Aktualności:

  • 18 Czerwiec 2019, 16:36:39

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.  (Przeczytany 3214 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Witam wszystkich.

Nie będę tutaj się rozpisywał dlaczego, ale próbujemy połączyć siły z Cezarym i stworzyć najlepszy katalog półtoraków. A gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania każdy z nas stworzył swoją wersję. I teraz z Waszą pomocą szukamy optymalnego rozwiązania. Prosimy o recenzje, która wersja i dlaczego jest lepsza. W następnym poście postaram się scharakteryzować oba katalogi - co je dzieli. Każdy z nas podał klucz wg którego segregował odmiany.

Poniżej linki do serwisu chomikuj.pl gdzie umieszczone są te pliki. Pliki tej wielkości można pobrać za darmo. Gdyby jednak ktoś nie mógł lub nie chciał korzystać z tego serwisu proszę o kontakt na priv.


http://chomikuj.pl/hirel/B17RW1,6611249273.pdf
http://chomikuj.pl/hirel/Poltoraki1617,6611342790.pdf
« Ostatnia zmiana: 08 Grudzień 2018, 17:49:51 wysłana przez rubinowakrew »
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 505
    • NOT IN RIC
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Grudzień 2018, 17:39:39 »
Dla mnie to za ezoteryczne.

A można wiedzieć (tak prostym językiem), o co się Panowie generalnie spieracie?
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Grudzień 2018, 17:44:19 »
1) Ilość informacji.

Osobiście przy tworzeniu katalogu stawiam na minimalizację informacji pisanych i uznaję wyższość zdjęć w tej kwestii. Dlatego w przeciwieństwie do kolegi wykastrowałem część opisu które są identyczne w każdym wariancie (przykład 5 polowa tarcza herbowa). Jeśli informacja jest istotna dla całej odmiany wyróżniłem ją już przy samej odmianie (przykład sas bez okręgu/tarczy). Co jest dla kogo bardziej czytelne musi stwierdzić sam.  

To jedna z istotnych informacji którą chcielibyśmy od Was uzyskać minimalizm czy rozbudowane opisy.

2) Kwestia segregacji odmian i wariantów.

Półtoraki (poza rokiem 1614) są dość do siebie podobne. Cezary wysunął na pierwsze miejsce elementy graficzne twierdząc, że to one były pierwsze wybijane na stemplu a dopiero później tekst legendy. Nie zamierzam się z tym sprzeczać ani podważać techniki bicia. Ale osobiście podszedłem do tematu ustawiając jako pierwsze odmiany napisowe przed elementami graficznymi. Dlaczego ? Po prostu jakoś na to pierwsze zwracam uwagę.

Co ważniejsze odmiany napisowe czy elementy graficzne

3) Kolejne w czym się nie zgadzam z Cezarym to podejście do przebitek tych samych liter. Dla mnie to co najwyżej ciekawostka i z powodu tego nie chciałbym umieszczać ich w katalogu (może to spowodować wieczną potrzebę aktualizacji i nadmierność odmian). Oczywiście w przeciwieństwie do poprawek z innych liter, przebitek dat itp., które będą uwzględnione.

Jestem ZA / PRZECIW umieszczaniu w katalogu poprawek tych samych liter

4) Stopniowanie rzadkości - w sumie o tym nie dyskutowaliśmy, ale o ile dobrze pamiętam Cezary używa skali 5 stopniowej a ja 4. Która ma wg Was większy sens ?

5 stopniowa / 4 stopniowa skala rzadkości

5) Ostateczne rozpisanie odmian. Przyznam, że pod pewnymi względami wolę wersję Cezarego - po kolei wypisać znane nam połączenia awersów i rewersów. Ale i tak wybrałem tabelkę. Z powodu jej dwóch zalet: zajmuje dużo mniej miejsca (a w przypadku wydania katalogu w formie książkowej będzie to miało wymierny wpływ na cenę) oraz w przypadku pojawienia się nowego połączenia wystarczy wpisać to w tabelkę.

Wolę rozpisać każdą odmianę / tabelkę / obie te formy równocześnie

6) odmiany znane z literatury do których nie posiadamy zdjęć

ma ich nie być w katalogu / wypisać ale nie nadawać numerów


Jak coś mi wpadnie do głowy to dodam to do tego kwestionariusza. Oczywiście czekamy też na Wasze uwagi i pytania.




Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 505
    • NOT IN RIC
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Grudzień 2018, 18:16:54 »
Osobiście uważam, że w dzisiejszych czasach taki katalog powinien być internetowy. Łatwo w nim poprawiać błędy i będzie zawsze aktualny.

Dobrze byłoby dobrać fachowca-informatyka, który przygotuje (wg wskazówek) zgrabną bazę danych - taką, w której każdy sam będzie mógł sobie wyszukać to, co mu akurat potrzebne. Np. wszystkie odmiany z trójką płaską i orłami w koronach etc. W ten sposób dyskusja, który parametr ważniejszy, będzie bezprzedmiotowa.

Zdjęcia obowiązkowe. Jestem zwolennikiem dość szczegółowych opisów i przeciwnikiem wszelkich "kodowań".

W kodowaniach bardzo łatwo o błędy, które jednocześnie trudno potem skontrolować. W mojej działce jest taki jeden, który wielkim nakładem pracy wytworzył grubą księgę pełną kodów. Potem wielkim nakładem pracy wytworzył wydanie poprawione. Obecnie wielkim nakładem pracy produkuje wielostronicowe erraty. Nikt się już w tym nie połapie i rzecz jest praktycznie bezużyteczna, bo stary RIC to przy tym prosta i przyjemna lektura. Jak pomyśleć, ile energii poszło w gwizdek, to aż ciarki przechodzą.

To nie te czasy, kiedy trzeba było oszczędzać miejsce. Informacja powinna być jak najłatwiejsza do weryfikacji.

Osobiście ubolewam, że sam (chcąc swój suplement jak najbardziej upodobnić do stylu RICa) zacząłem używać ricowych skrótów, choć jest ich niewiele i niektóre z nich są dość oczywiste (cuir., std., laur.).
« Ostatnia zmiana: 08 Grudzień 2018, 18:22:35 wysłana przez Lech Stępniewski »
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

avgrexpo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Grudzień 2018, 18:35:04 »
Osobiście uważam, że w dzisiejszych czasach taki katalog powinien być internetowy. Łatwo w nim poprawiać błędy i będzie zawsze aktualny.
...
Zdjęcia obowiązkowe. Jestem zwolennikiem dość szczegółowych opisów i przeciwnikiem wszelkich "kodowań".
...

Zgadzam się.

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Grudzień 2018, 19:06:02 »
Nie widzę pytania o formę wydania. To już tylko nasza decyzja.
Za rzeczy w internecie większość ludzi nie chce płacić. A koszty takiej strony też są... Rzecz jest zbyt specjalistyczna by ściągnąć reklamodawców.


Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

eleniasz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 299
    • blog o monetach SAP
  • Zainteresowania: srebra SAP
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Grudzień 2018, 19:10:24 »
Dla mnie osobiście, dla tak małych krażków gdzie detale rysunku są często małoczytelne, wygodniej jest szukac po napisach.
Stąd bardziej przemawia do mnie wersja z pliku B17RW1.

Najpierw pokazac na dobrych zdjęciach ważne elementy (zmienne) tj np. dla awersu 3 zmienne - korony, trójkę i tarcze.
Potem kierując się odmianami napisów otokowych, uzyć tych 3 zmiennych i stworzyc warianty awersu. (pokazać zdjęcia)
Potem wszystko wstawic do tabelki, którą zawsze da sie uzupełnic o nowe warianty.

Jest to bardzo czytelne podejscie i mając własna monetę w ręku, tym sposobem mozna w miare sprawnie odnaleźć się w takim katalogu.
« Ostatnia zmiana: 08 Grudzień 2018, 22:23:31 wysłana przez eleniasz »
12 groszy, tylko nie płacz proszę...
Zapraszam na mój blog o monetach SAP

