Aktualności:

  • 27 Styczeń 2021, 15:32:28

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne  (Przeczytany 1601 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 420
  • Legitymacja: 121
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Listopad 2020, 12:49:08 »
Jest potrzeba wypełnić pustkę- wypełniają.
 "Gdy dorosła głównie marszczy brew
Wtedy woja jest i (psika krew)
Wojna to sport, a sport to zdrowie
Skoki do gardła i rzuty ołowiem
Zawsze jest powód do użycia noża (płock żąda dostępu do morza)
Żołnierz na wojnie gnije w okopie
Żona pisze: brzuch duży i mały kopie".

Pablo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 18
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Listopad 2020, 12:53:56 »
Cytuj
Nie wpadło Panu do głowy, że te młode kobiety protestują, bo nie chcą być zmuszane do takiego życia? Smutne, że sprzeciw kobiet uważa Pan za rozrywkę
Co do rozrywki to nie generalizując nie jest ona rzadkim zjawiskiem na tych zgromadzeniach. Niżej pod linkiem jest w artykule kilka ciekawych nagrań które to dobrze pokazują (pomijam sam artykuł).

https://www.tvp.info/50574384/strajk-kobiet-alkohol-muzyka-i-tance-czyli-wielka-impreza-mlodziezy

Mandaryn

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 420
  • Legitymacja: 121
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Listopad 2020, 13:22:16 »
Nie przyszło panu do głowy że może jednej na tysią protestujących tyczy się rzecz? Jak poprzednia władza się pod tym podpisała było o. K. Kiedy druga to egzekwuje, to się obudziły. Dziadek mi mówił że samowola jest zabroniona nawet w piekle. A jak ktoś jest postępowy i w piekło nie wierzy, to ma dobry przykład tu i teraz. Proszę mi powiedzieć, co to za kobiety? Zbierają się w każdym mieście w setkach a nawet tysiącach i wyrażają zbiorową chęć do usuwania ciąży. Dla pana może i to są ludzie normalni, godni powierzenia odpowiedzialności za następne pokolenie (o zgrozo). Nie mam nic przeciwko tym protestującym, których dotknęło nieszczęście i zostały pozostawione sobie. Państwo opiekuńcze osiąga nowe apogeum każdego dnia. Jestem przeciwko wyolbrzymiianiu problemu. Jak pan widzi, najgłośniej krzyczą ci, których rzecz się nie tyczy. Nie przedstawiajmy problemów grupy jako problem ogółu. Demokracja to większość. Albo się to rozumie, albo akceptuje. Przejawy agresji fizycznej w obie strony są dla mnie niezrozumiałe. Pseudo-pucze jednych, skazywanie matek na męczeńskie wychowywanie dzieci przez drugich... Punkt widzenua zależy od punktu siedzenia. Ja na ten przykład nie głosuję na nikogo. Nie znam tych ludzi wystarczająco dobrze, by podpisać się nazwiskiem pod ich obietnicami. Można powiedzieć że jest z boku, obserwuję. Z moich obserwacji wynika to co przedstawiłem. Przecież to kobieta wybiera tego czy innego m~żczyznę. Kobieta godzi się na stosunek który może zaowocować powstaniem nowego życia. Wszystko to dzieje się świadomie. Chyba nikt nie powie że kobieta nie wiedziała, że dziecko może się urodzić chore. Skoro to takie potencjalne matki, co kochają tylko te zdrowe dzieci, to może i lepiej będzie jak dostaną bilet na darmową aborcję w pakiecie z uczelnianym dyplomem. Miały wybór, a kiedy los okazał się nie po myśli, wymyśliły sobie że trzeba zmienić zasady gry. Chcesz usuwać- usuń! Zrób to sama lub duecie z mężem. Powodzenia.
« Ostatnia zmiana: 07 Listopad 2020, 13:39:24 wysłana przez Mandaryn »

