Aktualności:

  • 24 Sierpień 2019, 04:13:17

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej  (Przeczytany 20422 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #240 dnia: 09 Maj 2019, 18:48:53 »
Ponieważ jestem tylko „gorliwym” zbieraczem a na pewno nie erudytą historykiem bazującym na przewertowanych archiwaliach i księgozbiorach nie jestem w stanie zająć jednoznacznego stanowiska w dyspucie Acanów. Bardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja, iż rzemieślnik z Lublina zabrał w sakwojażu punce, których używał w Lublinie, w drogę do nowego pracodawcy w Poznaniu i tam „z rozpędu” machnął jeszcze coś z przyzwyczajenia na modłę lubelską; niż że szeląg autentycznie został wybity w Lublinie.
 
I chyba nie zmienię zdania, dopóki ktoś nie udowodni materiałem źródłowym, że było inaczej, bo ani wcześniej ani później w Lublinie szelągów przecież nie bito.

Niemniej koncepcja p. M. Żmudzina godna jest najwyższej pochwały a TPZN powinno mu przyznać medal zasługi I stopnia (i rozpocząć nim coroczną tradycję na przyszłość!).
Mam nadzieję, że ostatnie słowo w tej dyskusji jeszcze nie zostało powiedziane i obydwie strony niezmordowanie  szukają dalszych argumentów…

Załączam zdjęcie mojego biednego egzemplarza grosza Reysnera 1597 z charakterystycznie przesuniętą siódemką i zapomnianą literką „P” (Dutk. 125), który był (oczywiście bliźniak lepiej zachowany) argumentem w tej fascynującej dyskusji  :)

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 625
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #241 dnia: 12 Maj 2019, 22:40:51 »
Pisałem kiedyś, że poniżej pewnego stanu zachowania monet nie powinno się włączać do kolekcji … z pewnymi wyjątkami. No i Pański grosz należy do takich właśnie wyjątków. Mimo, że ktoś pastwił się nad nim okrutnie, sam chętnie bym go przygarnął.

A skoro przeszliśmy już do 97"MR", poniżej popularny, ale bardzo ładny trojaczek z monogramem Reysnera bez tarczy.

(A przyznawanie corocznie medalu zasługi I stopnia warte jest jak najbardziej rozważenia :) )
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 22:43:44 wysłana przez dariusz.m »

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #242 dnia: 13 Maj 2019, 18:30:05 »
 :) Dzięki za miłe słowo o moim groszu; kupiłem przez eBaya w Chorwacji za $ 60 - cieszy do dziś!

Zanim przejdziemy do Reysnera:
- czy ktoś z Czytających dysponuje znakiem Ecka, kttóry można by było zastosować w tekscie jak np. tu?
- czy jesteśmy pewni co do oryginalności pisowni jego nazwiska (tzn. Hanusz Eck a nie np. Hannes Ecke?)

Umieszczam poniżej dwa warianty  L.97.19 (L.97.17 i L.97.18 niestety nie mam  :()

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 625
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #243 dnia: 13 Maj 2019, 21:44:58 »
Jeśli chodzi o pisownię nazwiska (i imienia ) Hanusza Ecka panuje tu wolna amerykanka. T. Opozda (Mennica łobżenicka, s. 167) pisała, że spotyka się pisownię Ecke, Eck, Heczk. Z kolei M. Gumowski (Mennica lubelska, s. 252) wspominał, że Hanusz Eck zwany był też Heczek. Natomiast T. Panfil (Z dziejów mennicy lubelskiej…, s. 122) używał pisowni Hanus Eck. W tej ostatniej pracy jest długi cytat ze źródła, gdzie Eck składał zeznania zapisane w księgach miejskich. Rozpoczyna się on następująco: „Ja Hanusz Eck…”. A kończy się tak: „W dowód czego wszystkiego my Hanusz Ecke i Henryk Lofferdts…”. Jak widać raz Eck, drugi raz Ecke. Wygląda na to, że samemu Eckowi nie robiło to jakiejś wielkiej różnicy. Z niemiecka było by pewnie Hans Ecke. Jakby to spolszczyć to będzie Hanusz Eck. I ja osobiście trzymam się tej ostatniej wersji.
« Ostatnia zmiana: 18 Maj 2019, 23:27:32 wysłana przez dariusz.m »

Ł.Cieśla

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 341
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #244 dnia: 13 Maj 2019, 22:38:55 »
„W dowód czego wszystkiego my Hanusz Ecke i Henryk Lofferdts…”

