Aktualności: Kalendarz TPZN 2021 - http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,15351.msg115701.html#msg115701

  • 29 Listopad 2020, 20:23:06

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Czy Ministerstwo Kultury powinno wspomagać artystów  (Przeczytany 269 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Czy Ministerstwo Kultury powinno wspomagać artystów
« dnia: 16 Listopad 2020, 15:06:56 »
Piszę to zainspirowany ostatnią awanturką o pieniądze dla celebrytów. Wypada ją odnotować w kategorii "tempora mutantur", bo dotąd słyszało się, że PiS rozdawnictwem jałmużny kupuje głosy nieudaczników i biedaków (tych co to potem podobno za te pieniądze jadą nad morze i sr*** na wydmach). A teraz wszystko na odwrót: zbrodniczy PiS rozdaje miliony celebryckim milionerom zamiast wspierać artystów biednych i niezaradnych.

[Tu dygresja. Podobno do rozdania jest 400 milionów. I chyba jest sporo racji w głosach, że w obecnej sytuacji pieniądze te powinny trafić raczej do Służby Zdrowia - i to tej szeregowej: pielęgniarek, ratowników etc. Kwota nie jest może powalająca przy budżecie NFZ (to zaledwie ułamek procenta), więc nie tyle poprawiłaby istotnie sytuację, ile miałaby wymiar moralny. Chciałbym też zwrócić uwagę, że jest to jednak kwota przeszło dwa razy większa niż to, co z chucpiarskimi fanfarami zebrał Owsiak (i to rekordowo!)]


Przy okazji może jednak warto rozważyć, czy Ministerstwo Kultury (jakiekolwiek, zarówno pisowskie jak i niepisowskie) w ogóle powinno rozdawać pieniądze artystom.

Zdaje się, że możliwe są tu zasadniczo cztery stanowiska:

1. Radykalne. MK nie powinno artystom dawać żadnych pieniędzy. Możliwy argument: w XIX wieku w ogóle nie było MK, a i bez tego mieliśmy Mickiewicza, Chopina i Matejkę. Najlepiej więc byłoby MK zlikwidować. W ostateczności mogłoby MK dbać wyłącznie o "narodową substancję" kultury: o mające już swoją historię budynki teatralne, galerie, filharmonie, biblioteki etc.

2. Mecenasowskie. MK pomaga najlepszym artystom, którzy rozsławiają imię Polski, robią nam propagandowy PR etc. Czyli geniuszom, w których nasz kraj jest obfity (<- ironia gombrowiczowska). Problem jest naturalnie zawsze z ustaleniem, kto jest tym geniuszem, a kto jedynie zręcznym lanserem. Poza tym ci artyści, którzy rzeczywiście zdobyli renomę międzynarodową, akurat najmniej potrzebują pomocy.

3. Zapomogowe. MK pomaga artystom, ale tylko tym początkującym, którzy się dopiero przebijają. A to w tym celu, by nie zmarnować talentu żadnego Janka Muzykanta. Niestety, zazwyczaj jeden Janko Muzykant przypada na przynajmniej 100 aspirujących spryciarzy, więc jest to w sumie dość spore marnotrawstwo.

4. Społeczne. Ponieważ rząd (a więc i MK) powinien służyć dobru ogólnemu: budować drogi, opłacać policję i urzędy etc. należy w kulturze dofinansowywać to, czego pragnie większość. Byłoby bowiem niemoralne zabierać w podatkach pieniądze biednemu prostemu drwalowi i przeznaczać ja na coś, czym na ogół rozkoszują się tylko bogate elity. Na przykład na galerie sztuki, gdzie nie wystawiają świętych obrazów ani jeleni na rykowisku (które drwal byłby gotów zaakceptować), tylko takie paskudy i świństwa, że wprost obraza boska. MK zatem dofinansowywałoby jedynie artystów już mających liczną publiczność i szansę na jeszcze bardziej masowy sukces. Dziś wyselekcjonowanie takich artystów jest bajecznie proste. Masz milion lajków na fejsiku albo na jutubie, dostajesz kasę, żebyś ich miał dwa miliony albo nawet dziesięć.

W praktyce oczywiście wszystko to jest przemieszane. Czasem MK zachowuje się tak, jakby go w ogóle nie było. Czasem wspomoże jakiegoś geniusza, czasem Janka Muzykanta. Czasem dofinansuje koncert disco-polo. Jak to w życiu...
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

DzikiZdeb

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 4 337
Odp: Czy Ministerstwo Kultury powinno wspomagać artystów
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Listopad 2020, 19:12:59 »
Zdaje się, że możliwe są tu zasadniczo cztery stanowiska:

1. Radykalne. MK nie powinno artystom dawać żadnych pieniędzy. Możliwy argument: w XIX wieku w ogóle nie było MK, a i bez tego mieliśmy Mickiewicza, Chopina i Matejkę. Najlepiej więc byłoby MK zlikwidować. W ostateczności mogłoby MK dbać wyłącznie o "narodową substancję" kultury: o mające już swoją historię budynki teatralne, galerie, filharmonie, biblioteki etc.
Mnie się najbardziej podoba to. Przy czym zdaję sobie sprawę, że nijak nie jestem w stanie przekonać do mojego zdania jakiejkolwiek kwalifikowanej większości i że jestem po prostu świrem, które podobają się rzeczy "stare, przebrzmiałe i niemodne". Wszak sztuka ma iść z postępem. Skutek jest taki, że architektów czy rzeźbiarzy, którzy potrafią zaprojektować/wyrzeźbić jakiś miły dla oka klasyczny kształt po prostu nie ma (obym się mylił). W końcu to już trzecie czy czwarte pokolenie dekonstruuje, odbrązawia, szuka nowych form wyrazu itepe. Skutkiem tego mamy pomnik (nawet nie wiem czy realizowany, czy tylko na razie omawiany) Led Zeppelin w Warszawie. A miał być łuk triumfalny.

Historycznie sprawdzały się czasem mecenaty prywatne - jak kogoś stać i ma ochotę, niech funduje. Nawet jak to będzie kiczowate do n-tej potęgi to straty pieniędzy podatnika nie będzie. A może czasem raz na sto zleceń trafi się ktoś, kto będzie wiedział dokładnie czego chce i jak ktoś mu przyjdzie z projektem pomnika śrubokręta to go po prostu wyrzuci za drzwi i poczeka na kogoś, kto będzie spełniał jego wymagania.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 7 016
    • NOT IN RIC
Odp: Czy Ministerstwo Kultury powinno wspomagać artystów
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Listopad 2020, 19:50:26 »
1. Radykalne. MK nie powinno artystom dawać żadnych pieniędzy.
Mnie się najbardziej podoba to.

Też bym się ku temu skłaniał. Pozostałe trzy rozwiązania to tak nieprzebrane źródło nieustannych konfliktów, że przy nich jakieś tam kontrowersyjne wątki Stępniewskiego to pieszczota i wezwanie do narodowej zgody.

Naturalnie ani przez moment nie wierzę w spełnienie tego mojego pragnienia.

Natomiast swoje prywatne pieniądze obywatele mają prawo wydawać na co tylko chcą. Na Zenka, na Krysię - albo na te paskudy i świństwa z galerii.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

 

R E K L A M A
aukcja monet