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 952
  • Legitymacja: TPZN nr 106
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Listopad 2020, 15:44:02 »
1/Nie przyszło panu do głowy że może jednej na tysią protestujących tyczy się rzecz?  Chyba nikt nie powie że kobieta nie wiedziała, że dziecko może się urodzić chore.
Żadna kobieta nie wie w momencie poczęcia czy urodzi dziecko zdrowe czy nie. Świat w którym żyjemy, zanieczyszczenie środowiska, wszechobecna chemia w pożywieniu, stresujące życie itp mają niestety wpływ na jakość płodu i na możliwość zajścia w ciążę. To czy płód jest zdrowy czy nie można stwierdzić dopiero w czasie badań prenatalnych. Kobiety protestują nie dlatego, że ich problem dotyczy, a dlatego, że może ich dotyczyć.
2/Jak poprzednia władza się pod tym podpisała było o. K.
 3 wyjątki dopuszczające aborcję  istnieją od 1997 roku i żadna dotychczasowa władza ich nie zmieniała, nawet wtedy kiedy SLD miało w sejmie więcej posłów niż obecnie PIS. Nawet PIS w czasie swoich pierwszych rządów tego nie zrobił gdyż Prezydent Lech Kaczyński się nie zgadzał.
3/ wyrażają zbiorową chęć do usuwania ciąży.
Nieprawda. Domagają się prawa do samodzielnego decydowania. Prawo wyboru nikogo nie zmusza. Katolicy i katoliczki nie muszą, a nawet nie powinni z tego prawa korzystać. Natomiast nie wszyscy podzielają zdanie kościoła w tej sprawie.
4/Państwo opiekuńcze osiąga nowe apogeum każdego dnia.
Nie ma Pan żadnej wiedzy na ten temat.Kobieta zmuszona do zaprzestania pracy zawodowej i opiekująca się niepełnosprawnym dzieckiem otrzymuje 620 zł miesięcznie. Zasiłki na dziecko z różnych źródeł sięgają niewiele ponad 2000 tys. Za te pieniądze trzeba opłacić rachunki za mieszkanie, kupić żywność, leki, środki opatrunkowe, pampersy, cewniki i inny sprzęt niezbędny dla kalekiego dziecka. Takie rodziny żyją w biedzie, a samotne matki w nędzy.
5/Demokracja to większość.
Nie zna Pan nawet definicji demokracji. Demokracja to rządy większości z poszanowaniem prawa, w tym praw mniejszości
6/ Chcesz usuwać- usuń! Zrób to sama lub duecie z mężem
To co Pan napisał jest tak obrzydliwe, że tylko tak mogę to skomentować

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 952
  • Legitymacja: TPZN nr 106
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #19 dnia: 08 Listopad 2020, 18:09:43 »
Bądźmy precyzyjni
1/ W sporej liczbie właśnie o te dzieci chodzi
Dysponujemy oficjalnymi statystykami. W 2019 roku dokonano w Polsce 1110 aborcji z czego zespół Downa bez współistniejących wad somatycznych 271 i w 164 przypadkach z wadami somatycznymi. Trzeba przypomnieć, że Zespół Downa ma różne oblicza:
Ze względu na nasilenie, wyróżnia się niepełnosprawność intelektualną w stopniu:
Lekkim - poziom intelektualny takiej osoby jest zbliżony do poziomu 10-12 latka. Chorzy nie rozwijają myślenia abstrakcyjnego, jednak są samodzielni i dobrze funkcjonują w społeczeństwie.
Umiarkowanym - poziom intelektualny zbliżony do poziomu 6-9 latka. Występuje opóźniony rozwój motoryczny oraz trudności z nabywaniem reguł społecznych.
Znacznym - poziom rozwoju 3-6 latka. Znaczne opóźnienie rozwoju psychofizycznego, chorzy wymagają opieki i nie są zdolni do wyuczenia się zawodu.
Głębokim - chorzy z ciężkimi wadami neurologicznymi i fizycznymi. Wymagają stałej opieki. Nie przekraczają poziomu funkcjonowania odpowiadającego 3-latkowi.
2/a rodzenia mimo zagrożenia życia matki nikt się nie domaga.
Bądźmy precyzyjni. Kaja Godek i jej środowisko polityczne się tego domaga:
"/.../ Ufam, że przepis o usuwaniu ciąży z gwałtu też zostanie zniesiony/.../Jeżeli kobieta ma zagrożone życie, a jest w ciąży, to ratuje się oboje do końca. Nie zabija się dziecka, aby leczyć matkę." https://www.wprost.pl/kraj/10380219/kaja-godek-dziecko-ktore-poczelo-sie-z-gwaltu-rowniez-jest-ofiara-gwaltu.html
3/Proponowałbym nie sugerować, że "zdradzieckie mordy" (nie pochwalam) to rzekomo porównywalny poziom wulgarności, co j**** p** albo wyp*******ć, bo brzmi to żałośnie.
A słowa skierowane przez jeszcze wtedy posłankę Pawłowicz di innego posła na sali sejmowej "sp......aj" to też żałosne porównanie? https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/poslanka-do-posla-w-sejmie-spierdalaj-poslanka-pawlowicz-mowi-spierdalaj-w-sejmie/k89cvbm#slajd-3
Trzeba pogodzić się z tym, że niestety , ale to ta opcja wprowadziła taki język do debaty publicznej i teraz zbiera owoce
4/ nie było za rządów Tuska podobnych pisowskich demonstracji.
Tak, bo nikt tak jak PIS nie potrafi ludzi rozjuszyć. Taki maja talent

