Aktualności:

  • 27 Maj 2019, 15:51:09

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Właśnie obejrzałem film Sekielskiego o pedofilii w KK i, niestety, spory zawód  (Przeczytany 1002 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ł.Cieśla

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 312
Odpowiem tak .Celibat przyciąga do kapłaństwa specyficzne środowisko bojące się małżeństwa .

Błędne rozumowanie, ale chciałbym wiedzieć, na czym Pan je opiera. Znam dwóch byłych słuchaczy seminarium, którzy z niego odeszli przed święceniami i zawarli małżeństwo. Jeden z nich ma małe dziecko. To są wartościowi i dobrze ukształtowani ludzie. Dbają o rodziny. Sióstr zakonnych znam lepiej lub gorzej pewno ze 40 i niektóre mają, jak każdy człowiek swoje dziwactwa, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby dzieci się w ich otoczeniu nie czuły komfortowo i pewnie. Część z Sióstr pochodzi z bardzo biednych rodzin i wstąpienie do zakonu, w pewnym zakresie było podyktowane tą sytuacją. Zakon jest wspólnotą, która daje poczucie bezpieczeństwa i misji.
Doctrina multiplex, veritas una

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Nie przypominam sobie, żebym to Pana oskarżał o czyny, więc do żadnych pomówień nie doszło.
To raz. Dwa możemy mieć chyba różne poglądy na różne tematy - w tym przestępstwa seksualne. Dla Pana jest w tym temacie zasadnicza różnica, dla mnie już niespecjalnie.
Odnośnie kar pisałem tym sensie, że niespecjalnie wierzę w "systemy resocjalizacyjne". To jest kpina a nie resocjalizacja. Wierzy Pan, że taka osoba, która zgwałciła np. trojkę dzieci po kilku latach wyjdzie na wolność to wzorowy obywatel? Problem z prawem jest taki, że chroni (w ogólnym założeniu) interesy Państwa. Stąd za drukowanie banknotów 10-złotowych można pójść siedzieć na 20 lat, zaś za podwójne zabójstwo, gwałt i napaść z bronią w ręku - na np. 15 w zawiasach.
Ale zboczyliśmy nieco z kursu.
Żeby nie przedłużać i nie produkować niedomówień - nic do Pana nie mam, nie oskarżam Pana o nic, to są moje prywatne opinie odnośnie pedofilii.
Odnośnie wyznań niejakiego Dawkinsa - nie wypowiadam się.
Za to podam przykład z życia: dobrą znajomą mojej babci oraz wszystkie (dorosłe) kobiety w kamienicy podczas agresji ZSRR na Polskę zgwałciła grupa sowieckich żołdaków. Gwałt zbiorowy i wielokrotny. Jedna zmarła ale z ran, pozostałe przeżyły i oprócz "normalnej" traumy jaką wnioskuje ma się po wojnie dożyły starości. Natomiast już w czasach nam współczesnych córka (+/-15 lat) sąsiadów koleżanki z pracy została zgwałcona jak się później okazało przez "nauczyciela" do którego chodziła na korepetycje. Ledwo ją odratowali bo nałykała się tabletek jakie tylko znalazła w domu. Oczywiście można to złożyć na karb różnic pokoleniowych ale wydaje mi się, że dzieci łatwiej skrzywdzić stąd moja opinia, że dla pedofilów kary powinny być wymierzane jak najsurowsze.
Przestępstwo seksualne na nieletnim to nie przyłożenie rurką w głowę. Równie dobrze ja mogę komuś przyłożyć rurką w głowę jak dojdzie do rękoczynów z różnych powodów. Gwałt na nieletnim to nie jest typ przestępstwa, które popełnia się "przypadkiem". Takie osoby praktycznie są nie do wyleczenia. Coś jak z alkoholizmem. Tylko alkoholik (o ile nie wsiądzie za kierownicę) jest zagrożeniem sam dla siebie. Zaś pedofil jest cały czas "tykającą bombą".
Zaś oddzielanie... to gwałt, to naruszenie cielesności... to złapanie za pupę...  jest to PEDOFILIA i koniec.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 18:25:36 wysłana przez modsog »

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 890
Kiedy autorytet moralny używa siły swego autorytetu by osiągać korzyści kosztem innych, przestaje być autorytetem a staje się plugawym przestępcą. Niezależne, czy jest złodziejem, pedofilem, czy gwałcicielem. Pedofilia jednak pozostaje najgorszym z tych przestępstw.

Pierwsze i drugie zdanie to oczywistość. Trzecie zdanie jest dla mnie nie do pojęcia.

Zwracam uwagę, że przytoczony przez Pana przypadek molestowania 16-17-latka nie ma nic wspólnego z pedofilią, a za to dużo z homoseksualnym gwałtem. Czy wobec tego jest mniejszym przestępstwem niż samo tylko lubieżne pogłaskanie po pupie siedmiolatki (akt niewątpliwie pedofilski)?

Ten 16-17 latek uwaza to dzis za akt pedofilski, pomimo litery prawa i Panskiej opinii. Czy fakt, ze mial on wiecej niz 15 lat umniejsza znaczenie faktu, ze naruszono jego indywidualna strefe intymna?
Mial on jednak na tyle swiadomosci, by nie pozwolic na to, by sytuacja sie ciagnela. Male dziecko moze nie miec tej szansy, szczegolnie jesli nie ma wsparcia w nikim ani mozliwosci oceny moralnej tej sytuacji.  Dziecko ma wieksza szanse odczytac gwalt na sobie jako wlasna wine. Prosze zauwazyc, ze wielu pedofili uzasadnia swoje czyny wyuzdaniem czy nieprzywoitoscia dziejszej mlodziezy.

Jesli idzie o gradacje dotkniec i innych czynow, do gwaltu wlacznie, owszem niektore z nich moga powodowac nawet fizyczne uszkodzenia, ale WSZYSTKIE powoduja psychiczny uraz. Pozostaje nam chyba ocena moralna czynu stawiajaca na jednym poziomie kazdy objaw "gwaltu" - dotkniecie, macanie, calusy i jak to ktos slicznie ujal "wsadzenia po jaja" dodatkowo wzmocniona w przypadku uszkodzenia cielesnego. Taka jest moja opinia, ktorej raczej nie zmienie.

PS: owszem przytulam i czasem caluje dzieci, takze nie swoje, ale liczy sie zamysl i cel tych postepowan.
Wszystko przemija. Dzisiaj choinka, jutro kawal kija...Jacek

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Nie przypominam sobie, żebym to Pana oskarżał o czyny, więc do żadnych pomówień nie doszło.
To raz. Dwa możemy mieć chyba różne poglądy

Przypominam, że tak Pan skomentował mój RZEKOMY pogląd. Rzekomy, ponieważ ja nigdzie nic podobnego nie napisałem.

Czyli dopóki nie wsadzi po jaja to jest wszystko ok? Jak sobie taki ksiądz pomaca po cyckach 13-letnią dziewczynkę lub wytarmosi siurka 8-letniemu chłopcu też gra gitara?
Fajne podejście...

To nie jest polemika z "poglądem", tylko sugestia, że polemista to łajdak, dla którego jest "ok" molestowanie 13-letnich dziewczynek, a molestowanie 8-letniego chłopca to już w ogóle "gra gitara"

Zapytam zatem raz jeszcze: czyje "fajne podejście" Pan komentował, a jeśli moje, to gdzie ja coś takiego napisałem?

Powtarzam raz jeszcze: jeśli ktoś twierdzi, że morderstwo to jednak inna kategoria przestępstwa niż pobicie, to z tego żadną miarą logicznie nie wynika, że uważa, że pobicie jest "ok" i "gra gitara". Przeciwnie, wynika wprost, że pobicie to TAKŻE jest przestępstwo.

Wierzy Pan, że taka osoba, która zgwałciła np. trojkę dzieci po kilku latach wyjdzie na wolność to wzorowy obywatel?

Nie bardzo wierzę, ale równie nie bardzo wierzę, że jeśli ktoś siedzi trzeci raz za złodziejstwo, to już nie będzie kradł. Czyli co? Obcinamy obie ręce? Pytanie retoryczne, bo temat zasługuje na poważne przemyślenia, a nie na fantazjowanie w rodzaju "kastrować drani".

