Aktualności:

  • 24 Październik 2021, 12:30:41

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Fotografia monet – numizmatyka i rynek  (Przeczytany 3606 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 572
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Październik 2021, 23:41:58 »
Kolejny lider i kolejny niebanalny styl fotografii: „Niemczyk”.
Niełatwo będzie analizować zdjęcia ANMN, które wpisują się zapewne w całość przemyślanej strategii marketingowej „Antykwariatu”: nazwisko, które już od dawna funkcjonuje jako marka, styl witryny sklepu internetowego, własny autorski portal aukcyjny i oczywiście zdjęcia – wszystko to zdaje się podkreślać elitarność firmy.

Obserwując zdjęcia monet proponowanych przez ANMN odnoszę wrażenie, że bije od nich ciepły złoty-miodowy blask. Wszystkie monety oferowane prze firmę, nawet te współczesne, aluminiowe lub nikolowe, wydają się być ze złota, z platyny, lub z innych drogocennych kruszców. Wszystkie wydają się być „stare”. Nie bez znaczenia jest tu z pewnością już sama nazwa: „Antykwariat numizmatyczny…” oraz to, że oprócz monet, ANMN sprzedaje także inne drogocenne precjoza. Monety na zdjęciach wyglądają jak skarby, i to nie takie archeologiczne, z ziemi, ale takie które wysypują się ze szkatułek wyłożonych szkarłatnym pluszem na ilustracjach książek o piratach i poszukiwaczach skarbów, które czytaliśmy w dzieciństwie. Zamierzonym lub mimowolnym przesłaniem subliminalnym zdjęć ANMN mogło by być coś w rodzaju: „kto monety u nas kupuje, skarby gromadzi”.

Pod względem technicznym, zdjęcia są doskonałej jakości. Podobnie jak w przypadku WCN, monety fotografowane są na mlecznym podświetlanym ekranie. Łatwo to ustalić obserwując zdjęcia zestawów o mniejszej wartości, które pozostawione są często bez obróbki. Obróbka cyfrowa zdjęć droższych monet ogranicza się raczej do zastąpienia tła ekranu czystą bielą. W rezultacie, podobnie jak w przypadku WCN, monety pozbawione są tła, cieni i wszelkich innych aspektów które mogły by je usytuować w rzeczywistej materialnej przestrzeni.

Tajemnicą fotografii ANMN jest niewątpliwie oświetlenie. Ktoś napisał już kiedyś na innym forum, że monety ANMN są „dopieszczone”. Dodał bym, że dopieszczone są światłem. Trudno ustalić jakiego oświetlenia używa fotograf ANMN? Z pewnością nie lamp błyskowych. Może reflektorów typu „plastry miodu”, może nawet takich z możliwością regulacji temperatury światła, co pozwalało by dodać tę charakterystyczną „nutkę” ciepłego blasku już w trakcie fotografowania? Oświetlenie jest doskonałe: równe, stonowane, zawierające pełną gamę barwną. Zdjęcia nie są „spalone” i mają miękki, ale poprawny kontrast (prawdopodobnie także w wyniku dobrania bardzo niskiej wartości ISO). Większość ważnych aspektów monet jest widoczna i czytelność detali pozwala dosyć dobrze ocenić stan numizmatów.

Mimo wszystkich zalet tej fotografii, wydaje się jednak czasami, że coś tu jest przedobrzone. Monety na zdjęciach ANMN wydają się być swego rodzaju biżuterią numizmatyczna „do ozdoby najlepszych kolekcji”. Złotawa poświata ujednolica nieco patynę a wady powierzchniowe metalu (drobne rysy, przetarcia, wykwity śniedzi, przebarwienia…), zanikają tajemniczo zatopione miodowym blaskiem. Jednym słowem, coś tu jest zbyt „uszlachetnione”. Może też dlatego, często odnoszę wrażenie, że monety ze zdjęć ANMN nie są przeznaczone dla kolekcjonerów młodszych generacji typu „nie ma zmiłuj się”, czy „metal is beautiful”. Są to raczej oferty dla zamożnych kolekcjonerów średnich i starszych generacji, którzy swoje nadwyżki finansowe zamieniają na inwestycje i potrzebują gwarancji, że kupują drogocenne skarby a nie tylko jakieś tam monety których wartość uzależniona jest od mody, drobnych wad czy kaprysów rynku.

