Aktualności:

  • 23 Lipiec 2019, 20:23:05

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: zagadka - wszystko oprocz antyku  (Przeczytany 214124 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #150 dnia: 01 Marzec 2012, 21:27:08 »
Obiecana historia Birona.

Ernest Jan Biron (1690-1772)


Wedle jemu współczesnych Ernest Jan Bühren był synem jednego z koniuszych na dworze Kettlerów. Młody Ernest Jan wpadł w oko księżnie Annie, wdowie po Fryderyku Wilhelmie Kettlerze, po czym został wysłany na studia do Królewca. Nie był pilnym uczniem i szybko wrócił do Mitawy. Tutaj faktyczne rządy sprawował Piotr Biestużew, rezydent Piotra II, prywatnie kochanek Anny. Biestużew udał się do Rosji, a po powrocie stwierdził, że jego miejsce przy księżnej jest już zajęte. Zgadnijcie przez kogo :)

W 1730 roku zmarł Piotr II przez co Anna wyjeżdża do Moskwy – w tym samym roku zostanie carycą. Bühren jedzie za nią, zostaje również mianowany na stanowisko posła carycy. Sprawia to, że cesarz Karol VI nadaje mu dyplom hrabiowski, w którym nazywa go Biron, a August II nadaje order Orła Białego, także rycerstwo kurlandzkie przyjmuje go do swojego grona. Za to Rosjanie nazywają Birona kanalią (albo kurlandzką kanalią, w odróżnieniu od kanalii hrabiego Loevenwolda – kolejnego faworyta Anny – Loevenwold również wywodził się z Kurlandii), a lata 1730 – 1740 nazywane są bironowszczyzną. Wpływ Birona na Annę był bardzo duży i w zasadzie to on rządził imperium rosyjskim. Biograf Anny pisał o niej: "Leniwa, niechlujna, ociężała umysłowo, a jednocześnie nadęta, butna, złośliwa..." Kochanka idealna...

Wobec Birona rośnie opozycja. Wynika to z faktu popierania na dworze cudzoziemców. Cudzoziemcy ci to Duńczycy, Prusacy, Westfalczycy, Holsztyńczycy, Inflantczycy, Kurlandczycy – część z nich była poddanymi rosyjskimi po zwycięstwach rosyjskich w basenie morza bałtyckiego. W 1737 roku umiera książę Ferdynand Kettler, "niewielka" pomoc Anny sprawia, że Biron zostaje wybrany księciem Kurlandii. Jako, że Biron przebywał u boku Anny, król polski musiał wydać zgodę na rządzenie Kurlandią z Rosji.

W 1740 roku umiera Anna. Koronę dziedziczy po niej Iwan, syn jej siostrzenicy Anny Karłówny. W czasie jego małoletności regentem miał być Biron! Po miesiącu obalono go i wysłano na Syberię do Piełymu. Wysłanie Ernesta Jana w miejsce, które Anglik określiłby middle of nowhere a my bardziej swojsko jako zadupie to paradoksalnie duże szczęście, bo w pierwszej chwili chciano naszego bohatera stracić. Nowa regentka Anna Karłówna ogłosiła Kurlandczykom, że Biron nie jest już ich księciem. W niezręcznej sytuacji postawiło to Augusta III, Biron był przecież jego lennikiem.

W 1741 roku na tron wstępuje Elżbieta, niebawem odwołuje zarządzenia byłego rządu. Anna w tym czasie zainteresowana była romansem z posłem polsko-saskim. Biron trafia do Jarosławia nad Wołgą. W 1763 roku na tron rosyjski wstępuje Katarzyna II, która to przegania z Mitawy Karola Krystiana Wettyna i ponownie przywraca do władzy Birona. W następnym roku Katarzyna odwiedza Birona w Mitawie, na pamiątkę tej wizyty wybito podwójnego dukata, który to (a w zasadzie jego odbitka w srebrze) był przedmiotem tej zagadki.

