Aktualności:

  • 24 Wrzesień 2019, 11:36:22

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: mistrzostwa świata 2010  (Przeczytany 14335 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #30 dnia: 04 Lipiec 2010, 01:54:02 »
A tak poza tym, to mój typ na finał jest: Niemcy - Brazylia. Niemcy niestety znowu przegrają...
Czy się sprawdzi, zaczniemy kontrolować w sobotę. Do diabła z Argentyną!  8)

Moja prognoza finałowa nie wytrzymała próby czasu. Dzięki temu Niemcy wygrają z Holandią...

Ale potwierdziło się w pełni hasło: Do diabła z Argentyną!  ;D
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

borsuk1977

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 056
  • Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #31 dnia: 04 Lipiec 2010, 12:22:37 »
Najpierw to Niemcy muszą "przejść" Hiszpanię - mojego faworyta. Chociaż po tym wyniszczającym ćwierćfinale z Paragwajem może im być znacznie łatwiej wygrać.
TPZN nr 46
Pozdrawiam Paweł

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #32 dnia: 04 Lipiec 2010, 17:53:17 »
bardzo bym się zdziwił przegraną Niemców z Hiszpanią, jednak dalej pozostaję (tak jak podałem w ankiecie), że niemiecka drużyna zostanie mistrzem.
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #33 dnia: 06 Lipiec 2010, 22:39:23 »
no i jasne , nie dokońca słuszna wygrana holendrów , mieli 12 zawodnika - sędziego , ale to już jest nieodwracalne , zostali własnie oni!!!
ciekawe jaki będzie wynik jutro i jaka gra , dziś była ciekawa
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #34 dnia: 07 Lipiec 2010, 22:30:34 »
dla moich typowań , niestety niemcy przegrali , ale wygrali hiszpanie , byli dziś na prawdę lepsi , a i sędziowanie nie budziło specjalnych zastrzeżeń . a więc finał !!! i po nim...... znowu szarzyzna polskiej ligi , a szkoda
wiesiek
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #35 dnia: 07 Lipiec 2010, 22:33:00 »
No i stało się Hiszpania poszła do przodu, piękna bramka z główki :) i Niemcy pokonani. Liczyłem, że uda się wyrównać... tak w ogóle to ta druga połowa zdecydowanie ciekawsza. Nie doceniałem Hiszpanów, a jednak potrafią iść na całość :) bardzo ładny mecz
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #36 dnia: 07 Lipiec 2010, 23:58:27 »
No i nie będzie niestety Niemcom dane zmierzyć się z Holandią... Szkoda - nie znaleźli dzisiaj w ogóle dostępu do swojej normalnej gry. No ale taki jest sport - czasem zdarzają się dni, kiedy nic nie idzie. Będę całym sercem kibicował w niedzielę za Holandią :)
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

borsuk1977

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 056
  • Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #37 dnia: 08 Lipiec 2010, 00:03:19 »
A ja za Hiszpanią :)
TPZN nr 46
Pozdrawiam Paweł

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #38 dnia: 08 Lipiec 2010, 00:38:23 »
no i fest!  :D
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #39 dnia: 08 Lipiec 2010, 09:27:35 »
obie drużyny były juz padniete , a jeszcze te wróżby ... ; jak ci cos takiego ktoś wywróży , to nawet jak nie wierzysz ... cos i tak w psychice zostaje ; ale chwała im za bardzo ciekawy mecz
a teraz kto ? holendrzy czy hiszpanie?
mój głos na holendrów daję
wiesiek
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #40 dnia: 12 Lipiec 2010, 00:59:52 »
I oto nasi dzielni Hiszpanie do tytułu mistrza Europy dodali tytuł mistrza świata... Przy całym szacunku nie mogę powstrzymać się od wygłoszenia smutnej refleksji. Chyba po raz pierwszy od 35 lat nie potrafię się cieszyć z sukcesu określonej drużyny (z jakiego kraju by ona nie pochodziła) - bez względu na to, że jej zawodnicy są znakomitymi sportowcami - a przy tym bardzo sympatyczni. Nie wynika to bynajmniej z nietrafionych osobistych prognoz (takich miałem już dziesiątki!), ale z faktu odruchowej negacji stylu gry reprezentowanego przez aktualnego mistrza świata... Football naturalnie zorientowany na sukces, oparty na niesamowicie wyśrubowanej technice - ale równocześnie skoncentrowany nie na poszukiwaniu własnych zaczepnych rozwiązań, a w 90% na dezorganizacji pracy przeciwnika i czyhaniu na jego błędy. Football "szkoły barcelońskiej", z pewnością skuteczny, ale dla mnie osobiście niesłychanie denerwujący. Jakże pięknym widowiskiem było wczorajsze 3:2 Niemców z Urugwajem w porównaniu z 116 minutami wyczekiwań Hiszpanów na swoje "typowe" 1:0 z Holandią. Jest to naturalnie moja osobista opinia, ale uważam za bardzo przykre, że football zdaje się podążać taką drogą - że drużyny takie jak Holandia, która znakomicie wyeliminowała np. Brazylię, albo błyskotliwie grający Niemcy musieli ustąpić pola tego typu pragmatycznej filozofii Hiszpanów. Nasuwa mi się tu porównanie z szachami jako sportem - które mniej więcej na przełomie lat 70tych i 80tych ubiegłego stulecia znalazły sie w podobnej sytuacji - deprymującej dla publiczności przewagi statycznych rozwiązań technicznych pozwalających w dużej mierze na unikanie jakiegokolwiek ryzyka...
Należałoby co najwyżej mieć nadzieję, że Hiszpanie wkrótce podzielą losy drużyny, która jakieś 10 lat wstecz także przez moment posiadała oba tytuły mistrzowskie...  8)