Panie Łukaszu, gratuluję talentu literackiego, ale Pana wypowiedź niewiele wnosi w temacie fotografii. Po przeczytaniu Pańskiego wpisu sięgnąłem po zdjęcie obiektu oferowanego w 2019 roku w WCN i w 2021 roku u Michała Niemczyka (chodzi o ten sam egzemplarz). Jedyna różnica jest tak, że zdjęcie w ANMN jest zauważalnie rozjaśnione. Z filmów promocyjnych jednoznacznie wynika, że ANMN stara się pozyskać osoby zainteresowane do inwestowania w numizmatykę ne gruncie czysto komercyjnym. Jednak w tym wątku dyskutujemy kwestie techniczne dotyczące fotografii.

Booboo

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 561
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Październik 2021, 19:23:15 »
To zawsze zastanawiające jak można na to samo patrzeć w zupełnie różny sposób.

W załączeniu 3 grafiki porównawcze z fotografiami tych samych egzemplarzy. W każdej parze jedno ze zdjęć jest z WCN, drugie z Roma Numismatics. Jak ktoś uważa, że zdjęcia z WCN są "lepsze" i lepiej oddają faktyczny wygląd monety to nabieram podejrzeń, że owa osoba jest przyzwyczajona do oglądania monet w jakiejś piwnicy czy innym lochu.

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Październik 2021, 22:17:11 »
Panie Łukaszu, gratuluję talentu literackiego, ale Pana wypowiedź niewiele wnosi w temacie fotografii.
Wiele wpisów, w tym wątku i w innych miejscach na forum, wykazało już jak bardzo mogą się różnić zdjęcia tych samych monet. W poście poprzedzającym pański wpis, kolega Adam podał świetny przykład, niemalże karykaturalny, w którym fotografia prawie zupełnie straciła swą przeźroczystość. Przykłady te potwierdzają, że fotografia nigdy nie jest obiektywna.
Te kilka wierszy które napisałem o fotografii WCN i ANMN nie pozwalają jeszcze wykazać ogromnych różnic. W obu przypadkach mamy do czynienia z fotografią wysokiej klasy, co utrudnia rozróżnienie specyfiki poszczególnych stylów. Koniecznym było by przyjrzeć się jeszcze innymi stylom, jeżeli nie lepszym to równie dobrym, na przykład GNDM, i zestawić je z bardziej oryginalnymi stylami, typu WDA czy chociażby RDA. Rezultaty mogły by być zaskakujące – zapewniam Pana.

Oczywiście, domyślam się że pisząc „niewiele wnosi”, miał pan na myśli moje próby kontekstualizacji zdjęć (źródło, publikacja, cel, przekaz subliminalny, etc.). Mogę się oczywiście mylić więc zgaduję jedynie, że ma pan pragmatyczny stosunek do fotografii i oczekuje Pan od niej przede wszystkim aby wypełniała funkcję wiernego odwzorowywania rzeczywistości. Zgodzi się Pan jednak z pewnością, że „wnosić” mogą także inne podejścia.
Otóż fotografia może być postrzegana także jako medium psychotechniczne, socjotechniczne, a nawet psychodeliczne (modyfikujące nasze postrzeganie rzeczywistości a w przypadku numizmatyki, wywołujące np. stany pożądania). Z tego tytułu fotografia jest zjawiskiem w ogromnej mierze socjologicznym. Aby zrozumieć mechanikę jej działania w tych wymiarach, koniecznym jest nie tylko zobaczenie samej fotografii (nie mylić z przedmiotem widocznym na fotografii), ale także zrozumienie w jakim celu, przez kogo i w jakim kontekście przedstawiona jest ona w polu naszej percepcji.
Z takiej perspektywy, różnice poszczególnych stylów mogą być równie subtelne co znaczące. Jeżeli zostaną rozpoznane właściwie, mogą nas wiele nauczyć. Nie tylko o sposobach obrazowania, o autorach czy o celach publikacji fotografii, ale także o nas samych – pisząc o nas, mam na myśli rzecz jasna kolekcjonerów, gromadzących, pożądających i kupujących.