Teraz wskazówki - pierwsza: zaczynała karierę z niskiego pułapu, potem była wysoko, potem bardzo wysoko, jeszcze potem bardzo nisko, pod koniec życia było lepiej. Myślę, że możemy się zgodzić, że mama puszczająca się z masztalerzem w XVIII-wiecznej Europie to niezbyt dobry start. Dalej Biron przez łóżko Anny rządzi księstwem, potem całym Imperium Rosyjskim. Dalej udaje się w krótkich abcugach na Syberię więc raczej nie jest ciekawie. No i końcówka życia, gdy przez Jarosław wraca do Mitawy.

Poważna książka to Historia Polski 1492-1795 Mariusza Markiewicza.

- druga - historia o Katarzynie Wielkiej pochodzi z jej biografii pióra Władysława Serczyka, starszy brat Jerzy Serczyk to również historyk przez wiele lat mieszkający i pracujący w Toruniu. A jak wiadomo w Toruniu są spotkania naszych kolegów od antyku.

Gdy Kolega qcho wspomniał o biskupie przypomniało mi się że niedawno czytałem, że pod koniec XIX wieku  w Jarosławiu był przetrzymywany biskup wileński Hryniewiecki. Rzecz zupełnie niezwiązana z tematem ale przyznacie Panowie, że historia bez biskupa traci cały urok :) A miasto Jarosław założył Jarosław Mądry - byłem przekonany, że nikt na to wpadnie :)

Serdecznie przepraszam za ścianę tekstu. Mam nadzieję, że nie było nudno :)

 


harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: zagadka
« Odpowiedź #151 dnia: 02 Marzec 2012, 03:02:18 »
... oczywiscie ze historia bez biskupa traci jesli nie caly, to przynajmniej 95% uroku! W tym kontekscie mialem naturalnie powazne watpliwosci, czy moja teoria z Kijowem wytrzyma probe czasu - ale przynajmniej odkrylem, ze rowniez i tam przetrzymywano pewnego biskupa...

Ale, ale - w pierwszej linii musze pogratulowac Kol. vertigo absolutnie nienagannego rozwiazania zagadki! Przyznaje ze liczylem na to, ze zabierze to przynajmniej pare godzin wiecej! Royal Navy bedzie tez dumna z poczynan Kolegi!... ;)

Gwoli scislosci: Rheinau gdzie urodzil sie Karl Schulmeister znajduje sie obecnie w granicach Badenii w Niemczech (notabene niewiele kilometrow od mojego miejsca zamieszkania) - w owych czasach nalezalo do Alzacji, ktora wchodzi rowniez obecnie w sklad administracyjny Francji, ale tylko w granicach okrojonych do lewego wybrzeza Renu. Czyli aktualne granice panstwowe "okroily" naturalny zasieg Alzacji jako krainy...

O porazce Macka (spowodowanej operacja Schulmeistra okreslana jako "pulapka w Ulm") i pozniejszej utracie Wiednia pisal obszernie Lew Tolstoj w swojej najpopularniejszej powiesci "Wojna i pokoj". Tolstoj jako Rosjanin reprezentowal nacje wojujaca w kampanii 1805 u boku Macka - i to dalece poza granicami swojego kraju...

Na koniec a propos "wrednej" uwagi Kol. rubinowakrew: mam wciaz w pamieci polskie reguly ortograficzne nakazujace unikac kropki po skrocie "nr". Tym niemniej jestem pod wplywem ortografii kraju w ktorym od ponad 22 lat mieszkam - a ta akurat kultywuje stosowanie takiej kropki - i przyznaje ze w estetycznym kontekscie budzi to moja aprobate :)
Znajac mniej wiecej prawidla dotyczace ewolucji jezyka (ktora nie nastepuje bynajmniej w sposob abstrakcyjny i niewymierzalny dla "szeregowego usera") ufam ze byc moze konwencja przejeta przeze mnie z niemieckiej strefy kulturowej ma szanse zadomowic sie takze i w Polsce..


JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #152 dnia: 02 Marzec 2012, 19:16:03 »
Witam,

Pytanie jest następujące. Fragment jakiej monety możemy zaobserwować na obrazku.

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 758
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: zagadka
« Odpowiedź #153 dnia: 03 Marzec 2012, 10:43:08 »
Wygląda mi to na orła stosowanego m.in na półgroszach Zygmunta Augusta


Czyli co wszystko to co niemieckie jest lepsze ??
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #154 dnia: 03 Marzec 2012, 12:29:46 »
Nie jest to półgrosz Zygmunta Augusta.

Podpowiedź, hmm... czy zwierz z naszego obrazka trzyma coś w dziobie?

A tego drugiego nie rozumiem. Znaczy, że Zygmunt August był Niemcem, czy moneta jest niemiecka, czy jak?

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: zagadka
« Odpowiedź #155 dnia: 04 Marzec 2012, 17:50:27 »
A tego drugiego nie rozumiem. Znaczy, że Zygmunt August był Niemcem, czy moneta jest niemiecka, czy jak?

Uwaga Kol. rubinowakrew dotyczyla naturalnie tylko naszej wczesniejszej, marginalnej dyskusji a propos problemu kropki po skrocie "nr". I w tym kontekscie pragne zapewnic, ze nie postulowalem nigdy , ze "to co niemieckie" mialoby byc automatycznie lepsze. Postulowalem raczej pluralizm. W koncu nie kto inny, jak Kol. rubinowakrew zarzucil mi, ze zastosowalem kropke po skrocie "nr" w sposob nieortograficzny. Innymi slowy zasugerowal, ze polska regula ortograficzna mowiaca ze nie stosuje sie kropki po skrocie, ktorego ostatnia litera jest ostatnia litera skracanego slowa ("nr", "mgr", "dr" itp.), mialaby miec charakter uniwersalny i niepodwazalny. Niestety nie moge sie z tym zgodzic - i wcale nie chodzi mi o to, ktora wersja mialaby byc lepsza! Gdyby padlo np. haslo ze slowo "górnik" piszemy przez "ó kreskowane", nie byloby zadnego powodu do dyskusji, poniewaz problem dotyczylby slowa rdzennie polskiego - dla ktorego jedynie polska ortografia jest miarodajna. Ale problem kropek po skrotach moze podlegac roznym rozwiazaniom, z ktorych zadne nie jest "lepsze". W przypadku wszystkich zacytowanych przeze mnie przykladow np. Niemiec czy Austriak dalby kropke, a Polak nie! Oczywiscie istnieje pewna emocjonalna podstawa odnosnie domagania sie podporzadkowania polskim regulom ortograficznym akurat na forum poslugujacym sie "polskim jezykiem ustawowym". Tym niemniej komentowanie moich poczynan a propos kropek po raz juz udzielonym w tej kwestii wyjasnieniu uwazam za nieco nietaktowne. :)
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: zagadka
« Odpowiedź #156 dnia: 05 Marzec 2012, 17:33:50 »
Nie jest to półgrosz Zygmunta Augusta.
Podpowiedź, hmm... czy zwierz z naszego obrazka trzyma coś w dziobie?

... denar wschowski? Zygmunt III Waza?
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #157 dnia: 05 Marzec 2012, 20:34:15 »
Zygmunt August był lepszym strzałem - chociaż jego imię nie pojawia się na tej monecie.

Jeszcze dwie wskazówki. Moneta prawie w ogóle nie zawierała srebra.

Jej powstanie reguluje dokument, który dosyć łatwo jest dzisiaj osiągalny. Wcześniej sprawę chciano rozwiązać inaczej - i ten wcześniejszy dokument też jest łatwo osiągalny. Gdyż oba zamieszczono w pewnej książce - wydanej w dwóch częściach.

rubinowakrew

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 758
    • Katalog Półtoraków
  • Legitymacja: 111
  • Zainteresowania: Półtoraki i inne monety Zygmunta III
Odp: zagadka
« Odpowiedź #158 dnia: 06 Marzec 2012, 00:08:56 »
denar Zygmunta Augusta ?
Co za czasy.... Falsy się patynuje, oryginały poleruje a kupuje się napisy na pudełkach...

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: zagadka
« Odpowiedź #159 dnia: 06 Marzec 2012, 12:45:43 »
No wlasnie! Z.A. tez produkowal denary we Wschowie - i wcale nie tak latwo jedne od drugich na podstawie fragmentu odroznic... Najwazniejsze pytanie, to czy ten orzel faktycznie trzyma w dziobie piep... pierscien!
JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

qcho

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 495
  • Legitymacja: TPZN nr 068
  • Zainteresowania: Naśladownictwa i imitacje trojaków
Odp: zagadka
« Odpowiedź #160 dnia: 06 Marzec 2012, 14:41:16 »
Jak na moje oko to bardziej pasuje denar litewski ZA. I wtedy w dziobie trzymałby swój jęzor.
Ale nie spotkałem się z tak ładnie wybitym orłem na denarze.
jarek

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #161 dnia: 06 Marzec 2012, 19:33:14 »
Witam,

To nie denar. Idzie opornie więc podpowiedzi będzie dużo.

Po pierwsze obrazek - łapy. Czy widzieliście kiedyś na monecie Orła z przetrąconymi łapami? A Orła-kulomiota? Więc...

Teraz o dokumencie o którym wspominałem, możemy w nim przeczytać o genezie wybicia monety: oznaimuiemy ninieissim listem nassym, Jakosmy pirwei tego dlia wielkiei a gwaltownei pilnei potrzeby Rzeczypospolitei dlia poratowania... O co mogło chodzić? W tej historii dużą rolę odgrywają Niemcy, niektórzy nawet na koniach. W pewnym momencie pokazali middle finger i cała historia zaczęła się dziać.

Książka została przygotowana przez człowieka, którego nazwisko wypowiemy jednym tchem z Bandkie-Stężyńskim, czy Stronczyńskim.

I jeszcze o samej monecie. Oprócz tej monety wybito jeszcze inne nominały. Takie niepolskie.

Widzę, że Panowie drążą temat - co stwór trzyma w dziobie? W sumie słusznie. Otóż w dziobie nic nie trzyma. To tylko tak wygląda.
« Ostatnia zmiana: 06 Marzec 2012, 19:40:17 wysłana przez vertigo »

qcho

  • Triumwirat TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 495
  • Legitymacja: TPZN nr 068
  • Zainteresowania: Naśladownictwa i imitacje trojaków
Odp: zagadka
« Odpowiedź #162 dnia: 06 Marzec 2012, 20:23:36 »
Fajnie się strzela, więc strzelam dalej.
Ten zwierz to nie orzeł a gryf i widnieje
zapewne na jakimś groszu lub półtoraku
pomorskim. Wtedy ten nietypowy nominał to byłby szerf.
Trafiłem?
jarek

vertigo

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: zagadka
« Odpowiedź #163 dnia: 06 Marzec 2012, 21:04:47 »
No właśnie. Wy szukaliście orła ja pokazywałem zwierza albo stwora.

Z pomysłu z Pomorzem dobre jest tylko morze.

A tych nietypowych, innych nominałów jest trzy.

harpsycho

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 1 216
Odp: zagadka
« Odpowiedź #164 dnia: 07 Marzec 2012, 13:20:12 »
No i faktycznie. To bedzie szeląg wybity w 1572 w Dahlholm dla opłacenia wojsk stacjonujących w Parnawie, które brały udział w wojnie o Inflanty. Wybil go namiestnik Jan Hieronim Chodkiewicz (ojciec Jana Karola), herbu Gryf z mieczem - dlatego gryf wyglada, jakby mial cos w dziobie - a tak naprawde to trzyma miecz w lapie... Niemcy na koniach to zakon kawalerow mieczowych, ktorzy za czasow Z.A. poddali czesc Inflant krolowi polskiemu, a sami sie sekularyzowali. Nie wszystkim w okolicy bylo to w smak, a wiec nastapily tzw. wojny inflanckie...

Niektore pozycje WCN podaja nawet (z wrodzona sobie genialnoscia...) Jana Karola Chodkiewicza, jako tworce tej monety... Mial on w momencie jej wybicia zaledwie 12 lat ;-)

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho

 

R E K L A M A
aukcja monet