Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Listopad 2017, 20:05:50


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Monety z czasów katedr  (Przeczytany 41783 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
LMPogoda
Nowy użytkownik
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Brak kolekcji -- przypadkowy posiadacz

Wiadomości: 7


Zobacz profil
« : 25 Czerwiec 2010, 13:51:56 »

Witam!

Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów byłby skłonny mi powiedzieć, jaki pieniądz -- zarówno w sensie waloru pieniężnego, jak i numizmatyki (monety) były najczęściej spotykane w okresie, powiedzmy, od XII do XIII w. na zachodzie Europy, a jakie w Polsce?

Podejrzewam, że to dość rozległa wiedza, więc zadowolę się chociażby jakimiś odsyłaczami do literatury.
Zapisane
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 032


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 25 Czerwiec 2010, 14:45:33 »

kolego chodziły wówczas grosze praskie ( nieco później) , pfenigi brekteatetowe i płaskie , krzyżówki , szelągi , ogólnie wszystko sie mieszało , moneta lokalna - np denary piastów kursowały w Polsce równolegle z polsko-niemieckimi krzyżówkami , na południowym wschodzie monety m.in tureckie mieszały sie z węgierskimi denarkami ; sprecyzuj jaki obszar cie interesuje i na pewno otrzymasz dużo wiadomości
pozdrawiam
wiesiek
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
nabializm
TPZN 005
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 005
Zainteresowania:
Cesarstwo Rzymskie III/IV wiek

Wiadomości: 2 719



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 25 Czerwiec 2010, 16:57:23 »

Polecam autora: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kiersnowski szczególnie ciekawa książka to jak dla mnie Moneta w kulturze wieków średnich Uśmiech
Zapisane

Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 26 Czerwiec 2010, 00:30:35 »

kolego chodziły wówczas grosze praskie ( nieco później) , pfenigi brekteatetowe i płaskie , krzyżówki , szelągi , ogólnie wszystko sie mieszało , moneta lokalna - np denary piastów kursowały w Polsce równolegle z polsko-niemieckimi krzyżówkami , na południowym wschodzie monety m.in tureckie mieszały sie z węgierskimi denarkami ; sprecyzuj jaki obszar cie interesuje i na pewno otrzymasz dużo wiadomości
pozdrawiam
wiesiek

Drogi Wiesiu, proponowałbym jednak bardziej brać pod lupę tego typu "spontaniczne odpowiedzi", aby licowały one bardziej z Twoją bądź co bądź poważną rangą EKSPERTA! Pytanie dotyczyło okresu XII do XIII wieku - i jest to absolutnie jednoznaczny okres DENAROWY. Słusznie zauważyłeś tu np. że grosze praskie chodziły "nieco później", ponieważ początek ich bicia datowany jest na równo 1300 - czyli na początek XIV wieku. Sformułowanie "pfenigi brekteatetowe i płaskie" jest niezwykle niefortunne; przyjęło się w numizmatyce polskiej posługiwać określeniem DENARY - a w późniejszym okresie DENARY BRAKTEATOWE (które notabene na pewno były bardziej "płaskie" od "klasycznych" denarów!) Szczególne podkreślanie opozycji tzw. "krzyżówek" wobec "piastowskich denarów" jest też bardzo niemiarodajne, jeśli zważymy, że denary krzyżowe stanowiły bardzo rozpowszechniony standart nie odbiegający metrologicznie w jakimkolwiek zdecydowanym stopniu od tzw. "emisji lokalnych". Podkreślenie wpływu "monet tureckich" w danym momencie jest zupełnie nieadekwatne: imperium osmańskie będące zalążkiem państwowości tureckiej takiej, jak ją aktualnie rozumiemy, powstało dokładnie w 1299, czyli praktycznie w XIV wieku - istniał naturalnie w obiegu płatniczym na ziemiach polskich udział  monet arabskich, ale to z kolei miało praktyczne znaczenie kilka wieków wstecz. Z kolei praktyczny wpływ monety węgierskiej na obieg płatniczy na ziemiach polskich raczej datowałbym na okres późniejszy - jako bardziej adekwatny odbierałbym przy tym zakres znaczenia monety złotej (już w obrębie okresu groszowego), aniżeli węgierskich denarów... W końcu last but not least: moneta o nominale szeląg (w rozumieniu średniowiecznym) pojawiła się w obiegu płatniczym dopiero na początku XV wieku...

Pozdrawiam serdecznie!


