Aktualności:

  • 20 Wrzesień 2020, 07:02:04

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Boratynki warte zachodu  (Przeczytany 435 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 744
Boratynki warte zachodu
« dnia: 30 Sierpień 2020, 16:50:15 »
"Boratynki warte zachodu", to nowy cykl który uruchomiliśmy na stronie katalogmonet.pl. Będę w tym cyklu pokazywał rzadkie, piękne i moim zdaniem ciekawe szelągi Jana Kazimierza. Zapraszam http://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/Boratynki-warte-zachodu

dariusz.m

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 774
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Sierpień 2020, 20:39:06 »
Świetny pomysł! Myślę, że wątek, który właśnie założyłeś mógłby odegrać rolę podobną nieco do wątku "Boratynka dla bardziej wymagających..." z forum "poszukiwaczy". Monety prezentowane tu przez miłośników boratynek stanowiłyby dodatkowo swojego rodzaju rezerwuar, z którego wybierałbyś szelągi "warte zachodu" do swojego cyklu publikowanego na stronie katalogmonet.pl.


pasjonatort

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 994
  • TPZN 080
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Sierpień 2020, 22:59:14 »
Również muszę pochwalić pomysł.  :)

Jedynie mam drobną uwagę odnośnie tego zdania:

Cytuj
Taka odmiana nigdy nie była oferowana do sprzedaży na oficjalnym rynku. Być może jest to jedyny znany egzemplarz.

Biorąc pod uwagę rozmiar produkcji, nie wydaje mi się żeby to był tylko jeden egzemplarz. Oczywiście przyjmuję, że chodzi o znany ;) Jednak patrząc jak w ofercie potrafią pojawić się loty zawierające nawet 2 tys boratynek. To skłaniam się ku tezie, że po prostu ktoś nie zwrócił uwagi, że jest coś rzadkiego. Zwyczajnie spora część osób traktuje ten nominał po macoszemu. Słowa uznania, że są tacy specjaliści i pasjonaci jak Pan :)

Odchodząc od tych niuansów myślowych. Mam inne pytanie. Czy zwrócił Pan uwagę na cyfrę 5 na jednej boratynce? Pozwolę sobie skopiować zdjęcie. Jeśli łamię prawa autorskie, proszę śmiało napisać, to potem zrobię edycję posta.
 
cas_2.jpgBoratynki warte zachodu


Czy ta cyfra to standard? Czy właściciel monety analizował, czy tam nie ma czegoś?
Norbert

dariusz.m

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 774
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Sierpień 2020, 23:50:34 »
Poniżej powiększenie- można się lepiej przyjrzeć.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 744
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #4 dnia: 31 Sierpień 2020, 09:57:34 »
1/ rzadkość boratynek.
Każdy sposób szacowania rzadkości monet ze swojej istoty ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Szacowanie na podstawie ilości zachowanych egzemplarzy ma sens dla monet grubych. Takie monety są zidentyfikowane w muzeach, o takich monetach się pisze w sprawozdaniach z wykopalisk itd.
Im nominał drobniejszy tym takie szacowanie jest obarczone większym błędem. Z boratynkami jest ten kłopot, że muzea bardzo rzadko, że by nie napisać nigdy nie przedstawiają sprawozdań z badań skarbów, które tam trafiają. Jak już to otrzymujemy informację, że w skarbie jest tyle monet litewskich, tyle koronnych, a tyle falsyfikatów. Jak pojawiają się daty wybicia, to jest cud. Poszukiwacze skarbów tez nie wiedzą często jakie boratynki mają. Dodajmy do tego 100 lat w obiegu i wymianę na nowa walutę SAP. Jak w tej sytuacji ocenić rzadkość na podstawie ilości zachowanych egzemplarzy? Wolski podjął się tego karkołomnego zadania i chwała mu za odwagę. Wygląda to z zewnątrz bardzo ładnie, ale jak ktoś się specjalizuje w konkretnej mennicy i jednym portrecie, tak jak ja, to widać jakie te szacunki są ułomne. Jeśli np Wolski szacuje jakąś odmianę na R2, a ja widzę przez 11 lat na rynku 2 egzemplarze, to coś tu nie gra. Dlatego uważam, że lepsze jest szacowanie na podstawie ilości egzemplarzy w przestrzeni publicznej. Rozumiem to pojęcie jako fora numizmatyczne, publikacje, oferty sklepów numizmatycznych, domów aukcyjnych, indywidualne oferty sprzedaży na różnych platformach internetowych handlujących monetami. Puki egzemplarz nie pojawi się publicznie to go nie uwzględniam. Zawsze przy takim szacowaniu informuję, że znanych jest tyle, a tyle egzemplarzy. Moim zdaniem to najlepszy sposób szacowania rzadkości monet zdawkowych. Boratynki, to wbrew pozorom bardzo trudny temat. Miałem kilka okazji przejrzenia dużych lotów boratynek od kilkuset do kilku tysięcy sztuk i proszę sobie wyobrazić, że były takie loty, w których nie było ani jednej sztuki z Krakowa, a przecież wybito w tej mennicy 20 mln sztuk. Albo monety z Malborka, które są obecne w przestrzeni publicznej bardzo rzadko, a wybito ich 60 mln sztuk. Wolski tłumaczył to min. kuriozalnie tym, że pewnie kilkadziesiąt milionów monet z Malborka zalega w nieodkrytych skarbach :) Jeśli mam monetę, która nigdy nie pojawiła się w przestrzeni publicznej, jeśli napisałem do znanych mi kolekcjonerów z pytaniem czy mają taką monetę i otrzymałem odpowiedź negatywną, to czuję się uprawniony do napisania, że jest to jedyny znany egzemplarz. Oczywiście mam świadomość, że może gdzieś jest na przykład tutaj:

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 744
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #5 dnia: 31 Sierpień 2020, 10:20:33 »
Kol. pasjonat jestem przekonany, że nie łamiemy praw autorskich jeśli nie wykorzystujemy zdjęć do celów komercyjnych.
Co do cyfry 5 w dacie, to nie analizowałem. Po pierwsze trudno o analizę jeśli znany jest tylko jeden egzemplarz tej odmiany. Po drugie różne niedoskonałości dotyczące liter, cyfr, herbów, portretów są bardzo częste. Można zaryzykować twierdzenie, że boratynka wybita prawidłowo, bez żadnych błędów, wykruszeń stempla, niedobić jest ewenementem i raczej normą są boratynki z jakimiś niedoskonałosciami. Kilka przykładów z mojego zbioru na zdjęciu.
Kol. Dariuszu. Wiedziałem, że gdzieś tę monetę widziałem, ale nie pamiętałem gdzie :)

pasjonatort

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 994
  • TPZN 080
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #6 dnia: 31 Sierpień 2020, 21:37:03 »
Dariuszu, dziękuję za zdjęcie. Jak widać 5 ma trochę dziwny kształt, ale może to być wada stempla, czy też samego rytowania. Górna kreseczka jest zupełnie inna, tzn. jakby oddzielnie dostawiona, cieńsza. Po prostu nie pasująca ;) Proszę nie odbierać moich uwag, jako czepialstwa czy szukania czegoś na siłę. Jedynie się zastanawiam. Czy przez pomyłkę nie zostało tam coś innego nabite i potem poprawione.

Jak widać, warto było wypowiedzieć swoją myśl, bo dzięki temu doczekaliśmy się kolejnej interesującej wypowiedzi. I tak, to miałem na myśli, że np w samych muzeach może zalegać X sztuk. Dziękuję za sprecyzowanie moich słów :)
Norbert

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 744
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Wrzesień 2020, 20:36:04 »

 

R E K L A M A
aukcja monet