Za to podam przykład z życia: dobrą znajomą mojej babci oraz wszystkie (dorosłe) kobiety w kamienicy podczas agresji ZSRR na Polskę zgwałciła grupa sowieckich żołdaków. Gwałt zbiorowy i wielokrotny. Jedna zmarła ale z ran, pozostałe przeżyły i oprócz "normalnej" traumy jaką wnioskuje ma się po wojnie dożyły starości. Natomiast już w czasach nam współczesnych córka (+/-15 lat) sąsiadów koleżanki z pracy została zgwałcona jak się później okazało przez "nauczyciela" do którego chodziła na korepetycje. Ledwo ją odratowali bo nałykała się tabletek jakie tylko znalazła w domu. Oczywiście można to złożyć na karb różnic pokoleniowych ale wydaje mi się, że dzieci łatwiej skrzywdzić stąd moja opinia, że dla pedofilów kary powinny być wymierzane jak najsurowsze.

I znowu pomieszanie z poplątaniem. Gwałt na piętnastolatce to nie jest żadna pedofilia. W dodatku tu przestępstwem jest tylko sam gwałt. Gdyby ten korepetytor zwyczajnie tę dziewczynę uwiódł byłby prawnie w porządku, aczkolwiek takie uwiedzenie i potem porzucenie mogłoby być w tym wieku także potężną traumą (bo nie jest też oczywiście tak, że ja w żadne traumy nie wierzę).

Uwiedziona, porzucona i trująca się gazem lub łykająca proszki młoda dziewczyna to przecież wręcz banał literacko-życiowy. To jest na ogół paskudne moralnie ale nie podpada pod żaden paragraf!

Natomiast pod paragraf podpada szczęśliwe współżycie (rzecz jak najbardziej możliwa) dziewczyny której do ukończenia 15 lat brakuje, powiedzmy, dwóch miesięcy. Śledztwo, przesłuchania. Ukochany ląduje w więzieniu, w dodatku z nonsensowną etykietką "pedofila" (więc może mu tam krzywdę zrobią). Uważa Pan, że to nie jest trauma?

Zaś oddzielanie... to gwałt, to naruszenie cielesności... to złapanie za pupę...  jest to PEDOFILIA i koniec.

Dalej nie mogę uwierzyć, że byłoby dla Pana wszystko jedno, czy ktoś Pana córkę złapał za pupę w autobusie czy zgwałcił w krzakach.

Myślałem, że numizmatycy są bardziej odporni na podobne uogólnienia, bo samo ich hobby wymaga zwracania uwagi na szczegóły i różnice. Ale jak widać nie przenosi się to do innych dziedzin.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Ten 16-17 latek uwaza to dzis za akt pedofilski, pomimo litery prawa i Panskiej opinii.

Uważać to on to sobie może za co chce, z tym że nie chodzi tu o żadną moją "opinię", bo pedofilia to jest jednak dość ścisła kategoria medyczna: pociąg seksualny do dzieci PRZED okresem dojrzewania (czyli w naszych warunkach góra 11-12 lat). Nazywanie "pedofilią" wszystkiego, co komu przyjdzie do głowy, prowadzi tylko do zamazywania spraw jednak różnych. Kim innym jest klasyczny pedofil, człowiek często z poważnymi zaburzeniami osobowości, chory, a kim innym rozpustny homoseksualista lubiący uwodzić młodych chłopaków.

Nb. ktoś może uważać trójkąt z kątem prostym za prostokąt, ale to jednak nie jest prostokąt.

Czy fakt, ze mial on wiecej niz 15 lat umniejsza znaczenie faktu, ze naruszono jego indywidualna strefe intymna?

A czy jakikolwiek wiek umniejsza? Czy 30-letnia kobieta obmacywana w pracy przez szefa ma jakoś mniej naruszoną sferę intymną? Czy tego szefa może ona sensownie uważać za "pedofila"?

Jesli idzie o gradacje dotkniec i innych czynow, do gwaltu wlacznie, owszem niektore z nich moga powodowac nawet fizyczne uszkodzenia, ale WSZYSTKIE powoduja psychiczny uraz. Pozostaje nam chyba ocena moralna czynu stawiajaca na jednym poziomie kazdy objaw "gwaltu" - dotkniecie, macanie, calusy i jak to ktos slicznie ujal "wsadzenia po jaja" dodatkowo wzmocniona w przypadku uszkodzenia cielesnego. Taka jest moja opinia, ktorej raczej nie zmienie.

Dalej nie mogę uwierzyć w taką moralność "jednego worka". To mi się zwyczajnie w głowie nie mieści. Naprawdę byłoby Panu wszystko jedno, czy nieznajomy da Pańskiej córce całusa czy np. będzie się jej rękami masturbował czy nawet zgwałci, ale bez "uszkodzenia cielesnego"?

PS: owszem przytulam i czasem caluje dzieci, takze nie swoje, ale liczy sie zamysl i cel tych postepowan.

A skąd te dzieci mają znać Pański zamysł, skoro są generalnie bezbronne? Na jakiej podstawie zakłada Pan, że akurat Pański uczynek (zewnętrznie nieodróżnialny od uczynku pedofila "kradnącego całusa") nie powoduje traumy, skoro wyżej napisał Pan, że WSZYSTKIE naruszenia sfery intymnej powodują uraz?

Oczywiście w tej sprawie przyzwolenie dziecka i nawet jego uśmiech się nie liczy, bo przecież taka bezbronna istotka może chcieć się przypodobać swojemu oprawcy.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Nie bardzo rozumiem co Pan stara się w końcu udowodnić.
Że to nie Pańska opinia, którą jako pierwszą w tym wątku skomentowałem? Ok, czyli cytował Pan kogoś a ja uznałem to za Pana zdanie - przepraszam za mówienie. Jeśli to Pana zdanie to nie rozumiem obruszenia - chyba wolno mieć inny pogląd na tak drastyczne przestępstwo jakim jest pedofilia? Czy się mylę i wszyscy mamy myśleć tak samo?
No skoro Pan nie traktuje gwałtu na 15-latce w ramach pedofilii to nie mamy o czym rozmawiać.
Temat uważam za zamknięty.
A na koniec - co ma zbieranie monet do prywatnych opinii? Równie dobrze Pana wywody mogę uznać za "niebezpieczne" bo to co Pan napisał powoli do tego się sprowadza. Skoro zbieram monety to co? Mam być za/przeciwko (prosze sobie odpowiednie zaznaczyć co Pan uważa za stosowne) związkom homoseksualnym, aborcji, miękkim narkotykom etc.?

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Nie bardzo rozumiem co Pan stara się w końcu udowodnić.
Że to nie Pańska opinia, którą jako pierwszą w tym wątku skomentowałem?

Tym razem trudno mi uwierzyć, że Pan nie rozumie.

Ale dobrze, jeszcze raz.

Napisałem

Zna Pan dane dotyczące przestępczości seksualnej wśród nauczycieli? Chyba sytuacja dojrzała do tego, że powinniśmy takie dane dotyczące księży, nauczycieli, wychowawców... znać.

I to z wyraźnym podziałem na kategorie: osobno pedofilów, osobno lubieżnych homo- i heteroseksualistów. Osobno artykuł 200 i osobno reszta. I z wyraźnym podziałem na kategorie zarzutów. Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.

Podkreślam: dane o PRZESTĘPCZOŚCI SEKSUALNEJ, więc to chyba jasne jak słońce, że WSZYSTKIE wymienione tam uczynki uważam za przestępstwa.

Pan natomiast ostatnie zdanie skomentował tak:

Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że np. gwałt to jest jednak całkiem inna kategoria wagowa niż ksiądz-trener-wychowawca, który dotykał tam, gdzie nie powinien.
Czyli dopóki nie wsadzi po jaja to jest wszystko ok? Jak sobie taki ksiądz pomaca po cyckach 13-letnią dziewczynkę lub wytarmosi siurka 8-letniemu chłopcu też gra gitara?
Fajne podejście...

