Aktualności:

  • 24 Wrzesień 2019, 10:34:16

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...  (Przeczytany 3670 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...
« dnia: 13 Kwiecień 2010, 13:40:14 »
Mój dawny wykładowca mawiał

Z tym wykładowcą to chyba kolejny dowcip. Gdzie i co tacy ludzie wykładają?

Czy ten Pana wykładowca, kiedy mu źle wydali resztę w sklepie, też godził się z "prawdą sprzedawcy", uznając, że każdy liczy po swojemu? Z doświadczenia wiem, że gdy chodzi o pieniądze, taki niby-filozoficzny sceptycyzm szybko się kończy i prawda okazuje się nagle bezwzględna: "dałem stówę i mam dostać resztę ze stówy i koniec!"

Oczywiście, czasem trudno jest ustalić fakty, czasem jest to wręcz niemożliwe, ale z tego nie wynika, że "każdy ma swoją prawdę". Każdy ma swoje cele, swoje upodobania, swoje wyobrażenia, swoje opinie - ale nie prawdę!
« Ostatnia zmiana: 14 Kwiecień 2010, 00:52:58 wysłana przez Mikołaj »
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

rara_avis

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 239
  • Zbierajmy monety, tak wiele piekna w sobie kryją
    • Biuletyn Informacyjny TPZN
Odp: Dowcip o monecie...
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Kwiecień 2010, 23:45:48 »
Proste zadanie:

Wyobraźmy sobie kartkę a4 z jednej strony białą, a z drugiej czarną. Pokazujemy ją dla dwóch osób siedzących naprzeciwko siebie. Każdy z nich widzi tylko jedną stronę tej kartki. Jeden mówi że jest ona biała, drugi że jest czarna. Kto z nich mówi prawdę, a kto kłamie ?

Prawda ma to do siebie że jest możliwa tylko wtedy gdy zna się wszelkie fakty, a czy ktoś zna wszystkie fakty ??
Tylko monety, nie błyskotki. Tylko POLSKA i ziemie z nią związane.

Prezes TPZN w stanie spoczynku
TPZN 044
WBCC 516


rara_avis

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 239
  • Zbierajmy monety, tak wiele piekna w sobie kryją
    • Biuletyn Informacyjny TPZN
Odp: Dowcip o monecie...
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Kwiecień 2010, 23:48:46 »
Mój dawny wykładowca mawiał
Z tym wykładowcą to chyba kolejny dowcip. Gdzie i co tacy ludzie wykładają?

Może Pana zaskoczę, ale na dawnym ATK (Akademia Teologii Katolickiej)
Tylko monety, nie błyskotki. Tylko POLSKA i ziemie z nią związane.

Prezes TPZN w stanie spoczynku
TPZN 044
WBCC 516


Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: Dowcip o monecie...
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Kwiecień 2010, 00:50:01 »
Proste zadanie:

Wyobraźmy sobie kartkę a4 z jednej strony białą, a z drugiej czarną. Pokazujemy ją dla dwóch osób siedzących naprzeciwko siebie. Każdy z nich widzi tylko jedną stronę tej kartki. Jeden mówi że jest ona biała, drugi że jest czarna. Kto z nich mówi prawdę, a kto kłamie ?

Prosta odpowiedź: obaj mówią prawdę, ponieważ faktycznie kartka z jednej strony jest biała a z drugiej czarna.

Jeśli ktoś w Warszawie na Żoliborzu wygląda przez okno i mówi "pada", a ktoś w Warszawie na Mokotowie wygląda przez okno i mówi "nie pada", to z tego nie wynika, że w kwestii, czy w Warszawie pada, czy nie, każdy Warszawiak ma "swoją prawdę". Zmaczy to tyle, że w Warszawie w jednym miejscu pada, a w innym nie. Problem zacznie się dopiero wtedy, gdy jakiś Warszawiak wyciągnie wniosek (nieuprawniony!), że z tego, iż u niego na Żoliborzu pada, wynika, że w całej Warszawie pada.

Ale to nie będzie żadna jego "żoliborska prawda", ale jego osobiste fantazjowanie oparte na nieprawomocnym uogólnieniu.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

Mikołaj

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 465
Odp: Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Kwiecień 2010, 00:56:38 »
Pozwoliłem sobie przenieść wątek, bo temat robi się mniej dowcipny.

W obu wypadkach prawda była jedna - kartka jest biało-czarna; zaś w części W-wy padało, a drugiej nie.
Błąd logiczny polegał na uogólnieniu na podstawie poznania fragmentu rzeczywistości o całości sytuacji. Jest to tzw. błąd logiczny zakresu.
Pozdrawiam
Mikołaj

TPZN nr 20

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Kwiecień 2010, 02:39:07 »
W obu wypadkach prawda była jedna - kartka jest biało-czarna; zaś w części W-wy padało, a drugiej nie.
Błąd logiczny polegał na uogólnieniu na podstawie poznania fragmentu rzeczywistości o całości sytuacji. Jest to tzw. błąd logiczny zakresu.

Dokładnie to samo napisałem. Chwała Bogu, że prawników jeszcze uczą logiki!

PS. Dziękuję za zrobienie porządku.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...
« Odpowiedź #6 dnia: 14 Kwiecień 2010, 18:51:40 »
A teraz dla żartu :)

Zasiada dwóch Panów daltonistów mają przed sobą zawieszoną kartkę, z jednej strony czerwoną a z drugiej zieloną. Pierwszy patrząc na czerwoną mówi, że kartka jest zielona a z drugiej strony słyszymy, że kartka jest czerwona, tak więc obaj mówią prawdę bo faktycznie kartka jest czerwona i zielona, ale obaj z osobna kłamią bo faktycznie widzą zupełnie inne kolory :)

To tak dla rozrywki
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: Z dowcipu o monecie do rozważań o prawdzie...
« Odpowiedź #7 dnia: 14 Kwiecień 2010, 19:54:02 »
Zasiada dwóch Panów daltonistów mają przed sobą zawieszoną kartkę, z jednej strony czerwoną a z drugiej zieloną. Pierwszy patrząc na czerwoną mówi, że kartka jest zielona a z drugiej strony słyszymy, że kartka jest czerwona, tak więc obaj mówią prawdę bo faktycznie kartka jest czerwona i zielona, ale obaj z osobna kłamią bo faktycznie widzą zupełnie inne kolory :)

I znów problem leży wyłącznie w pochopnym wyciągnięciu wniosku!

Daltonista nie rozróżnia czerwonego i zielonego, więc nie kłamie ani w wypadku, gdy czerwone nazwie zielonym, ani gdy zielone nazwie czerwonym. Zatem w podanym przez Pana przykładzie nikt nie kłamie.

Przykład ten natomiast świetnie ilustruje, że ustalenie stanu faktycznego czasem może być bardzo trudne przy "jednym podejściu". Stąd np. problemy, jeśli idzie o rekonstrukcję wypadków. Jest, dajmy na to, trzech świadków i każdy mówi trochę co innego. Co robić? Trudno zaaranżować podobny "testowy wypadek", by sprawdzić, jak świadkowie - tym razem pod kontrolą - zareagują na niego - ale są pewne sposoby zastępcze.

W naszym wypadku sprawa jest prosta. Eksperymentator powinien np. dać każdemu z uczestników kartkę do ręki i poprosić o wskazanie, którą stronę kartki ten uczestnik przed chwilą obserwował. Odpowiedź brzmiałaby zapewne "Nie wiem, bo obie strony są identyczne" i w ten prosty sposób "czynnnik daltonizmu" zostałby wyeliminowany.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

 

R E K L A M A
aukcja monet