Aktualności: Kalendarz TPZN 2021 - http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,15351.msg115701.html#msg115701

  • 29 Listopad 2020, 21:35:15

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: "Moje ciało należy do mnie"  (Przeczytany 3560 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #30 dnia: 01 Listopad 2020, 12:21:49 »
Tak pan to widzi. Ja widzę inaczej.
Autor sobie gdyba, zakłada to, czy tamto, wkłada w głowy ogółu swoje prywatne przemyślenia i wizje. Pisze niby o wszystkich, a w rzeczywistości przedstawia tylko swój punkt widzenia. I tak np.
"Wszyscy pewnie wiedzą, co dzieje się na ulicach...", - Nie, ja nie wiem.
"Ktoś mógłby zauważyć, że..."- Kto konkretnie? Bo nie ja...
"Z obywatelskiego punktu widzenia..."- Czymże jest obywatelski punkt widzenia? Mój punkt widzenia jest inny, czy znaczy to, że już nie jestem obywatelem?

Pisze pan, że autor tematu nikogo nie obraża. Otóż ja czuję się obrażony mnogością wycieczek personalnych zawartych w pierwszym wpisie.
Jako człowiek, ponieważ: ,,"wartości humanistyczne" (też czysto ludzki wymysł)''
Jako chrześcijanin, ponieważ: ,,Bo jakiś tam wymyślony Bóg tego nie lubi?''
Jako użytkownik i członek forum Towarzystwa Przeciwników Złomu Numizmatycznego, ponieważ: Tam, gdzie kończy się wolność słowa, dobre obyczaje, kultura oraz szacunek do osoby patrona wszystkich(?) tematów na tym forum,
tam zaczynają się zainteresowania i poglądy pana Lecha.

Z mojego punktu widzenia (nieczyjegoś tam, nieobywatelskiego w ogóle), mojego- konkretnie, są to wpisy, które należy traktować jako reklamę, rozpaczliwe łapanie zasięgów w sieci.

Na koniec proszę o zabranie głosu jedną osobę z forum TPZN (nie wliczając autora wątku), która z czystym sumieniem przyzna, że tego typu tematy są objęte szczególnym patronatem T. Kałkowskiego. Wtedy rozważę uznanie wszelkich uraz za zgodne ze statutem. To byłaby dopiero ściana logiczna...

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #31 dnia: 01 Listopad 2020, 12:25:24 »
Panowie, jak to czytam to Panów wypowiedzi wyglądają tak - nie będę się wypowiadał ale coś napiszę, najlepiej na nie...

Niech się Pan nie przejmuje - to tylko znani miejscowi masochiści. Dobrze wiedzą, że Stępniewskiego w tym dziale stać jedynie na "wypociny" czy "gównoburzę" i to taką, że trzeba koniecznie zaraz polecieć ze skargą do moderatora. A mimo to z perwersyjnym męczeństwem wchodzą do wątku założonego przez tego okropnego Stępniewskiego, czytają i komentują (tyle że są to same jęki - merytorycznych uwag nie należy w ich wypadku oczekiwać). A na koniec - co już najśmieszniejsze - skarżą się, że system tę ich aktywność odnotowuje, wskutek czego tego wątek w kilkanaście godzin ma więcej odsłon i komentarzy niż inne wątki w kilka tygodni i tak im się prowokująco wyświetla na głównej, że nie mogą się oprzeć i wchodzą po raz kolejny...

Sednem jest ustawa zasadnicza i jej zgodność z ustawami.W tym przypadku nie ma żadnej dyskusji.

Zgadzam się. KON-STY-TUC-JA! KON-STY-TUC-JA! Trybunał Konstytucyjny skoro już zajął się tą sprawą nie mógł inaczej zadecydować.

Osobom słabiej zorientowanym przypominam, że w kilka miesięcy po uchwaleniu Konstytucji Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, w którym między innymi można przeczytać:

Cytuj
Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. Brak jest bowiem dostatecznie precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania w zależności od fazy rozwojowej ludzkiego życia. Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej.

