Aktualności:

  • 27 Maj 2019, 15:02:05

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Właśnie obejrzałem film Sekielskiego o pedofilii w KK i, niestety, spory zawód  (Przeczytany 998 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

eMTi

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 283
  • Zainteresowania: Islandia, Malta, Seszele, Nigeria, II RP i Pomorze.
Gdzie ja coś takiego zauważyłem?
Coś Pan wspominał o korporacji, ale może źle to zinterpretowałem.

To w końcu jak ma być? Akcentujemy równość czy jakieś subtelne różnice?
W świetle prawa wszyscy powinni być równi, ale w przypadku księży nie zawsze tak się dzieje.

Zna Pan dane dotyczące przestępczości seksualnej wśród nauczycieli? Chyba sytuacja dojrzała do tego, że powinniśmy takie dane dotyczące księży, nauczycieli, wychowawców... znać.
Statystyki są zbędne, bo nie chodzi o to, aby wykazywać, kto wyrządził więcej krzywd, a o to, aby do tych krzywd już nie było. A kościół ukrywając pewne zachowania, sprawiał, że tych krzywd było coraz więcej.

Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.
To proszę to powiedzieć skrzywdzonemu dziecku.
TPZN nr 042
Pozdrawiam

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 890
Każdy zawód od żebraka do prezydenta wymaga odpowiedniego profesjonalizmu. W systemie, w którym obracam się dziś nieetyczne zachowanie inzyniera, czy lekarza może go pozbawić prawa wykonywania zawodu.
W latach PRLu, księży otaczała estyma jako autorytetów duchowych. Mieli oni często dostęp do szerokiej rzeszy młodych ludzi poprzez katechezę. Mogli obserwować, wybierać ofiary, licząć na ich słabość i budować zaufanie przez miesiące i lata, by potem podejść ofiarę, jakby naturalnie przenosząc relację na inny, bardziej intymny poziom. Nie wiem w jakich przypadkach
Wielkim szokiem był każdy raport o seksualnych awansach wobec dzieci, czy młodzieży.
Nie zgadzam się z różnicowaniem szkodliwości w napastowaniu dzieci i młodzieży. Owszem, dziecko jest bardziej niewinne i bezbronne, ale efekty takiego działania mogą być katastrofalne w każdym wieku. Osobiście znam ludzi, którzy będąc dziś w wieku dojrzałym nadal nie mogą sobie z tym poradzić. Skrzywdzone dziecko staje się skrzywdzonym dorosłym. Ilu z tych ludzi nigdy nie zdołało się z tego podźwignąć. Nie mogą oglądać tego i innych filmów, czy reportarzy na ten temat, mimo, że minęło już wiele lat i mówią o tym głośno, próbując dojść do ładu. Jeden z tych ludzi był molestowany w wieku 16-17 lat. Kiedy opowiedział rodzicom, nie uwierzyli mu i kazali wrócić na religię a nawet przeprosić księdza za niesubordynację. Wtedy jeszcze niewiele wiadomo było na temat.
Kiedy parafia dowiedziała się o incydencie, ksiądz został przesunięty do innej parafii. Nawet nikt nie próbował z tym młodym chłopakiem rozmawiać, czy przekomywać go, że jestw błędzie. Oni wiedzieli, że to prawda i wiedzieli, że ten ksiądz będzie dokładnie to samo robił w nowym miejscu.
Kiedy autorytet moralny używa siły swego autorytetu by osiągać korzyści kosztem innych, przestaje być autorytetem a staje się plugawym przestępcą. Niezależne, czy jest złodziejem, pedofilem, czy gwałcicielem. Pedofilia jednak pozostaje najgorszym z tych przestępstw.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.
Czyli dopóki nie wsadzi po jaja to jest wszystko ok? Jak sobie taki ksiądz pomaca po cyckach 13-letnią dziewczynkę lub wytarmosi siurka 8-letniemu chłopcu też gra gitara?
Fajne podejście...
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 15:51:51 wysłana przez modsog »