Marek

PS: Książkę Kiersnowskiego cytowaną przez Maćka również bardzo serdecznie polecam!
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 26 Czerwiec 2010, 11:32:06 »

... a odnośnie Europy Zachodniej królowały też niepodzielnie denary, których proces spodlenia w drodze ciągłych wzmian monety doprowadził w zupełnie podobny jak na ziemiach polskich sposób do utworzenia cienkich denarów brakteatowych. Wczesniej nieco niż u nas nastąpiła reakcja na tę niezadawalającą sytuację - próba stworzenia monety grubszej, czyli grosza. Pierwsze włoskie grosze pojawiają się w połowie XIII w. - nie stały się one jednak pierwowzorem dla podobnych monet europejskich; został nim francuski grosz turoński bity po raz pierwszy w 1266. Reforma monetarna Karola Wielkiego spowodowała, że całe wczesne średniowiecze posługiwało sie praktycznie wyłącznie srebrem w obiegu płatniczym (sporadycznie zdarzały się tylko nieliczne monety złote "ze starego portfela": antyczne rzymskie, bizantyjskie i arabskie). Dopiero w końcu XIII w. pojawiają się nowe monety złote: włoskie floreny i dukaty - i te w odróżnieniu od włoskich groszy stworzyły powszechnie naśladowany w Europie standart. (Notabene pierwszą złotą monetą tego okresu był mało znany augustalis, bity od 1231 w Królestwie Sycylii przez cesarza Fryderyka II  Język).

Pozdrawiam!


Marek
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
rubinowakrew
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
Drobnica Zygmunta III Wazy

Wiadomości: 1 350


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 26 Czerwiec 2010, 12:16:10 »

Proponuje przenieść temat do odpowiedniego działu
Zapisane
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 032


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 27 Czerwiec 2010, 18:20:06 »

witam , hehe,
szanowny kolego marku - ekspercie . nie przystoi mając tą rangę strofować swojego kolegi w zasadzie bez pełnej racji
co do sformułowań: nazwa brekteatów pfenigami jest jak najbardziej prawidłowa i stosowana na terenach niemiec oraz państwa krzyżackiego i używana również w polskiej literaturze numizmatycznej ( Borys Paszkiewicz brekteaty-pieniądze średniowiecznych Prus). a czemu były pfenigi i takie i takie czyli płaskie i brekteaty? no cóż wzięło się to z tego , że każde księstwo , wiele miast , ba a nawet biskupstw biło własne monety niekiedy oryginalne , niekiedy zaś będące tzw naśladownictwa ; temat jest rzeczywiście bardzo rozległy i doszukiwanie się takich czy innych przewag danej monety czy nazwy takiegoż samego typu monety mija się z celem ; co do jednego , kolego Marku masz rację ekspertem faktycznie jeszcze nie jestem , choć już wiele luk w moich wiadomościach zostało skutecznie uzupełnionych , jednak jeszcze nie wszystkie ; co do zaleceń czytania tej czy innej pozycji      ( nota bene już dawno przeze mnie przeczytanej) myślę że w świetle podanych faktów jest lekko nie na miejscu ; oczywiście - to że czeskie grosze zaczęto bić dokładnie w 1300 roku nie świadczy że racja jest po tej czy po innej stronie - jest to przełom stuleci i jakby nie patrzeć choćby przygotowanie do emisji tychże musiały być rozpoczęte chociaż z rok wcześniej Uśmiech
temat monet używanych w europie wieku X-XIII jest zbyt obszerny , by bez rozbicia na poszczególne państwa lub regiony dokładnie go opisać; opisujesz wpływyn i nie wpływy na ziemiach polskich , ale takiego zadania nie było Mrugnięcie mowa jest o europie, zaś węgierskie mennictwo doby dynastii Beli ( bo chyba była to dynastia? nie mam pewności bo nie zajmuję się tym tematem, choc kilka monetek z tego okresu mam) spełniło swoje zadanie .

pozdrawiam
wiesiek
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 27 Czerwiec 2010, 23:10:16 »

...jaki pieniądz -- zarówno w sensie waloru pieniężnego, jak i numizmatyki (monety) były najczęściej spotykane w okresie, powiedzmy, od XII do XIII w. na zachodzie Europy, a jakie w Polsce?