Ranret

  • Członkowie TPZN
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Monety Wazów
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Grudzień 2018, 19:33:26 »
1) Co do ilości informacji "minimalizm", im więcej tego typu szczegółów tym trudniej się w tym wszystkim połapać, po co zamieniać wszystko w monotonny ciąg, poza tym po coś są zdjęcia tak jak piszesz.
2) W kwestii segregacji odmian i wariantów, stawiał bym na napis. Np.: szóstak 1627, ikono-graficznie wszyscy przedstawiciele tej monety są złudnie tacy sami,  różnice praktycznie wyróżniamy na podstawie
    otoku, bo jest to najprostszy i najczytelniejszy sposób, łatwy w odbiorze. 
3) Zdecydowanie PRZECIW!! To wchodzenie w stemple a nie odmiany czy warianty, za dużo do roboty. Poza tym.... po co... Kto kupi do zbioru dwie monety różniące się tylko i wyłącznie tym, że jedna ma
    podwójnie nabita literę a druga nie... bez urazy ale ja nie widzę tu sensu. Czy ktoś na to zwraca uwagę? Przykład z wyższej półki - tymf portretowy z GNDM tez miał takie podwójnie nabite punce liter i jakoś
    nikt się tym nie zachwycał.
4) Jestem za aktualnym stopniowaniem rzadkości. Im więcej "eRek" tym większy zamęt i więcej do poprawy z czasem.
5) Obie formy równocześnie, tak będzie najbardziej przejrzyście... według mnie.
6) Wypisać nie nadając numerów, w razie możliwości proponowałbym oczywiście rycin.
Poznajmy historię zaklętą w pieniądzu ;)
Zapraszam: http://monetywazow.blogspot.com/

Chalupski

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 431
  • Zbierajmy monety!
    • Zbierajmy monety
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Grudzień 2018, 20:22:05 »
Nie widzę pytania o formę wydania. To już tylko nasza decyzja.
Za rzeczy w internecie większość ludzi nie chce płacić. A koszty takiej strony też są... Rzecz jest zbyt specjalistyczna by ściągnąć reklamodawców.

W pełni popieram Pana Lecha.
Koszty utrzymania strony mogą być zerowe. Można na przykład wykorzystać mechanizmy oferowane przez znienawidzonego przez niektórych Google - dokumenty Google albo nawet blogspot. Nie polecam witryn Google, bo sam się na nich ostatnio przejechałem.

Jeśli Panowie nie chcecie ograniczać kręgu odbiorców do nielicznej grupy półtorakowych maniaków, to mechanizm wyróżniania odmian, a później wariantów musi być zrozumiały nawet dla totalnego nowicjusza. Legendę potrafi odczytać prawie każdy (tymi, co nie potrafią bym się nie przejmował), więc rocznik i legenda powinny tworzyć podstawowy szkielet klasyfikacji. Za błąd uważam użycie mennicy, jako najważniejszego wyróżnika. Ktoś, kto zaczyna numizmatyczną przygodę, o miejscu powstania monety ma się dowiedzieć z katalogu, ale nie dopiero po uważnym jego przeczytaniu od deski do deski.
A dalej? Dobre zdjęcia i czytelne wskazanie różnic w stosunku do innych egzemplarzy. Różnic istotnych - poprawki literek nie są istotne.

Numeracja - system kodowania to zło. Prawie zawsze jest czytelny tylko dla autora. Najlepszy byłby jakiś system otwarty, umożliwiający dodawanie nowych monet. Dobrze sprawdza się w praktyce mechanizm zastosowany w katalogu trojaków ze zbioru Igera (poza podziałem na mennice, jako podstawą).

Podawanie oceny rzadkości bez informacji o zastosowanym algorytmie jej określania nie budzi zaufania. Szczerze mówiąc, myślę, że zupełnie wystarczające były by trzy stopnie - pospolity, rzadki, bardzo rzadki.

Odmiany znane tylko z literatury  - trzeba w katalogu umieszczać, nawet jeśli jest pewne, że nie istnieją w rzeczywistości - trzeba tylko o tym napisać z odpowiednim wyjaśnieniem.

P.S.
Gdyby były potrzebne jakieś zdjęcia, to w miarę możliwości służę pomocą.
Jurek

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 505
    • NOT IN RIC
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Grudzień 2018, 20:37:17 »
Nie widzę pytania o formę wydania. To już tylko nasza decyzja.

Ależ oczywiście, że to Panów decyzja. Nigdzie tego nie kwestionowałem. Ja tylko wyraziłem swoją opinię.

Nie wiedziałem, że wolno wyłącznie odpowiadać na pytania. Bardzo przepraszam i już się nie wtrącam.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #10 dnia: 08 Grudzień 2018, 21:10:13 »
Można pisać i wyrażać opinię. Ja tylko na nią odpisałem. Jak pisałem chciałbym mimo wszystko uzyskać jakiś mały grosz za mój wkład czasowy. (Może Cezary traktuje to bardziej charytatywnie ale niech on się wypowie). A ile czasu się temu poświęca wie każdy kto choć trochę walczył ze skatalogowaniem monet. Strona z szyfrowaniem,  dostępem na logowanie to już jest coś poziom trudniejszego i kosztowniejszego niż zwykła strona za którą jedyną opłatą mogło być "co łaska" Na razie musimy zrobić coś co będzie miało w ogóle sens do jakiejkolwiek publikacji a nie już ją wydawać.   
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #11 dnia: 08 Grudzień 2018, 21:23:48 »
Nie widzę pytania o formę wydania. To już tylko nasza decyzja.
Za rzeczy w internecie większość ludzi nie chce płacić. A koszty takiej strony też są... Rzecz jest zbyt specjalistyczna by ściągnąć reklamodawców.

W pełni popieram Pana Lecha.
Koszty utrzymania strony mogą być zerowe. Można na przykład wykorzystać mechanizmy oferowane przez znienawidzonego przez niektórych Google - dokumenty Google albo nawet blogspot. Nie polecam witryn Google, bo sam się na nich ostatnio przejechałem.

Jeśli Panowie nie chcecie ograniczać kręgu odbiorców do nielicznej grupy półtorakowych maniaków, to mechanizm wyróżniania odmian, a później wariantów musi być zrozumiały nawet dla totalnego nowicjusza. Legendę potrafi odczytać prawie każdy (tymi, co nie potrafią bym się nie przejmował), więc rocznik i legenda powinny tworzyć podstawowy szkielet klasyfikacji. Za błąd uważam użycie mennicy, jako najważniejszego wyróżnika. Ktoś, kto zaczyna numizmatyczną przygodę, o miejscu powstania monety ma się dowiedzieć z katalogu, ale nie dopiero po uważnym jego przeczytaniu od deski do deski.
A dalej? Dobre zdjęcia i czytelne wskazanie różnic w stosunku do innych egzemplarzy. Różnic istotnych - poprawki literek nie są istotne.

Numeracja - system kodowania to zło. Prawie zawsze jest czytelny tylko dla autora. Najlepszy byłby jakiś system otwarty, umożliwiający dodawanie nowych monet. Dobrze sprawdza się w praktyce mechanizm zastosowany w katalogu trojaków ze zbioru Igera (poza podziałem na mennice, jako podstawą).

Podawanie oceny rzadkości bez informacji o zastosowanym algorytmie jej określania nie budzi zaufania. Szczerze mówiąc, myślę, że zupełnie wystarczające były by trzy stopnie - pospolity, rzadki, bardzo rzadki.

Odmiany znane tylko z literatury  - trzeba w katalogu umieszczać, nawet jeśli jest pewne, że nie istnieją w rzeczywistości - trzeba tylko o tym napisać z odpowiednim wyjaśnieniem.

P.S.
Gdyby były potrzebne jakieś zdjęcia, to w miarę możliwości służę pomocą.


Co do półtoraków Zygmunta użycie mennicy jako wyróżnika nie jest specjalnym problemem. Z dzisiejszym rozróżnianiem mennic jest to bardzo wytłumaczyć laikowi. Szczególnie przy użyciu dobrych zdjęć. Podobnie jest z półtorakami szwedzkimi problem zaczyna się dopiero u Jana Kazimierza.

Hmmm czy czasem nie używamy lekko zmodyfikowanego numerowania Igera ?

Stopniowanie rzadkości moja to pospolity, rzadszy, rzadki i bardzo rzadki. Fakt jest to robione troche na czuja (w tym temacie Cezary jest dużo lepszy - jego metoda jest bardziej naukowa i gdzieś tam przedstawił cały swój algorytm.

W razie czego będziemy pytać o zdjęcia :)
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 744
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #12 dnia: 08 Grudzień 2018, 21:33:00 »
Do mnie osobiście, dla tak małych krażków gdzie detale rysunku są często małoczytelne, wygodniej jest szukac po napisach.
Stąd bardziej przemawia do mnie wersja z pliku B17RW1.