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 572
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #18 dnia: 11 Październik 2021, 09:15:20 »
Panie Łukaszu, gratuluję talentu literackiego, ale Pana wypowiedź niewiele wnosi w temacie fotografii.
Wiele wpisów, w tym wątku i w innych miejscach na forum, wykazało już jak bardzo mogą się różnić zdjęcia tych samych monet. W poście poprzedzającym pański wpis, kolega Adam podał świetny przykład, niemalże karykaturalny, w którym fotografia prawie zupełnie straciła swą przeźroczystość. Przykłady te potwierdzają, że fotografia nigdy nie jest obiektywna.
Te kilka wierszy które napisałem o fotografii WCN i ANMN nie pozwalają jeszcze wykazać ogromnych różnic. W obu przypadkach mamy do czynienia z fotografią wysokiej klasy, co utrudnia rozróżnienie specyfiki poszczególnych stylów. Koniecznym było by przyjrzeć się jeszcze innymi stylom, jeżeli nie lepszym to równie dobrym, na przykład GNDM, i zestawić je z bardziej oryginalnymi stylami, typu WDA czy chociażby RDA. Rezultaty mogły by być zaskakujące – zapewniam Pana.

Oczywiście, domyślam się że pisząc „niewiele wnosi”, miał pan na myśli moje próby kontekstualizacji zdjęć (źródło, publikacja, cel, przekaz subliminalny, etc.). Mogę się oczywiście mylić więc zgaduję jedynie, że ma pan pragmatyczny stosunek do fotografii i oczekuje Pan od niej przede wszystkim aby wypełniała funkcję wiernego odwzorowywania rzeczywistości. Zgodzi się Pan jednak z pewnością, że „wnosić” mogą także inne podejścia.
Otóż fotografia może być postrzegana także jako medium psychotechniczne, socjotechniczne, a nawet psychodeliczne (modyfikujące nasze postrzeganie rzeczywistości a w przypadku numizmatyki, wywołujące np. stany pożądania). Z tego tytułu fotografia jest zjawiskiem w ogromnej mierze socjologicznym. Aby zrozumieć mechanikę jej działania w tych wymiarach, koniecznym jest nie tylko zobaczenie samej fotografii (nie mylić z przedmiotem widocznym na fotografii), ale także zrozumienie w jakim celu, przez kogo i w jakim kontekście przedstawiona jest ona w polu naszej percepcji.
Z takiej perspektywy, różnice poszczególnych stylów mogą być równie subtelne co znaczące. Jeżeli zostaną rozpoznane właściwie, mogą nas wiele nauczyć. Nie tylko o sposobach obrazowania, o autorach czy o celach publikacji fotografii, ale także o nas samych – pisząc o nas, mam na myśli rzecz jasna kolekcjonerów, gromadzących, pożądających i kupujących.

Od zdjęć ofertowych domów aukcyjnych i antykwariatów bo rozumiem, że na nich się Pan skupił w swojej wypowiedzi, oczekuję informacji co jest sprzedawane i w jakiej jest kondycji. Cel antykwariatu może być szerszy i obejmować także chęć zwiększenia atrakcyjności obiektu. Rozumiem, że do tego ostatniego się Pan odwołuje. Oczywiście zakładam swoją niekompetencję. Możliwe, że oboje patrzymy na to samo zdjęcie, tylko ja widzę mniej. Nie mniej jednak mam wrażenie, że szuka Pan w fotografiach ANMN potwierdzenia tego co już wcześniej sądził Pan na temat tego domu aukcyjnego. Dla przykładu przedstawiam poniżej zdjęcie medalu, który oferowany był na ostatniej aukcji ANMN i dosłownie tydzień później na allegro. Gdybym miał sugerować się Pańskim opisem: "bije od nich ciepły złoty-miodowy blask", to ja przypisałem bym te zdjęcia błędnie.

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #19 dnia: 11 Październik 2021, 11:04:07 »
Wydaje mi się, że aby uchwycić styl fotografii danego gabinetu numizmatycznego, koniecznym jest obejrzenie setek lub tysięcy zdjęć i porównanie tego co z tych obserwacji wynika z wnioskami wyciąganymi z obserwacji innych stylów na tym samym poziomie.
Porównanie jednego lub kilku zdjęć może być interesujące, ale trzeba by je robić na podstawie zdjęć tej samej jakości, np. ANMN i GNDM. Dla mnie, w zestawieniu, które Pan podał, zdjęcie ANMN subtelnie promieniuje, a to z Allegro jest nawet nieco zgaszone i ma wyraźną dominantę żółci i zieleni (żadnego tajemniczego blasku tam nie widzę). Pierwsze jest rezultatem przemyślanej strategii wizualnej wysokiej klasy i wpisuje się w styl. Drugie jest poprawne ale w dużej mierze przypadkowe (po prostu tak wyszło). Zrobione powtórnie, przez tego samego sprzedawcę, mogło by wyjść jeszcze inaczej (co w przypadku zdjęć ANMN jest dużo mniej prawdopodobne). Aby coś więcej powiedzieć o samym zdjęciu ANMN, należało by go oczywiście porównać z oryginałem, czyli z medalem „na żywo”.

Chalupski

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 565
  • Zbierajmy monety!
    • Zbierajmy monety
  • Zainteresowania: Polskie monety obiegowe
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Październik 2021, 12:59:11 »
Aby coś więcej powiedzieć o samym zdjęciu ANMN, należało by go oczywiście porównać z oryginałem, czyli z medalem „na żywo”.
I o to chodzi!
Nie tylko w przypadku ANMN. Dopiero porównanie zdjęcia z monetą może upoważniać do dywagacji na temat istnienia bądź nieistnienia "przemyślanej strategii wizualnej ".
Strategia w dyskutowanym tu zjawisku, to sprawa kluczowa. Styl jest jej pochodną wynikającą z intencji fotografującego,  umiejętności wykorzystywania sprzętu i świadomości wpływu oświetlenia, umiejętności operowania głębią ostrości itp.
Osobiście akceptuję tylko jedną strategię - jak najwierniejsze oddanie stanu monety. Jej rezultatem jest konstatacja: moneta na żywo wygląda jak na zdjęciu. I tak być powinno.
Manipulowanie filtrami, oświetleniem, czasem naświetlania itp. (i oczywiście dodatkowym opisem), to tylko mniej lub bardziej udane chwyty marketingowe. Może ważna rzecz dla sprzedawcy oraz inwestora, ale nie dla kolekcjonera. Kupując monetę bez możliwości obejrzenia jej na żywo, chcę mieć pewność, że pierwszą czynnością po jej otrzymaniu, nie będzie ponowne pakowanie i wycieczka na pocztę.

Jurek

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #21 dnia: 11 Październik 2021, 16:18:55 »
Aby coś więcej powiedzieć o samym zdjęciu ANMN, należało by go oczywiście porównać z oryginałem, czyli z medalem „na żywo”.
I o to chodzi!
Nie tylko w przypadku ANMN. Dopiero porównanie zdjęcia z monetą może upoważniać do dywagacji na temat istnienia bądź nieistnienia "przemyślanej strategii wizualnej ".
Strategia w dyskutowanym tu zjawisku, to sprawa kluczowa. Styl jest jej pochodną wynikającą z intencji fotografującego,  umiejętności wykorzystywania sprzętu i świadomości wpływu oświetlenia, umiejętności operowania głębią ostrości itp.
Osobiście akceptuję tylko jedną strategię - jak najwierniejsze oddanie stanu monety. Jej rezultatem jest konstatacja: moneta na żywo wygląda jak na zdjęciu. I tak być powinno.
Manipulowanie filtrami, oświetleniem, czasem naświetlania itp. (i oczywiście dodatkowym opisem), to tylko mniej lub bardziej udane chwyty marketingowe. Może ważna rzecz dla sprzedawcy oraz inwestora, ale nie dla kolekcjonera. Kupując monetę bez możliwości obejrzenia jej na żywo, chcę mieć pewność, że pierwszą czynnością po jej otrzymaniu, nie będzie ponowne pakowanie i wycieczka na pocztę.
W kwestii wymagań wobec fotografii monet ma Pan niewątpliwie rację, podobnie jak kolega Jamskelnik. Sam, kiedy oglądam monety na aukcjach z pozycji kupującego, wymagam tego samego: „jak najwierniejszego oddania stanu monety”.
Co do stylu, wydaje mi się jednak, że widać go lepiej, kiedy ogląda się zdjęcia z pozycji kogoś, kto analizuje same zdjęcia (najlepiej z pozycji kogoś, kto nie jest numizmatykiem – co w naszym przypadku wymaga niezłej gimnastyki  :)). Porównanie kilku przypadkowych a nawet bardzo kiepskich zdjęć z oryginalnymi monetami pozwoli, w każdym przypadku, poprawnie ocenić stopień odwzorowania. Ale nic nam nie powie ani o stylu, ani o strategii dlatego, że ani stylu ani strategii w takich zdjęciach po prostu nie ma. Wydaje mi się, że szukając stylu zdjęć należy zapomnieć o istnieniu monet i porównywać zdjęcia. Podkreślam jednak jeszcze raz, że muszą to być zdjęcia których jakość jest stała i które mają zdecydowany a nie przypadkowy styl (większość zdjęć dużych gabinetów numizmatycznych spełnia te kryteria).
Może to kwestia indywidualnej metodologii a może też tego jak rozumiemy pojęcie stylu. W moim odczuciu styl zdjęć to coś co powoduje, że rozpoznajemy zdjęcia danego gabinetu, zanim zobaczymy na nich monety. To w dużej mierze kwestia aury. Styl działa jedynie w pierwszych sekundach, ale w dużym stopniu determinuje całość procesu percepcji. Domyślam się, że każdy gabinet ma tego świadomość, jeżeli nie w wyniku analizy to po prostu świadomość wynikającą z doświadczenia.
Co do strategii, zgadzam się, że to ona determinuje styl. Dodam jedynie, że w moim przekonaniu styl informuje o strategii. Dotarcie do stylu i zrozumienie jak on na nas działa, mówią więcej o zamierzonej strategii wizualnej niż porównanie zdjęcia z monetą.


pietrz44

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 41
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #22 dnia: 11 Październik 2021, 20:29:51 »
Kolejny lider i kolejny niebanalny styl fotografii: „Niemczyk”.
Niełatwo będzie analizować zdjęcia ANMN, które wpisują się zapewne w całość przemyślanej strategii marketingowej „Antykwariatu”: nazwisko, które już od dawna funkcjonuje jako marka, styl witryny sklepu internetowego, własny autorski portal aukcyjny i oczywiście zdjęcia – wszystko to zdaje się podkreślać elitarność firmy.

Obserwując zdjęcia monet proponowanych przez ANMN odnoszę wrażenie, że bije od nich ciepły złoty-miodowy blask. Wszystkie monety oferowane prze firmę, nawet te współczesne, aluminiowe lub nikolowe, wydają się być ze złota, z platyny, lub z innych drogocennych kruszców. Wszystkie wydają się być „stare”. Nie bez znaczenia jest tu z pewnością już sama nazwa: „Antykwariat numizmatyczny…” oraz to, że oprócz monet, ANMN sprzedaje także inne drogocenne precjoza. Monety na zdjęciach wyglądają jak skarby, i to nie takie archeologiczne, z ziemi, ale takie które wysypują się ze szkatułek wyłożonych szkarłatnym pluszem na ilustracjach książek o piratach i poszukiwaczach skarbów, które czytaliśmy w dzieciństwie. Zamierzonym lub mimowolnym przesłaniem subliminalnym zdjęć ANMN mogło by być coś w rodzaju: „kto monety u nas kupuje, skarby gromadzi”.

Pod względem technicznym, zdjęcia są doskonałej jakości. Podobnie jak w przypadku WCN, monety fotografowane są na mlecznym podświetlanym ekranie. Łatwo to ustalić obserwując zdjęcia zestawów o mniejszej wartości, które pozostawione są często bez obróbki. Obróbka cyfrowa zdjęć droższych monet ogranicza się raczej do zastąpienia tła ekranu czystą bielą. W rezultacie, podobnie jak w przypadku WCN, monety pozbawione są tła, cieni i wszelkich innych aspektów które mogły by je usytuować w rzeczywistej materialnej przestrzeni.

Tajemnicą fotografii ANMN jest niewątpliwie oświetlenie. Ktoś napisał już kiedyś na innym forum, że monety ANMN są „dopieszczone”. Dodał bym, że dopieszczone są światłem. Trudno ustalić jakiego oświetlenia używa fotograf ANMN? Z pewnością nie lamp błyskowych. Może reflektorów typu „plastry miodu”, może nawet takich z możliwością regulacji temperatury światła, co pozwalało by dodać tę charakterystyczną „nutkę” ciepłego blasku już w trakcie fotografowania? Oświetlenie jest doskonałe: równe, stonowane, zawierające pełną gamę barwną. Zdjęcia nie są „spalone” i mają miękki, ale poprawny kontrast (prawdopodobnie także w wyniku dobrania bardzo niskiej wartości ISO). Większość ważnych aspektów monet jest widoczna i czytelność detali pozwala dosyć dobrze ocenić stan numizmatów.

Mimo wszystkich zalet tej fotografii, wydaje się jednak czasami, że coś tu jest przedobrzone. Monety na zdjęciach ANMN wydają się być swego rodzaju biżuterią numizmatyczna „do ozdoby najlepszych kolekcji”. Złotawa poświata ujednolica nieco patynę a wady powierzchniowe metalu (drobne rysy, przetarcia, wykwity śniedzi, przebarwienia…), zanikają tajemniczo zatopione miodowym blaskiem. Jednym słowem, coś tu jest zbyt „uszlachetnione”. Może też dlatego, często odnoszę wrażenie, że monety ze zdjęć ANMN nie są przeznaczone dla kolekcjonerów młodszych generacji typu „nie ma zmiłuj się”, czy „metal is beautiful”. Są to raczej oferty dla zamożnych kolekcjonerów średnich i starszych generacji, którzy swoje nadwyżki finansowe zamieniają na inwestycje i potrzebują gwarancji, że kupują drogocenne skarby a nie tylko jakieś tam monety których wartość uzależniona jest od mody, drobnych wad czy kaprysów rynku.

Zdjęcia ANMN są w mojej ocenie dobre, jednakże nie podzielam Pana zachwytu. Miesiąc temu miałem okazję zakupić 3 monety hiszpańskie od ANMN. Monetki w zestawie 3 sztuk i zdjęcie łączne, pewnie nie skupiali się za bardzo nad nim.
Poniżej wstawiam zdjęcia z aukcji i zdjęcia mojego autorstwa.
Okazało się, że "bardziej miodowe" są moje zdjęcia. Tak monety wyglądają w realu, moim realu.
Należy zauważyć, że monety uwiecznione na najlepiej zrobionych zdjęciach wykonanych we wzorcowym oświetleniu będą inaczej wyglądały w naszych domach gdzie mamy często oświetlenie o innej temperaturze barwowej niż podczas wykonywania zdjęcia monety z aukcji.

pietrz44

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 41
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #23 dnia: 11 Październik 2021, 20:55:14 »
Dodam coś jeszcze do tematu.

Nie rozumiem czasami dlaczego poważni sprzedający wstawiają zdjęcia tak słabej jakości. Nie trzeba dużych nakładów finansowych, żeby wykonywać zdjęcia porządnej jakości. Bardzo dobre zdjęcie przyciąga i zwiększa ochotę na zakup. A złe zdjęcie zmniejsza ilość potencjalnych kupujących. W takim przypadku przydaje się doświadczenie i obycie ze zdjęciami bo czasami warto zaryzykować zakup.

Monetę przedstawioną na zdjęciach, a w właściwie najprawdopodobniej na skanie wykonanym przez sprzedającego kupiłem miesiąc temu za kilkanaście zł. Nie było innych licytujących. Ciekawe dlaczego ?

Wstawiam zdjęcia otrzymanej monety mojego autorstwa.

PS. W mojej ocenie jedne z ładniejszych i realnych zdjęć sprzedawanych walorów wstawia użytkownik smarty_marty24 z Ebay https://www.ebay.com/sch/smarty_marty24/m.html?_nkw=&_armrs=1&_ipg=&_from=

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #24 dnia: 11 Październik 2021, 22:19:14 »

Czy mógłbym poprosić Pana o wklejenie linków do tych dwóch aukcji, jeżeli są jeszcze dostępne? Obejrzałem jeszcze raz obydwa zdjęcia i wydaje się, że to zestawienie ilustruje ciekawy problem techniczny fotografii. Zdjęcia, które pan wkleił są jednak za małe, aby je dokładniej porównać. Może na akcjach były większe?

Edit: chodzi o medal Diligentiae
« Ostatnia zmiana: 11 Październik 2021, 22:21:57 wysłana przez Łukasz »

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Październik 2021, 12:24:48 »
Dla przykładu przedstawiam poniżej zdjęcie medalu, który oferowany był na ostatniej aukcji ANMN i dosłownie tydzień później na allegro.
Próbowałem namierzyć te aukcje – bezskutecznie.
Jeżeli musiał bym wybierać (na podstawie zdjęć, które Pan wkleił), nie wiedząc że to ten sam medal, to zdecydowanie ten ze zdjęcia ANMN. Natomiast, wiedząc że obydwa zdjęcia przedstawiają ten sam medal, jako kupujący zdecydowanie wolę zdjęcie z Allegro, ponieważ mimo dominanty barwnej dokładniej informuje o stanie numizmatu (co nie oznacza, że bym go w tym stanie kupił  :)).
Na obydwu zdjęciach kąt padania światła jest niemalże identyczny, ale na zdjęciu ANMN światło jest rozproszone. Na zdjęciu z Allegro, światło jest ukierunkowane i zdecydowanie bardziej „surowe”, co drastyczniej podkreśla wszystkie wady medalu.
Zdjęcie ANMN jest też dużo bardziej kontrastowe, co w zasadzie powinno podkreślać wszelkie defekty. W rzeczywistości jest to bardziej kontrast barwny (lub wynikający z degradacji jakości obrazu podczas manipulacji w programie graficznym), który akcentuje przebarwienia patyny oraz płaskie wytarcia w tle, i uwydatnia gruby relief grafiki medalu, ale nie ujawnia mniejszych rys. Skala barwna na zdjęciu z Allegro jest mniej skontrastowana i w połączeniu z żółto-zieloną dominantą powoduje, że np. miejsca zapatynowane nie odróżniają się od tła tak jak na zdjęciu ANMN. Natomiast kontrast samego oświetlenia jest mocniejszy. W rezultacie, w górnej prawej części medalu, na zdjęciu z Allegro, widoczne są wyraźnie wręcz ostre ukośne rysy (może ślady nieumiejętnego czyszczenia?), których nie widać na zdjęciu ANMN. Pytanie: czy powstały one po zakupie w ANMN, czy były już wcześniej i zdjęcie ANMN ich nie ujawniło? Różnica jest tak duża, że sam nie wiem co o tym sądzić. Jeżeli to wyłącznie kwestia fotografii to zdjęcie ANMN jest magiczne!
Albo jest w tym zestawieniu jeszcze zupełnie inna zagadka, którą jedynie Pan mógł by nam wyjaśnić…
« Ostatnia zmiana: 13 Październik 2021, 12:42:08 wysłana przez Łukasz »

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 572
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #26 dnia: 13 Październik 2021, 13:52:49 »
Dla przykładu przedstawiam poniżej zdjęcie medalu, który oferowany był na ostatniej aukcji ANMN i dosłownie tydzień później na allegro.
Próbowałem namierzyć te aukcje – bezskutecznie.
Jeżeli musiał bym wybierać (na podstawie zdjęć, które Pan wkleił), nie wiedząc że to ten sam medal, to zdecydowanie ten ze zdjęcia ANMN. Natomiast, wiedząc że obydwa zdjęcia przedstawiają ten sam medal, jako kupujący zdecydowanie wolę zdjęcie z Allegro, ponieważ mimo dominanty barwnej dokładniej informuje o stanie numizmatu (co nie oznacza, że bym go w tym stanie kupił  :)).
Na obydwu zdjęciach kąt padania światła jest niemalże identyczny, ale na zdjęciu ANMN światło jest rozproszone. Na zdjęciu z Allegro, światło jest ukierunkowane i zdecydowanie bardziej „surowe”, co drastyczniej podkreśla wszystkie wady medalu.
Zdjęcie ANMN jest też dużo bardziej kontrastowe, co w zasadzie powinno podkreślać wszelkie defekty. W rzeczywistości jest to bardziej kontrast barwny (lub wynikający z degradacji jakości obrazu podczas manipulacji w programie graficznym), który akcentuje przebarwienia patyny oraz płaskie wytarcia w tle, i uwydatnia gruby relief grafiki medalu, ale nie ujawnia mniejszych rys. Skala barwna na zdjęciu z Allegro jest mniej skontrastowana i w połączeniu z żółto-zieloną dominantą powoduje, że np. miejsca zapatynowane nie odróżniają się od tła tak jak na zdjęciu ANMN. Natomiast kontrast samego oświetlenia jest mocniejszy. W rezultacie, w górnej prawej części medalu, na zdjęciu z Allegro, widoczne są wyraźnie wręcz ostre ukośne rysy (może ślady nieumiejętnego czyszczenia?), których nie widać na zdjęciu ANMN. Pytanie: czy powstały one po zakupie w ANMN, czy były już wcześniej i zdjęcie ANMN ich nie ujawniło? Różnica jest tak duża, że sam nie wiem co o tym sądzić. Jeżeli to wyłącznie kwestia fotografii to zdjęcie ANMN jest magiczne!
Albo jest w tym zestawieniu jeszcze zupełnie inna zagadka, którą jedynie Pan mógł by nam wyjaśnić…

Żeby podjąć decyzję o zakupie, wolał bym patrzeć na zdjęcie z allegro. Żeby mieć materiał ilustracyjny do artykułu, wolał bym mieć zdjęcie z ANMN.

Medal będę miał w rękach pewnie jeszcze w tym tygodniu, więc służę dodatkowymi informacjami. Chciałem nim tylko zilustrować, że poetycka narracja o złoto-miodowym blasku nie do końca wydaje mi się ścisła  :)

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #27 dnia: 14 Październik 2021, 11:36:12 »
Chciałem nim tylko zilustrować, że poetycka narracja o złoto-miodowym blasku nie do końca wydaje mi się ścisła  :)
Moja „poetycka narracja” jest programowa  :), posługuję się nią świadomie. Zawsze brakowało mi numizmatyki w poezji i literaturze – i odwrotnie!
Do opisania technicznych aspektów fotografii dysponujemy całym arsenałem konkretnych terminów. Do uchwycenia stylu konieczne jest użycie analogii i metafor.
Mam jednak ciągle wrażenie, że pański przykład jest równie poetycki, jeżeli nie fikcyjny…
Ale skoro fikcja to także gatunek literacki, wychylam kielich miodu (pitnego) za przyszłość poezji w numizmatyce.  ;)

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 572
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #28 dnia: 14 Październik 2021, 12:55:04 »
Mam jednak ciągle wrażenie, że pański przykład jest równie poetycki, jeżeli nie fikcyjny…

Obawiam się, że nie rozumiem Pańskiej aluzji.

Łukasz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 156
Odp: Fotografia monet – numizmatyka i rynek
« Odpowiedź #29 dnia: 14 Październik 2021, 13:06:39 »
Mam jednak ciągle wrażenie, że pański przykład jest równie poetycki, jeżeli nie fikcyjny…
Obawiam się, że nie rozumiem Pańskiej aluzji.
Po prostu, „zdjęcie ANMN” które Pan podał w zestawieniu ze zdjęciem z Allegro jest bardzo podejrzane. Odnoszę wrażenie, że albo jest zmienione w programie graficznym, albo nie jest to zdjęcie ANMN.

PS. Zapewniam Pana, że daleki jestem od jakichkolwiek wycieczek osobistych. Pisząc „przykład” miałem na myśli podany przez Pana przykład zestawienia zdjęć.
« Ostatnia zmiana: 14 Październik 2021, 13:19:45 wysłana przez Łukasz »

 

R E K L A M A
aukcja monet