Aktualności:

  • 22 Styczeń 2021, 07:59:33

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Co się działo w mennicy w 1982?  (Przeczytany 585 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

tkasprow

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 12
Co się działo w mennicy w 1982?
« dnia: 09 Październik 2020, 22:25:17 »
Witam

Wszyscy znamy historię 1 zł z 1982 z wykruszeniem w 1, potem dodatkowo pęknięciem stempla, wymianie rewersu, a potem i awersu. Sama ta historia to dużo.
Pan Chałupski jako odmianę wykazał także podwójne bicie w tym roczniku. W międzyczasie zostałem poinformowany o kolejnych 2 odmianach podwójnego bicia (zdwojenia w innych miejscach).
Rzuciłem się więc na moje zapasy kilkuset monet i się dość mocno zdziwiłem. Nie dość, że znalazłem wszystkie te odmiany zdwojeń to dodatkowo kilka nowych odmian zdwojeń (w sumie mam 10), kilka wielokrotnie.
Co zadziwiające podwójne bicia to około 8% mojego zapasu - co wydaje się zadziwiająco częste. Wygląda jakby podwojenie nastąpiło już na poziomie patrycy bo chyba nie jest możliwym by taki odsetek nakładu był podwójny z pojedynczych uszkodzonych stempli (czy się mylę?).
Ktoś wie co się działo na mennicy w kontroli jakości w 1982?

motm

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 30
Odp: Co się działo w mennicy w 1982?
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Listopad 2020, 15:08:51 »
Witam, z kontrolą jakości było wszystko w porządku. Nikt w masowych ilościach nakładów nie zwracał uwagi na drobne niedoróbki. Nie było to tylko domeną mennicy polskiej. W innych krajach również zdarzały się tego typu usterki. Jeśli chodzi o rzadkość takich zdwojeń, to należy pamiętać, że produkcja tak wysokich nakładów nie miała krótkiego procesu (patryca główna [MASTER HUB] - matryca główna [MASTER DIE] - patryca robocza [WORKING HUB] - stempel [WORKING DIE]), pojawiały się patryce i matryce pośrednie, aby zabezpieczyć nakład. Jednak aby móc ocenić, czy usterka powstała np. na poziomie Matrycy II czy III, musielibyśmy mieć minimum 3 odmienne rodzaje stempla drugiego. Dlaczego 3? Gdyż 2 o niczym jeszcze nie przesądzają. Bardzo często stemple rewersu zużywają się szybciej od stempli awersu, więc mogło się zdarzyć, że w trakcie bicia monet, awers pozostał, a rewers wymieniono. Przyjmując, że para stempli wystarczała na ok. 250 tysięcy egzemplarzy (Mennica Polska była dość nowoczesna na owe czasy), to nie jest niczym nadzwyczajnym, że takowe egzemplarze się zachowały, choć trzeba przyznać, że miał Pan wiele szczęścia z odnalezioną ilością w locie. Pamiętajmy, że nakład nie zużywał się całkowicie w obiegu i bardzo wiele monet, nawet w stanach 3, pozostało. Oczywiście im moneta dłużej pozostawała w obiegu i była wcześniej wybita, tym szansa na odnalezienie egzemplarza ze zdwojeniem jest mniejsza. Jeśli chodzi o 1 złoty 1982 z cienką datą, to ta moneta została oznaczona pod względem rzadkości, na poziomie R - a też nie ma problemu z odnalezieniem sztuk w obiegowych stanach zachowania a i te mennicze pojawiają się regularnie na aukcjach. Jeśli chodzi o różne usterki w postaci wykruszeń (charakterystyczny ząbek), to znane mi są o wiele bardziej spektakularne wady, które trafiły do obiegu.

monter

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Co się działo w mennicy w 1982?
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Listopad 2020, 18:52:14 »
W opisie tej monety:
https://numimarket.pl/1-zloty-1982-ngc-ms66-szeroka-data-doubled-die-obverse---max-nota_394550
czytamy, że jest to "ekstremalnie rzadki rarytas"
Została sprzedana za 3500 przez antykwariat numizmatyczny.

motm

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 30
Odp: Co się działo w mennicy w 1982?
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Listopad 2020, 19:21:49 »
...bo są to rzadkie monety na poziomie R1 według skali Kopickiego (80 001 - 400 000 egzemplarzy). Nawet jeśli pozostała ich spora ilość, podpierając się oznaczeniami Pana TKasprowa (zdwojenia są różne, a Pan TKasprow wspominał o 1-2 egzemplarzach danego wariantu w locie kilkuset sztuk) , to prawdziwymi rzadkościami stają się już na pewno w stanach menniczych (GU, BU). Wnikliwą kontrolę przeprowadzano zapewne w mennicy kremnickiej, skąd bez wątpienia wychodziły najbardziej efektowne monety PRL - ale to może stać w zgodzie z realizacją zewnętrznego zamówienia, więc trzeba było się starać. W mennicy warszawskiej było bardzo dobrze do początku lat 70-tych (mniej więcej zbiega się to z początkiem bicia monet kolekcjonerskich)...potem nie zwracano tak uwagi na detale. Nawet jakość stempli pozostawiała wiele do życzenia...tak jak w przypadku 1 złoty 1983.   
« Ostatnia zmiana: 01 Listopad 2020, 19:54:33 wysłana przez motm »

wielkot

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 145
  • Zainteresowania: Monety SAP, polskie banknoty i medale
Odp: Co się działo w mennicy w 1982?
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Listopad 2020, 23:43:49 »

Została sprzedana za 3500 przez antykwariat numizmatyczny.
...do ...najwybitniejszych kolekcji

PS
podoba mi się to stwierdzenie... wybitnie trąci jakimś szemranym marketingiem

xallax

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 448
  • Zainteresowania: Półgrosze Jagiellonów
Odp: Co się działo w mennicy w 1982?
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Listopad 2020, 02:23:07 »
Mamy tu wątek o rekinach biznesu.
Były najlepsze kolekcje.
Teraz są najwybitniejsze.
Zaraz będą najznamienitsze.
A na końcu hipersupermegaMAX.

 

R E K L A M A
aukcja monet