Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
17 Grudzień 2018, 03:58:45


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: RIC VII ATRYBUCJE  (Przeczytany 1969 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 294



Zobacz profil WWW
« : 04 Listopad 2018, 14:42:30 »

konkretnie: czy na tej monecie jest  popiersie typu E1(head with plain diadem) , czy E2 (head with rosette-diadem)?

Konkretnie - to nie do końca wiadomo. Na 95% - nie. Ale może tam była na czole duża rozetka (teraz przytarta) i wtedy można by spekulować, że to raczej wariant (iii) niż (ii)(a) ze strony 660.

Tak w ogóle to rozróżnienie między "plain diadem" a "rosette-diadem" to zgryzota i czarna rozpacz. Dla Kyzikos i Heraklei są przynajmniej jakieś rysunki, ale ostatecznie i tak cała ta zabawa sprowadza się do szczerego wyznania z przypisu 29 na stronie 574 przy okazji monet z Konstantynopola:

"The distinction between plain diadem and the rosette diadem is at times rather arbitrary"

Już sam generalny pomysł, żeby "plain" był jednak nie tak bardzo "plain", a czasem wręcz "elaborated", stawia całą tę mglistą konwencję pod znakiem zapytania. Problemy są nawet z dobrze zachowanymi monetkami, a co dopiero z takimi, gdzie diadem jest trochę przytarty.

Poza tym również u samego Bruuna w praktyce się to kupy nie trzyma, czego świetnym przykładem jest CYZICUS 56, sklasyfikowany jako E2. Tymczasem unikalny egzemplarz ze zdjęcia na tablicy 22 to - według klasyfikacji ze strony 600 - plain diadem typ (ii) (a), czyli jednak E1. I takich kwiatuszków pewnie znalazłoby się więcej, tyle że zdjęć nie ma i trzeba poprzestać na domyślaniu się (patrząc w sufit), co autor miał na myśli.

Sam po tych wielu latach spędzonych z VII tomem RIC pod poduszką nie wiem, dlaczego nie można było jako "plain" sklasyfikować wyłącznie popiersi z gołą opaską na czole, czasem najwyżej z ukośnymi kreskami lub z brzegiem obszytym perełkami (do zaznaczenia w przypisie). A całą resztę uznać - zresztą zgodnie z wiedzą, jak to się skończyło - za kolejne stadia ewolucji diademu rozetkowego. Opaska w środku goła - plain. Opaska czymś tam w środku udekorowana, podzielona na segmenty etc. - rosette-diadem.

Trzeba w końcu pamiętać, że przyjęta konwencja ma mieć nie tylko uzasadnienie historyczne. Tak jak w tym wypadku: od udawania Aleksandra Wielkiego z prostą opaską na czole i wzrokiem w górę (plus ogólne odmłodzenie; kryzys wieku średniego?) - do nowego własnego wizerunku w zbroi i paludamentum oraz kunsztownym diademem na czole.

Konwencja powinna być także praktyczna. To znaczy umożliwiać szybką i maksymalnie niezawodną atrybucję również gorzej zachowanych monetek: przytartych, takich, na których widać tylko kawałek diademu etc.

Owszem, ewolucja diademu rozetkowego jest sama w sobie ciekawa i odmian da się tam wyróżnić co najmniej dwa-trzy tuziny. Ale to już powinien być temat na osobną pracę, której nie należy próbować wtłaczać w ramy ogólnego katalogu.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM