Aktualności: Kalendarz TPZN 2021 - http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,15351.msg115701.html#msg115701

  • 29 Listopad 2020, 19:51:11

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne  (Przeczytany 1114 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« dnia: 06 Listopad 2020, 17:08:36 »
Ponieważ niektórych Kolegów męczą wątki dyskusyjne, w których wymagane są argumenty, postanowiłem wyjść im naprzeciw i wymyśliłem wątek, w którym żadnych dyskusji nie będzie, a mimo to może on okazać się ciekawy i dający do myślenia.

Otóż świat dookoła nas zmienia się (co banalne) i to, co jeszcze niedawno uważało się za zwyczajne czy normalne dziś uważa się za nienormalne i na odwrót (co już trochę mniej banalne). Czasem takie zmiany kogoś dziwią. Czasem dziwią z opóźnieniem, bo to nowe wchodzi do naszego życia często małymi kroczkami i dopiero po jakimś czasie widać je w całej okazałości. I temu właśnie poświęcony ma być ten wątek.

Każdy może tu wkleić wiadomość (dobrze, jeśli jakoś udokumentowaną) o tym, co go ostatnio zadziwiło lub dziwi od pewnego czasu. Zdziwienie to reakcja skrajnie subiektywna, toteż z cudzym zdziwieniem NIE dyskutujemy, a nawet go nie komentujemy.

Jeśli na przykład kogoś dziwi, że jakiś pan naszprycował się hormonami, przebrał w damskie ciuszki i teraz żąda, by go uważano za panią, to nie próbujemy udowadniać temu komuś, kogo to dziwi, że jest to całkowicie normalne, a już w żadnym razie nie wymyślamy mu od niecnych ludzi posługujących się tzw. "mową nienawiści" etc. Uwagi ad personam wykluczone!

W takim wypadku po prostu ograniczamy się do wklejenia czegoś, co z kolei my uważamy za dziwne, tyle że o przeciwnym wektorze obyczajowym.

Jeśli ktoś tych reguł nie akceptuje, proszony jest o zignorowanie tego wątku.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Listopad 2020, 17:12:10 »
Na początek takie oto moje dzisiejsze niewielkie zdziwienie.

Dziennikarz napisał reklamę knajpy wegańskiej, która udaje zwykły artykuł i nie jest oznaczona jako reklama.

https://noizz.pl/jedzenie/lokal-vegan-bistro-zjadlem-weganskiego-schabowego-jak-smakuje/7n4j3g9

To akurat żadną miarą nie jest dziwne, bo takich ukrytych reklam jest przecież wszędzie zatrzęsienie już od dawna.

Natomiast trochę już dziwi początek tej reklamy:

"Długo uważałem, że upodabnianie wegańskiego jedzenia do mięsa nie ma sensu. Ale niby czemu? Ci, którzy nie jedzą zwierząt, też mają prawo do tęsknoty za schabowym z mizerią."

Z jednej strony "nie jedzą zwierząt", a z drugiej "tęsknota za schabowym" - i cała "narracja" o naturalności weganizmu na nic. No ale może to tylko niezręczność dziennikarza.

Dziwny natomiast jest sam obyczaj, przecież nierzadki (w każdym razie w naszej strefie kulturowej), by potrawy wegetariańskie/wegańskie określać nazwami potraw mięsnych, jakby te drugie były jednak nawet w uchu wegetarianina/weganina (dalej już w skrócie wege) potrawami bardziej prawdziwymi i kojarzącymi się z pożywnością.

Wegański schabowy to pewna skrajność. Ale już kotlety sojowe to codzienność. Nie chodzi to o jakąś nieprawidłowość nazewnictwa, bo można się uprzeć, że istotą kotleta jest smażenie na tłuszczu, ale o jakieś dziwne lgnięcie wege do nazw używanych przez mięsożerców (wg niektórych wege stojących niżej etycznie od nich, więc jest to tym dziwniejsze, bo na ogół kultura uważająca się za wyższą stara się od niższej odgrodzić także językowo i gardzi jej nazewnictwem).

Są wegańskie parówki i wegetariańskie sznycle, a nawet wegańskie flaczki (!) z boczniaków (nigdy tego nie widziałem na żywo). No i bekon z kokosa (też nie widziałem).

Dziwne, że nie działa to w drugą stronę: nie mówi się powszechnie wśród mięsożerców o kluskach z wołowiny czy makaronie cielęcym.