 

zdzicho

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 952
  • Legitymacja: TPZN nr 106
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #20 dnia: 08 Listopad 2020, 20:16:59 »
Oj przepraszam ;D Dla mnie Koniec oznaczał koniec rozmowy w innym wątku, bo Pan Lech Stępniewski oczekiwał precyzyjnych odpowiedzi , a sam na pytania odpowiadał pytaniami. Ale zrozumiałem i się dostosuję z przyjemnością :)
W mojej wypowiedzi w tym wątku starałem się uzupełnić wypowiedź mojego przedmówcy o fakty.
Uznałem, że skoro w tym wątku autor polemizuje z moimi wypowiedziami, to powinienem się do tego odnieść. Jeśli autor tego wątku nie życzy sobie tutaj mojej obecności, to uprzejmie proszę nie przywoływać moich wypowiedzi. Rozumiem, ze tak jest najłatwiej, ale nieelegancko. Dużo zdrowia życzę

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 774
Brednie
« Odpowiedź #21 dnia: 08 Listopad 2020, 21:58:39 »
Nie masz pan najmniejszego pojęcia o emocjach związanych z donoszeniem dziecka, które w kilka dni po urodzeniu umiera. Pańskie teoretyzowanie jest wyrazem arogancji i egoizmu połączonego z megalomanią i ignorancji.
I powiedz mi pan, że jest inaczej, ze miałeś pan takie doświadczenie w swoim życiu i wiesz o czym piszesz.
« Ostatnia zmiana: 08 Listopad 2020, 22:22:56 wysłana przez cancan62 »
Pozdrowienia,
Jacek

modsog

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 150
    • Blog o półtorakach
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #22 dnia: 08 Listopad 2020, 23:07:54 »
Czy mi się wydaje czy założenia tego wątku zostały wypaczone/zignorowane? Uprzejmie proszę o przeniesienie zdań na temat aborcji do wątku 'lechowego'. Jeśli już mam ignorować jakiś konkretny wątek wolałbym być przygotowany na to a nie tracić czasu na zapoznawanie się z nowym/starym.

Dziwi mnie niezmiernie, że sporo użytkowników nie potrafi przejść do porządku dziennego nad "trollowaniem" w jednym wątku i przenosi go do drugiego. A to ja zostałem oskarżony o wycieczki personalne przez przynajmniej dwóch użytkowników. Ha!
Moje zdziwienie jest tym większe, że jak to zazwyczaj bywa jeśli "trollom" brakuje pożywki to po prostu... idą sobie gdzie indziej. A tu karmi się takowego w kolejnym wątku. No Panowie... sami chcecie widocznie dyskutować o sprawach tak "ważkich" jak aborcja i praw, które i tak Wam nie są dane/odebrane, może więc zamienimy nazwę forum na Towarzystwo Przyjaciół Zbiorowego Nagabywania i może Toksycznej Konwersacji. Przynajmniej skrót by się zgadzał, jeśli zaś nie trafia on w Wasze wysublimowane gusta wybaczcie, wymyśliłem go na poczekaniu i po spożyciu iluśtam litrów piwa.
Ze zgrozą uświadomiłem sobie właśnie, że bronię tym samym postulatów pana Lecha a tym samym staję się jego obrońcą/sprzymierzeńcem co jeszcze bardziej mnie zdziwiło...

Nie oczekuję żadnej odpowiedzi. Zaś czy to rzecz zabawna czy smutna pozostawiam do osobistych rozważań każdemu z osobna. Dobranoc. Jeśli zaś chodzi o smutną rzecz jutro o 6 trzeba wstać do pracy by zdążyć na rzeź niewiniątek, z którymi zdążyłem się w sumie zaprzyjaźnić. Mam tylko nadzieję, że kac jutro okaże się łaskawy i rękę będę miał pewną a wzywanie O, boga nie będzie konieczne... bo wykona on swoją robotę bezbłędnie ;)
« Ostatnia zmiana: 08 Listopad 2020, 23:10:00 wysłana przez modsog »
https://poltoraki.blogspot.com/ - blog o półtorakach Zygmunta III Wazy
https://falszywemonety.blogspot.com/ - Zbiór informacji o FAŁSZERSTWACH NA SZKODĘ KOLEKCJONERÓW

cancan62

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 5 774
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #23 dnia: 09 Listopad 2020, 03:34:38 »
Pan Jacek wie dość na ten temat, bo jego zona urodziła takie właśnie dziecko nie wiedząc o tym i dziecko to zmarło wkrótce po urodzeniu, stad jego wzburzenie. Dla wyjaśnienia dodam, za pan Jacek ma dziurę w pamięci, około tygodnia z tego okresu. Było to pierwsze ich dziecko. Nie stali się szczęśliwszą rodzina, wręcz przeciwnie.
Minęło przeszło 30 lat od tego wydarzenia a oni wciąż pamiętają date śmierci, która była tez data urodzenia.

Przepraszam, za mój wybuch i listę epitetów, które nie były być może wulgarne, czy nieprawdziwe, lecz nie powinny być użyte.

To są moje ostatnie słowa do pana Lecha.
« Ostatnia zmiana: 09 Listopad 2020, 03:42:25 wysłana przez cancan62 »
Pozdrowienia,
Jacek

zenonmoj

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 812
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #24 dnia: 09 Listopad 2020, 13:53:04 »
A więc znów skręciło w kierunku tematów słusznie aktualnych...
Czyli ad rem i osobiście bez wycieczek osobistych - choć po ostatnim wpisie ("terroryzować emocjonalnie"), aż palce świerzbią...

Ja dziwię się, że Pan się jeszcze dziwi, panie Lechu! W dzisiejszych dziwnych czasach wszystko jest tak dziwne, że można mówić o znacznej dewaluacji zdziwienia. Ale w końcu zdziwienia są różne, a jak to słusznie stwierdził nasz rodak Koppernigk, zdziwienia gorsze wypierają zazwyczaj te lepsze...

A tak właściwie, moim skromnym zdaniem, to, co się obecnie dzieje, dziwić wcale nie powinno. Podam kilka konkretnych argumentów.

Primo) Ludzie mają dość - starsi, bo już umierają (obydwoje rodzice jednego ze znajomych zmarli na tę zarazę w ciągu tygodnia, mój własny kuzyn aktualnie pod respiratorem z marnymi rokowaniami...), młodsi, bo im się tę śmierć aktywnie ułatwia (na zarazę, na smog, przy porodzie, z powodu braku opieki psychiatrycznej itp. itd.) - taka to oto "dobra zmiana": dochód narodowy na głowę rośnie, bo głów coraz mniej...

Secundo) Ludzie mają dość, bo grupka wyjątkowo aroganckich typków* rzuca im finansowe ochłapy - a i to właśnie się skończyło, bo zaraza kosztuje... - oczekując w zamian, że pozwolą sobie nieustannie robić wodę z mózgu (TVP itp.) i z wdzięcznością przyklasną każdemu, nawet najbardziej absurdalnemu ich "dobremu pomysłowi".

Tertio) Ludzie mają dość nieustannego szczucia na wszystkich, którzy są inni, niż nakazuje to partyjna norma w kolejnych przekazach dnia albo ośmielają się kwestionować nieomylność tak objawionej "dobrej prawdy" (że np. czarne jest białe, a białe jest niebieskie) - jako wykształciuch, Ślązak, Niemiec, nauczyciel i rowerzysta jednocześnie coś o tym wiem...

Quarto) Ludzie (ci zwykli) mają dość tego, że metodą na żabę w garnku próbuje się im "przykręcać śrubę" na wielu różnych polach - aborcja to tylko wierzchołek góry lodowej - podczas, gdy "dobra kasta" ma się coraz lepiej.

Quinto) Ludzie mają dość, bo zobaczyli, że król nie tylko jest nagi, ale i śmierdzi mu z pyska (capem?) - a tego już za wiele...!!!

Dlatego nie dziwmy się, że tą dziwną, jesienną porą ludziska sobie wieczorami tak tłumnie spacerują - należałoby się raczej dziwić, gdyby tego nie robili. Mnie osobiście dziwi raczej to, że przeważnie tylko spacerują, krzyczą i śpiewają, i że na razie rzucają tylko mięsem. Choć nie zdziwiłbym się, gdyby zaczęli też rzucać czymś innym: w końcu jesteśmy w Polsce i "dał nam przykład Bonaparte", a gdy w końcu zabraknie chleba, to trudno będzie iść za radą matki Polki i jeść ciastka...

Tyle w kwestii moich zdziwień, nie wiem czy zabawnych, czy smutnych, ale to chyba nie tak istotne...
Do wieczornego zaś posiłku gorąco polecam, stosownie do miejsca i okazji, Musique pour les soupers du roi Ubu B. A. Zimmermanna ;)
https://youtu.be/JPde80v-af0

Pozdrawiam jak najserdeczniej
Zenon M.

*Wśród nich sporo pospolitych bydlaków, idiotów i kanalii...

zenonmoj

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 812
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #25 dnia: 09 Listopad 2020, 20:04:55 »
Cieszę się, ze powróciliśmy na grunt bardziej merytoryczny - nawet jeśli dotyczy to wzajemnych zdziwień.   ;)
Zgadzam się, że te tematy "wiszą i będą wisiały". Jestem też zdania, że nie ma co się tu spierać o rację, bo ta jest jak dupa - każdy ma swoją, jak to pięknie wyraził pewien wielki Wódz.

Dziwię się jednak niezmiernie, że wiele osób - to nie odnosi się bezpośrednio do Pana, choć zacytuję - widzi jedynie objawy choroby, zamykając oczy na przyczyny. Owo "wycie plugawych wyrazów" nie wzięło się znikąd... Nikt też nie musi parać się "przerabianiem stada dziewczątek na dzicz" - owe dziewczątka "nie gęsi, własny język mają"... A że jest on taki, jaki jest - no cóż... Powtórzę: nie ma dymu bez ognia. Dziwię się (znów...) że ten gniew wybuchł dopiero teraz. A powodów jest naprawdę sporo. Jednym z nich jest chociażby to, że w tym (i nie tylko w tym...) kraju większość "poważnych polityków" (z obu stron politycznego spektrum...) nie będzie się babrać w jakieś tam "protokoły rozbieżności", bo zajęta jest sprawami dużo ważniejszymi (np. własnymi interesami). Dlatego nie dziwię się, że lud po obu stronach barykady - nie taki ciemny, jak niektórzy by go chcieli widzieć - się burzy. To wzburzenie - też nic w tym dziwnego - zagospodarowują różni polityczni hycle: żywi i wiecznie żywi zbawcy ludów i narodów spod ciemnych gwiazd i innych krzyży prostych i łamanych.* Co z kolei jednak też nie wyklucza tego, że dający się tak "wykorzystać" nie wiedzą co robią - często nie widzą innego wyjścia (nie żebym to usprawiedliwiał...)!

A wracając do "protokołu rozbieżności": tak zwany kompromis, od którego jaśnie nam panujący hegemon jeszcze nie emerytowany w mądrości swej nieogarnionej łaskawie nas uwolnić raczył, był, o ile się nie mylę, właśnie praktyczną reakcją na taki "protokół"... I co??? Dlatego mam nadzieję (i to dziwić nie powinno...) że "dziewczątka" jeszcze trochę sobie powrzeszczą, a po nazwaniu ich "dziewczątkami" nie dziwiłbym się, gdyby zrobiło się jeszcze głośniej.
Już raz kiedyś takie "dziewczątka" sprowadziły swego władcę do stolicy - może teraz będzie odwrotnie i go wywiozą...

Do prim i sekund odnosić się nie nie trzeba. Czyż naprawdę dziwi Pana moja emocjonalność w pierwszym punkcie??? Dodam jeszcze, gwoli ścisłości, że do tych setek osób umierających teraz dziennie na zarazę, doliczyć trzeba tych wszystkich, którzy umierają na inne choroby, nie mając dostępu do normalnego leczenia (bo zaraza...), a do młodych dodać punkt: "na niepełnosprawność"...
W drugim punkcie porównajmy sobie program telewizyjny (TVP2)

30 maja 1986 r.: 19.05 „Przygody Guliwera" , 19.30 Dziennik telewizyjny , 20.00 Galerie świata — Luwr — „Cywilizacja śródziemnomorska” „Rzym” , 20.30 To jest moje życie , 20.45 Brawo — magazyn rozrywkowy
21.30 Antyczny świat prof. Krawczuka — Poczet cesarzy rzymskich — Honoriusz , 22.00 Wielcy kochankowie ekranu „Królowa Krystyna" — amerykański film fabularny — reż. Ruben Mamculian, wyst. Greta Garbo, John Gilbert i inni

9 listopada 2020 r.: 19:35 Barwy szczęścia - odc. 2321, 20:10 Barwy szczęścia - odc. 2322, 20:40 Kulisy serialu "M jak miłość" - odc. 1273, 20:55 M jak miłość - odc. 1540, 21:50 O mnie się nie martw s.XIII odc. 5/13, 22:50 Deep State: tajny układ - odc. 8, 00:00 Birdman czyli (Nieoczekiwane pożytki z niewiedzy), 02:00N Warto kochać - odc. 32

Pozostawiam to bez komentarza - zabawne, czy smutne to???

Wywiadu z 2016 roku nie znałem, ale o wielu podobnych historiach już czytałem, głównie w Gazecie Której Tytułu Nie Wolno Wymawiać - dlatego też trochę prawdy jest w tym, "zdecydowanie widzę zło po jednej stronie, która [...] jest bez reszty obrzydliwa i nieudolna". Jest to poniekąd wynikiem mojego ogromnego zdziwienia, że środowisku które odmienia słowa: bóg, honor, ojczyzna przez wszystkie przypadki nie potrafi zachowywać się po prostu przyzwoicie. Bardzo trafnie podsumowała to ta starsza pani, z którą - nawet nie uważając się za chrześcijanina - w podstawowych punktach się zgadzam: https://youtu.be/-GhE4Yj0xdg...

Pozdrawiam i kończę (sporo innych, ważnych spraw czeka...)
Zenon M.


*Wśród nich sporo pospolitych bydlaków, idiotów i kanalii...

borsuk1977

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 291
  • Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #26 dnia: 09 Listopad 2020, 22:41:51 »

Pominę kwestię, że często według tych samych lekarzy, którzy nie tak dawno zalecali samotne spacery lub w gronie 2-3 osób z rodziny, gromadzenie się setek czy tysięcy osób na ulicach nie ma najmniejszego wpływu na sytuację epidemiologiczną.


