Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Listopad 2018, 03:19:43


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 ... 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Feminizm a numizmatyka  (Przeczytany 2402 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 249



Zobacz profil WWW
« : 07 Listopad 2018, 17:40:54 »

Przy ostatnim zalogowaniu zajrzałem po coś tam do statystyk i znowu wpadła mi w oko ta najsmutniejsza statystyka "Stosunek mężczyzn do kobiet: 29.1:1".

W praktyce - biorąc pod uwagę nie tylko rejestracje, ale aktywność, wysłane posty etc. -  jest z tym jeszcze gorzej. Kobiet w numizmatyce rozumianej jako zbieractwo po prostu nie ma!

Owszem, jest ich trochę (ale też nie za dużo) w numizmatyce uniwersyteckiej (np. była pani Huvelin, jest pani Estiot), ale nie na forach hobbystycznych.

Jak to się ma do współczesnego feminizmu?

Otóż współczesny feminizm jest zasadniczo antyesencjalistyczny. Twierdzi, że "kobiecość" czy "męskość" to w istocie nie jest coś, co przynosimy ze sobą na świat (np. w genach), ale coś, czego się uczymy. Nasze stado (społeczeństwo) pokazuje nam, co to znaczy być kobietą czy mężczyzną, a my lepiej lub gorzej odgrywamy te role (choć czasem nas uwierają). I chociaż istnieją między płciami całkiem wyraźne (pomijając wady genetyczne) biologiczne różnice, to nie przekłada się to na żadne "kobiece" lub "męskie" upodobania, skłonności etc. To, że osoby z siusiakiem mają lubić to czy tamto, a te bez - coś innego, to już tylko konstrukt społeczny (który da się unieważnić, przekonstruować etc.).

W trywialnym uproszczeniu można to sprowadzić do przekonania, że jeśli chłopcom dawać do zabawy lalki, a dziewczynkom - pistolety, i wszystkie dzieci za tę zabawę odpowiednio nagradzać społeczną aprobatą, to chłopcy polubią czułe zabawy "w dom", a dziewczynki zaczną do siebie strzelać jak opętane.

Oczywiście mowa tu o statystycznie istotnej większości, bo to, że NIEKTÓRZY chłopcy wolą gotować czy szyć zamiast strzelać, a NIEKTÓRE dziewczynki wolą skakać po drzewach (jak Pipi) zamiast niańczyć lalki, wiadomo było "od zawsze".

Jak się zdaje, nasze forum numizmatyczne (i nie tylko nasze) jest dość mocnym kontrprzykładem wobec antyesencjalistycznych założeń feminizmu. Napawanie się tym byłoby jednak zbyt łatwe, toteż proponuję odwrotną zabawę intelektualną.

Czy dałoby się może jednak te feministyczne założenia obronić także w tym wypadku? Na przykład wskazując, w jaki sposób "numizmatyk" został społecznie skonstruowany jako rola typowo męska i jak w dalszym ciągu społeczeństwo do podjęcia tej roli skutecznie zachęca akurat chłopców, zniechęca zaś dziewczynki. Co zatem takiego jest w numizmatyce "męskiego" (lub co najmniej "niekobiecego")?

Proszę się nie krępować i proponować nawet najdziksze fantazje. Feministki się nie krępują :-)

P.S. Tak, tak, pamiętam, że podobny temat był tu już wałkowany kilka lat temu, ale wtedy wszystko szybko zeszło na snookera i orientację przestrzenną kobiet (oraz mnóstwo innych zagadnień), a o numizmatyce było tyle, co nic.

Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Yoda
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety II RP

Wiadomości: 135


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 07 Listopad 2018, 18:34:52 »

Jak fantazje to proszę Uśmiech

Ależ pan się myli !, kobiety interesują się numizmatyką w większym procencie niż mężczyzni, tylko na swój 'feministyczno pokrętny sposób' Uśmiech

Czy znam pan jakąś kobietę która 'nie kocha pieniedzy"?, ja nie, choć podobno takie występują w przyrodzie.... Mrugnięcie
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 988


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 07 Listopad 2018, 18:36:19 »

w jaki sposób "numizmatyk" został społecznie skonstruowany jako rola typowo męska

Nie pomogę. Ponieważ nie czuję, dlaczego niby miałbym wznosić się ponad metody stosowane przez drugą stronę i tworzyć spójne syntezy, posłużę się wyświechtanym exemplum.

Początkowo nikt mi nie pokazywał, że można toto zbierać. Wręcz przeciwnie - pokazywano mi, że służy toto do wymiany na inne, bardziej pożądane przeze mnie dobra (inna sprawa, że specjalnie tych dóbr na rynku nie było) i nie należy tego przechowywać, bo to - nieznacznie bo nieznacznie (jeszcze w tych czasach) - traci toto na wartości. Niestety z uporem godnym lepszej sprawy większość sprezentowanych mi okrągłych, aluminiowych przedmiotów lądowała ku utrapieniu osób obdarowujących w (tu chwila zastanowienia, nie pamiętam) w wyciągniętym z kosza opakowaniu po kremie "Pani Walewska" (tak, to chyba było to i zdecydowanie za szybko zrobiło się pełne). Potem było tylko gorzej. Kupiona mi skarbonka miała większą pojemność, co było jej zdecydowaną zaletą i nigdy nie była opróżniana. Być może pewną rolę grała tu moja wrodzona nieśmiałość, która nie pozwalała mi przemóc się i skorzystać z możliwości zamiany zgromadzonych krążków na upragniony samochodzik. Ale widmo braku możliwości zabawy wyciągniętymi ze skarbonki monetami też musiało robić tu swoje.

Tak to było. Wuj, który coś tam zbierał z Międzywojnia nie mógł się kilka lat później ode mnie odgonić, ma córkę w moim wieku. Córkę tę, mimo że skończyła archeo, monety jej jakoś specjalnie do tej pory nie bawią.
Zapisane
dusiolek
Stały bywalec
***
United States United States

Zainteresowania:
Monety Polski: SAP i zabory

Wiadomości: 207



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 07 Listopad 2018, 18:40:06 »

Moze czytalismy troche inne artykuly o feminizmie ale ja troche to inaczej feminizm zrozumialem. Nie o to chodzi, ze jak sie da malym dziewczynkom pistolety to beda strzelac, ale o to, ze jesli kobiety beda chcialy strzelac to potrafia.

I to odnosi sie wedlug mnie do wszyskiego (przeczytaj sobi o siostrze Richarda Feynmana, Joan, ktorej rodzice, szczegolnie matka wciskala ze kobieta nie moze byc fizykiem - bo kiedys fizycy do byl calkowicie klub meski + Maria Sklodowska :-) - co widac na tym fajnym zdjeciu z konferencji https://www.amazon.com/Conference-Quantum-Mechanics-Physics-Einstein/dp/B0068Z8U6W

Znajac mojac zone i troche innych kobiet, przy ich dociekliwosci, uporzadkowaniu, spostrzegawczosci, bylyby dobrymi numizmatykami/zbieraczami. Dlaczego nie chca - cholera wie, ale czy potrafia - jestem pewny na 100% ze tak,

Tomek
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 249



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : 07 Listopad 2018, 18:59:43 »

Nie o to chodzi, ze jak sie da malym dziewczynkom pistolety to beda strzelac, ale o to, ze jesli kobiety beda chcialy strzelac to potrafia.

Ależ nie! W feminizmie z pewnością nie chodzi o pocieszanie się na zasadzie "gdyby chciała, to by mogła", ale właśnie o to, by chciała, mogła i zrobiła. Temu właśnie służy demaskowanie społecznego źródła tych chceń.

Co z tego, że ktoś potrafi, jeśli z tego potrafienia nic realnie nie wynika?
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Karaczan
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety Polski Królewskiej i Rosji Carskiej

Wiadomości: 152


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 07 Listopad 2018, 19:10:15 »

Myślę, że też sama myśl je "przeraża" - przeglądać monety , trzymać je w dłoniach, zastanawiać się, doszukiwać się podobieństw i odwrotnie poróżnień Uśmiech, dla nich jest strata czasu Uśmiech, kobiety o "walucie" myślą bardzo prostolinijnie jeśli już im wpadnie w dłonie Uśmiech...zakupy Uśmiech. Poza tym jeśli nie ma "coś" połysku to schodzi u nich na dalszy plan Uśmiech
Zapisane
dusiolek
Stały bywalec
***
United States United States

Zainteresowania:
Monety Polski: SAP i zabory

Wiadomości: 207



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 07 Listopad 2018, 19:33:07 »

Nie o to chodzi, ze jak sie da malym dziewczynkom pistolety to beda strzelac, ale o to, ze jesli kobiety beda chcialy strzelac to potrafia.

Ależ nie! W feminizmie z pewnością nie chodzi o pocieszanie się na zasadzie "gdyby chciała, to by mogła", ale właśnie o to, by chciała, mogła i zrobiła. Temu właśnie służy demaskowanie społecznego źródła tych chceń.

Co z tego, że ktoś potrafi, jeśli z tego potrafienia nic realnie nie wynika?

Feminizm nie zmusza kobiet do wyczynow, chodzi o rownouprawnienie - ze jak beda potrzebowaly/chcialy - to nie bedzie im sztucznie zabronione.

