
Poszedł, a rabin mówi:
- Słucham cię?
- Rabe, ja chciałbym u ciebie zdeponować trzydzieści tysięcy rubli...
Ale rabin na to:
- Nie, no kochany tak to nie ma. Musimy mieć świadków.
Rabin zawołał dwóch najzacniejszych ludzi w mieście i mówi:
- Słuchajcie, ten oto przemysłowiec z Homla, chce u mnie zdeponować 30 tysięcy rubli.
W obecności świadków, rabin wziął od niego te pieniądze, schował, a uspokojony właściciel poszedł do hotelu. Rano przychodzi do rabina i mówi:
- Dzień dobry, poproszę moje trzydzieści tysięcy rubli..
- Jakie 30 tysięcy rubli, oszuście jeden - oburzył się rabin.
- No jakże, przecież tu dwóch najzacniejszych ludzi w tym mieście było świadkami, jak ci dawałem te pieniądze!
Rabin mówi:
- Zaraz kochany!
Wezwał tych dwóch szlachetnych mężczyzn i mówi:
- Ten oto, przemysłowiec z Homla, twierdzi, że zostawił u mnie 30 tysięcy rubli.
- Jakie 30 tysięcy? - zdziwili się zacni i wyszli.
Wtedy Rabin wyjął pieniądze, 30 tysięcy rubli, wręcza mu i mówi;
- Masz.
- Boże! - krzyczy przemysłowiec - przecież ja mogłem całkowicie umrzeć na zawał serca.
- To nie o to chodzi - mówi rabin - ja ci chciałem pokazać z kim ja muszę pracować..
Pozdrawiam
Mikołaj

TPZN nr 20

rara_avis

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 239
  • Zbierajmy monety, tak wiele piekna w sobie kryją
    • Biuletyn Informacyjny TPZN
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #13 dnia: 23 Listopad 2009, 09:19:46 »
Bardzo biedny Icek, ze wsi pod Lubartowem, miał się żenic za pół roku i z narzeczona uradzili, że dobrze byłoby miec bogatego drużbę (bo to i prezenty drogie i jakie poważanie wsród sąsiadów). Icek przypomniał sobie, że ma dalekiego krewnego, Mosze w Warszawie, który ma własny zakład krawiecki i spełnia wszystkie powyższe kryteria. Pojechał, więc do stolicy, odnalazł krewniaka, z drżącymi nogami wchodzi do jego mieszkania i oniemiał... Piekne meble na wysoki połysk, parkiety, dywany na podłogach i ścianach, pod oknem salonu olbrzymia 2,5 metrowa palma - słowem coś cudownego. Przedstawia swoją prośbę Mosze'mu a ten odpowiada:
- Widzisz Icek, wprawdzie jesteśmy rodziną, ale ty jesteś taki gołodupiec, że mi wstyd byłoby być u ciebie za drużbę, a już moja Salcia w żadnym razie nie pojechałaby na te twoją zapchloną wiochę , bo ona jest teraz wielka pani i z byle kim się nie zadaje. Przykro mi , ale ty się napij u mnie herbaty i zjeżdżaj zanim Salcia wróci z zakupów.

Tak powiedział i poszedł do kuchni robić te herbatę. Icek, ze zdenerwowania dostał takiej sraczki, że ledwo może ja utrzymac, rozglada sie wkoło wpada do przedpokoju, otwiera jakies drzwi, patrzy , a tam glazury, terakoty, jakies białe siedzenia, olbrzymia biała miska z kranem... "Ku*wa" myśli Icek "Tu nie można". Wpada znowu do salonu, popłoch w oczach... jest palma. Zerżnał się do donicy, zasypał ziemia i nie czekając już na herbatę wybiegł od krewniaka i wrócił do domu.

Po miesiacu otrzymuje telegram od Mosze'go:
"Icek ch*j ci w d*pę, zostanę twoim drużbą, tylko powiedz gdzieś ty nasrał, bo my już trzecie mieszkanie zmieniamy"
Tylko monety, nie błyskotki. Tylko POLSKA i ziemie z nią związane.

Prezes TPZN w stanie spoczynku
TPZN 044
WBCC 516


petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 095
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: Dowcipy o zydach
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Luty 2010, 19:40:36 »
salcie i mosiek są krótko po ślubie ;mosiek ciężko pracuje żeby salcie zbudować nowy wielki dom, więc wieczorem po kolacji myje się i od razu idzie spać ; a salcie młodaaa , i się jej chceee. i jak tu mośka namówić na kochanie kiedy śpi jak zabity.
myśli , myśli aż wymyśliła: woła mosiu niewygodnie mi się tu śpi , może sie zamienimy miejscami? mosiu chciał nie chciał , zwlókł się z łoża i w kapciach człap, człap przeszedł na drugą stronę łóżka i znów śpi jak zabity, salcie się wierci i znowu woła : mosieczku ale tam było wygodniej - zamienimy się? i znowu mosiek człap człap wkoło łóżka i śpi .
tu się salcia straszszsznie zdenerwowała i zła już woła : mosieńku przejdź no na tamtą stronę , tylko sie nie męcz , przeleź nade mną - mosiek gramoli się i jest już nad nią - wtedy salcia krzyczy w uniesieniu - a teraz kochany zrób jak byk!!!!!!!!- MMMMMMMUUUUUUUUU odpowiada mosiek....
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

 

R E K L A M A
aukcja monet