Na przykład ten mądraliński profesor, który jest bardzo "stały" i całkowicie "bezstronny" w swoich ocenach odnośnie epidemii
« Ostatnia zmiana: 02 Styczeń 2021, 08:55:04 wysłana przez zenonmoj »
TPZN nr 46
Pozdrawiam Paweł

mmz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 550
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #27 dnia: 09 Listopad 2020, 23:47:30 »
O wszystkim (o świecie) i o niczym (czyli o sobie) - urbi et orbi, a może poświęciłby Pan sekundę co jest falsem, co oryginałem? Szkoda czasu? A refleksja Not in RIC? Jak to jest, że mała kraina, gdzie nigdy nie było Rzymian, chyba że przypadkiem zagubili drogę, wydała na świat specjalistów od monet z innej bajki? Jak to jest? Nikt w Italii, Germanii, Brytanii, Dacji, Aleksandrii, Galii i inszych krainach nie ma tej wiedzy i spostrzegawczości. Gratuluję oka i ... fantazji. Proszę się nie ograniczać. Fałszerze zapewne dadzą inspiracje do kolejnych tomów Not In RIC. Życzę, aby nie okazało się na koniec, że stał się Pan największym kolekcjonerem falsów, monet fantazyjnych i ... żetonów do wózków hipermarketu.
Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, A.D. 1577

zenonmoj

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 812
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #28 dnia: 12 Listopad 2020, 22:05:58 »
Sprawa niezabawna, która mnie jednak nie dziwi...
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/smiertelnosc-w-polsce-przez-koronawirusa-covid-19-dane-polskiego-instytutu/b7b9lg0
 :o :o :o
A w sobotę czeka mnie spotkanie rodzinne na pogrzebie - niestety, zaraza to coś więcej niż statystyka ...
ZM
« Ostatnia zmiana: 12 Listopad 2020, 22:09:09 wysłana przez zenonmoj »

zenonmoj

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 3 812
Odp: Rzeczy dziwne: zabawne i smutne
« Odpowiedź #29 dnia: 13 Listopad 2020, 08:21:53 »
Panie Lechu... Dziwi mnie... OK, ad rem...
"I bez zarazy fluktuacje w obrębie tego samego roku są zbyt wielkie. Byłoby więc dziwne gdyby te fluktuacje każdego roku miały ten sam przebieg. Mówiąc prościej: jednego roku w styczniu umiera więcej, a w marcu mniej, a w następnym roku może być na odwrót i o niczym specjalnym to nie świadczy. A co dopiero mówić o tygodniach."
Przecież właśnie to zostało przedstawione na wykresie...!!! Łopatologicznie.

"Nie ma czegoś takiego jak "nadmierna śmiertelność tygodniowa""
I owszem, jest. To też widać na wykresie. Mam nadzieję, że nie będę musiał tu tłumaczyć, jak, na podstawie danych historycznych, oblicza się średnią zgonów dla różnych przedziałów czasowych (na upartego można to zrobić nawet w odniesieniu do dni), i czym w takim kontekście jest prognoza.
Z tego, co widzę na wykresie, pomiędzy 30 a 40 tygodniem oczekiwano liczby zgonów +/- 7.5 tys. W październiku liczba zgonów faktycznych znacznie "wystrzeliła" ponad średnią oczekiwaną, ba, całkowicie opuściła pole estymacji (to szare kłębowisko linii...). Podobnie było wiosną w Hiszpanii.

[Liczba zgonów w Hiszpanii. Czarna linia - 2020 rok; niebieskie pole - obszar między najwyższymi i najniższymi estymacjami; niebieska linia - średnia estymacji Foto: Instituto de Salud Carlos III]
"Dalej sądzę (i zarazem mam nadzieję) że ten wzrost w skali całego roku będzie jednocyfrowy."
Co do tego się zgadzam - tyle że ten "jednocyfrowy wzrost" to tyle, ile liczy cała ludność małego miasteczka...
No cóż, poczekamy, zobaczymy...
Na razie pozostaje nam (w konkretnych przypadkach) pocieszanie członków rodziny.

ZM

 

R E K L A M A
aukcja monet