Aktualności: Termin TWNA XXIV: 31.05-01.06.2024.!

  • 30 Maja 2024, 20:53:26

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?  (Przeczytany 4956 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zenonmoj

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 4 417
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #45 dnia: 12 Kwietnia 2024, 11:53:15 »
...myślę, że jeśli już, to raczej tak...

 
les_antiquaires.jpgOkołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?


...choć zdecydowanie należy to potraktować z przymrużeniem oka - specjaliści z pałacu Hutten-Czapskich są naprawdę zacni i kompetentni!

Wracając zaś do tematu przedmiotów z monetami: wszystkie papierośnice piękne - zwłaszcza ta z monetą częściowo emaliowaną na błękitno - ale i wielce kosztowne...
Na szczęście, dla osób mniej zamożnych produkowano w czasach "słusznie minionych" takie "ludowe ciekawostki" (Cepelia...),

 
pudełko z monetami.jpgOkołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?


(zdjęcie pochodzi z: https://www.katalogmonet.pl/Krótko-o/Monety-wycięte-z-pudełka)
pozwalające szczęśliwemu posiadaczowi choć przez chwilę w zadumie pomarzyć o pierwowzorach...

ZM

defictio13

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 20
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #46 dnia: 12 Kwietnia 2024, 21:08:36 »
Cytuj
...myślę, że jeśli już, to raczej tak...

 les_antiquaires.jpg

Pana obrazek jest lepszy, ale myślę, że wyobrażanie "krakowskich muzealników" w postaci bezrasowych diabłów (chociaż tu wyraźnie Czarnych) jest bezpieczniejsze, bo - nie daj Boże - na podstawie Pańskiego wizerunku "krakowskich muzealników" ktoś mógłby pomyśleć, że chodzi o jakichś Semitów.

Moja podana na wstępie sugestia, że monetę można skonsumować nie jest czczym, z sufitu wziętym wymysłem. Tak właśnie postępowali z cennymi monetami szwedzcy wojacy w czasie Potopu, o czym pisze w swoich Pamiętnikach Jan Pasek:

"...zbierając chłopi zdobycz na pobojowisku, nadeszli jednego trupa tłustego, z brzuchem okrutnie szablą rozciętym, tak, że intestina z niego wyszły. Widząc, że kiszka przecięta była, obaczył jeden - czerwony złoty; dalej szukając, znalazł więcej; dopieroż inszych pruć, i tak znajdowali miejscami złoto, miejscami błoto. Nawet i tych, co po lasach żywcem znajdowali, to wprzód koło niego poszukali trzosa, potem brzuch nożem rozerżnąwszy i kiszki wyjąwszy, a tam nic nie znalazłszy, to dopiero: 'Idźże, złodzieju pludraku, do domu: kiedy zdobyczy nie masz, daruję cię zdrowiem'". (...)
« Ostatnia zmiana: 12 Kwietnia 2024, 21:19:48 wysłana przez defictio13 »

M.W. (MNK Czapscy)

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 25
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #47 dnia: 14 Kwietnia 2024, 11:38:39 »


Pana obrazek jest lepszy, ale myślę, że wyobrażanie "krakowskich muzealników" w postaci bezrasowych diabłów (chociaż tu wyraźnie Czarnych) jest bezpieczniejsze, bo - nie daj Boże - na podstawie Pańskiego wizerunku "krakowskich muzealników" ktoś mógłby pomyśleć, że chodzi o jakichś Semitów.


Dla uzupełnienia fantazji Szanownych Panów na temat „krakowskich numizmatyków” dodaje, że jest nas sześcioro (a oba obrazki ukazują po pięć postaci), w dodatku  ze zdecydowaną przewagą kobiet (4 do 2). Diabły jako z zasady bezpłciowe, czy też androgyniczne się nie liczą (nie jesteśmy aż tak postępowi). A monetę „skonsultowały” (bez konsumowania) dwie osoby z zachowaniem parytetu płci (bo jesteśmy postępowi) :)

cancan

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 7 828
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #48 dnia: 14 Kwietnia 2024, 13:56:52 »
Pozostawiając wątek parapsychologiczny, ze zdjęć wydaje się, że moneta była do tej papierośnicy przylutowana. Ciekaw jestem, jak to było zrobione. Czy jest to lut punktowy, czy cała moneta jest przylutowana na większej a nawet całej powierzchni.
Pozdrawiam,
Jacek

nec fictus, neque pictus

M.W. (MNK Czapscy)

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 25
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #49 dnia: 14 Kwietnia 2024, 15:12:08 »
Moneta  została przylutowana punktowo albo niedokładnie. Aż korciło, żeby ją delikatnie podważyć i zobaczyć co się stanie :)

defictio13

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 20
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #50 dnia: 14 Kwietnia 2024, 21:34:44 »
Cytuj
...jest nas sześcioro...

Spieszę uzupełnić: poniżej szósty "krakowski muzealnik", nieszczęśliwie pominięty na obrazkach powyżej; proszę pamiętać, że non vestimentum virum ornat. Vestimenta nie rozstrzygają o płci "krakowskich muzealników", pomimo tego, że nie są postępowi.

Cytuj
Aż korciło, żeby ją delikatnie podważyć...

Nie jest wykluczone, że wkrótce okaże się, że "przyspawana" moneta jakoś się odkleiła, i właśnie jest oferowana do sprzedaży po atrakcyjnej cenie. Perfekcyjna akcja promocyjna!

Cytuj
Ciekaw jestem, jak to było zrobione.

Panie Jacku, jak to jak? Bierze się, rozgrzewa lutownicę nad ogniem, przytyka do lutu i kapie się stopionym metalem w miejsce planowanego przylepiania monety do papierośnicy, potem palcem wskazującym przyciska się monetę do nakapanego na papierośnicę lutu. Odklejenie takiej monety jest stosunkowo łatwe, bowiem cyna ma niższą temperaturę topnienia od stopu srebra, z którego zrobiona jest moneta.
Łatwiejszym sposobem jest przyklejenie monety zżutą gumą do żucia.

MartaM83

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 11
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #51 dnia: 15 Kwietnia 2024, 00:34:36 »
Nie jest wykluczone, że wkrótce okaże się, że "przyspawana" moneta jakoś się odkleiła, i właśnie jest oferowana do sprzedaży po atrakcyjnej cenie. Perfekcyjna akcja promocyjna!

Zapewniam, że to jest akurat wykluczone. Ale tak, też mam wrażenie, że moneta jest przylutowana punktowo . Pozdrawiam 🙂

cancan

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 7 828
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #52 dnia: 15 Kwietnia 2024, 06:03:10 »
Moneta  została przylutowana punktowo albo niedokładnie. Aż korciło, żeby ją delikatnie podważyć i zobaczyć co się stanie :)

To akurat odradzam stanowczo. Monety są na ogol lutowane stopem o bazie srebra i oczyszczenie tego lutu jest praktycznie niemożliwe. Wiem, bo próbowałem z opłakanym skutkiem. Nawet jesli by to byl stop cyny z ołowiem, jaki jest używany do lutowania elektroniki, to usuniecie cyny nie będzie możliwe.
Pozdrawiam,
Jacek

nec fictus, neque pictus

defictio13

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 20
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #53 dnia: 15 Kwietnia 2024, 21:26:47 »
Cytuj
Monety są na ogol lutowane stopem o bazie srebra i oczyszczenie tego lutu jest praktycznie niemożliwe.

Na moje oko przylepienie monety do papierośnicy zostało wykonane metodą chałupniczą, a więc najprawdopodobniej lutem ze stopu cyny, a nie jak twierdzi Pan Jacek - jakimś tam stopem srebra. Na moje oko również dokonano tego w czasach, kiedy nie znano jeszcze ani elektroniki, ani specjalnego, przeznaczonego dla niej lutu.
Nie rozstrzygniemy tego bez przeprowadzenia eksperymentu: Pani Marto, proszę podgrzać całość do temperatury topnienia lutu cynowo-ołowiowego; jeżeli moneta odpadnie - mamy sukces; jeżeli nie odpadnie - to znaczy, że użyto metody sugerowanej przez Pana Jacka - i w tej sytuacji papierośnicę proszę zostawić w spokoju.
Na temat lutu, np. tutaj:

https://allegro.pl/oferta/cyna-lc-60do-lutowania-w-pretach-trojkatnych-11078327740

dusiolek

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 061
  • Zainteresowania: SAP i okres zaborów
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #54 dnia: 15 Kwietnia 2024, 23:56:45 »



Nie rozstrzygniemy tego bez przeprowadzenia eksperymentu: Pani Marto, proszę podgrzać całość do temperatury topnienia lutu cynowo-ołowiowego; jeżeli moneta odpadnie - mamy sukces; jeżeli nie odpadnie - to znaczy, że użyto metody sugerowanej przez Pana Jacka - i w tej sytuacji papierośnicę proszę zostawić w spokoju.


A jak papierosnica zostanie uszkodzona (czyli prezent zniszczony) to powie Pan "OOPS" czy cos madrego po lacinie ?

Nie wiem czy czytal Pan wypowiedz wlascicielki: "Zapewniam, że to jest akurat wykluczone."
Pozdrowienia, Tomasz

cancan

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 7 828
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #55 dnia: 16 Kwietnia 2024, 02:09:10 »
Takim lutem lutuje się rynny.
Pozdrawiam,
Jacek

nec fictus, neque pictus

defictio13

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 20
Odp: Okołonumizmatyczna ciekawostka - stary, czy nowy falsyfikat?
« Odpowiedź #56 dnia: 16 Kwietnia 2024, 12:14:19 »
Cytuj
Takim lutem lutuje się rynny.

I zgadza się. W czasie, kiedy zapewne monetę domowym sposobem przylutowano, amatorom (à part) dostępny był tylko lut do rynien, albo sama cyna.
Odnoszę wrażenie, że funkcyjny przeciwnik złomu numizmatycznego ma lekceważący stosunek do lutowania rynien. Zapewniam, że lekkomyślne przylepienie rzadkiego trojaka Batorego do papierośnicy jest łatwiejsze, niż poprawne zlutowanie dwóch kawałków cynkowej rynny.

Cytuj
Nie wiem czy czytal Pan wypowiedz wlascicielki: "Zapewniam...

Czytałem.

Cytuj
...to powie Pan "OOPS" czy cos madrego po lacinie ?

Panie Tomaszu, proszę o dwie rzeczy:
1. Więcej szacunku. Dla łaciny.
2. I żeby również Pan powiedział "coś mądrego". Najlepiej po polsku.

« Ostatnia zmiana: 16 Kwietnia 2024, 21:19:11 wysłana przez defictio13 »

 

R E K L A M A
aukcja monet