Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
20 Listopad 2018, 18:59:48


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 [4] 5 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Feminizm a numizmatyka  (Przeczytany 2377 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
mimarzec
Użytkownik
**
Denmark Denmark

Zainteresowania:
Szostaki JIIK

Wiadomości: 42


Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : 08 Listopad 2018, 22:15:49 »

Tak z ciekawości. Dlaczego Pan nie cierpi, gdy ktoś domaga się konkretów?
Nie o konkrety chodzi tylko niejako wrazenie ciaglego uciekania w trakcie dyskusji. Z moim kolega to bylo tak, ze nigdy nie mozna bylo skonczyc jednego tematu, uznac czegos, zamknac. Zawsze pozostawal niesmak, ze glownym powodem rozmowy bylo udowodnienie tezy zadajacego pytanie i poturbowanie rozmowcow. Konkrety nie zaleczaly sytuacji. Z Panem milo sie rozmawia i (czesciej)  czyta Pana wypowiedzi ale czasem mam deja vu i bez dodatkowych podtekstow o tym wspomnialem.

Cytat: Lech Stępniewski
Klasyka jest Marie Skoldowska-Curie. Biografii jeszcze nie czytalem. Ale jej parcie w strone nauki i wlasne dosc ostre opinie jeszcze z czasow bycia guwernantka niejako przecza feministka (choc jest ich gwiazda). Sama sie taka zrobila Mrugnięcie wbrew srodowisku i bez pomocy.

Z tym bym się nie zgodził. O ile wiem, tam jednak znaczny wpływ miało środowisko rodzinne, szczególnie ojciec.
Co to znaczy znaczny? Jak to ilosciowo ocenic? Z jej wlasnej korespondencji to nie wynika.

Cytat: Lech Stępniewski
Jeśli chodzi o pierwszego Nobla, to problemem nie tyle była płeć, ale fakt, że Pierre był traktowany (i chyba słusznie) jako "kierownik zespołu". W końcu był starszy i jego dorobek był wtedy obiektywnie większy. Gdyby zamiast Marii chodziło o młodszego laboranta, problem byłby taki sam i kto wie, czy Pierre miałby wtedy motywację, by podkreślać, że jest to ich nierozdzielnie wspólna praca. A problem z nagradzaniem kierowników i pomijaniem współpracowników istnieje do dziś.
To, ze problem istnieje do dzis nie wyklucza, ze nie dotyczy w wiekszym stopniu kobiet. Dzis i kiedys.

Cytat: Lech Stępniewski
Warto też pamiętać, że Maria pierwszego Nobla dostała w wieku zaledwie 36 lat, po 5 latach od ogłoszenia wyników badań. Do dziś jest w czołówce najmłodszych. Einstein swojego dostał dopiero po czterdziestce, choć STW ogłosił w wieku 26 lat.

Naprawdę trudno wykazać, że Marię w jakikolwiek sposób sekowano. Jako pierwsza w historii dostała dwa Noble, a przecież - znowu obiektywnie rzecz biorąc - choć zalicza się do elity, to jednak to nie ta sama ekstraklasa co Einstein, Heisenberg, Dirac, Bohr, Planck etc. - czyli ojcowie-założyciele współczesnej fizyki. Wystarczy wziąć byle podręcznik i zobaczyć, kto tam jest cytowany i czyje prace uznawane są za fundamentalne.

To ile sie dzis cytuje ma sie nijak do sekowania niegdys. Co najwyzej moze byc argumentem, ze wlasnie sekowano i dzis sie malo cytuje. Najczestszy wypadek notabene. Jesli prace Marie nie sa fundamentalne to nie wiem co dla Pana jest fundamentalne. Dirac? Naprawde? Bo akurat jego nazwisko w pracah w Nature jest najczestsze obecnie a nie Einsteina, ktorego z kolei pare dekad tem byly najczestsze. To niczego nie udowadnia po za moda i trendami.

Cytat: Lech Stępniewski
Innym skrajnym przykladem sa siostry Polgar. Nie wiemy kim by byly w innym swiecie ale w tym, w ktorym w ramach eksperymentu ojciec cwiczyl je w szachach przerosly prawie wszystkich wspolczesnych im mezczyzn.

Oj, mocno nagina Pan fakty. Wśród mężczyzn liczyła się tylko Judit, choć na mistrzostwo nigdy nie miała szans. No i warto przy tym pamiętać, że grała z mężczyznami, na których nikt takiego niesamowitego eksperymentu nie przeprowadził.

Wszystkie siostry tlukly 99.9% chlopakow. To za malo?

Cytat: Lech Stępniewski
Natomiast liczne anegdoty, które Pan przytacza, świadczą jedynie, że ludzie są różni, mają różne upodobania i poglądy i to nawet wtedy, gdy są rodzeństwem identycznie wychowywanym. Ale czy ktoś tutaj twierdził inaczej?

W tej zabawie - przypominam - należy wyobrazić sobie, że jest się feministką/feministkiem i spróbować udowodnić, że  nieobecność kobiet na formach numizmatycznych to zasadniczo skutek jakichś mechanizmów społecznych etc. Naturalnie, osobnicze właściwości też się liczą: przecież również nie wszyscy mężczyźni zostają numizmatykami. Niemniej jakimś trafem wśród kobiet nie zostają prawie wszystkie.

Te mechanizmy juz wymieniono. Wychowanie. Dostep do pieniedzy. Tradycja. Byc moze predyspozycje genetyczne. Dowodu nie ma. Sa tylko poszlaki. Byc moze lepsza argumantacje uzyska pan na jakims forum feministycznym? Napewno zafascynuje kobiety pytanie dlaczego nie zbieraja monet. Chetnie uslyszymy czego sie Pan dowiedzial!

Pozdrawiam
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4] 5 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM