Aktualności: Kalendarz TPZN na rok 2020 - konkurs na zdjęcia. LINK

  • 20 Listopad 2019, 22:55:35

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej  (Przeczytany 26926 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 317
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #255 dnia: 10 Czerwiec 2019, 20:20:13 »
:( No właśnie, ale na szczęście mam jeszcze drugi egzemplarz
(nota bene ta łatana to wariant napisowy awersu, którego brak u Igera: SIG3.D.G.REX.POMD.L, hybryda Aw: L.97.12a/ Rw: L.7.16b)  :)

Myślę, ze moneta z tego postu tez była łatana.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #256 dnia: 10 Czerwiec 2019, 20:49:09 »
...kupiłem w Ebayu za $ 30; trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś chciałby w ten sposób współcześnie zarobić okaleczając stosunkowo rzadki trojak w przyzwoitym stanie...

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #257 dnia: 10 Czerwiec 2019, 20:51:51 »
:( No właśnie, ale na szczęście mam jeszcze drugi egzemplarz
(nota bene ta łatana to wariant napisowy awersu, którego brak u Igera: SIG3.D.G.REX.POMD.L, hybryda Aw: L.97.12a/ Rw: L.7.16b)  :)

Myślę, ze moneta z tego postu tez była łatana.
W którym miejscu?

Stanisław

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #258 dnia: 10 Czerwiec 2019, 21:01:12 »
Moze nie wiedział ze jest rzadki. Nie wszyscy sprzedający z zagranicy wiedza ile są warte polskie monety które oferują do sprzedaży.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 317
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #259 dnia: 10 Czerwiec 2019, 21:18:46 »
W którym miejscu?

Tu zaznaczylem podejrzane miejsca.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 681
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #260 dnia: 10 Czerwiec 2019, 21:59:02 »
:( No właśnie, ale na szczęście mam jeszcze drugi egzemplarz
(nota bene ta łatana to wariant napisowy awersu, którego brak u Igera: SIG3.D.G.REX.POMD.L, hybryda Aw: L.97.12a/ Rw: L.7.16b)  :)

Myślę, ze moneta z tego postu tez była łatana.

Ja myślę, że jednak nie była. Jest to specyfika mennicy lubelskiej, że blachę w glijarni rozklepywano młotami. W bardziej zaawansowanych technologicznie mennicach wykorzystywano tzw. cywarki, przy pomocy których blachę rozwalcowywano uzyskując w miarę równą grubość. U nas w Lublinie robiono to młotami. Nawet przy dużej wprawie efekty były zauważalnie gorsze.

W konsekwencji na niektórych trojakach w pewnych miejscach blacha jest cieńsza. Niekiedy jest to po prostu zwykle niedobicie. Niekiedy jednak sprawia to wrażenie jakby moneta była nitowana.

Pamiętacie Panowie trojaka z ostatniej aukcji WCN-u, o którym zgodnie orzekliśmy, że ma zanitowaną dziurę. Ja również nie miałem wątpliwości. Dziura nie dziura – zalicytowałem i wygrałem. Moneta jest bardzo rzadka i warta zachodu. Jak do mnie dotarła, i jak ją obejrzałem dokładnie ze wszystkich stron, nie dałbym już sobie głowy uciąć, że jest ona nitowana. Być może jest to właśnie ten efekt cieńszej w tym właśnie miejscu blachy. Poniżej dwa zdjęcia: z WCN-u i moje.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 317
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #261 dnia: 10 Czerwiec 2019, 22:25:37 »
Niestety jedynym sposobem wykrycia lutu w monecie byłoby wyczyszczenie powierzchni do połysku i lekkie wytrawienie kwasem. Powierzchni by to nie uszkodziło, ale patynę byśmy pożegnali.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

dusiolek

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 423
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #262 dnia: 10 Czerwiec 2019, 22:38:53 »
Niestety jedynym sposobem wykrycia lutu w monecie byłoby wyczyszczenie powierzchni do połysku i lekkie wytrawienie kwasem. Powierzchni by to nie uszkodziło, ale patynę byśmy pożegnali.
A nie mozna zrobic duzej rozdzielczosci zdjecia tego podejzanego miejsca  (jego brzegu)?

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 681
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #263 dnia: 10 Czerwiec 2019, 23:28:43 »
Więcej nie wycisnę.

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #264 dnia: 11 Czerwiec 2019, 09:11:37 »
W którym miejscu?