Nie był to z pewnością TK pisowski, bo działo się to w czasach, gdy PiS-u jeszcze nawet nie było, a mianowicie w roku 1997 za prezydentury JE Aleksandra Kwaśniewskiego i premierostwa Włodzimierza Cimoszewicza, polityków bynajmniej nie prawicowych. Obecny TK w gruncie rzeczy tylko powtórzył to, co zostało już powiedziane ponad 20 lat temu.

Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że w takim razie nasza Konstytucja jest ciemnogrodzka i do wymiany. Ale przypominam, że te same środowiska, które dziś o Konstytucji ani się nie zająkną, jeszcze nie tak dawno uważały, że jest ta Konstytucja bardzo dobrym i nienaruszalnym fundamentem ustrojowym. Wtedy demonstrowały przy najlżejszym podejrzeniu odstępstwa od jej zasad, choćby to była tylko prywatna opinia paru sędziów. Teraz natomiast demonstrują dlatego, że Trybunał Konstytucyjny zasady Konstytucji potwierdził, i to wpisując się w spójny ciąg wcześniejszych orzeczeń TK.

Tyle o faktach.

Rząd w Polsce musi pokazać że obejmie specjalna opieką rodziny wychowujące chore dzieci.

Również się zgadzam. Orzeczenie TK jest z tego względu dość niewygodne (zwłaszcza w obecnej sytuacji) dla rządu. Podejrzewam, że między innymi dlatego przez długi czas ten rząd, a także wszystkie poprzednie rządy, nie kierowały tej sprawy do TK, bo rozstrzygnięcie było oczywiste i oczywiste było, że rząd będzie musiał po wydaniu takiego orzeczenia nie tylko papierkowo zmienić ustawy, ale także wykonać działania "w realu". Bez tego będzie to tylko popis hipokryzji.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 4 337
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #32 dnia: 01 Listopad 2020, 12:26:32 »
A jakież to tęgie dyskusje numizmatyczne Pan tutaj toczył (oprócz działu rzymskiego a zwłaszcza chwalebnego Not in RIC) z innymi tuzami numizmatyki, którzy widać teraz ucichli i boją się wygłosić swoje zdanie?
Drogi Panie, nie wiem czy to ja, czy kto inny Pana zdaniem ucichł i kogo w ten sposób wywołuje Pan do tablicy i prawdę mówiąc mało mnie to Pańskie wywoływanie interesuje. Właśnie dzięki takiemu waleniu pałką po głowie ten wątek jest ciężki do czytania. Widzi Pan post Pana Lecha na temat ogólny i od razu zaczyna się jazda ad personam. Stosowanie ostatniego, zdaje się trzydziestego drugiego, sposobu prowadzenia sporu według Schopenhauera, świadczy wyłącznie o Panu.

Proszę z łaski swojej nie odpowiadać na tego posta.


Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #33 dnia: 01 Listopad 2020, 12:36:00 »
Na koniec proszę o zabranie głosu jedną osobę z forum TPZN (nie wliczając autora wątku), która z czystym sumieniem przyzna, że tego typu tematy są objęte szczególnym patronatem T. Kałkowskiego.

Skoro Pan się domaga od innych takich wygibasów, to czy mógłby Pan może najpierw sam z czystym sumieniem przyznać, że "szczególnym patronatem T. Kałkowskiego" objęte były następujące tematy:

"TVP Kultura"
"Cenzura w Trójce"
czy nawet
"Woreczki mennicze - problem z kupieniem"

Wypisuję tylko kilka tematów z pierwszej strony tego działu, nie sięgam też do działów "Humor" ani "Drinki", bo nie mam pojęcia jakie miał poczucie humoru i co pił T. Kałkowski. Ale na życzenie mogę tę listę bez problemu znacznie wydłużyć.

NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

pavonis

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #34 dnia: 01 Listopad 2020, 12:48:00 »
Wydaje mi się, że p. Lech w sposób ironiczny doprowadził rozumowanie jednej ze stron konfliktu do logicznej ściany. A część z Państwa wzięła to za rzeczywiste poglądy Lecha Stępniewskiego i szczerze się oburzyła. Być może się mylę. Najlepiej byłoby dopytać autora wątku.
Odniosłem podobne wrażenie. Wpis autora wątku był faktycznie kąśliwy, ale nie ubliżający nikomu. Treści poza numizmatyczne pana Lecha często są zawadiackie i z wtykaniem kija w mrowisko.  Taka jest specyfika rozmów na tematy drażliwe (a światopogląd takim zagadnieniem dla wielu jest).

Na forum numizmatycznym nie znajdziemy definicji istoty ludzkiej. Nikt nikogo do niczego nie przekona, kiedy w grę wchodzą przekonania religijne, kulturowe, duchowe, ideologiczne. Nie będzie konsensusu w odpowiedzi na pytania: „kiedy płód zamienia się w człowieka”,  „czy układ nerwowy to już życie”? Oczywiście, są jakieś medyczne definicje, naukowe wyjaśnienia, analizy, opracowania, artykuły, książki, panele, wywiady, itd. Stanowiska zawsze będą dwa. Jedno naukowe, drugie duchowe. Nawet gdyby nauce udało się taką wiarygodną definicję początku życia stworzyć, to i tak nie przekona do tego części osób, właśnie z powodów religijno-światopogladowych.

Rozwiązaniem jest szukanie kompromisu, bo żyjemy na jednej planecie (póki co), w jednym świecie - ludzi wierzących i niewierzących i trzeba się jakoś dogadać. To „jakoś” jest na tyle trudne, że nie uda nam się tego tu dokonać. Pan Lech o tym wie, ale lubi (tak sądzę) temperaturę tego rodzaju ciekawych dyskusji.

Jedyne co jeszcze mógłbym dodać, to jaką drogą podążać do tego kompromisu. Najlepsza jest chyba taka zasada – druga strona sporu widzi coś, czego ja nie dostrzegam. Miarą naszej dojrzałości jest podjęcie tego wysiłku i przyznania sobie czasem nawzajem racji.

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #35 dnia: 01 Listopad 2020, 12:51:26 »
Nie przyznam, że te tematy są objęte szczególnym patronatem- dzięki Bogu!
Proszę zauważyć, że żadne z nich nie wyrządził szkody temu forum tak, jak pański temat. Są to bowiem wątki, które nie wzbudziły chórów protestu i oburzenia lub ewentualnie dotyczą tematów związanych z szeroko i błędnie rozumianą numizmatyką. Napisałem szkody, bo w miejsce kolejnych odpowiedzi na pańską prowokację, czytałbym zapewne o ortach, boratynkach lub zbliżającej się aukcji.

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #36 dnia: 01 Listopad 2020, 13:01:09 »
Wydaje mi się, że p. Lech w sposób ironiczny doprowadził rozumowanie jednej ze stron konfliktu do logicznej ściany. A część z Państwa wzięła to za rzeczywiste poglądy Lecha Stępniewskiego i szczerze się oburzyła. Być może się mylę. Najlepiej byłoby dopytać autora wątku.
Odniosłem podobne wrażenie. Wpis autora wątku był faktycznie kąśliwy, ale nie ubliżający nikomu. Treści poza numizmatyczne pana Lecha często są zawadiackie i z wtykaniem kija w mrowisko.  Taka jest specyfika rozmów na tematy drażliwe (a światopogląd takim zagadnieniem dla wielu jest).

