Aktualności:

  • 13 Czerwca 2024, 19:21:41

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Boratynki warte zachodu  (Przeczytany 6436 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wielkot

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 196
  • Zainteresowania: Orty Gdańskie, trojaki i to co malutkie (denarki, greszele, obole)
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #15 dnia: 17 Marca 2021, 09:50:28 »
O bardzo tajemniczej boratynce sprzedanej za rekordową kwotę 4749 zł  https://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/Boratynki-warte-zachodu-14

Dziękuję za Pana publikację w temacie boratynek. Są one tak ciekawe i zajmujące, ze aż się chce zacząć je zbierać.
Carum est, quod rarum est.

modsog

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 743
    • Blog o półtorakach
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #16 dnia: 17 Marca 2021, 11:27:12 »
Cytat: zdzicho
Moneta została sprzedana za 4749 zł i bardzo mnie to cieszy. Od dłuższego czasu obserwuję wzrost cen ładnie zachowanych, w oryginalnej patynie i rzadkich egzemplarzy. Świadczy to o wzroście zainteresowania rynku numizmatycznego boratynkami.
Ciekawe stwierdzenie. Może być one szczere jeśli szerząc wiedzę na temat danego nominału liczy się na późniejszy zysk ze sprzedaży swojego zbioru, gdy ceny pójdą w górę. Przepraszam jeśli uraziłem - nie są to żadne pomówienia a tylko obserwacja rzeczywistości. Ostatnio dużo siedzę w "archiwach" i w przypadku półtoraków zawsze było, że masówka kosztowała po kilkanaście/dziesiąt złotych nawet za ładne egzemplarze (i tu się różną te nominały, ładne boratynki to rzadkość, ładnych półtoraków jest masa - wina różnych materiałów). Aktualnie stany (realne a nie wycyckane z palca) II wzwyż pakowane są na potęgę w slaby i sprzedawane po kilkaset złotych. Boratynkom trumienkowanie raczej nie grozi (na szczęście). Komu na tym zależy? No przecież nie kupującym. Kilka lat temu (przykładowego) półtoraka z 1616 z odwrotnym Z w jabłku komuś udało się kupić za mniej niż 300 złotych w locie z 9 innymi monetami. Ostatnio jeden taki poszedł na RDA za >1k, inny na GNDM za ~800 zł i trzeci na Violity za ok. 600 zł w przeliczeniu z hrywien (swoją drogą niebywały wręcz wysyp rzadkiej odmiany). Kilka lat różnicy! Czy za 5-10-15 lat aby kupić rzadkiego półtoraka trzeba będzie sprzedać samochód? Wiem, że wszystko drożeje ale jeśli w takim tempie będą rosnąć ceny to pozostanie nam tylko kolekcjonowanie zdjęć z aukcji :P
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Pan, ja czy inni prowadząc blogi, pisząc teksty sami nakręcamy hype na dany nominał ale wszystko powinno być w granicach rozsądku. Jeśli widzę ceny monet sprzed 3-4-5 lat, które teraz są wyższe o 500-1000-...% to stwierdzam, że jeśli tak to idzie to wolę nie dzielić się wszystkim tym co uda mi się zauważyć ze wszystkimi :P Był też inny przykład jakiegoś youtubera, który zbierał talary lewkowe. Jakiś czas po serii jego filmów ceny skoczyły tak, że sam już nie był w stanie nic ciekawego kupić do swojej kolekcji.
Przepraszam za dygresję ale nie mogłem się powstrzymać, na katalogmonet nie można komentować więc siłą rzeczy wypowiedziałem się tu :)
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 17 Marca 2021, 11:30:02 wysłana przez modsog »
https://poltoraki.blogspot.com/ - blog o półtorakach Zygmunta III Wazy
https://falszywemonety.blogspot.com/ - Zbiór informacji o FAŁSZERSTWACH NA SZKODĘ KOLEKCJONERÓW

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 774
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #17 dnia: 17 Marca 2021, 12:56:54 »
Jak Pan pewnie zauważył nie jestem szczęśliwym nabywcą tej monety. Nie wiem dlaczego uważa Pan, że zadowolenie z wysokiej ceny jest szczere tylko w powiązaniu z ewentualnym zyskiem ze sprzedaży w przyszłości swojego zbioru. Jak Pan słusznie zauważył piszący o monetach, opracowujący katalogi przyczyniają się do wzrostu zainteresowania monetami. Jak jest wielu zainteresowanych, a monet mało, to ceny rosną. Prawo rynku ze wszystkimi jego patologiami. Z jednej strony też jestem niezadowolony i myślę, że może lepiej by było nie pisać, po co Wolski ten katalog boratynek wydał. Inni by nie wiedzieli i bym kupował tanio. 10 lat temu boratynki schodziły po kilka złotych. Gdybym wtedy wiedział o obecnych cenach i chciał zarobić, to bym kupił ze 20 kilogramów ;) Myślę, że pieniądze są ważne, ale nie są istotą kolekcjonowania.
Dlaczego mnie ucieszyła wysoka cena tej monety? Pewnie to zabrzmi górnolotnie, ale zależy mi na tym aby boratynki- największa emisja Polski królewskiej- objęły należne im miejsce w polskiej numizmatyce. Tak to już jest, ze wysoka cena budzi zainteresowanie, ludzie przeglądają swoje zbiory, pojawiają się nowe, nieznane odmiany, rozbudowują się kolekcje, pojawiają się katalogi, rozwijają się badania. Numizmatyka kwitnie. Przecież gdyby ta moneta została sprzedana za 10 złotych, to pies z kulawą noga by się nie zainteresował. Ja się bardzo cieszę, że na tym forum wątek o Historii jednego portretu wyświetlony został ponad 40 tysięcy razy, wątek o ładnych boratynkach na forum PS ma już blisko 100 tysięcy wyświetleń, a moje artykuły na niszowej przecież stronie wyświetlono już 20 tysięcy razy. Tak, z tego się cieszę :)
Pozdrawiam. zdzicho