Pozdrawiam!


Marek
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

borsuk1977

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 056
  • Nemo est mortalium, qui sapiat omnibus horis
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #41 dnia: 12 Lipiec 2010, 15:08:03 »
No cóż, na tym poziomie rozgrywek - finał, nikt nie chciał popełnić błędu który byłby ciężki do naprawienia. Dlatego gra była dość zachowawcza i nie było widowiska. Gdyby jednak padł gol dla którejkolwiek drużyny to na 100% gra wyglądałaby inaczej, a tak mieliśmy głównie pilnowanie własnej d... :) Niemniej to Hiszpanie mieli więcej do powiedzenia w tym meczu i moim zdaniem zasłużenie wygrali. Druga konkluzja: mecz był dość brutalny.
TPZN nr 46
Pozdrawiam Paweł

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: mistrzostwa świata 2010
« Odpowiedź #42 dnia: 12 Lipiec 2010, 17:36:13 »
Przysięgam, że nie żałowałbym Hiszpanom sukcesu - i z kolei w życiu jeszcze nigdy przedtem nie kibicowałem Holendrom. Ale styl gry drużyny hiszpańskiej - właśnie ten, który tak mi na nerwy działa - nie wypływa akurat z faktu występu w finale mistrzostw świata, tylko z ich naczelnej filozofii. Jest to łatwe do wytłumaczenia: popatrzmy chociaż na to, jak trudno odebrać Hiszpanom piłkę - a jak już się im ją odebrało, to z jaką zaciekłoscią rzucają się w 2-3 na każde podanie przeciwnika... Tego typu taktyka już nie defensywna, ale DESTRUKCYJNA kosztuje naturalnie ogromne pensum energii, której brakuje potem na fantazyjne kultywowanie własnych akcji. Dlaczego Hiszpanie zasadniczo zaprzepaszczają 9 na 10 pewnych zdawałoby się sytuacji podbramkowych? Dlaczego wygrywają 1:0 tam, gdzie powinni byli wygrac 5:3? Bo w obliczu swojej opisanej już taktyki ich zawodnicy są w zrozumiały sposób sparaliżowani faktem, że może się to okazać "ta właśnie jedyna okazja w meczu"... Akurat w danym momencie taki styl gry święci sukcesy - ale mam nadzieję, że nie na zawsze. Wprawdzie Inter Mediolan zdobył na nim 3 tytuły w tym roku, ale już hołdująca mu przynajmniej częściowo drużyna włoska szybko musiała pakować manatki w World Cup. Drużyna hiszpańska - czyli w zasadzie "Barcelona II" - jest jak na razie w szpicy, ale pożyjemy zobaczymy. Ufam że prawdziwy widowiskowy football wkrótce się odrodzi :) (Ironią losu jest w kontekście meczu finałowego fakt, że nie kto inny, a Holender, Johan Cruyff rozpropagował w "szkole barcelońskiej" ideę takiego właśnie futbolu...)
Mecz finałowy był faktycznie dosyć brutalny - znakomicie skwitowała to dzisiaj na pierwszej stronie (jak się dawniej mówiło) "springerowska prasa": "Kopanina w meczu finałowym - my z naszym pięknym footballem byśmy tu tylko przeszkadzali"  8)

Pozdrawiam!

Marek
 
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

 

R E K L A M A
aukcja monet