Czyli według Pana ja pewne przestępstwa rzekomo pochwalam: są one dla mnie ok i gra gitara

To teraz proszę pokazać palcem, z czego Pan wywnioskował i za pomocą jakiej pokrętnej logiki, że dla mnie jakiekolwiek przestępstwo seksualne jest ok. Gdzie jest to moje rzekome "fajne podejście", z którego wynika, że molestowanie trzynastolatki bądź ośmiolatka to "gra gitara"?

I bardzo proszę nie obrażać teraz mojej inteligencji i nie udawać, że nie opanował Pan sztuki czytania ze zrozumieniem.

No skoro Pan nie traktuje gwałtu na 15-latce w ramach pedofilii to nie mamy o czym rozmawiać.

Dlaczego Pana medyczna ignorancja i nonsensowne używanie słowa "pedofilia" ma być jakimkolwiek argumentem? Gdyby piętnastolatka podpadała pod kategorię "pedofilii", to również jej zgoda nie miałaby nic do rzeczy i dowolne zachowanie seksualne wobec niej byłoby karalne. A nie jest. Ale Pan chyba gwiżdże na obowiązujące prawo, tak jak na medycynę.

Oczywiście wolno Panu żyć w swoim urojonym świecie, jak wolno posiadaczowi falsa wierzyć, że jego monetka to wielki skarb, ale wskutek tej wiary fals jednak nie stanie się skarbem. Podobnie mimo Pańskich zaklęć gwałt na piętnastolatce (naturalnie ohydny) nie stanie się czynem o znamionach pedofilskich.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Oho widzę twardy zawodnik. Szkoda tylko, że ta twardość objawia się tylko przerzucaniem pojęć, definicji medycznych i pseudobełkotem co jest a co nie jest pedofilią z totalnym "odjazdem" jeśli chodzi o traktowanie ataku na podłożu seksualnym na nieletnich i rozróżnianiem tych "lekkich", "średnich" i "ciężkich" przestępstw. No ale nie ma to jak prowadzić akademickie dysputy.  Ma Pan jakąś skalę punktową? Od ilu ruchów frykcyjnych zaczyna się u Pana zaczyna się "ciężkie" przestępstwo? Czy to u 5, 10 czy nawet 15-latki? Skąd Pan wie jakie uszczerbki może na 7-letnim dziecku wywołać łapanie za genitalia przez księdza, pana od WFu czy sąsiada? Proszę udowodnić jakie z medycznego punktu widzenia są zmiany w psychice u takiego dziecka w porównaniu do jego rówieśnika ale zgwałconego. Słucham.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 22:25:15 wysłana przez modsog »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Oho widzę twardy zawodnik.

Czyli nie ma Pan absolutnie nic do powiedzenia w sprawie Pańskiej paskudnej manipulacji moją wypowiedzią. Cóż, teraz upewnił mnie Pan, że nie była to z Pana strony jakieś nieumyślna niezręczność czy przejęzyczenie, ale świadomie chciał Pan mnie oczernić. Co więcej, robi to Pan z premedytacją dalej.

Pytam raz jeszcze: co jak takiego Panu zrobiłem, że mnie Pan aż tak nienawidzi? Skąd u Pana ta zajadłość, żeby obrzucać mnie plugastwami?

No ale skoro medycynę i prawo załatwia Pan słowami "totalny odjazd", to pocieszam się, że nie jestem w najgorszym towarzystwie.

Trudno, musi się Pan nauczyć żyć w tym niedobrym świecie, w którym "pedofilia" jest terminem medycznym, a nie knajackim zawołaniem spod celi, i w którym za gwałt grozi bez porównania surowsza kara niż za łapanie za genitalia.

PS. Ale w jednym przyznam Panu całkowicie rację:

No ale nie ma to jak prowadzić akademickie dysputy.

Rzeczywiście, nie ma to jak prowadzić akademickie dysputy. W zasadzie cała poważna numizmatyka (i pewnie więcej niż połowa tego forum) to właśnie takie akademickie dysputy. W dodatku o jakichś tam starych blaszkach i czasem aż do śmieszności dzielące włos na czworo: z rozróżnianiem monet "pospolitych", "rzadkich" i "unikalnych", z jakimiś dziwnymi skalami, z wykłócaniem się o kropki i kreski. Ignoranci numizmatyczni często się z tego śmieją i uważają to za totalny odjazd. Ale ignoranci już tak mają.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 23:10:04 wysłana przez Lech Stępniewski »
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Proszę mi tą całą medycynę i prawo zacytować tu i teraz. Z uporem godnym lepszej sprawy pogrąża się Pan w trzymaniu się kurczowo definicji. Skoro dla Pana określenie 'pedofilia' kończy się na minucie po skończeniu przez ofiarę wieku określonego przez prawo to nie mamy o czym rozmawiać. W takim razie niech się Pan nie trudzi na szukanie swoich regułek bo widzę, że jest Pan niewolnikiem definicji wymyślonych na użytek takich jak Pan, co nie potrafią odpowiedzieć na zadane przeze mnie wyżej pytanie.
Potrafi Pan odpowiedzieć jakie zmiany w psychice może mieć gwałt i/lub "tylko" molestowanie nieletniego? Jakoś nie doczekałem się żadnych konkretów tylko głupich wymówek odnośnie mojego rzekomego ataku na Pana biedną osobę. To nie jest atak tylko stwierdzenie faktów.
Rzeczywiście, nie ma to jak prowadzić akademickie dysputy. W zasadzie cała poważna numizmatyka (i pewnie więcej niż połowa tego forum) to właśnie takie akademickie dysputy. W dodatku o jakichś tam starych blaszkach i czasem aż do śmieszności dzielące włos na czworo: z rozróżnianiem monet "pospolitych", "rzadkich" i "unikalnych", z jakimiś dziwnymi skalami, z wykłócaniem się o kropki i kreski. Ignoranci numizmatyczni często się z tego śmieją i uważają to totalny odjazd. Ale ignoranci już tak mają.
A co ma piernik do wiatraka? Podczas procesu jako świadek w sprawie np. o gwałt na nieletniej też będzie Pan takie farmazony przytaczał? Proszę bez bełkotu tylko konkrety bo tych jakoś nie widać. Ani prawnych ani medycznych tylko żale.  Skoro nie rozróżnia Pan akademickich dysput prowadzonych na forum numizmatycznym a zajść, które mogą zwichrować psychikę jakiegoś dziecka do końca życia to proszę zamilknąć. Na zawsze.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 23:01:18 wysłana przez modsog »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
To nie jest atak tylko stwierdzenie faktów.

Czyli dalej upiera się Pan, że ja gdzieś napisałem czy choćby tylko zasugerowałem, że jakiekolwiek przestępstwo seksualne uważam, za coś "ok" i "gra gitara"?

Po co Pan to robi? Przecież tu każdy może łatwo sprawdzić, co ja rzeczywiście napisałem, a co Pan do tego dopisał. Teraz już Pan się nie wykręci, że Pan czegoś nie doczytał czy nie zrozumiał. Dalej z premedytacją mnie Pan szkaluje.

Z jednej strony kreuje się Pan na pryncypialnego moralistę, a z drugiej dość cynicznie pisze Pan:

Jakoś nie doczekałem się żadnych konkretów tylko głupich wymówek odnośnie mojego rzekomego ataku na Pana biedną osobę.

Natomiast kwestia, którą Pan podnosi

Potrafi Pan odpowiedzieć jakie zmiany w psychice może mieć gwałt i/lub "tylko" molestowanie nieletniego?

to kolejny nonsens, bo również Pan nie potrafi na takie pytanie sensownie odpowiedzieć. Może Pan najwyżej pofantazjować. Ale dlaczego akurat Pana fantazje miałyby być czymś ważniejszym niż prawo i medycyna.

To także znamienne, że poprzednio nie odniósł się Pan do prostej kwestii (wcale nie akademickiej), która w formie pytania brzmi tak:

Czy naprawdę byłoby dla Pana wszystko jedno, czy ktoś Pana córkę złapał za pupę w autobusie czy zgwałcił w krzakach?