Najpierw pokazac na dobrych zdjęciach ważne elementy (zmienne) tj np. dla awersu 3 zmienne - korony, trójkę i tarcze.
Potem kierując się odmianami napisów otokowych, uzyć tych 3 zmiennych i stworzyc warianty awersu. (pokazać zdjęcia)
Potem wszystko wstawic do tabelki, którą zawsze da sie uzupełnic o nowe warianty.

Jest to bardzo czytelne podejscie i mając własna monetę w ręku, tym sposobem mozna w miare sprawnie odnaleźć się w takim katalogu.


W mojej wersji przyznam szczerze, że trójki olałem ale oczywiście mogę ję dorzucić. A tarcze hmmm odrzuciłem - przynajmniej w tym roczniku. 
Zdjęcia oczywiście się pojawią - to podstawa. Po prostu wczoraj wieczorem otrzymałem od Cezarego resztę potrzebnych danych i po prostu nie wstawiłem zdjęć awersów by szybciej znalazło się to na forum.
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

avgrexpo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #13 dnia: 08 Grudzień 2018, 21:33:36 »
W takim razie:

1)
minimalizm - przejrzystość
2)
odmiany napisowe - wygodniejsze wyszukanie
3)
przeciw - nie zwracam na to uwagi
4)
5 stopniowa - ułatwia znaleźć mi rzadsze z rzadkich
5)
Wolę rozpisać każdą odmianę -  wygodniejsze wyszukiwanie
6)
wypisać ale nie nadawać numerów - chciałbym wiedzieć, że coś takiego prawdopodobnie istnieje

ps. swoje oznaczam tak (załącznik)


modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 579
Odp: Katalog PÓŁTORAKÓW - łączymy siły i prosimy o rozsądzenie.
« Odpowiedź #14 dnia: 08 Grudzień 2018, 23:31:26 »
No to teraz ja dodam swoje trzy… wróć… półtora grosza :)
Po pierwsze cieszę się, że te różne przyczyny zaowocowały próbami stworzenia wspólnego katalogu. Ze swojej strony wspomagam obu panów zdjęciami nowych odmian ;) Z drugiej strony celując w papierowe wydanie skazuje się go na szybką dezaktualizację. Ile to tylko mi w 2018 roku udało się zdobyć nienotowanych wcześniej odmian? Kilka na bank. Do ilu udało mi się dotrzeć grzebiąc w czeluściach internetu? Nawet nie liczę. No ale to już niestety cecha wydań papierowych. Kwestią zasadniczą jest czy autorzy zastosują układ zamknięty jak Kopicki czy Nieczytajło, że każda nowa odmiana rozwali system? Wiem, że nie czyli zawsze można wydać część 2-uzupełnioną :D  Ale do rzeczy.
1 – Wydaje  mi się, że tutaj przydałby się złoty środek. Popadanie w skrajności albo bardzo zuboży albo zaciemni katalog dla laika. Kto będzie chciał znajdzie interesujące go informację lub też je pominie. Ogólnie widzę to tak: pierwsza strona dla danego rocznika/mennicy – przede wszystkim uwypuklenie cech różnicujących. Czyli przede wszystkim herby, tarcze otokowe herbów (czy nominału w jednym przypadku), jabłka królewskie, korony, linie otokowe: ciągłe/przerywane, na ozdobnikach kończąc. Nie wiem jak Panowie potraktują interpunkcję - kwestia do przedyskutowania, zwłaszcza, że czasem zmienia ona sens legendy: MONE*NO a MON*E NO. To chyba domena Cezarego. Czytałem jego artykuł dla BN o małych koronach w półtorakach 1625 i myślę, że ma na tyle dużą bazę danych, że może pokusić się o stworzenie % stopnia rzadkości dla (przynajmniej najważniejszych – korona/jabłko) elementów. Potem część właściwa katalogu czyli jak zwykle u Adama – zdjęcie – opis – szacowana skala rzadkości monety na rynku etc. Fajnie byłoby pozostawić tu odnośniki do literatury, czyli np. Kopicki (Z3W, 2007) – 389 – R2; Kamiński – 502 – R2, Nieczytajło - …. etc. Byłby to wtedy trochę katalog „interaktywny”, mimo, że papierowy.
2 – Pomimo tego, że katalog będzie (tak zakładam) specjalizowany powinien zaczynać się od najprostszych rzeczy, czyli pomijając daty to kolejna rzecz na której kolekcjoner się skupia to legenda, herby etc. REG POL czy REG POLO to dla wielu ważniejsze kryterium niż to czy korona jest mała, średnia duża lub czy jabłko ma dwie belki czy trzy z ozdobnymi rombami. Te informacje (typy koron, jabłek etc.) zresztą i tak powinny być we „wstępie” dla każdego rocznika jak już zresztą wyżej pisałem. Oczywiście nie można marginalizować tzw. elementów graficznych bo one też w tych monetach wpływają na ich rzadkość. Najwdzięczniejszy jest chyba rocznik 1618 Bydgoszcz. Tam jest kilka popularnych jabłek i kilka b. rzadkich a niektóre są wręcz unikatowe. Stawianie tam odmiany napisowej REG POLO na równi dla jabłka nr 1 i 5 czy 6 byłoby sporym błędem. Owszem nie każdy musi na to zwracać uwagę ale w końcu po to byłby "wstęp", gdzie dane jabłko miało by przypisaną rzadkość, żeby delikwent mógł się skupić na legendzie jeśli owoce go nie interesują. Poniżej prosty przykład. Na np. 500 przeanalizowanych półtoraków z 1618 roku tejże mennicy jabłko z roboczym numerem 1 posiada 42% monet, jabłko nr 2 – 30,6%, jabłko nr 3 – 25%, nr 4 – 2%, nr 5 – 0,2% i nr 6 – 0,2%.