Jako przyklad - kiedys lekarzem mogl byc tylko mezczyzna (nie pozwalano nawet kobietom uczyc sie na lekarza) - a teraz ? Jest zepewne wiele mozliwosci oceny lekarza - ja czytalem kiedys badania z kompanii ubezpieczeniowych - i polecali kobiety, gdyz statystycznie  stawialy lepsza diagnoze, i mniej pacjetow wracalo na "dodatkowe wizyty"

Tomek
Zapisane
Yoda
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety II RP

Wiadomości: 135


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 07 Listopad 2018, 19:53:32 »

W kwestii równouprawnienia:

Polska jak dobrze pamiętam to pierwszy kraj na świecie w którym kobiety miały prawo do dziedziczenia, w 1918 nadano im prawa wyborcze, 2 lata wcześniej niż w USA, i 26 niż we Francji ( 1944 rok)
Jako ciekawostkę powiem że w swiatlej Szwajcarii kobiety nabyły prawa wyborcze....w 1971 roku, a w kantonie Appenzell Innerrhoden – dopiero w 1990 roku,!
!

Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 988


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 07 Listopad 2018, 19:56:50 »

chodzi o rownouprawnienie - ze jak beda potrzebowaly/chcialy - to nie bedzie im sztucznie zabronione.
A mógłby Pan podać jakikolwiek przykład prawa/obyczaju, który broniłby kobiecie regularnie udzielać się na forum numizmatycznym? ;-)
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 249



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : 07 Listopad 2018, 20:16:31 »

Feminizm nie zmusza kobiet

Może nie zmusza, ale zaleca, nakłania, perswaduje...

Od pewnego czasu na przykład usilnie zachęca się kobiety do interesowania się naukami ścisłymi. Dla zachęty daje się rozmaite budujące przykłady, czasem trochę bajkowe, jak na przykład Ady Lovelace albo tych rachujących Murzynek, co to bez nich rzekomo NASA nie podbiłaby kosmosu Uśmiech

Być może przesadzam w podejrzliwości, ale mam wrażenie, że właśnie na tej fali medal Fieldsa dostała ta irańska matematyczka (już zresztą nieżyjąca).

Ale może raz jeszcze sprecyzuję, o co chodzi.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie istnieją żadne bariery, by kobieta mogła być numizmatyczką. Nikt im tego sztucznie czy nie sztucznie nie zabrania (i chyba nigdy nie zabraniał). I odwrotnie: nie istnieją żadne społeczne zachęty, by chłopcy zostawali numizmatykami.

Z drugiej strony statystyka jest nieubłagana: numizmatyczek właściwie nie ma.

Tak skrajny rozkład (przy domniemanym braku zewnętrznych przeszkód i zachęt) świadczy, że kobiety nie chcą zbierać monet.

Ale według feminizmu nie ma "chceń" wrodzonych. Zatem kobiety w jakiś sposób są uczone tego, by od numizmatyki stronić. Bo jeśli nie są uczone, jeśli po prostu tak mają "od urodzenia", "w genach", to w takim razie znaczną część feministycznej ideologii można o kant wiadomo czego potłuc.

Albowiem dokładnie na tej samej zasadzie kobiety też mogą tak mieć "od urodzenia", że matematyka czy fizyka nie są dla nich frapujące, więc pieniądze wpakowane w akcję zachęcania kobiet do studiowania nauk ścisłych to pieniądze stracone. Wystarczy program minimum: by nie było żadnych prawnych barier, by tych kilka nietypowych kobiet, które akurat chcą, mogło studiować matematykę czy fizykę. Ale wtedy trzeba by się ostatecznie pogodzić z tym, że na przykład dalej większość nagród Nobla będzie "męska", co dla feministek jest jednak nie do zniesienia. Im chodzi o mniej więcej równy podział tortu "społecznego prestiżu".

Numizmatyką akurat feministki się nie zajmują, bo z tym zajęciem żaden specjalny bonus społeczny się nie wiąże. Przeciwnie, w wielu środowiskach można zostać uznanym za dziwaka i z miejsca dostaje się -10 do prestiżu. Ale tym dziwniejsza staje się ta płciowa dysproporcja w numizmatyce. Bo o ile jeszcze jest śladowy sens w założeniu, że patriarchat jakimiś podstępnymi metodami stara się zarezerwować dla siebie zajęcia prestiżowe czy choćby popłatne, o tyle nie bardzo wiadomo, dlaczego miałby odpędzać kobiety akurat od numizmatyki.