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 890
Każda taka akcja powoduje naruszenie poczucia bezpieczeństwa, czy wsadził, pocałował, czy pomacał.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 433
Różnica między KK, a nauczycielem, artystą, wychowawcą itp nie jest subtelna, a zasadnicza. Kościół uważa się za sędziego naszych sumień, próbuje kształtować system prawa w naszym kraju i funkcjonowanie różnych instytucji wedle swego uznania.
W swojej naiwności uważam, że taka instytucja powinna być nieskazitelna, bo tylko wtedy zasługuje na szacunek nawet jeśli z  jej ideologią się nie zgadzam.
Ktoś kto jest pełen grzechu nie ma moralnego prawa do oceny zachowań innych ludzi, jest niewiarygodny.
I żadne wrzaski typu "kto podnosi rękę na Kościół, ten  podnosi rękę na Polskę" nie pomogą. Mam nadzieję, ze ten sojuz tronu z ołtarzem się kończy.

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Każda taka akcja powoduje naruszenie poczucia bezpieczeństwa, czy wsadził, pocałował, czy pomacał.
Przecież to oczywiste... po prostu nie rozumiem takich dziwnych "podziałów" jak wyżej zostało przytoczone.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Przyjmijmy jednak te "najwyżej" 1 do 100 To i tak robi wrażenie.

Ależ nie o to chodzi! Chodzi o to, że tym 99 "cywilnym" przestępcom seksualnym brak celibatu wcale nie pomógł i bez celibatu gwałcili, uwodzili, molestowali...

Dlaczego akurat księżom z problemami (bo jednak pedofilia czy homoseksualizm to jest problem) brak celibatu miałby w czymkolwiek pomóc? Jeśli pedofil czy homoseksualista-efebofil się ożeni, to tylko po to, by mieć przykrywkę.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Divusric

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 109
  • Legitymacja 077
    • Romae Aeternae
Odpowiem tak .Celibat przyciąga do kapłaństwa specyficzne środowisko bojące się małżeństwa .
Admiror, O paries, te non cecidisse, qui tot scriptorium taedia sustineas.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Coś Pan wspominał o korporacji, ale może źle to zinterpretowałem.

Wspomniałem o solidarności korporacyjnej. To jest mniej więcej to samo zjawisko, które sprawia, że np. także lekarz najczęściej będzie krył innego lekarza. Nawet wtedy, gdy obaj pracują w innych placówkach. Dotyczy to też wojskowych, policjantów, sędziów...
I wielu innych nadzwyczajnych kast.

To w końcu jak ma być? Akcentujemy równość czy jakieś subtelne różnice?
W świetle prawa wszyscy powinni być równi, ale w przypadku księży nie zawsze tak się dzieje.

Więc powinniśmy dążyć do tego, by działo się tak zawsze. Ale jednocześnie powinniśmy też dążyć do tego, by przestępstwa seksualne księży umieszczać w tej samej tabelce, co przestępstwa seksualne lekarzy, nauczycieli, trenerów, psychoterapeutów, wychowawców...

Zna Pan dane dotyczące przestępczości seksualnej wśród nauczycieli? Chyba sytuacja dojrzała do tego, że powinniśmy takie dane dotyczące księży, nauczycieli, wychowawców... znać.
Statystyki są zbędne, bo nie chodzi o to, aby wykazywać, kto wyrządził więcej krzywd, a o to, aby do tych krzywd już nie było. A kościół ukrywając pewne zachowania, sprawiał, że tych krzywd było coraz więcej.

Statystyki są zbędne? Zdumiewająca opinia! Jeżeli statystyka pokazuje, że na drodze X jest dwa razy więcej wypadków niż na drodze Y, to chyba trzeba zająć się w pierwszym rzędzie sytuacją na drodze X.

Otóż porządne rzetelne statystyki to w tym wypadku rzecz najwyższej wagi. Inaczej stwierdzenie, że "chodzi o to, aby [...] krzywd już nie było" będzie tylko pustym frazesem.

No dobrze, KK te statystyki ukrywał (co jest karygodne), ale przecież o przestępstwach seksualnych nauczycieli wie Pan tyle samo, a może jeszcze mniej.

Wychodzi na to, że wszyscy ukrywają i nie ma w Polsce instytucji całkowicie pod tym względem przejrzystej.

Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.
To proszę to powiedzieć skrzywdzonemu dziecku.

Pan to napisał poważnie? Naprawdę uważa Pan, że jakieś tam obmacywanki to to samo co gwałt?

No cóż. Doszło do tego, że będę musiał przypomnieć opinię Richarda Dawkinsa, którego chyba nikt o chęć wybielenia KK nie może podejrzewać.

Cytuj
Mimo to jednak uważam, że wrzucanie wszystkich pedofilów do jednego worka i stosowanie wobec wszystkich takiej samej miary co wobec morderców, którzy przecież stanowią wśród nich znikomą mniejszość, jest niesprawiedliwością. Chodziłem w sumie do trzech różnych szkół podstawowych i w każdej z nich zetknąłem się z nauczycielami, których sympatia dla młodych chłopców daleko wykraczała poza dopuszczalne granice. Nie ulega wątpliwości, że to postawa naganna. Tyle że dziś, pięćdziesiąt lat później, ci ludzie staliby się na pewno przedmiotem polowania „ochotników” lub prawników, niczym mordercy dzieci. Uważam, że moim obowiązkiem jest wystąpić w ich obronie, nawet jeśli w przeszłości sam stałem się ofiarą jednego z nich (było to zawstydzające, ale w sumie raczej nieszkodliwe doświadczenie).

Histeria antypedofilska bardzo mocno uderzyła w Kościół katolicki. Jest wiele powodów, dla których bardzo nie lubię rzymskiego katolicyzmu. Jeszcze bardziej jednak nie lubię nieuczciwości, a nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w tym akurat wypadku odium, jakie spadło na tę instytucję, zwłaszcza w Irlandii i Stanach Zjednoczonych, nie jest do końca zasłużone. Niewykluczone, że część winy obciąża w tym momencie samych księży, których cała niemal zawodowa aktywność poświęcona jest przecież głównie wzbudzaniu poczucia winy i „grzechowi”. Mielibyśmy zatem w takim przypadku do czynienia z rażącym nadużyciem zaufania i to przez kogoś mającego nad dzieckiem władzę, kogoś, kogo mały człowiek od kołyski uczony jest szanować i czcić. Tyle że takie resentymenty nie powinny wpływać na nasz osąd.
(Cytat pochodzi z książki "Bóg urojony")

Nie cenię wysoko filozoficznych rozważań Dawkinsa. Traktuję je raczej jako "zawstydzające, ale w sumie raczej nieszkodliwe doświadczenie". Niemniej muszę przyznać, że jego racjonalna postawa wobec antypedofilskiej histerii bardzo mnie ujęła.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Kiedy autorytet moralny używa siły swego autorytetu by osiągać korzyści kosztem innych, przestaje być autorytetem a staje się plugawym przestępcą. Niezależne, czy jest złodziejem, pedofilem, czy gwałcicielem. Pedofilia jednak pozostaje najgorszym z tych przestępstw.

Pierwsze i drugie zdanie to oczywistość. Trzecie zdanie jest dla mnie nie do pojęcia.

Zwracam uwagę, że przytoczony przez Pana przypadek molestowania 16-17-latka nie ma nic wspólnego z pedofilią, a za to dużo z homoseksualnym gwałtem. Czy wobec tego jest mniejszym przestępstwem niż samo tylko lubieżne pogłaskanie po pupie siedmiolatki (akt niewątpliwie pedofilski)?
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.
Czyli dopóki nie wsadzi po jaja to jest wszystko ok? Jak sobie taki ksiądz pomaca po cyckach 13-letnią dziewczynkę lub wytarmosi siurka 8-letniemu chłopcu też gra gitara?
Fajne podejście...

Paskudnie Pan manipuluje. Jak Panu nie wstyd! Ja piszę o różnej kategorii przestępstw. PRZESTĘPSTW! A Pan sugeruje, że w wypadku pewnych przestępstw dla mnie "gra gitara". Ohyda!

Czy gdybym napisał, że morderstwo to jednak inna kategoria przestępstwa niż pobicie zakończone siedmioma dniami zwolnienia, to też by Pan sugerował, że dla mnie jak kogoś pobiją to "gra gitara"?