Na forum numizmatycznym nie znajdziemy definicji istoty ludzkiej. Nikt nikogo do niczego nie przekona, kiedy w grę wchodzą przekonania religijne, kulturowe, duchowe, ideologiczne. Nie będzie konsensusu w odpowiedzi na pytania: „kiedy płód zamienia się w człowieka”,  „czy układ nerwowy to już życie”? Oczywiście, są jakieś medyczne definicje, naukowe wyjaśnienia, analizy, opracowania, artykuły, książki, panele, wywiady, itd. Stanowiska zawsze będą dwa. Jedno naukowe, drugie duchowe. Nawet gdyby nauce udało się taką wiarygodną definicję początku życia stworzyć, to i tak nie przekona do tego części osób, właśnie z powodów religijno-światopogladowych.

Rozwiązaniem jest szukanie kompromisu, bo żyjemy na jednej planecie (póki co), w jednym świecie - ludzi wierzących i niewierzących i trzeba się jakoś dogadać. To „jakoś” jest na tyle trudne, że nie uda nam się tego tu dokonać. Pan Lech o tym wie, ale lubi (tak sądzę) temperaturę tego rodzaju ciekawych dyskusji.

Jedyne co jeszcze mógłbym dodać, to jaką drogą podążać do tego kompromisu. Najlepsza jest chyba taka zasada – druga strona sporu widzi coś, czego ja nie dostrzegam. Miarą naszej dojrzałości jest podjęcie tego wysiłku i przyznania sobie czasem nawzajem racji.

Logicznej ściany opartej na takich niby-tezach:
''Bo jakiś tam wymyślony Bóg tego nie lubi? Albo jakieś "wartości humanistyczne" (też czysto ludzki wymysł) tego zabraniają? Bądźmy poważni i odpowiedzialni!''


Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #37 dnia: 01 Listopad 2020, 13:07:35 »
Proszę zauważyć, że żadne z nich nie wyrządził szkody temu forum tak, jak pański temat. Są to bowiem wątki, które nie wzbudziły chórów protestu i oburzenia lub ewentualnie dotyczą tematów związanych z szeroko i błędnie rozumianą numizmatyką.

Rozumiem. Czyli nie agresywne "chóry protestu i oburzenia" tylko ten niedobry Stępniewski wyrządza szkodę forum. Naprawdę Pana zdaniem to ja mam odpowiadać za to, że paru masochistów lubi pojęczeć nad Stępniewskim i to nie siląc się nawet na pozór merytorycznej uwagi, zamiast po prostu mnie ignorować?

Rozbawiło mnie też to, że pamięci T. Kałowskiego nie uwłaczają tematy związane z "błędnie rozumianą numizmatyką". Bo o ile co do światopoglądu i upodobań Kałkowskiego możemy sobie gdybać (w każdym razie ja), o tyle w tym wypadku mamy chyba pewność, że to akurat jego numizmatycznym przekonaniom uwłacza. Nikt jednak nie zaczął wznosić jęków, nie poleciał do moderacji na skargę etc. Dlaczego? Kolejny przypadkowy gość zobaczy tytuł "Woreczki mennicze - problem z kupieniem", uzna (nie bez racji), że jest to temat akceptowany na tym forum i sam zacznie wypytywać, czy lepiej inwestować w jakiegoś bociana czy raczej w jastrzębia.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #38 dnia: 01 Listopad 2020, 13:16:16 »
Logicznej ściany opartej na takich niby-tezach:
''Bo jakiś tam wymyślony Bóg tego nie lubi? Albo jakieś "wartości humanistyczne" (też czysto ludzki wymysł) tego zabraniają? Bądźmy poważni i odpowiedzialni!''

Dlaczego niby-tezach? Naprawdę nie słyszał Pan o ludziach, którzy określają się jako ateiści i wprost deklarują, że dla nich Bóg oraz związane z tym normy to nieistotny wymysł? To też są Pańscy współobywatele. Może Pan ich nie lubić albo lekceważyć, ale oni mają prawo głosu w wyborach, co chyba warto wziąć pod uwagę.