I stąd właśnie moja prośba o próbę rozwikłania tej zagadki.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
Yoda
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Monety II RP

Wiadomości: 135


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 07 Listopad 2018, 20:26:15 »

Kobiety ze swej natury lubią przedmioty blyszczące, a monety czesto bywaja pokryte różnymi patynami, korozjami..itd, dodatkowo bywają brudne, malo higieniczne, a to już z pewnoscią odstrasza kobiety, feministki też Uśmiech
Zapisane
Lech Stępniewski
Gaduła
****

Wiadomości: 6 249



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : 07 Listopad 2018, 20:48:12 »

Kobiety ze swej natury

Czy ja naprawdę piszę tak niezrozumiale?

Argument "kobiety tak mają z natury" od razu kończy sprawę. Chodzi o to, by wymyślić, jak dałoby się obronić antyesencjalistyczne założenia feminizmu.

Co innego, gdyby Pan napisał, że kobiety od dzieciństwa przyuczane są do zachowywania czystości, ponieważ patriarchat chce je wszystkie przerobić na tępe kury domowe i sprzątaczki, a wskutek tego wdrożenia do czystości brudna moneta kojarzy się im podświadomie z czymś bardzo niekobiecym i dlatego nie zbierają.

Ale w takim razie czemu nie zbierają też czyściutkich, wypucowanych i zakapslowanych tzw. "monet kolekcjonerskich"? Przecież te "monety" mogłyby służyć za wręcz modelowe przykłady czystości, bo tam każdy pyłek czy ryska obniża wycenę o straszliwe kwoty.
Zapisane

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
dusiolek
Stały bywalec
***
United States United States

Zainteresowania:
Monety Polski: SAP i zabory

Wiadomości: 207



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 07 Listopad 2018, 20:56:52 »

chodzi o rownouprawnienie - ze jak beda potrzebowaly/chcialy - to nie bedzie im sztucznie zabronione.
A mógłby Pan podać jakikolwiek przykład prawa/obyczaju, który broniłby kobiecie regularnie udzielać się na forum numizmatycznym? ;-)
Jestem pewiem ze jakis Katar/Emiraty Arabskie/Yemen cos podobnego maja - jak pamietam niedawno pozwolono kobietom chodzic do kina w jednym z tych krajow:-)
Ale na serio - nawet jesli prawo jest, to praktycznie niewykonywalne (tak jakby zabronic 14-to latkowi wejsc na WWW)

Moze i praw nie ma - ale pamietam z Cafe allegro, ze jak kobieta zabrala glos, to odpowiedzi byly w typie: "na niczym sie nie znasz daj to ci wytlumacze", itd - czyli inaczej sami faceci czesto zniechecaja do kobiety do oczestnczenia na forum

Tomek
Zapisane
Karaczan
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
monety Polski Królewskiej i Rosji Carskiej

Wiadomości: 152


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 07 Listopad 2018, 21:03:43 »

Myślę, że odpowiedź znajduje się w psychice kobiet, i głębszej wyobraźni, satysfakcji przede wszystkim. Jako, że z kolekcjonowaniem mają wiele wspólnego, wspomniana wyżej drobiazgowość przekłada się choćby w torebkach , butach itp., nie ma przełożenia na monety. Wszechobecna w ich myślach korzyść nie pozwala im się cieszyć w efekcie długofalowym, tak sądzę Uśmiech, co również blokuje chęć pozyskiwania wiedzy w tym zakresie.
Zapisane
DzikiZdeb
Gaduła
****

Wiadomości: 2 988


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 07 Listopad 2018, 21:05:17 »

jak pamietam niedawno pozwolono kobietom chodzic do kina w jednym z tych krajow:-)
Odkąd to numizmatyka = chodzenie do kina? Coś tu się Panu mocno pomyliło. Wykręca się Pan sianem, zamiast rozmawiać na temat.

pamietam z Cafe allegro, ze jak kobieta zabrala glos, to odpowiedzi byly w typie: "na niczym sie nie znasz daj to ci wytlumacze",
Ja za to niczego takiego nie pamiętam, a siedziałem na cafe allegro od początku. Jeśli były reakcje tego typu to dlatego, że dotyczyły tematów "czy zyskam na sokole 20% w miesiąc", a nie dlatego, że były poruszane przez kobiety. Pamiętam za to jedną wdowę, która dość na poważnie zajmowała głos w niektórych wątkach (i z pewnością nie była w nich ignorowana) - jej motywacją była kontynuacja pasji nieboszczyka męża - w sumie wzruszające to trochę było. Był to chyba jedyny przypadek pani, która zagościła na cafe na dłużej.

Podobnie jest tutaj - jak się już przelotnie zjawi jakaś magistrantka usiłująca rozszyfrować trudne słowo "skojec" to raczej jest nadmiar chętnych do pomocy niż jakakolwiek niechęć "bo to baba pisze". Jeśli ma Pan jakiś przykład takiego wątku z TPZN, niech Pan poda link. Ja ze swojej strony służę przykładami "usłużnymi".
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM