Aktualności: TRWAJĄ WYBORY DO TRIUMWIRATU XV KADENCJI !!!

  • 12 Kwiecień 2021, 04:55:46

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Poczet cesarzy rzymskich - od zera  (Przeczytany 565 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

konosament

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 135
  • Zainteresowania: Prusy 1740-1786, Francja 1789-1815, Rzym
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #15 dnia: 08 Kwiecień 2021, 12:35:19 »
Ale w tym wszystkim chodzi chyba o to, aby zbierać, a nie żeby zebrać i zakończyć zbieranie ;)

Ja też jestem na tym etapie, i to bardzo początkowym (ok. 30). Wydaje mi się dobrym pomysłem i daje wiele radości, zwłaszcza z odkrywaniu ciekawostek propagandowych, menniczych itp. Nie wydaje mi się też, żeby odradzać pomysł, skoro z góry się wie, że nie zbierze się wszystkiego ze względu na ceny - tym sposobem można zdyskredytować każdy pomysł kolekcjonerski, bo zawsze będzie perełka, której można nie zdobyć - no chyba, że będzie się zbierać monety zupełnie współczesne, ale mnie to z racji zacięcia historycznego nie interesuje.

digenis

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #16 dnia: 08 Kwiecień 2021, 13:53:11 »
Mnie udało się, wliczając w to małżonki cesarskie i Marka Agryppę zebrać 61 postaci, z tym że staram się w miarę możliwości wzbogacać zbiór o sesterce, dupondiusy i asy :) z przystępnych finansowo cesarzy czeka na mnie jeszcze całkiem sporo. Polecam na początek wyposażyć się w Poczet Cesarzy autorstwa Krawczuka. U mnie rozpalił pasję do antyku :)

digenis

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #17 dnia: 08 Kwiecień 2021, 14:18:56 »
Dodam również, że zbiór składający się z różnych typów monet od republiki po V wiek pozwala zobaczyć niesamowita ewolucję jaką przeszedł Rzym od pięknych srebrnych monet po drobniaki wielkości współczesnego grosz. Można stać się również świadkiem rozwoju, a następnie stopniowego regresu jakości pieniądza w tym portretu władcy. Myślę że taki przekrojowy zbiór jeżeli chodzi o Rzym może dawać tyle samo, a nawet więcej radości niż specjalizowana kolekcja jednego władcy. Podobnie jak w mennictwie polskim można zbierać odmiany półgroszy Zygmunta II Augusta w oparciu o specjalizowany katalog, albo jeden nominał np grosz lub trojak, czy też jednego władcę lub monety z różnych panowań. Rzym jest o wiele bardziej obszernym tematem, ale trzeba się też nastawić na zakupy za granicą, dlatego że u nas wybór jest dużo mniejszy niż np na aukcjach Kunkera, Leu itp.

barnaba

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 849
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Kwiecień 2021, 15:07:32 »
Myślę że taki przekrojowy zbiór jeżeli chodzi o Rzym może dawać tyle samo, a nawet więcej radości niż specjalizowana kolekcja jednego władcy.

Z tym stwierdzeniem akurat polemizowałbym. Mnie więcej radości zdecydowanie przynosi budowanie specjalizowanego zbioru Probusa i Aureliana aniżeli przynosiło zbieranie pocztu cesarzy, od czego rozpocząłem swoją przygodę z mennictwem rzymskim, podobnie jak zapewne wielu innych kolegów na tym forum.

Zbieranie pocztu cesarzy ma mnóstwo zalet i pod wszystkimi wymienionymi przez kolegów wcześniej podpisuję się. Jest to na pewno świetny i relatywnie prosty sposób na wejście w fascynujący świat numizmatyki rzymskiej, który to świat może wydawać się osobom w ogóle nieobeznanym z numizmatyką rzymską początkowo trudny do opanowania np. na tle numizmatyki nowożytnej (choć w istocie tak nie jest).

Tym niemniej jak wskazywałem na początku wątku, to jest klasyczne wręcz podejście do kolekcjonowania monet rzymskich, w związku z czym niezwykle trudno w tym przypadku o zbudowanie znaczącego pod względenem numizmatycznym (w skali światowej) zbioru, chyba że faktycznie uda się komuś zebrać pełny lub naprawdę niemal pełny poczet i to w pięknych stanach, co mocno wątpliwe.

Tymczasem przy specjalizowanych kolekcjach możliwe jest zbudowanie znaczących, światowych kolekcji przy nieporównywalnie mniejszych kosztach aniżeli zebranie pełnego czy niemal pełnego pocztu w pięknych stanach. Poza tym "przy okazji" budowania specjalizowanej kolekcji prędzej czy później z reguły samemu zostaje się specjalistą od monet z takiej kolekcji. Czego raczej nie można powiedzieć o kolekcjonerze pocztu cesarzy. Bo zakup zaledwie jednej monety - choćby najpkięniej zachowanej - czy nawet kilku monet o różnych nominałach danego cesarza nie czyni nas jeszcze specjalistami od mennictwa tego cesarza.
« Ostatnia zmiana: 09 Kwiecień 2021, 14:29:46 wysłana przez barnaba »

LATARNIK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Zainteresowania: Średniowiecze, Polska Królewska
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #19 dnia: 11 Kwiecień 2021, 01:21:12 »
Bardzo dziękuję wszystkim Kolegom, którzy zareagowali na utworzony przeze mnie wątek. Wasze wpisy już na początku wskazały mi kilka istotnych kwestii.

Z jednej strony upewniliście mnie, że choć wybrałem mało odkrywczą drogę, to jednak w przypadku szerokiego i dobrego jakościowo zbioru, może mieć on też bardzo ciekawy wymiar - pokazanie namacalnie na materiale porównawczym rozkwitu, a później stopniowej dewaluacji świetności antycznego Rzymu.
Z drugiej jednak strony dotarło do mnie, że koniecznie muszę zredefiniować strategię budowania tego zbioru. Dzięki Wam uświadomiłem sobie to już na początku, zanim zdążyłem popełnić niepotrzebne błędy.

Pierwotnie sądziłem, że zbiór będzie niewielki i zamknięty. Stanowić miał jak wspominałem na początku odskocznię pod każdym względem od Polski Królewskiej. Miało być łatwo i przyjemnie. I na dobrą sprawę wobec trudności, które się objawiły powinienem odpuścić. Jednak przyznaję, że temat korcił mnie już dawno, a teraz wciągnął już dość mocno. Na tyle mocno, że kiedyś może okazać się wiodącym...

Dzięki Wam wiem już, że ze biorąc pod uwagę mnogość władców, nie zbiorę kompletu cesarzy, choćby ze względu na niedostępność części materiału. Nie do końca uświadamiałem sobie także na jakie szczeble finansowe będę musiał się wspinać, chcąc zrealizować plan w pierwotnym kształcie, czyli zbierając kompletnie wszystko co dostępne i jedynie w stanach pięknych.
Wiem już, że nawet ograniczenie się do tylko jednego, dowolnego nominału nie załatwi sprawy. Co prawda jestem dość odporny psychicznie i finansowo na bariery kwotowe, ale przy większej ilości takich trudnych do zdobycia pozycji - a tutaj tak się to rysuje - założenie zapełniania każdego braku za wszelką cenę, całą przyjemność może zamienić w udrękę.

A zatem, przynajmniej w fazie pierwszej, odpowiadając Koledze Bebek2006: Panie Karolu muszę ograniczyć się jedynie do cesarzy zachodnich :(
Nadal nie zamierzam przywiązywać się jedynie do określonego nominału.
W przypadku materiału popularnego podtrzymam zasadę włączania do kolekcji jako reprezentanta jedynie stanu pięknego - zwolni to z pewnością tempo budowy kolekcji, ale w tym przypadku szkoda mi pieniędzy na podmiany, które i tak by się dokonały.
W przypadkach trudniejszych oraz bardzo trudnych do zdobycia i rzadkich w stanach pięknych nie będę silił się na horendalne kwoty, idące w dziesiątki tysięcy złotych, lecz ograniczę do stanów akceptowalnych.
W przypadku monet dostępnych tylko w stanach akceptowalnych lub słabych, a mimo to bardzo drogich powstrzymam się od zakupu.

Jako horyzont czasowy stworzenia szkieletu kolekcji przyjmuję okres 3 lat. W tym czasie i w ten sposób chciałbym pozyskać możliwie największą ilość władców - zakładam, że będzie to 100-150 monet.
W fazie kolejnej przystąpię do stopniowej podmiany monet rzadszych na stany piękne lub w przypadku ich braku na lepsze niż pozyskane do tej pory oraz poszerzanie kolekcji o monety, których do tej pory granice stawiane szaleństwu, nie pozwalały zdobywać.

Wiem, że jest to strategia mało oryginalna, ale w ten sposób rozwój kolekcji będzie wyraźnie zauważalny, co zazwyczaj bardziej cieszy i motywuje do jeszcze większego progresu.
Od pewnego czasu mam też ciągotki do wybrania drogi Kolegi Barnaby, czyli wyspecjalizowania się bardzo wąsko. Zobaczymy co przeważy..
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień 2021, 01:34:56 wysłana przez LATARNIK »

pasjonatort

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 251
  • TPZN 080
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Kwiecień 2021, 11:56:40 »
Podoba mi się Pana podejście do tematu budowania zbioru. Jednak widzę jedno niebezpieczeństwo. Jeśli zakres zainteresowań będzie zbyt szeroki (tu Polska Królewska, tam średniowiecze, dalej antyk) to w pewnym momencie, nawet jeśli posiada Pan spore zasoby finansowe, to grozi „zatkaniem się”. Czyli niemożliwością realizacji zakupu. Oraz przede wszystkim jeszcze głębszym wejściem w dany temat. W czego efekcie na kolejnych aukcjach nie będzie Pan celował w 5-10 monet, a w wielką ilość. I teraz co wybrać? Jak licytować?

Powinien Pan sobie założyć jakieś twarde ramy. Czyli rzeczywiście celem jest zakup tylko jednej monety z danym Cesarzem, jeden nominał z danego okresu w Polsce Królewskiej. Wtedy taki zbiór będzie przekrojowy, przedstawiający sobą sporą wartość poznawczą dzięki różnicy wynikającej ze zmian zachodzących na przestrzeni lat. Czy głównie zobrazowaniu rozmiaru poszczególnych nominałów jeśli chodzi o Polskę Królewską.

Przyznam, że od dawna sam mam myśl - Kupię jednego Rzymianina, a może Greka ;) Jednak przed ewentualną licytacją (raz już licytowałem) powstrzymuje mnie obawa, że jak będę miał jedną monetę z tego okresu, to za jakiś czas będzie chęć na kolejną. Zazdroszczę tym osobom, które potrafią traktować cały okres numizmatyki bez wejścia w głąb poszczególnych mennic.

Tymczasem przy specjalizowanych kolekcjach możliwe jest zbudowanie znaczących, światowych kolekcji przy nieporównywalnie mniejszych kosztach aniżeli zebranie pełnego czy niemal pełnego pocztu w pięknych stanach. Poza tym "przy okazji" budowania specjalizowanej kolekcji prędzej czy później z reguły samemu zostaje się specjalistą od monet z takiej kolekcji. Czego raczej nie można powiedzieć o kolekcjonerze pocztu cesarzy. Bo zakup zaledwie jednej monety - choćby najpkięniej zachowanej - czy nawet kilku monet o różnych nominałach danego cesarza nie czyni nas jeszcze specjalistami od mennictwa tego cesarza.

W pełni zgadzam się z wypowiedzią Pana barnaba. Skończyły się czasy, gdy wielka kolekcja Czapskiego zawierająca wszystko stanowiła drogowskazy do znajomości monet. Oczywiście obszerne katalogi opisujące wszystkie lata/nominały są fundamentami numizmatyki. Jednak dopiero zapaleńcy skupiający się na niewielkich wycinkach numizmatyki są tak naprawdę filarami i budują dalej ;)

Natomiast musi Pan pamiętać, że dla postronnego obserwatora, czyli jeśli zechce Pan pokazać swoje monety znajomym, rodzinie. To dla takich osób dużo bardziej ciekawszym jest nawet niewielki zbiór różnych monet. Tak samo przy ewentualnej sprzedaży (co na jakimś nagraniu potwierdzał Pan Marciniak) ciekawsza jest przekrojowa kolekcja od zestawu kilkudziesięciu identycznych monet.

W każdym razie życzę powodzenia w realizacji swoich planów i przede wszystkim radości z każdej pojedynczej monety :)


Norbert

LATARNIK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Zainteresowania: Średniowiecze, Polska Królewska
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #21 dnia: 11 Kwiecień 2021, 19:18:00 »
Przyznam, że od dawna sam mam myśl - Kupię jednego Rzymianina, a może Greka ;) Jednak przed ewentualną licytacją (raz już licytowałem) powstrzymuje mnie obawa, że jak będę miał jedną monetę z tego okresu, to za jakiś czas będzie chęć na kolejną. Zazdroszczę tym osobom, które potrafią traktować cały okres numizmatyki bez wejścia w głąb poszczególnych mennic.

Dokładnie tak u mnie właśnie było. Śmiało można rzec, że ojcem i sprawcą tego małego antycznego szaleństwa jest Kolega Barnaba. Nieświadom zagrożenia, jakiś czas temu kupiłem kilka jego monet  ;D Po wzięciu ich do ręki, na nowo odżyła dawna myśl o niewielkiej, ale dobrej kolekcji Rzymu.
Biorę pod uwagę, że w pewnym momencie może się zdarzyć, że nie będę mógł oprzeć się zajęciu specjalistycznie jakimś cesarzem, którego monety wciągną mnie tak bardzo, że nawet Wczesne Średniowiecze oraz Sobieski staną się poboczne. Wtedy jednak pewnie zdecyduje o zamknięciu wszystkich innych tematów zarówno ze Średniowiecza jak i Polski Królewskiej, by przekierować całość uwagi i środków na temat wiodący.
Póki co trzymam się dzielnie i Rzym stanowi odskocznię od tematu głównego :D

Natomiast musi Pan pamiętać, że dla postronnego obserwatora, czyli jeśli zechce Pan pokazać swoje monety znajomym, rodzinie. To dla takich osób dużo bardziej ciekawszym jest nawet niewielki zbiór różnych monet. Tak samo przy ewentualnej sprzedaży (co na jakimś nagraniu potwierdzał Pan Marciniak) ciekawsza jest przekrojowa kolekcja od zestawu kilkudziesięciu identycznych monet.

Ma Pan całkowitą rację i takie przypomnienia z pewnością pomagają mi utrzymać dyscyplinę.

W każdym razie życzę powodzenia w realizacji swoich planów i przede wszystkim radości z każdej pojedynczej monety :)

Dziękuję ogromnie Panu za życzliwość - ten ponad już rok spędzony na Forum w tak zacnym gronie, a jednocześnie wiele podpowiedzi, które tu otrzymałem sprawiły, że moje zainteresowanie numizmatyką okrzepło i nie okazało się czymś przelotnym. Obecność tutaj pomogła mi wejść realnie w świat kontaktów numizmatycznych.


Korzystając z okazji bardzo dziękuję wszystkim Kolegom, którzy wspierają mnie w razie potrzeby, ale w szczególności Panu Zdzisławowi za nieocenioną pomoc merytoryczną w kwestii boratynek, Łukaszowi Gorzkowskiemu w kwestii groszy SAP a także Darkowi Marzęcie za doskonały wykład i spotkanie podczas ostatniej aukcji jesiennej GNDM. Cieszę się, ze od tej pory jesteśmy ciągle w bardzo dobrym kontakcie osobistym. Na tej samej aukcji miałem przyjemność poznać również Juliana Skelnika i Pawła Powirskiego. Wciąż z żoną wspominamy naszą kolację w tym gronie - pozdrawiamy Was bardzo serdecznie mając nadzieję na kolejne przemiłe spotkanie.

Zrobiło się trochę wspominkowo, więc nie sposób nie wspomnieć i podziękować też człowiekowi, który osobiście stał się głównym odpowiedzialnym za moje tak mocne wejście w świat numizmatyczny - Damianowi Marciniakowi. Najpierw jego medialność, a potem niezwykła otwartość i kontaktowość sprawiły, że odważyłem się na pierwsze kroki w prawdziwej dużej numizmatyce. Zawsze podczas Twojego pobytu w Poznaniu miło nam jest Cię gościć :)

I na koniec człowiek, którego darzę ogromnym szacunkiem za wiedzę numizmatyczną oraz kapitalny sposób bycia, a który stał się z czasem moim mentorem i przewodnikiem - Sergiusz Stube. Niesamowity człowiek pod każdym względem !!! Cieszę się, że mieszkamy w tym samym mieście.
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień 2021, 22:35:21 wysłana przez LATARNIK »

barnaba

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 849
Odp: Poczet cesarzy rzymskich - od zera
« Odpowiedź #22 dnia: 11 Kwiecień 2021, 21:31:35 »
Mając tak znamienitych przewodników numizmatycznych jak osoby przez Pana wymienione nie zabłądzi Pan nigdy:)

A propos Sergiusza: nie ma chyba osoby, która by go znała, a jednocześnie nie lubiła i nie ceniła jego ogromnej wiedzy i doświadczenia. Ja przynajmniej takich osób nie znam.

Obserwując jak poważnie podchodzi Pan do kolekcjonowania, ile literatury gromadzi, ile adekwatnych pytań zadaje, ja szeroko rozpoznaje Pan temat zanim się nim szerzej zainteresuje, to jestem przekonany, że zbuduje Pan kiedyś wspaniałą kolekcję, niezależnie od tego jaki będzie jej ostateczny profil. Powodzenia i wiele przyjemności po drodze!


 

 
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień 2021, 21:34:24 wysłana przez barnaba »

 

R E K L A M A
aukcja monet