Nie słyszał Pan też o ludziach, którzy uważają, że żyjemy w "płynnej nowoczesności" i że wprawdzie jakieś tam wartości może i nawet są, ale tylko chwilowe, bo można je powszechnym głosowaniem odkręcić nawet o 180 stopni. To, co wczoraj było dobre albo przynajmniej znośne, dziś jest złe i na odwrót etc.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 906
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #39 dnia: 01 Listopad 2020, 13:24:15 »
Gdzie jest granica między heroizmem a egoizmem? Skoro możemy decydować w najważniejszych sprawach życia i śmierci, to chyba możemy także w tych mniej ważnych. Bo czemu nie?
Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Najgorszą sprawą jest ustanawianie takiej granicy przez Państwo czego skutki widzimy na ulicach. A może tak aby obywatel nie musiał wybierać czy ma być herosem lub egoistą? Chcesz się opiekować ciężko chorą osobą? Państwo to docenia i jest wdzięczne, bo oszczędza dużo pieniędzy. W zamian doceniając wysiłek  przyznaje opiekunom 2 tygodnie urlopu rocznie i w tym czasie przejmuje opiekę / hotelowy dom opieki/ Chcesz pójść do kina albo na kolację z żoną, nie ma problemu, przyślemy opiekunkę na te 3 godziny. Fantazja ? Nie tak w innych krajach państwo pomaga. Przerywanie ciąży jest złe, a więc edukujmy seksualnie młodzież, dopuśćmy środki antykoncepcyjne/ w tym tabletki "Dzień Po"/ aby do niechcianej ciąży nie doszło. Nie prawo represyjne, a spolegliwe. Tak, to widzę.
Tak, nie Państwo jest decydentem, a obywatele. W wielu krajach pięknie rozwinięty jest system referendalny. Nie rozumiem dlaczego mam prawo decydować tylko o 1% swoich podatków/, a o reszcie jakaś miernota intelektualna zwana ministrem./ jest mała jaskółka w postaci budżetów obywatelskich w gminach- przyznaję/. Dlaczego nie ma u nas podatku kościelnego i z moich podatków utrzymuję facetów w czarnych sukienkach. Ja chcę decydować kogo utrzymuję.Dlaczego odmawia się osobom nieuleczalnie chorym, cierpiącym, prawa do godnej śmierci? Czytam właśnie, że Nowa Zelandia w referendum takie prawo przyjęła. Dlaczego nie mogę urny z prochami bliskiej osoby postawić na półce w domu, albo pochować na terenie mojej posiadłości?/ czytam o cmentarnych lasach w Niemczech, gdzie mogę rozsypać prochy, albo je zakopać/. Tak ja chcę o tych i innych sprawach decydować, a opresyjne Państwo mi to uniemożliwia

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #40 dnia: 01 Listopad 2020, 13:26:48 »
Proszę zauważyć, że żadne z nich nie wyrządził szkody temu forum tak, jak pański temat. Są to bowiem wątki, które nie wzbudziły chórów protestu i oburzenia lub ewentualnie dotyczą tematów związanych z szeroko i błędnie rozumianą numizmatyką.

Rozumiem. Czyli nie agresywne "chóry protestu i oburzenia" tylko ten niedobry Stępniewski wyrządza szkodę forum. Naprawdę Pana zdaniem to ja mam odpowiadać za to, że paru masochistów lubi pojęczeć nad Stępniewskim i to nie siląc się nawet na pozór merytorycznej uwagi, zamiast po prostu mnie ignorować?

Rozbawiło mnie też to, że pamięci T. Kałowskiego nie uwłaczają tematy związane z "błędnie rozumianą numizmatyką". Bo o ile co do światopoglądu i upodobań Kałkowskiego możemy sobie gdybać (w każdym razie ja), o tyle w tym wypadku mamy chyba pewność, że to akurat jego numizmatycznym przekonaniom uwłacza. Nikt jednak nie zaczął wznosić jęków, nie poleciał do moderacji na skargę etc. Dlaczego? Kolejny przypadkowy gość zobaczy tytuł "Woreczki mennicze - problem z kupieniem", uzna (nie bez racji), że jest to temat akceptowany na tym forum i sam zacznie wypytywać, czy lepiej inwestować w jakiegoś bociana czy raczej w jastrzębia.

Może pan nie zauważył, ale te tematy koniec końców wyprowadzają ich autorów z błędnego rozumowania numizmatyki jako formy czysto inwestycyjnego mnożenia kapitału, czy też gałęzi promującej wyroby niby jubilerskie od NBP czy innych ''mennic". W tamtych przypadkach można było liczyć na szczęśliwe zakończenie. U pana natomiast nie ma nawet cienia nadziei.

Dalszą dyskusję uważam za zbędną. Wysłuchałem pana, sam powiedziałem co myślę i widzę że tutaj nie będzie ani happy, ani end'u.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 01 Listopad 2020, 13:30:06 wysłana przez Mandaryn »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #41 dnia: 01 Listopad 2020, 13:37:13 »
Tak ja chcę o tych i innych sprawach decydować, a opresyjne Państwo mi to uniemożliwia

Ale zdaje Pan sobie chyba sprawę, że są sprawy, w których Pana decyzja, gdy zyska poparcie większości, stanie się dla wielu opresją nie mniej dolegliwą niż to, co Pan nazywa dzisiejszą opresją państwa.

Nb. ostatecznie i tak państwo będzie egzekwowało dowolną decyzję większości, czyli dalej będzie to opresja państwowa, tylko najwyżej taka, która akurat Panu i ludziom o podobnym poglądzie na świat będzie się podobać. Ale niekoniecznie wszystkim.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Łukasz

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #42 dnia: 01 Listopad 2020, 14:28:13 »
Nieobecność kobiet i fakt, że w tym wątku można bez ryzyka zwrócić się do rozmówców per „Panowie” potwierdza, że dyskusja jest jak najbardziej numizmatyczna i dla numizmatyki symptomatyczna. Ujawnia bowiem jeszcze raz starą prawdę, że poza kilkoma wyjątkami, kobiety w numizmatyce są… na monetach.

modsog

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 080
    • Blog o półtorakach
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #43 dnia: 01 Listopad 2020, 14:55:31 »
A jakież to tęgie dyskusje numizmatyczne Pan tutaj toczył (oprócz działu rzymskiego a zwłaszcza chwalebnego Not in RIC) z innymi tuzami numizmatyki, którzy widać teraz ucichli i boją się wygłosić swoje zdanie?
Drogi Panie, nie wiem czy to ja, czy kto inny Pana zdaniem ucichł i kogo w ten sposób wywołuje Pan do tablicy i prawdę mówiąc mało mnie to Pańskie wywoływanie interesuje. Właśnie dzięki takiemu waleniu pałką po głowie ten wątek jest ciężki do czytania. Widzi Pan post Pana Lecha na temat ogólny i od razu zaczyna się jazda ad personam. Stosowanie ostatniego, zdaje się trzydziestego drugiego, sposobu prowadzenia sporu według Schopenhauera, świadczy wyłącznie o Panu.

Proszę z łaski swojej nie odpowiadać na tego posta.
W sensie ja sobie pogadam a potem cisza. Nie ma tak łatwo. Odpowiem na tego posta.

Po pierwsze "atak personalny" jak to Pan ujął, niech będzie, że taki był, odnosił się do utyskiwań p. Lecha, że nikt go nie chce tutaj i podrzucał przy tym linki, gdzie ponoć się go "uciszało" a tym samym spadły statystki kliknięć i wyświetleń. Przywdział wilczek owczą skórkę i meczy "Beee, beee nikt mnie nie lubi, zewsząd mnie przeganiają". No faktycznie spokój jaki zapanował przez krótką chwilę był spokojem cmentarnym...
Po drugie chyba nie uważał Pan, że będę serio traktował i tak też odpowiadał na "zaczepki" dyżurnego satyryka forum? Litości... Równie dobrze, możemy poniżej założyć wątek o karze śmierci (jeśli już było to przez LS założone to przepraszam, nie sprawdzałem), etyce zawodowej, równości kobiet... wymieniać dalej? Owszem jest to "hydepark" ale jakbym chciał poczytać równie ciekawe tematy wszedłbym na forum onety albo wp...
 
Nieobecność kobiet i fakt, że w tym wątku można bez ryzyka zwrócić się do rozmówców per „Panowie” potwierdza, że dyskusja jest jak najbardziej numizmatyczna i dla numizmatyki symptomatyczna. Ujawnia bowiem jeszcze raz starą prawdę, że poza kilkoma wyjątkami, kobiety w numizmatyce są… na monetach.
Otóż to :)
"Zebrała się rada księży oraz sióstr i radzą jak usprawnić życie rodzinne w swojej gminie bo populacja spada i rozwody są." Eksperci od teorii. Tym samym z miłą chęcią będę dalej podbijał statystyki kliknięć co rusz zaglądając.
https://poltoraki.blogspot.com/ - blog o półtorakach Zygmunta III Wazy
https://falszywemonety.blogspot.com/ - Zbiór informacji o FAŁSZERSTWACH NA SZKODĘ KOLEKCJONERÓW

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 606
Odp: "Moje ciało należy do mnie"
« Odpowiedź #44 dnia: 01 Listopad 2020, 14:57:07 »
Śledzę tę dyskusję od samego początku i przepraszam wszystkich, którzy ją zaraportowali, że nie zareagowałem. Wydawało mi sie bowiem, że, podobnie jak ujął to Zenon, nie wyrządza ona nikomu krzywdy. Owszem, Forum zostało zdominowane przez ten wątek, ale moim skromnym zdaniem jest to temat tak obecnie gorący, że nawet dziwne to było, że nie został poruszony wcześniej.
Pan Lech zaskoczył mnie trochę swoim comebackiem, ale nie nadzwyczajnie.
Problem z konstytucją i każdym innym prawem jest w mojej opinii taki, że ze swej natury musi być ono uogólnione.
Dla niektórych najważniejszym prawem jest dziesięć przykazan, z których piąte mówi "nie zabijaj". A tu nagle się okazuje, że w niektórych przypadkach wolno zabić, a nawet trzeba.
Dopiero szczegółowe nakazy i zakazy i przepisy przybliżają czyn do jakiegoś szablonu. Te szablony właśnie są według mnie źródłem konfliktu, gdyż każda grupa rządząca ma inne.
I tu pojawia się znów problem ze zrozumieniem pojęcia "demokracja", gdzie przynajmniej w założeniu rządy większości miały obowiązek chronić też interesy mniejszości.
Nie będę wkraczał w sferę swoich opinii na temat charakteru rządów obecnej ekipy. Myślę jedynie, i przepraszam za wygłoszenie prawdy oczywistej, że temat aborcji stał się jedynie bezpośrednią przyczyną protestów, które mają głębsze dno. Podobnie jak Boston Tea Party, które zaczęło się od podatku za herbatę a skończyło na powstaniu najwiekszej potęgi gospodarczej ubiegłych wieków.

P.S. Temat jest emocjonalny i poważny. Bardzo proszę o utrzymanie formy wypowiedzi w dobrym tonie i o nie prowadzenie wycieczek osobistych. W przeciwnym razie będę w obowiązku interweniować.
« Ostatnia zmiana: 01 Listopad 2020, 15:07:34 wysłana przez cancan62 »
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

 

R E K L A M A
aukcja monet