Tu zaznaczylem podejrzane miejsca.
Sam fakt, że Kolega sugeruje aż dwa miejsca jest w zasadzie bardzo wymowny... ;)
Mimo oględzin, jak mi się wydaje dokładnych, takowej naprawy nie widzę. Potwierdza to moim zdaniem również fakt, że Kol. Stanisław (jak na razie) też nie znalazł, a nie wątpię, że szukał...  ;)
« Ostatnia zmiana: 11 Czerwiec 2019, 18:37:13 wysłana przez Tytus »

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #265 dnia: 11 Czerwiec 2019, 09:29:55 »
:( No właśnie, ale na szczęście mam jeszcze drugi egzemplarz
(nota bene ta łatana to wariant napisowy awersu, którego brak u Igera: SIG3.D.G.REX.POMD.L, hybryda Aw: L.97.12a/ Rw: L.7.16b)  :)

Myślę, ze moneta z tego postu tez była łatana.

Ja myślę, że jednak nie była. Jest to specyfika mennicy lubelskiej, że blachę w glijarni rozklepywano młotami. W bardziej zaawansowanych technologicznie mennicach wykorzystywano tzw. cywarki, przy pomocy których blachę rozwalcowywano uzyskując w miarę równą grubość. U nas w Lublinie robiono to młotami. Nawet przy dużej wprawie efekty były zauważalnie gorsze.

W konsekwencji na niektórych trojakach w pewnych miejscach blacha jest cieńsza. Niekiedy jest to po prostu zwykle niedobicie. Niekiedy jednak sprawia to wrażenie jakby moneta była nitowana.

Pamiętacie Panowie trojaka z ostatniej aukcji WCN-u, o którym zgodnie orzekliśmy, że ma zanitowaną dziurę. Ja również nie miałem wątpliwości. Dziura nie dziura – zalicytowałem i wygrałem. Moneta jest bardzo rzadka i warta zachodu. Jak do mnie dotarła, i jak ją obejrzałem dokładnie ze wszystkich stron, nie dałbym już sobie głowy uciąć, że jest ona nitowana. Być może jest to właśnie ten efekt cieńszej w tym właśnie miejscu blachy. Poniżej dwa zdjęcia: z WCN-u i moje.

W podwójnym zdjęciu "WCN/obecnie" jako pierwszy wpada w oczy fakt jakby zmienionej, mniej kontrastowej patyny. Czy moneta została w międzyczasie "trochę" umyta? Jeżli nie, to różnice prawdopodobnie są wynikiem innego, mniej kontrastowego oświetlenia lub, co wszyscy dobrze wiemy, wynikiem cyfrowej obróbki "post processing" niekoniecznie w pejoratywnym znaczeniu.
W każdym bądź razie najistotniejsza moim zdaniem w zbieractwie jest wartość zdobyczy jaką jej przypisuje jej sam "łowczy" a więc jeśli Kolega łaty nie znajduje to jej NIE MA i serdecznie gratuluję decyzji walki i zdobycia tego rzedkiego trojaka.  :)
« Ostatnia zmiana: 11 Czerwiec 2019, 18:36:48 wysłana przez Tytus »

dariusz.m

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 681
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #266 dnia: 11 Czerwiec 2019, 13:06:51 »
Monetę umyłem. W okolicach herbu Lewart była oblepiona jakąś substancją, którą trzeba było usunąć. Patyna rzeczywiście nieco pojaśniała.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 317
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #267 dnia: 11 Czerwiec 2019, 13:16:09 »
Sam fakt, że Kolega sugeuje aż dwa miejsca jest w zasadzie bardzo wymowny... ;)
Mimo oględzin, jak mi się wydaje dokładnych, takowej naprawy nie widzę. Potwierdza to moim zdaniem również fakt, że Kol. Stanisław (jak na razie) też nie znalazł, a nie wątpię, że szukał...  ;)

Mam nadzieję, że nie posądza mnie Pan o zawiść i próbe zdyskredytowania Pańskiej monety. Ja Panu nie próbuję odowodnić, że to naprawa. Po prostu znając metody obróbki i wygląd powierzchni po takich naprawach, mam tu pewne wątpliwości. Najlepiej jest skorelować obie strony i ich wygląd.

Ja Panu życzę jak najlepszych egzemplarzy, bo wiem, że ma Pan pasję i szanuję ją.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #268 dnia: 11 Czerwiec 2019, 18:35:55 »
Wszystko jasne; "no problem"...  :)

Tytus

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 670
  • x
Odp: Coś dla miłośników mennicy lubelskiej
« Odpowiedź #269 dnia: 11 Czerwiec 2019, 22:36:53 »
Mój onegdaj jako pierwszy zdobyty egzemplarz Reysnera w obwódce wyglądał tak  :D
Czy autentycznie ten co go obrzezał był przekonany, że będzie monetę w tym stanie puścić w obieg i inni się nie połapią?
A może mamy inne wyjaśnienie dla tej procedury?  :-\
Chciałbym jeszcze wrócić do mojego wstępnego pytania: ma ktoś z Kolegów jeszcze jakieś wyjaśnienie po co ktoś kiedyś obrzezał tego "Reyznera"?

 

R E K L A M A
aukcja monet