Aktualności:

  • 29 Październik 2020, 12:25:31

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków  (Przeczytany 847 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

LATARNIK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Zainteresowania: Średniowiecze, Polska Królewska
Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« dnia: 05 Kwiecień 2020, 14:40:49 »
Jest to pierwszy typ koronnych półgroszy Jana Olbrachta, z herbem Poraj (Piotra Kurozwęckiego) pod koroną. , a więc Kraków, bez daty.
U Kopickiego znalazłem jako 387.
Oba oceniane na 1-

Gdybyście Koledzy mieli wybierać to który?
Jeśli mimo wszystko oba to dlaczego - poradźcie proszę, bo moje postrzeganie nie jest jeszcze tak wnikliwe jak Wasze.
Stan zachowania za wysoko?

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 448
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Kwiecień 2020, 15:12:44 »
Nie jest to moja bajka, ale ten drugi lepiej do mnie przemawia. Szczególnie te ślady szlifowania stempla.
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

LATARNIK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Zainteresowania: Średniowiecze, Polska Królewska
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Kwiecień 2020, 15:30:48 »
te ślady szlifowania stempla.

Ciekawy szczegół. Dla bardzo doświadczonych oczywisty, ale dla wchodzących w temat niekoniecznie. Dziękuję za zwrócenie mi na niego uwagi, bo dzięki takim podpowiedziom uczę się.
« Ostatnia zmiana: 05 Kwiecień 2020, 15:35:41 wysłana przez LATARNIK »

monetarius

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 19
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Kwiecień 2020, 22:06:01 »
Nie no... pierwszy przecież jest skarbowy (resztki grynszpanu), no może nie pełna 1 ale lekko obiegowy z widocznym lustrem, które na tego typu monetach ciężko jest wydobyć bez manipulowania monetą pod kątem. Drugi jest taki sobie, raczej przeciętny, bo wszystkie litery jakoś dziwnie polerowane wyoblone. Jest jedynie "zrobiony" na lepszy stan. Szlifowanie stempla nie ma przecież wpływu na stan zachowania. Ot taka forma przygotowania powierzchni stempla. Brałbym bez zastanowienia pierwszego

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 448
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Kwiecień 2020, 23:42:54 »
Dwie trudne do pogodzenia informacje "skarbowy (resztki grynszpanu)" egzemplarz i stan "no może niepełna 1...z widocznym lustrem".
 
To pojecie "lustro" widuję bardzo często.

"Menniczy połysk na powierzchni monety to połysk lub właściwości odblaskowe, które powstają podczas procesu bicia. Po uderzeniu monety metal przepływa od środka monety w kierunku zewnętrznej krawędzi. W wyniku tego procesu powstają mikroskopijne prążki (bardzo małe równoległe rowki), które odbijają światło w unikalny wzór krzyżowy. Jeśli przechylisz monetę pod światło, ten wzór obróci się wokół monety.

Połysk menniczy jest jednym z najważniejszych aspektów klasyfikacji w kategorii menniczej.
Przy wszystkich innych aspektach równych, moneta z bogatym, głębokim połyskiem menniczym jest lepszym kandydatem na wyższą klasę niż ta z matowym lub pozbawionym życia połyskiem."

Link do oryginału:
https://www.thesprucecrafts.com/definition-of-luster-768616

Tymczasem, obecnie popularne jest nazwanie lustrem, lub połyskiem menniczym powierzchni monet wyszorowanych do glancu.
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

monetarius

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 19
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Kwiecień 2020, 20:02:55 »
Chyba nie wszystko dobrze zrozumiałem więc dopytam.
Nie jest to moja bajka, ale ten drugi lepiej do mnie przemawia. Szczególnie te ślady szlifowania stempla.
Chodziło Ci o szlifowanie stempli przed puncowaniem? Jaki to ma związek ze stanem zachowania?

Dwie trudne do pogodzenia informacje "skarbowy (resztki grynszpanu)" egzemplarz i stan "no może niepełna 1...z widocznym lustrem".

Dlaczego jedno z drugim może stać w sprzeczności? Bardzo wiele monet ma połysk menniczy w tle natomiast wypukłe elementy mają widoczne ślady przetarcia. Co do pierwszej monety tło nie jest wytarte, a litery, korona i orzeł mają bardzo nieznaczne ślady obiegu. Druga moneta jest natomiast polerowana, o czym świadczy wyraźne przetarcie wszystkich wystających elementów rysunku (zaokrąglenie wszystkich ostrych krawędzi).

Co do definicji połysku menniczego z podanego linku....
Nie wiem skąd ktoś wymyślił taki opis. Nie ma możliwości żeby metal płynął od wewnątrz do zewnątrz monety powodując ten efekt prążkowania. W procesie tłoczenia metal przemieszcza się w mikro obszarach wypełniając pustki w stemplu (wklęsłe elementy) Gładkie tło stempla przeniesione na monetę powoduje ten właśnie połysk. Im lepsze wypolerowanie stempla tym lepsza gładkość monety, lepszy połysk. Gdyby teoria o powstawaniu w ten sposób tych mikroprążków była prawdziwa nie byłoby możliwe wybijanie lustrzanek.

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 448
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Kwiecień 2020, 23:39:42 »
Po pierwsze: nie przypominam sobie, żebyśmy byli na "ty". I tego się trzymajmy.
Po drugie: bicie monet obiegowych nawet w pierwszej połowie XX wieku i lustrzanek w XXI wieku są tak podobne jak struganie fujarki z wierzby i produkcja saksofonu. - Nie wiem czemu mi się tak skojarzyło.

To, ze tło nie jest podrapane i się świeci nie świadczy jeszcze, ze moneta ma lustro.
Lustro wygląda tak
https://youtu.be/BXfY1XXipbg

Proszę zwrócić uwagę na efekt "obracającego się koła" - "cartwheel".

A na temat porównania zdjęć tych dwóch półgroszy, to proszę zauważyć, ze są robione w zupełnie innym świetle. Podejmowanie decyzji o kupnie na podstawie tych dwóch zdjęć jest bardzo subiektywne. Liczy się to, co do kupującego przemówi. Do Pana przemawia pierwsza moneta, do mnie druga. Osobiście wolę widzieć trochę urozmaicenia jak te rysy stempla i trochę głębsze i ostrzejsze zarysy, ale to może być światłocień. Ponadto uważam, ze są w podobnych stanach, jedna ma braki, gdzie druga nie ma i odwrotnie. Myślę, ze pod względem kosztów tez nie ma o co kruszyć kopii.
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

xallax

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 416
  • Zainteresowania: Półgrosze Jagiellonów
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Kwiecień 2020, 00:28:30 »
Dokładnie, ostatnie zdanie najlepiej podsumowuje dyskusję, bo są to monety popularne i niezbyt drogie zatem można pozwolić sobie na obie lub na żadną a na 100% trafi się lepszą od tych obu.
Osobiście jeśli chodzi o stan zachowania skłaniam się ku pierwszej. A ślady szlifowania są dość powszechne i nie są tu żadną wartością dodaną.

LATARNIK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Zainteresowania: Średniowiecze, Polska Królewska
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Kwiecień 2020, 19:45:03 »
W kwestiach ceny - okazało się nie do końca tanio:
pierwsza poszła za 1.000 + 15% = 1.150 zł
druga poszła za 220 + 15% = 253 zł
« Ostatnia zmiana: 19 Kwiecień 2020, 00:28:17 wysłana przez LATARNIK »

monetarius

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 19
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Kwiecień 2020, 21:22:23 »
Po pierwsze: nie przypominam sobie, żebyśmy byli na "ty". I tego się trzymajmy.
Przepraszam Pana najmocniej. Od zawsze kierowałem się zasadami netykiety:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
Nie zdawałem sobie sprawy, że na forum TPZN dobrym zwyczajem jest zwracanie się do siebie per Pan. Od dziś na pewno zapamiętam.

Po drugie: bicie monet obiegowych nawet w pierwszej połowie XX wieku i lustrzanek w XXI wieku są tak podobne jak struganie fujarki z wierzby i produkcja saksofonu. - Nie wiem czemu mi się tak skojarzyło.

To, ze tło nie jest podrapane i się świeci nie świadczy jeszcze, ze moneta ma lustro.
Lustro wygląda tak
https://youtu.be/BXfY1XXipbg

Proszę zwrócić uwagę na efekt "obracającego się koła" - "cartwheel".
Nazywając lustrem tło pierwszej monety użyłem skrótu myślowego. Chodziło mi oczywiście o połysk menniczy, który uważam, że ta pierwsza moneta ma.
Cała ta dyskusja jest trochę jak "struganie fujarki z wierzby i produkcja saksofonu", bo nie porównuje się połysku monet nowożytnych z tym jaki znamy z monet średniowiecznych. On jest zwyczajnie inny. Efekt cartwheel na monetach średniowiecznych nie ma szansy wystąpić.
Okres jagielloński to jest akurat moja bajka i jako kolekcjoner doceniłbym z pewnością stan pierwszego półgrosza. Na podstawie uzyskanej ceny można z resztą stwierdzić, która moneta zrobiła lepsze wrażenie na kupujących.

Abstrahując od tematu. Ceny popularnych blaszek na aukcjach stacjonarnych zaczynają mnie szokować.



cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 448
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Kwiecień 2020, 23:02:51 »
Oczywiście, miał Pan racje. Dlatego nie param się średniowieczem aż do XVI wieku. :) To co pisałem było bardzo subiektywne.

Przeprosiny nie były konieczne.
Jeśli idzie o netykietę, to powołując się na podany przez Pana link:
Cytuj
w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwraca się po nicku lub imieniu, jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do drugiego użytkownika „per ty”, a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy;

Przyjęło się tutaj zwracać się do innych per "pan", lub "kolega". Przejście na "ty" jest tez oczywiście możliwe.
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

xallax

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 416
  • Zainteresowania: Półgrosze Jagiellonów
Odp: Jan Olbracht, Półgrosz bez daty, Kraków
« Odpowiedź #11 dnia: 22 Kwiecień 2020, 02:24:18 »
W kwestiach ceny - okazało się nie do końca tanio:
pierwsza poszła za 1.000 + 15% = 1.150 zł
druga poszła za 220 + 15% = 253 zł
Według mnie ceny mocno przesadzone.

 

R E K L A M A
aukcja monet