modsog

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 743
    • Blog o półtorakach
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #18 dnia: 17 Marca 2021, 13:24:32 »
Oczywiście wiem co Pan miał na myśli pisząc to zdanie, trochę tylko "podjudziłem", taki ze mnie złośnik ;) To, że boratynki (i półtoraki - tak, tak też szły na kilogramy) mają się coraz lepiej w sumie też się cieszę. Mamy swoje specjalizowane katalogi - super. Problem jednak nie leży w dostępie monet - bo tych nie jest wcale mało, mówimy o najliczniejszych emisjach w dziejach Rzeczypospolitej (no w przypadku boratynek kluczowy element to ładny stan zachowania, w półtorakach tego raczej nie brakuje). Ale o hmmm... "świadomości" zarówno sprzedających jak i kupujących. Ci pierwsi zazwyczaj i tak ograniczają się na początku do monet ładnych ale popularnych, później zaś wchodzą w bardzo ładne i rzadkie. Oczywistym jest, że cena wówczas rośnie i jest to naturalne zjawisko podczas rozwijania kolekcji. Nie przybyło przecież nagle kilkanaście tysięcy osób, które chcą kupować boratynki. A nawet jeśli to i tak powinno im wystarczyć. Problemem jest w sporej części wspomniana "druga grupa", czyli sprzedający. Oni wyniuchują popyt i potem "zarzucają" nas R8.. trochę piję tu do sprzedawcy w/w boratynki za 4700zł bo to słynny wyszukiwacz odmian półtoraków z 1627 roku "bez miecza" ;) Z jednej strony to dobrze, bo dbają oni o dostawę nowych, rzadkich okazów bo wcześniej nawet by nie spojrzeli na te "10-złotowe" monetki. Ale jest też druga strona medalu - "ynwestorzy". Oni też wyniuchują skąd wiatr wieje i w półtorakach już to widać - przykład to słynny 1628, który sprzedał się u Niemczyka a teraz wisi na onebid z 4-cyfrową ceną startową trochę tylko mniejszą od najdroższej boratynki.
A co do monet za przysłowiowe 10 złotych... sam kupiłem kilka takich, których potem ze świecą szukać. Póki co jednak wolę zachować część tej wiedzy dla siebie :D
« Ostatnia zmiana: 17 Marca 2021, 13:27:50 wysłana przez modsog »
https://poltoraki.blogspot.com/ - blog o półtorakach Zygmunta III Wazy
https://falszywemonety.blogspot.com/ - Zbiór informacji o FAŁSZERSTWACH NA SZKODĘ KOLEKCJONERÓW

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 774
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #19 dnia: 17 Marca 2021, 14:32:57 »
A co do monet za przysłowiowe 10 złotych... sam kupiłem kilka takich, których potem ze świecą szukać. Póki co jednak wolę zachować część tej wiedzy dla siebie :D
No właśnie :) "W numizmatyce widzisz tyle ile wiesz". Czyż nie jest frajdą zdobyć za bezcen rzadką, albo nieznaną do tej pory odmianę? Inwestorzy, naciągacze, fantaści, fałszerze byli i będą. Natomiast kolekcjonerzy wyposażeni w wiedzę o tym co zbierają potrafią odrzucić ziarno od plew i nie dadzą się nabrać. Tych naciągniętych mi nie żal, bo zawsze powtarzam, że najpierw wiedza, a później kupowanie. Kolekcjonowanie to nauka cierpliwości. Nadejdzie chwila, kiedy poszukiwany egzemplarz się trafi. :)
Pozdrawiam. zdzicho

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 774
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Marca 2021, 09:43:00 »
Powoli zbliżam się do końca opowieści o boratynkach w tej formie. Zapraszam do poczytania o takiej ładnej boratynce
 
ładna.jpgBoratynki warte zachodu

https://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/Boratynki-warte-zachodu-15
Pozdrawiam. zdzicho

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 774
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Kwietnia 2021, 11:14:52 »
Zapraszam do poczytania ostatniego felietonu z cyklu Boratynki warte zachodu:
https://www.katalogmonet.pl/Newsy-numizmatyczne/Boratynki-warte-zachodu-16
Pozdrawiam. zdzicho

Łukasz G

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 179
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Kwietnia 2021, 20:15:31 »
jak zawsze lux :) brawo :) a czemu ostatniego?

zdzicho

  • Rada Oficerów TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 774
  • Legitymacja: 106
  • Zainteresowania: Boratynki
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Kwietnia 2021, 20:50:38 »
Każdy serial kiedyś musi się skończyć. Przez 26 miesięcy napisałem 10 artykułów i 16 felietonów na temat boratynek. Zanotowano ponad 20 tyś wejść na strony z moimi tekstami. Uznałem, ze to dobry moment na zakończenie cyklu. :)
Pozdrawiam. zdzicho

asmmeks

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #24 dnia: 26 Marca 2023, 23:24:11 »
Myślę, że dam radę))

cancan

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 7 847
Odp: Boratynki warte zachodu
« Odpowiedź #25 dnia: 27 Marca 2023, 00:02:36 »
Botom stanowcze nie.
Pozdrawiam,
Jacek

nec fictus, neque pictus

 

R E K L A M A
aukcja monet