3 – Przebitki – O ile przebitki liter G/X w REG czy inne arcydzieła trzeba traktować jako ciekawostki to już przebitkę daty w półtoraku z Półkozicem 1624/5, która została uznana jako R8 przez Kopickiego trochę trudno od tak wywalić. Zresztą przebitek liter jest o wiele więcej niż dat, więc z tym 2 nawet łatwiej sobie poradzić. Osobiście bym zostawił znane przebitki ale bardziej jako "podpunkty" do właściwych odmian.
4 – Akurat tu jestem za 5-stopniową skalą z (opcjonalnym) uwzględnieniem % częstości danej monety na rynku. Jest to oczywiście do zrobienia mając potężne zaplecze w postaci liczonej w tysiącach bazy danych archiwalnych zdjęć monet. W dobie internetu to nie jest niemożliwe. Kwestia czy komuś na tyle zależy, żeby to zrobić. Jeśli nie można zostać przy szacunkowym określaniu (rzadziej niż raz na rok, raz na rok etc.).
5 – Nie wiem jak inni ale ja przyzwyczajony jestem w katalogach do opisywania całej monety. Odmiana taka-a-taka – rzadkość taka-a-taka. Koniec. Rozbijanie tego na awers i rewers trochę mi nie leży. Zawsze traktowałem monetę jako całość. Tabelka z awersem R1 + rewers R6 czyli sumarycznie daje to R3,5… wiem, że trochę koloryzuję ale jednak nie. Wolę „stary układ”.
6 – Wymieniać na końcu, podawać odnośniki do literatury i tyle. Jak to się teraz mówi:

Zresztą sam jeszcze niedawno wieszałem psy na Kopickim za pozycję 370 – czyli Bydgoski rocznik 1620 z ozdobną tarczą z Sasem, której dał R1. Ha! Więcej widziałem Wilniaków z tego rocznika (czyli min. R8) niż tej mitycznej monety. Podejrzewałem, że Edmund zasugerował się jakimś, gdzieś odnalezionym skarbem, gdzie być może zręczne fałszerstwa były z tą data i takową tarczą. Ale okazało się, że faktycznie istnieje. Co prawda to R1 można sobie potargać  i wyrzucić bo to na razie jedyna znana moneta ale jest. Podobnie może być z pozycjami 343, 349, 365…
Sam zresztą dołożyłem pozycję K.17.1.a, którą to ponoć widział Kamiński a zdjęć jej jak zauważył Cezary nigdzie w archiwach nie było i chyba nadal (oprócz mojej) nie ma  :-*.


« Ostatnia zmiana: 09 Grudzień 2018, 00:30:59 wysłana przez modsog »

 

R E K L A M A
aukcja monet