Weganie twierdzą, że dodają te różne "kotlety" i "schaby", bo rezygnują z męczenia zwierząt, ale nie ze smaku, a nazwy te podkreślają, że także z roślin można zrobić coś, co smakuje na przykład jak schabowy. Nie wyjaśniają jednak, jaki to ewolucyjny proces sprawił, że smaki mięsne są dla nas (statystycznie rzecz biorąc!) aż tak miłe, że nawet oni za nimi tęsknią, podczas gdy mięsożercy jakoś nie starają się przyrządzić schabowego tak, by smakował jak brokuł.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 424
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Listopad 2020, 20:57:29 »
Mnie dziwi, że zakłada Pan takie wątki, chociaż obiecał ograniczyć aktywność do wątku NOT IN RIC.

Dziwi mnie też, że takie wątki, które w mojej ocenie mogą jedynie prowadzić do antagonizowania ludzi, co w mojej ocenie jest sprzeczne z regulaminem tego forum, nie są zamykane przez administrację.

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Listopad 2020, 21:10:30 »
Chyba mamy tu swoją sytuację na topie. Każdy interpretuje sobie prawo- statut, jak mu się żywnie podoba. Jestem tego samego zdania co mój przedmówca. Takich rzeczy być nie powinno.
Proszę sobie wyobrazić sytuację w której każdy kto tu zagląda, wstawi raz dziennie tego typu wątek. Absurd.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Listopad 2020, 21:22:52 »
Mnie dziwi, że zakłada Pan takie wątki, chociaż obiecał ograniczyć aktywność do wątku NOT IN RIC.

Czyli z miejsca komentarz ad personam...

A przecież napisałem jasno:

"Jeśli ktoś tych reguł nie akceptuje, proszony jest o zignorowanie tego wątku."

Naprawdę aż tak trudno zignorować wątek, który się nie podoba? Co ja takiego Panu zrobiłem. że jest Pan wobec mnie tak złośliwy? Poza tym antagonizować można w dowolnym wątku i w dowolny sposób. Także w taki, jaki Pan wybrał.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Listopad 2020, 21:29:11 »
Proszę sobie wyobrazić sytuację w której każdy kto tu zagląda, wstawi raz dziennie tego typu wątek. Absurd.

Co jest absurdalnego we wstawianiu dowolnego wątku w dziale "Ogólnie o wszystkim i o niczym"?

Czy ja kogoś tu obraziłem? Czy używam wulgaryzmów? To za mną łazi kilku kolegów-masochistów, którzy powinni mnie ignorować, a uparcie chcą cenzurować.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 424
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Listopad 2020, 21:39:09 »
Zdziwienie to reakcja skrajnie subiektywna, toteż z cudzym zdziwieniem NIE dyskutujemy, a nawet go nie komentujemy.

Ja mam jedną skuchę, Pan ma jedną skuchę. Jest remis, można zamknąć wątek :)

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 606
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Listopad 2020, 21:42:06 »
A mnie dziwi, ze ktoś jeszcze reaguje.
"Moneta kolekcjonerska" to jak "świnka morska", ani świnka, ani morska.

Pozdrowienia.
Jacek

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Listopad 2020, 21:42:32 »
Proszę sobie wyobrazić sytuację w której każdy kto tu zagląda, wstawi raz dziennie tego typu wątek. Absurd.

Co jest absurdalnego we wstawianiu dowolnego wątku w dziale "Ogólnie o wszystkim i o niczym"?

Czy ja kogoś tu obraziłem? Czy używam wulgaryzmów? To za mną łazi kilku kolegów-masochistów, którzy powinni mnie ignorować, a uparcie chcą cenzurować.
To, że forum numizmatyczne będzie tylko z nazwy. Trochę tak, jak w podpisie pod wiadomościami któregoś z kolegów:
"Moneta kolekcjonerska jest jak świnka morska. Ani świnka, ani morska".

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Listopad 2020, 21:59:54 »
Skoro nie mogę się doprosić ignorowania moich wątków, to w takim razie odtąd ja tutaj będę ignorował głosy miłych Kolegów, którzy wprowadzają tutaj zamęt w imię większego porządku na forum.

Zatem kontynuuję. Kolejne małe zdziwienie.

Głupie prywatne transparenty nie są specjalnie dziwne. Zapewne pojawiają się na dowolnej demonstracji. Każdy przecież może wziąć kawałek tektury i napisać na niej coś głupiego.

Na poniższym zdjęciu widać jednak zorganizowaną grupkę, transparent zaś to nie jest zagryzmolony kawałek tektury, lecz pięknie wydrukowana spora płachta - czegoś takiego nie robi się w pięć minut.

Dziwny język tego transparentu to być może tylko anegdota z cyklu "matura to bzdura". Niemniej zwolennicy teorii spiskowych mają pełne prawo utrzymywać, że musiano to chyba wymyślić i wydrukować zagranicą (na przykład w Niemczech albo w Rosji) i stąd właśnie wziął się ten dziwoląg.



NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

dariusz.m

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 801
    • Blog Numizmatyczny
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #10 dnia: 07 Listopad 2020, 02:58:33 »
Cytuj
takie wątki (…) w mojej ocenie mogą jedynie prowadzić do antagonizowania ludzi
sprzeczne z regulaminem tego forum
Absurd
A mnie dziwi, ze ktoś jeszcze reaguje

Zadziwia mnie i zasmuca nieuzasadniona agresja skierowana przeciwko p. Lechowi Stępniewskiemu. Jestem w miarę aktywnym uczestnikiem tego forum od co najmniej 10 lat i – jak sięgnę pamięcią – zawsze był tu dział „dyskusje ogólne”. Od czasu do czasu pojawiały się tu wątki budzące duże emocje, co jest zupełnie naturalne. Ludzie mają bowiem różne poglądy na różne kwestie. Pamiętam jak kilka lat temu toczyłem spór z p. Lechem na temat Świętej Inkwizycji. (Tak na marginesie mam duży niedosyt. Jestem przekonany, że miałem rację, ale nie jestem szczególnie biegły w sztuce prowadzenia sporów, więc nie za bardzo tę rację umiałem wykazać). W każdym razie jakoś nikt wówczas nie protestował, że jest to spór „nienumizmatyczny” i należałoby zamknąć ten wątek.

I nagle, w zupełnie nie konfrontacyjnym wątku, gdzie autor zaznacza, że nie należy dyskutować ani komentować cudzych poglądów sugeruje się zamknięcie wątku. Pojawiają się insynuacje jakoby miał on antagonizować ludzi oraz nieprzyjazne komentarze, że jest czymś dziwnym  iż ludzie w ogóle reagują na ten wątek. Ja rozumiem, że możemy się nie lubić, ale szanujmy się i trzymajmy jakiś fason.

Numizmatycy nie żyją samą numizmatyką. Dział „dyskusje ogólne” wydaje mi się być potrzebny, pożyteczny i wartościowy. Jeśli jednak użytkownicy forum są zdania iż jest on zbędny, należałoby skierować postulat do „grupy trzymającej władzę”, czyli do triumwiratu, a nie reagować agresją wobec osób, które wykorzystują istniejący dział forum. Powtórzę coś, co kilka dni temu napisałem w innym wątki założonym przez p. Lecha. Nie mamy obowiązku zaglądania do wątku, który z jakichś powodów nam nie odpowiada.

Proszę nie traktować kilku powyższych zdań jako obrony Lecha Stępniewskiego – który z pewnością sam znacznie lepiej potrafi się bronić – lecz jako wyraz troski o poziom forum, z którym w jakimś sensie się utożsamiam i które pod wieloma względami stawiam za wzór. Zasmuca mnie, że w dobie ogólnego zdziczenia obyczajów nasze forum, przestaje być oazą dobrego smaku i kultury.
« Ostatnia zmiana: 07 Listopad 2020, 03:03:58 wysłana przez dariusz.m »

Pablo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 18
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #11 dnia: 07 Listopad 2020, 08:19:12 »
Może nie jestem tutaj aktywnym uczestnikiem dyskusji numizmatycznych ale na pewno od wielu lat jego bardzo aktywnym czytelnikiem i obserwatorem i podobnie jak Pan Dariusz uważam za niewłaściwe negatywne i personalne komentarze pod adresem autora wątku. To że ktoś nie podziela opinii i tez dyskutanta, które w tym przypadku nigdy personalnie nikogo nie obrażają i są prezentowane w naprawdę elokwentny sposób, nie oznacza że może żądać niejako cenzury wobec jego osoby i personalnie go deprecjonować. Dla mnie możliwość śledzenia argumentacji Pana Lecha to już naprawdę bardzo rzadka możliwość obcowania ze starą szkołą retoryki i duża wartość dodana i wyróżnik tego forum. Oczywiście do dyskusji potrzebna jest też druga strona z kontraargumentami ale na pewno nie są nimi hasła w stylu tych co ostatnio się dość często pojawiają na tzw. ulicy.

I tutaj wracając już do celu wątku dziwi mnie to, że jeszcze niedawno język wulgaryzmów był społecznie nieakceptowalny, a w szczególności w ustach kobiety był umniejszeniem jej kobiecpści i raczej był kojarzony z językiem kobiet ulicy, zajmujących się nierządem. A teraz zdaniem wielu język ten uszlachetnia i świadczy o europejskości...

wielkot

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 71
  • Zainteresowania: Monety S.A.P, denary Polski Królewskiej i... polskie banknoty
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #12 dnia: 07 Listopad 2020, 08:36:02 »
Mnie w sumie to NIE DZIWI.
W dalszym ciągu język ów pozostaje językiem kobiet ulicy.

Zdrowia państwu życzę.

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 905
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #13 dnia: 07 Listopad 2020, 10:11:55 »
W pełni zgadzam się z kol. Dariuszem. Skoro mamy taki dział, w którym można pisać o wszystkim, również o alkoholu, to Pan Lech ma święte prawo pisać tutaj co chce. Nie ma obowiązku czytania, dyskutowania.
Mnie w sumie to NIE DZIWI.
W dalszym ciągu język ów pozostaje językiem kobiet ulicy.

raczej był kojarzony z językiem kobiet ulicy, zajmujących się nierządem. A teraz zdaniem wielu język ten uszlachetnia i świadczy o europejskości...

Nie wstyd wam panowie przyrównywać te setki tysięcy kobiet protestujących w całej Polsce do prostytutek? Użalacie się nad językiem? Lepiej pochylcie się nad tym co PIS kobietom przygotowuje. Nie wiecie, że bohaterscy mężczyźni, kulturalni, posługujący się językiem prof. Bralczyka, w przewadze po zrobieniu kobiecie dziecka odchodzą, a w szczególności jak się okazuje, że dziecko jest niepełnosprawne? Zostawiają je same i nawet alimentów na dziecko nie płacą. Rozum wam odjęło?
Język wam się nie podoba? A kto taki język wpuścił na salony? Jak lata temu marszałkowi Zychowi wyrwało się brzydkie słowo w Sejmie, to się wstydził i gęsto tłumaczył. Teraz facet z mównicy sejmowej wrzeszczy do posłów " zdradzieckie mordy" Jak można w Sejmie tak do posłów, to na ulicy też można ***** PIS. Coś w młodych ludziach pękło. Ktoś kiedyś powiedział, że jak ludzie mają dość, to przestają się bać i zaczynają się śmiać
https://polskatimes.pl/strajk-kobiet-hasla-na-protest-te-transparenty-to-prawdziwe-memy-ulicy-i-hity-internetu-najlepsze-slogany-i-banery-na-protestach/ga/c15-15263946/zd/46233616
Nie macie skojarzeń z Białorusią? Tam też główną siła protestu są kobiety. To PIS doprowadził do tego, że wielu ma dość. Lekarze, nauczyciele, rolnicy, młodzież i inni. Zbierają owoce swoich rządów. Nawet 1000 zł dla policjantów nie pomoże, bo też mają dość. Nawet Kościol nie pomoże, bo jego autorytet w wielu środowiskach sięgnął bruku. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1978132,1,watykan-karze-kard-gulbinowicza-ma-dosc-zmowy-milczenia.read
 

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 353
  • Legitymacja: 121
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #14 dnia: 07 Listopad 2020, 11:07:16 »
Jakie to proste... Zwalić wszystko na PiS, przyrównać do Białorusi, napisać jakie to kobiety są nieszczęśliwe i samotne. Ile z tych protestujących "oddolnie" to samotne matki z dziećmi, ile wychowuje upośledzone dzieci lub urodziły w skutek gwałtu? Tych kobiet tyczy się temat. Wszystkie inne wiedziały co robią. Narodowa hucpa stała się substytutem rozrywki. Co do wulgaryzmów- nie odnotowałem ani jednego.

 

R E K L A M A
aukcja monet