Aktualności:

  • 24 Październik 2021, 12:29:21

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Indiana Jones z Łodzi  (Przeczytany 1459 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jmskelnik

  • Rada Oficerów TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 572
    • Historia ukryta w przedmiotach
Odp: Indiana Jones z Łodzi
« Odpowiedź #30 dnia: 10 Sierpień 2021, 22:29:51 »
W tej wojnie archeologów z poszukiwaczami obserwujemy postępującą nadinterpretację ustawy w taki oto sposób, ze sam fakt posiadania wykrywacza staje się dowodem na popełnienie  przestępstwa. Nie daj Boże, aby kolekcjoner monet był hydraulikiem, elektrykiem itp szukającym wykrywaczem rur, kabli, czy rolnikiem czyszczącym pole ze złomu. Kolekcja+ wykrywacz= oskarżenie o poszukiwanie zabytków bez pozwolenia.

Podczas kiedy takie zachowania powinny być raczej kwalifikowane jako wykroczenie z art. 116 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, czyli jako wykroczenia. Tylko, że nie o to chodziło w zaostrzeniu przepisów, żeby ludzie znowu dostawali grzywnę za wykroczenie.

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 222
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Indiana Jones z Łodzi
« Odpowiedź #31 dnia: 10 Sierpień 2021, 22:33:01 »
Kol. Bebek2006
Takie "łagodzenie' prawa nic nie zmienia, bo póki poszukiwania zabytków będą przestępstwem / obojętnie czy karanym więzieniem czy grzywną/, to taka działalność dla wielu ludzi pracujących w zawodach, w których wymagana jest niekaralność, będzie niedostępna. Tym bardziej jest to złudne łagodzenie, bo nie słyszałem aby ktoś z tego artykułu ukarany został bezwzględną karą więzienia. Natomiast dowalenie grzywny 50 tyś będzie łatwiejsze.
Moim zdaniem zmiany powinny iść w tym kierunku aby dopuścić posiadanie zabytków archeologicznych przez osoby prywatne. W takim przypadku znalazca ma obowiązek, tak jak w Anglii, Holandii i innych krajach, zgłosić znalezisko ale pozostaje ono jego własnością do spółki z właścicielem ziemi.Jeśli muzeum chce znalezisko posiadać, to może od znalazcy je odkupić. Oczywiście piszę w sposób uproszczony, bo nawet w Anglii, Belgii i Holandii istnieje szereg przepisów regulujących poszukiwanie zabytków, z których najważniejsze to:
-bezwzględna konieczność uzyskania zgody właściciela terenu na poszukiwania
- bezwzględna konieczność zgłaszania znalezisk
-konieczność podziału wartością znaleziska z właścicielem ziemi
- bezwzględny zakaz poszukiwań na terenach wyłączonych z poszukiwań
« Ostatnia zmiana: 11 Sierpień 2021, 07:19:38 wysłana przez zdzicho »
Pozdrawiam. zdzicho

Chalupski

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 565
  • Zbierajmy monety!
    • Zbierajmy monety
  • Zainteresowania: Polskie monety obiegowe
Odp: Indiana Jones z Łodzi
« Odpowiedź #32 dnia: 10 Sierpień 2021, 23:07:46 »
O ile podzielam Pańską ocenę, że zaangażowanie organów ściganie sprzedaży falsyfikatów jest niedostateczne, o tyle jako środowisko sami musimy posypać głowę popiołem. Ile z dyskutowanych tutaj przypadków oferowania fałszerstw, czasem nawet dość jawny, było zgłoszonych do policji czy prokuratury? Ja przyznaję, że nie zgłosiłem nigdy takiego przypadku. Czy może ktoś inny z tego forum zgłaszał takie problemy?


Spróbowałem dwa razy - pierwszy i ostatni.
- Skąd Pan wie, że to falsyfikat?
- Jest Pan ekspertem? Ma Pan na to jakiś papier?
- A co to Pana obchodzi, jaki ma Pan w tym interes, że Pan do nas przychodzi?
- Sprzedający jest z Parzęczewa, a Pan zgłasza w Sosnowcu, co Pan myśli, że my tam pojedziemy?
i na koniec - przecież wystawił za 5 złotych, nikt nie licytuje, to o co ten hałas.


Ktoś tu na forum pisał, że bezskutecznie próbował zainteresować policję i chyba NBP chińskimi "kopiami" dwuzłotówek GN - w końcu z formalnego punktu widzenia są to monety obiegowe.


Jedyna potencjalnie skuteczna metoda, to kupić drogo coś takiego, po odbiorze zakwestionować oryginalność, zdobyć opinię eksperta z SNP (o ile stowarzyszenie jeszcze istnieje) i wystąpić z powództwa cywilnego. Tyle, że trwać to może latami.
Na ściganie z urzędu bym nie liczył.
Kiedy funkcjonowała cafe Allegro i "sekcją numizmatyczną" opiekował się Pibyk, ewidentne falsyfikaty, a nawet te mniej ewidentne, ale zgłaszane przez kompetentnych kolekcjonerów były usuwane, konta sprzedawców zawieszane. Później było - i jest nadal - tylko gorzej.

Jurek

Booboo

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 561
Odp: Indiana Jones z Łodzi
« Odpowiedź #33 dnia: 10 Sierpień 2021, 23:19:24 »
Ile z dyskutowanych tutaj przypadków oferowania fałszerstw, czasem nawet dość jawny, było zgłoszonych do policji czy prokuratury? Ja przyznaję, że nie zgłosiłem nigdy takiego przypadku. Czy może ktoś inny z tego forum zgłaszał takie problemy?

Ja zgłaszałem :)
Minęło ponad pół roku, ze strony policji i prokuratury cisza. Może i zawnioskuję o informację jako pokrzywdzony (udało się zdobyć taki status dzięki udziałowi w licytacji, bez nabycia przedmiotu).
« Ostatnia zmiana: 10 Sierpień 2021, 23:22:15 wysłana przez Booboo »

 

R E K L A M A
aukcja monet