Niech Pan ma odwagę odpowiedzieć "Tak, wszystko mi jedno, czy mi córkę złapią za pupę, czy zgwałcą, bo ja takich czynów nie odróżniam". W przeciwnym razie cała ta Pańska moralistyka będzie kompletnie niewiarygodna.

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

husyta74

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Zainteresowania: wczesne średniowiecze + mennictwo śląskie
Witam!
Siadając wieczorem do komputera (wieczorem dzieci śpią, więc spokoju więcej) często słucham w tle Radia Wrocław. Zapamiętałem ciekawy cykl audycji dotyczący - między innymi - tematu powyższego sporu... Odszukałem go teraz:

https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/74208/WOKoL-PROBLEMU-PEDOFILII

Polecam wszystkim Kolegom przesłuchanie bardzo ciekawej audycji z dr Ryszardem Smolińskim - sądzę, że rozwieje wątpliwości co jest pedofilią, a co nie.

Pozdrawiam,
Waldek
Naukę buduje się z faktów tak jak dom buduje się z cegieł, ale samo nagromadzenie faktów nie jest jeszcze nauką, podobnie jak kupa cegieł nie jest domem. 

Henri Poincaré

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Bełkot, bełkot, bełkot a co najgorsze zasłania się Pan prawem i medycyną niczym 5-latek, co jak zamknie oczy i zatka uszy i będzie powtarzał "prawo, medycyna, prawo, medycyna..." to wszystko się samo wyjaśni.
Ma Pan może córkę? Może 15 letnią? Chętnie zaprosiłbym ją w krzaki. Spokojnie tylko na macanie, w końcu w tym wieku to nic złego według Pana prawda?
A odpowiadając na Pana wyboldowane pytanie - jeżeli to pierwsze byłoby wbrew jej woli, to obciąłbym mu rękę. Mam ostre noże, sam zresztą je robię. W drugim przypadku nie wiem czy zmuszałbym się do obcinania tego na co wskazuje logika czy po prostu zarżnął delikwenta. Zadowolony?
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 23:20:15 wysłana przez modsog »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 481
    • NOT IN RIC
Bełkot, bełkot, bełkot a co najgorsze zasłania się Pan prawem i medycyną niczym 5-latek, co jak zamknie oczy i zatka uszy i będzie powtarzał "prawo, medycyna, prawo, medycyna..." to wszystko się samo wyjaśni.
Ma Pan może córkę? Może 15 letnią? Chętnie zaprosiłbym ją w krzaki.
A odpowiadaj na Pana wyboldowane pytanie - jeżeli to pierwsze byłoby wbrew jej woli, to obciąłbym rękę. Mam ostre noże, sam zresztą je robię. W drugim przypadku nie wiem czy zmuszałbym się do obcinania tego na co wskazuje logika czy po prostu zarżnął delikwenta. Zadowolony?

Czy Pan siedział w więzieniu? To by dużo tłumaczyło. Knajacki język, skłonności do linczu, kastracji "jak leci", totalna pogarda dla prawa. W jednym poście było nawet coś o tym, że w awanturze mógłby Pan przyłożyć komuś rurką ("Równie dobrze ja mogę komuś przyłożyć rurką w głowę jak dojdzie do rękoczynów z różnych powodów"). A teraz nawet by Pan "zarżnął".

Więzienie częściowo by ten zamęt w Pana głowie w jakimś sensie usprawiedliwiało. Trudno mentalnie całkowicie wyjść z więzienia.
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2019, 23:28:15 wysłana przez Lech Stępniewski »
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

modsog

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 574
Równie dobrze mógłbym spytać czy jest Pan skończonym idiotą? Bo treści, którymi próbuje Pan zasłonić swoją ignorancję nie do końca dają się wytłumaczyć tylko ignorancją. Co nasze kulawe jak Oscar Pistorius prawo ma mieć z ochroną najbliższych? Miałbym kogoś takiego skarcić słownie i wystawić mu negatywny komentarz jak Pan by zrobił? A co by Pan zrobił w analogicznej sytuacji? Czekał aż skończy robić to co zaczął w krzakach z Pana córką i dopiero potem zadzwonił na policję?

 

R E K L A M A
aukcja monet