Aktualności: Kalendarz TPZN na rok 2020 - konkurs na zdjęcia. LINK

  • 17 Listopad 2019, 14:12:29

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Jak to jest z tymi monetami Walezego???  (Przeczytany 1793 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

pibyk

  • Członkowie TPZN
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Numizmatyk trochę z przypadku i mimo woli ;-)
Jak to jest z tymi monetami Walezego???
« dnia: 26 Grudzień 2018, 02:32:29 »

Żaden cymes, zwykły dwunastak Walezego z 1575 roku, tyle że w literaturze i na obrazkach dostępnych w internecie jest chyba zawsze z dwiema literami H po obu stronach tarczy. I tak jest ten typ opisywany w źródłach francuskich - jako podwójne H...

Ale to co widać na zdjęciu nijak mi H nie przypomina:


ciekawe jest też to, że ten konkretny egzemplarz pasuje znacznie lepiej do opisu Zagórskiego, który wspomina o literach H i L:


Pytanie zatem czy ktoś z Was wie jak to dokładnie jest z tymi monetami? Koślawo bite (bo wykonanie monety jest dosyć tandetne biorąc pod uwagę to gdzie i w jakim czasie ją wyprodukowano) czy też jakaś odmiana? Z pewnością podobna moneta była znana Zagórskiemu, skoro o niej wspomniał.

Korczaszko

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 699
Odp: Jak to jest z tymi monetami Walezego???
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Grudzień 2018, 05:56:29 »
Zniekształcenie liter jest spowodowane podwójnym uderzeniem stempla.  Własnie na literach obok tarczy herbowej widać, że drugie uderzenie było z przesunięciem w dół. Legenda oraz tarcza herbowa wybiła się w całości a litery za pierwszym razem jak i za drugim tylko we fragmencie. Może być to spowodowane drobnymi różnicami w grubości krążka menniczego. W tym miejscu jest on cieńszy. A co do Zagórskiego to mógł on widzieć monetę z podobnym efektem, lekkie przesuniecie środkowej belki H w dół i niedobicie prawej kreski tej litery przy pozostawieniu lewej w tym samym miejscu mogło spowodować utworzenie litery L. Destrukty rządzą się swoimi prawami. Czasami stemple są bardzo fantazyjne.
Człowiek uczy się całe życie, rodzi się głupi a umiera głupszy :)

pibyk

  • Członkowie TPZN
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Numizmatyk trochę z przypadku i mimo woli ;-)
Odp: Jak to jest z tymi monetami Walezego???
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Grudzień 2018, 19:37:17 »
Dziękuję za potwierdzenie wersji, która i mnie wydawała się najbardziej prawdopodobną - trochę mnie Google zmyliło, bo wyrzuciło masę zdjęc tych monet, ale żadnej z takim efektem nie znalazłem.

Korczaszko

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 699
Odp: Jak to jest z tymi monetami Walezego???
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Grudzień 2018, 16:18:39 »
... ale żadnej z takim efektem nie znalazłem.

Każdy podwójnie bity destrukt jest niepowtarzalny, gdyż nie ma możliwości stworzenia w ten sposób dwóch identycznych monet. Mogą być monety podobne, ale dwóch takich samych nigdy nie będzie. Mówię tu oczywiście o monetach bitych ręcznie.
Człowiek uczy się całe życie, rodzi się głupi a umiera głupszy :)

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 303
Odp: Jak to jest z tymi monetami Walezego???
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Styczeń 2019, 13:40:21 »
Często różnice z grubości krążka w takim destrukcie powodowane są pierwszym uderzeniem, gdzie przecież powstaje pierwszy rysunek.
Moneta sama w sobie ciekawa, bo choć nie siedzę w tym temacie, gdyż król ten nie ma polskich numizmatów i nie lubię drania; ale jest ona rzeczywiście bliska okresowi jego rządów w Polsce. Rzadko widuję ten rocznik, częściej późniejsze.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

 

R E K L A M A
aukcja monet