Każdy znajdzie coś dla siebie...  ;)
Czy Henryk Lofferdts, to ten sam Henryk Laffert, brat Andrzeja Lafferta, mincmistrza/dzierżawcy królewskiej mennicy wschowskiej w l.1594-1596?
Doctrina multiplex, veritas una

Ł.Cieśla

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 341
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #245 dnia: 13 Maj 2019, 23:23:21 »
No to jeszcze jeden z roku 1597 bez znaków menniczych. Tym razem szeląg. Ciekaw jestem jaka jest Panów opinia na temat hipotezy Marcina Żmudzina:
http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,12473.0.html
Mnie przekonał.
Mnie też przekonał. Nie pasuje mi ten szeląg w Poznaniu. Inne kompozycja, punce Orła, Pogoni, inne liternictwo, monogram S. Nic nie przemawia za Poznaniem, a większość za Lublinem, gdy się przyrówna do trojaków. Hipoteza wędrówki rytownika stempli ciekawa i możliwa, ale w 1597 w Poznaniu, o ile mi wiadomo, rytownikiem stempli był R.Lehman. I to tak wydajnym, że obsługiwał jeszcze mennicę w Bydgoszczy i Wschowie swoimi stemplami. Kolejny rytownik wydawałby się zbędnym kosztem.
PS. rozpędziłem się z przypisaniem stempli Lehmana - Wschowie w roku 1597r. Chyba raczej dopiero w l. 1600-1601r.
« Ostatnia zmiana: 14 Maj 2019, 07:26:43 wysłana przez Ł.Cieśla »
Doctrina multiplex, veritas una

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 625
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #246 dnia: 13 Maj 2019, 23:25:10 »
„W dowód czego wszystkiego my Hanusz Ecke i Henryk Lofferdts…”
Czy Henryk Lofferdts, to ten sam Henryk Laffert, brat Andrzeja Lafferta, mincmistrza/dzierżawcy królewskiej mennicy wschowskiej w l.1594-1596?

Tak. Czekała go potem spora kariera urzędnicza. Po ustąpieniu Kaspra Rytkiera (też parę lat wcześniej związanego z mennicą lubelską), na początku XVII wieku został mianowany probierzem generalnym z pensją 600 zł rocznie.
« Ostatnia zmiana: 14 Maj 2019, 13:15:52 wysłana przez dariusz.m »

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #247 dnia: 19 Maj 2019, 10:07:37 »
 :) W związku z kłopotliwą ciszą jaka zapadła w wątku przypomnę przy niedzieli mój wariant L.97.16a czekając aż Kol. Stanisław wskaże gdzie łata... ;)

Stanisław

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 343
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #248 dnia: 19 Maj 2019, 11:01:08 »
Myślę ze lata na E w słowie REX pod popiersiem.

Stanisław

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 343
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #249 dnia: 19 Maj 2019, 11:05:04 »
Na rewersie widać ślady dziury miedzy litera I a herbem Lewart bez tarczy.

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #250 dnia: 19 Maj 2019, 15:42:00 »
 :( No właśnie, ale na szczęście mam jeszcze drugi egzemplarz
(nota bene ta łatana to wariant napisowy awersu, którego brak u Igera: SIG3.D.G.REX.POMD.L, hybryda Aw: L.97.12a/ Rw: L.7.16b)  :)

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #251 dnia: 10 Czerwiec 2019, 12:40:53 »
Mój onegdaj jako pierwszy zdobyty egzemplarz Reysnera w obwódce wyglądał tak  :D
Czy autentycznie ten co go obrzezał był przekonany, że będzie monetę w tym stanie puścić w obieg i inni się nie połapią?
A może mamy inne wyjaśnienie dla tej procedury?  :-\

Stanisław

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 343
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #252 dnia: 10 Czerwiec 2019, 17:24:42 »
Ile wazy.

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 638
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #253 dnia: 10 Czerwiec 2019, 17:44:04 »
Waży 1.37 g czyli czyli dobre 40% za mało...

Na rewersie widać wyraźnie powierzchowne nacięcia, ślady narzędzia (nożyce? przecinak?), którym dokonano manipulacji...
« Ostatnia zmiana: 10 Czerwiec 2019, 18:17:36 wysłana przez Tytus »

Stanisław

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 343
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #254 dnia: 10 Czerwiec 2019, 18:49:28 »
Mamy dwie możliwości. Pierwsza ,ktoś obciął w epoce o wiele za dużo. Widziałem monety bardziej dyskretniej obcięte. Druga, ktoś obciął współcześnie pragnąc zrobić z niej destrukt, licząc przy tym na większy zarobek.

 

R E K L A M A
aukcja monet