Drogi Wiesiu! Pytanie autora wątku było jak widzisz zupełnie jednoznacznie sformułowane i nie ma potrzeby stawiać go na głowie (np. rozszerzać o dwa wieki). Nie chodziło mi tu o licytowanie się wiedzą, a tylko zgłaszałem zastrzeżenia do chaotycznego w pewnym stopniu charakteru Twoich wypowiedzi. W ich świetle nie umiem niestety zdobyć pewności, czy faktycznie trafnie definiujesz np. pojęcie brakteatów, które naturalnie jest pełnoprawne w numizmatyce polskiej - i dlaczego uparłeś się to, co wszyscy numizmatycy polscy nazywają denarami, określać mianem pfenigów (chociaż naturalnie w strefie niemieckojęzycznej jest to określenie przyjęte i popularne, zwłaszcza w odniesieniu do emisji o ograniczonym zakresie terytorialnym; w przebiegu średniowiecza zróżnicowanie określeń nominalnych "pfenig" i "denar" ponadto całkowicie się także i w owych strefach zaciera). Najbardziej martwi mnie wciąż proponowana przez Ciebie systematyka przewidująca podział na "pfenigi płaskie i brakteaty" - a to dlatego, że z pojęciem "pfenigi płaskie" się jak dotąd nie spotkałem... Może byłbyś zatem taki dobry i wyjaśnił własnymi słowami, jak właściwie definiujesz różnicę między "pfenigami płaskimi i brakteatami"...

Zachęta do lektury książki Kiersnowskiego nie została wypowiedziana pod Twoim adresem, a na wyraźne życzenie autora wątku, więc nie ma powodu się obrażać. Prawdopodobnie też masz rację, że mennictwo króla węgierskiego Beli spełniło zadanie zgodne z oczekiwaniami tego władcy - ale czegoś takiego jak "dynastia Beli" niestety nie było - była natomiast aktualnie dynastia Arpadów  Chichot

Pozdrawiam!

Marek
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 032


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 28 Czerwiec 2010, 09:08:27 »

witam
no to sie przy okazji czegoś nowego o mennictwie węgierskim dowiedziałem , sądziłem że jak mam monetki Beli I , i II to była jakaś dynastia , a to jak sie okazuje było kolejne zaszeregowanie władcy o tym samym imieniu , jak w Polsce np Zygmunt; teraz wiem; natomiast popełniłem błąd i tu sie bije po klatce z piersiami , bo określiłem monety majace wpływ na mennictwo europy tegoz okresu jako turecki , a to nie jest prawdą , chodziło mi o DIRCHEMY , na których , by je z obiegu wyżenic , wzorowali sie władcy i polscy i węgierscy
co do fenigów płaskich i brekteatowych , były te 2 rodzaje , wystepowały  równolegle  na różnych terenach i miały zblizona wartośc obiegowa . ale masz racje w wiekszości tekstów te dwa rodzaje monet zwane sa denarami , choc niekiedy bywaja rozgraniczone na brekteaty i denary , nawet vashinsky ( jesli dobrze zapamietałem pisownie jego nazwiska) tak je rozgraniczał
a że czasem sie o rok przesunąłem w kolejny wiek Mrugnięcie
no cóz , bywa
pozdrowionka
wiesiek
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 28 Czerwiec 2010, 15:21:07 »