Co się z Panem dzieje? Za co mnie Pan aż tak nienawidzi?
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Każda taka akcja powoduje naruszenie poczucia bezpieczeństwa, czy wsadził, pocałował, czy pomacał.

Każde użycie przemocy fizycznej powoduje naruszenie nietykalności cielesnej i jest przestępstwem, ale jest jednak istotna różnica, czy bandyta Pana popchnie, walnie pięścią w twarz czy przyłoży w głowę żelaznym drągiem.

Zgadzam się z Richardem Dawkinsem, że wiele niewątpliwych działań seksualnych naruszających bezpieczeństwo drugiej osoby (czyny niewątpliwie karygodne!) "to zawstydzające, ale w sumie raczej nieszkodliwe doświadczenie".

Sam też nie spadłem tu wczoraj z Księżyca i mam za pewne osobiste doświadczenia, jak również o wielu słyszałem od osób poszkodowanych. Wiem, że teraz jest moda, żeby mieć z byle powodu straszne traumy i też łatwo mógłbym się nad sobą użalać i histeryzować. Ale chyba jednak nie dołączę do tego chóru.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Ktoś kto jest pełen grzechu nie ma moralnego prawa do oceny zachowań innych ludzi, jest niewiarygodny.

Co w takim razie z sądownictwem? Chyba nie twierdzi Pan, że tam pracują nieskazitelni ludzie. A tu dopiero jest różnica zasadnicza. Kościół tylko UWAŻA się za sędziego - i to sumień, a sędziowie są sędziami w najbardziej dosłownym sensie. Ksiądz Pana nie wsadzi do więzienia, a sędzia - owszem.

A może przynajmniej zna Pan jakieś porządne statystyki dotyczące przestępczości wśród ludzi związanych z wymiarem sprawiedliwości?
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Bez przesady, nie nienawidzę za nic Pana, nie ma tu żadnych personalnych wycieczek po prostu nie trafia do mnie takie uogólnienie.
Być może przed sądem jest to różnica zgwałcić/pomacać ale dla dziecka, które dopiero poznaje świat wszelka napaść o podłożu seksualnym jest wielką traumą z której może nie wyjść do końca życia.
Tak więc czy doszło do stosunku, czy dziecko "tylko" zostało pomacane w ciemnym pomieszczeniu dla mnie to niemal bez różnicy. Wszystko to jest imho podstawą do kastracji. Niestety nasze prawo jest liberalne i pewnie taki delikwent będzie miał pecha jak pójdzie chociaż do więzienia.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 17:24:41 wysłana przez modsog »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Bez przesady, nie nienawidzę za nic Pana, nie ma tu żadnych personalnych wycieczek po prostu nie trafia do mnie takie uogólnienie.

Niemal wprost napisał Pan i to językiem knajackim ("wsadzi po jaja", "wytarmosi siurka"), że dla mnie pewna kategoria przestępstw jest "ok", "gra gitara" etc.

Czy Pan naprawdę nie ma świadomości, co Pan robi? Dla Pana rzucanie takich pomówień to "bez przesady"?

ale dla dziecka, które dopiero poznaje świat wszelka napaść o podłożu seksualnym jest wielką traumą z której może nie wyjść do końca życia.

Wszelka napaść? To bzdura. Wyznanie Dawkinsa, moje własne doświadczenia oraz wiele znanych mi przykładów pokazuje, że tak nie jest. Co oczywiście w żaden sposób NIE USPRAWIEDLIWIA takich zachowań. Dalej są one PRZESTĘPCZE i KARYGODNE.

Tak więc czy doszło do stosunku, czy dziecko "tylko" zostało pomacane w ciemnym pomieszczeniu dla mnie to niemal bez różnicy. Wszystko to jest imho podstawą do kastracji.

Nie wierzę, że można takie coś napisać serio. To tak, jakby przyznać się, że komuś imponuje więzienna moralność i to takiej "starej grypsery". Morderstwo - proszę bardzo. Kobietę zgwałcić - proszę bardzo. Pobić, okraść - drobnostka. No ale pomacać dziecko to już koniec świata i za to kastrujemy albo najlepiej wykończymy delikwenta "we więźniu".

Niech Pan napisze, że to był tylko taki cyniczny żart.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

 

R E K L A M A
aukcja monet