Witam!
No to ja tę sprawę jeszcze nieco usystematyzuję, żeby nie było wątpliwości. Denary jako nominał znane były w antyku, ale w III w. zaprzestano ich bicia; przeżywają swój renesans w 8. wieku we Francji - kiedy to niejako "ustawowo" zastąpiono srebrem złoto w obiegu płatniczym. Przyczyny tego zjawiska były dwie: poważny odpływ złota w stronę krajów arabskich (na zakup luksusowych dóbr) i odkrycie obfitych złóż srebra w zachodniej Francji. Denar, którego nazwę zaczerpnięto z czasów rzymskich stał się elementem podstawowego systemu monetarnego Karola Wielkiego: 1 libra (funt) = 20 solidów (szylingów) = 240 denarów (pfennigów). Ten wygodny system pozostał (z mniejszmi lub większymi modyfikacjami) bazą średniowiecznych stosunków obrachunkowych, a w Wielkiej Brytanii utrzymał się do lat 70-tych XX w. (jeśli zastanawialiśmy się kiedyś, co oznaczają skróty, którymi Anglicy oznaczają swoje pieniążki, to teraz już wiemy...) Wczesny frankoński denar waży ok. 1,2 grama - a po reformie Karola Wielkiego osiąga nawet wagę ok. 1,7 grama - podczas gdy w końcu XII w. spada ona do ok. 0,8 grama (mam cały czas na myśli Europę zachodnią)! Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że z bicia monety władcy chcą czerpać zyski - szczęśliwy ten, kto ma np. do dyspozycji własne źródła srebra i może je w prosty sposób wykorzystywać do produkcji monet! Ale i ten musi się oglądać pilnie na sąsiadów; jak wyprodukuje monetę "za dobrą" w stosunku do otoczenia, zostanie ona szybko wyparta z rynku przez monetę gorszą (zgodnie z tzw. prawem Kopernika-Greshama). Z kolei władca nie dysponujący zasobami kruszcu musi i tak przebijać monety cudze, chcąc mieć własne – jak zatem robić to z zyskiem? Oczywiście pogarszać próbę albo zmniejszać wagę monety. Wykorzystano tu fakt, że niska technologia produkcji monet powodowała ich stosunkowo szybkie zużywanie się i połączono "przyjemne z pożytecznym": wprowadzono periodyczną obowiązkową wymianę monet obiegowych na nowe (renovatio monetae) – zawsze z korzyścią dla pana menniczego i z uszczerbkiem dla ludności (dopiero w późnym średniowieczu – w Polsce od XIV pojawiają się koncepcje uzyskiwania korzyści z działalności menniczej na drodze innych metod).
Wskutek tego typu praktyk denar stawał się coraz lżejszy i już na początku XII w. pojawiają się monety jednostronne – tak cienki stał się krążek denara! Równocześnie rosną jednak oczekiwania odnośnie rysunku graficznego monety i chęć kształtowania jej w sposób artystycznie interesujący, z dużą ilością szczegółów itp. Małe krążki denarów nie mogły sprostać takim wzmogom. I wtedy pojawia się brakteat – albo też denar brakteatowy, ponieważ nominalnie był to nadal denar (ale nie "brakteatetowy"!). Słowo "brakteat" wywodzi się od łac. braktea – cienka blacha metalowa – i odnosi się zatem nie do jakiegoś nowego nominału, a tylko do określonej technologii produkcji tych monet: na supercienkim krążku o średnicy 30 do 45 mm dało się reprodukować bardzo interesujące i bogate w szczegóły stemple – tym bardziej, że moneta taka z definicji mogła być tylko jednostronna, a stempel nie musiał wytrzymywać takich sił, jak w przypadku monet grubszych i mógł być wymodelowany nawet w twardej skórze! Brakteaty jako ozdoby o charakterze biżuterii znano już w V-VI w.; ale dopiero teraz zyskały charakter monetarny. Oczywiście znamy też brakteaty o mniejszej średnicy (zblizonej do tradycyjnych denarów) i stosunkowo prymitywne w porównaniu z opisanym powyżej typem tych monet – w Polsze określane są one często jako "brakteaty guziczkowe".

Przy okazji PS: arabskie DIRHEMY nie miały niestety absolutnie żadnego wpływu na rodzime mennictwo polskie czy węgierskie – ani pod aspektem metrologicznym, ani tym bardziej ikonograficznym! Ot stanowiły pożądane źródło srebra w okresie, kiedy rodzima produkcja mennicza w ogóle jeszcze nie istniała, tzn. w IX i X wieku – podobnie sprawa miała się np. wcześniej z monetami rzymskimi. Dlatego nikt w owym okresie nie miał najmniejszych podstaw do rugowania jakiejkolwiek monety z rynku. Monety arabskie przestały się pojawiać na naszych ziemiach bardzo nagle – znaczenie ma tu prawdopodobnie fakt, że arabskie karawany kupieckie (w przeciwieństwie do Rzymian) nie wędrowały bynajmniej często gęsto przez Europę wschodnią; napływ DIRHEMÓW odbywał się za pośrednictwem skandynawskim!

Pozdrawiam!


Marek
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 032


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 28 Czerwiec 2010, 17:42:27 »

nie jestem znawcą węgier , ale z tego co wyczytałem to własnie Bela III wojował z dirhemami na swoim terytorium i zaczął bić własną monetę zbliżoną kształtem i grafiką , by wprowadzając taką monetę a nie inna nie narażać sie ludności , która była przyzwyczajona do tego typu monet. ale jak nadmieniłem - nie jestem specem od węgier , może niech sie kolega acidboy tymi właśnie monetrami zajmujący wypowie  Uśmiech
wiesiek
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : 28 Czerwiec 2010, 23:02:31 »

Niestety zupełnie fałszywe wnioski - ponadto mówimy o dwu różnych sprawach. Okres napływu dirhemów arabskich - podkreślam jeszcze raz: przez Skandynawię - i ich w miarę istotna rola w obrocie pieniężnym choćby na ziemiach polskich to wiek IX i X, kiedy ani Polacy ani Węgrzy nie mieli jeszcze własnego mennictwa. Tak przykładowo mógł wyglądać dirhem, który miał szansę zawędrować wtedy do naszej ojczyzny (zauważmy wagę 2,85 g, nie przystającą ani do karolińskich, ani do jakichkolwiek np. słowiańskich systemów obrachunkowych):



Okres panowania Stefana IV i Beli III to już koniec XII w. Od prawie 200 lat ludność była tu już faktycznie przyzwyczajona, ale do własnego, znakomicie funkcjonującego asortymentu monet nie odbiegającego od europejskich standartów denara. Tym niemniej faktem jest, że zdarzają się podówczas sporadyczne okazy monet węgierskich naśladujące ornamentykę orientalną - najbardziej interesujący jest tu obiekt C1-101, który Dr. Rethy przypisuje Stefanowi IV, a Dr. Unger właśnie Beli III:



Jest to moneta, której design (pomijając metrologię, o czym za chwilę) zbliżony jest do arabskiego dirhema o napisie powiedzielibyśmy z arabskiego punktu widzenia nieco "zbarbaryzowanym". Najbardziej ciekawe jest przy tym jednak, że jest to moneta miedziana. Wszelkie próby zaszeregowania jej w jakikolwiek standart ówczesny możemy zatem zapomnieć - pozostanie ona osobliwą i niewątpliwie bardzo interesującą próbą. Dlaczego doszło do wybicia tej monety, czy innych wykazujących wpływy arabskie? CNH wyjasnia to w sposób przekonujący - Stefan IV był wasalem ówczesnego cesarza bizantyjskiego, który sam zatrudniał mincerzy arabskich. Na dworze węgierskim pojawiło się sporo kupców muzułmańskich, mających znaczne wpływy na finanse królewstwa - i niewykluczone, że znaleźli się też arabscy fachowcy od bicia monet. Notabene inny bardzo interesujący przykład z tych czasów to też miedziana C1-98 z absolutnie jednoznacznym wpływem ikonografii monet bizantyjskich...



Podsumowując: bardzo interesujący temat numizmatyczny, ale odnośnie uwarunkowań rynkowych danego czasu musimy wystrzegać się fałszywych interpretacji. To by było trochę tak, jakbyśmy stwierdzili, że Mieszko Stary kazał wybić brakteaty z napisami hebrajskimi, żeby nie drażnić odbiorców od lat przyzwyczajonych do tego rodzaju tekstów na monetach...  Cool

Pozdrawiam!

Marek

PS: Gdyby Bela faktycznie "wojował z dirhemami" (bez względu na to, z jakiego powodu miałby to robić), to po jaką cholerę miałby wypuszczać własną monetę je naśladującą?...
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 032


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 29 Czerwiec 2010, 08:41:30 »

witam
monetke , którą opisujesz wstawiłem w swoim czasie na forum do rozpoznania , troche sie tez tym tematem interesowałem i własnie dla tego napisałem informacje że ów król węgierski wprowadzał własna monete do obiegu celowo upodobniając ją do dirhemów , by była łatwiej przyswajana przez ludnośc
pozdrawiam
wiesiek
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
Omnes
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 056
Zainteresowania:
Rzym Licyniusz

Wiadomości: 475



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 29 Czerwiec 2010, 09:29:24 »

Tak śledze tego posta czytam z uwaga i naprawde ciekawy ten dialog .... tylko sie panowie nie pokłóćcie Uśmiech
Zapisane

------------------------LICYNIUSZ------------------------

TPZN nr 056

harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 29 Czerwiec 2010, 11:24:10 »

Nie ma żadniego powodu się kłócić. Zresztą w zasadzie wszystko już powiedzieliśmy. Na temat genezy powstania tej interesującej monetki można raczej tylko spekulować. Ale na jakiej podstawie Wiesiek doszedł do wniosku, że ludność węgierska miałaby "łatwiej przyswajać" akurat monetę zbliżoną designem do dirhemów i to w dodatku miedzianą - to już pozostaje jego słodką tajemnicą Mrugnięcie

Pozdrawiam!

Marek
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM