Aktualności:

  • 23 Październik 2019, 01:47:49

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Literatura historyczna.  (Przeczytany 31798 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #30 dnia: 30 Lipiec 2010, 16:08:36 »
witam , śląśk jest mocno obsadzony pozycjami literackimi , a czy ktoś zna jakąś książkę o historii państwa krzyżackiego? a także realia życia za pierwszych jagiellonów też by mnie interesowały
wiesiek   :)
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

marcin_sz_77

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 637
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #31 dnia: 30 Lipiec 2010, 16:29:49 »
Wieśku
Do kupienia na all w Gdańsku
ZAKON KRZYŻACKI Hartmut Boockmann - NOWA!!!**MARA (numer 1170368512)
TPZN nr 51 - Brakteaty krzyżackie

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #32 dnia: 30 Lipiec 2010, 17:35:57 »
Cytuj
czy ktoś zna jakąś książkę o historii państwa krzyżackiego?

Czy możesz Wiesiu bardziej sprecyzować pytanie? Czy chodzi o czasy P K za Jagiellonów? Spis literatury masz na wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_krzyżacki ostatnio na taniej książce widziałem Hartmuta Boockmanna wydaje się sympatycznym wydawnictwem. Polecam wertować muzea ich strony jak Malbork, Gdańsk, Toruń, tam są publikacje i z pewnością jak masz pytania nakierują na odpowiednie ścieżki.
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

petroniusz15

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 094
  • tam dom twój gdzie serce twoje
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #33 dnia: 30 Lipiec 2010, 20:54:09 »
dzięki koledzy za naprowadzenie i propozycje ; pogmeram więc tu i tam no i zobaczy się co kupię ; ostatnio usłyszałem ciekawe zdanie , że krzyżacy byli przyjaźnie nastawieni do polski , tylko władziu kierując sie polityką wywołał tą zadymę pod grunwaldem , że nie zamęczali swoich poddanych , prusów rdzennych i inne nacje nie tępili , no i chcę sie dowiedzieć prawdy ; jedno jest pewne , nie byli ufoludkami , i że zorro nie żyje  ;)
pozdrowionka
wiesiek
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #34 dnia: 31 Lipiec 2010, 09:48:58 »
W kwestii Grunwaldu i krzyżaków, warto się nad tym artykułem zastanowić:
http://pytania.wordpress.com/2010/07/16/ku-pokrzepieniu-serc/
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Checror

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #35 dnia: 26 Sierpień 2010, 14:37:02 »
Ja polecam o taką książkę , krótka i ciekawa . Na Allegro można ją kupić za gorsze .





"Nieznany książę Poniatowski" Mariana Brandysa to fascynująca opowieść o człowieku, z którym historia rozprawiła się wyjątkowo niesprawiedliwie. To wspaniały reportaż historyczny, ujmujący zarówno stosunkowo lekką formą, jak i rzetelnością badacza.

Biorąc do ręki tę książkę, byłem przekonany, że Brandys w swej opowieści postanowi po prostu odsłonić nieznane karty z życia króla Stanisława Augusta Poniatowskiego lub też ukaże w zupełnie nowy sposób postać księcia Józefa Poniatowskiego. Że dowiemy się z niej czegoś więcej niż tylko pikantnych szczegółów znanych z historyjek o romansie "króla Stasia" z carycą Katarzyną albo znajdziemy tu coś więcej niż szczegółowe opisy dramatycznej śmierci Józefa w nurtach Elstery. I nie zawiodłem się, choć Marian Brandys czytelników postanowił zaskoczyć o wiele bardziej.

Dziennikarz ten bowiem postanawia zająć się bliżej nieznaną szerokim rzeszom czytelników postacią bratanka króla Stanisława Augusta i jego imiennika - Stanisława Poniatowskiego. Mężczyzna ten - noszący podobnie jak wielu członków rodu - tytuł książęcy, był człowiekiem nietuzinkowym. To patriota, któremu jednak przyszło żyć w czasach bardzo trudnym - w okresie, kiedy Polska na wiele lat zniknęła z map Europy. To odważny reformator i przedsiębiorczy gospodarz (dziś powiedzielibyśmy "biznesmen"), który - dobrze gospodarując swoim majątkiem - jako jeden z pierwszych postarał się zadbać o wywłaszczenie chłopów we własnych włościach. Koneser sztuki, mający także na koncie kilka sporych sukcesów politycznych. Mężczyzna, który - gdyby historia potoczyła się dla naszego kraju i dla niego samego nieco bardziej łaskawie - miał wielkie szanse zostać kolejnym królem Polski.

Ale książka Mariana Brandysa to nie hagiografia. Autor nie boi się bowiem odsłaniać również nieco mniej chwalebnych faktów z biografii księcia. Pisze o jego wielkiej dumie, której skutki okazywały się często opłakane. Pisze o większych i mniejszych wpadkach - na przykład o tym, gdy książę mieniący się znawcą antyku pozwolił sprzedać sobie prochy zwierzęce jako pozostałości po jednym z wielkich wodzów i nie dość na tym - przekazał je później jako prezent władcy. Brandys wspomina także o obojętności księcia wobec powstania kościuszkowskiego oraz o porywach jego serca, które nastały w wieku, kiedy nikt nie spodziewałby się tego po zadeklarowanym przeciwniku małżeństwa.

Biografia to więc nietuzinkowa, bardziej przypominająca wciągający, mocno rozbudowany reportaż prasowy. I z pewnością nie w pełni sprawdzi się ona jako materiał do badań naukowych. Otwarcie zresztą Brandys deklaruje, że historykiem nie jest i choć jego badania trwały dość długo, nie są pełne czy wyczerpujące. "Nieznany książę Poniatowski" to jednak fascynująca opowieść o nietuzinkowym człowieku, pełna anegdot, rzeczowa i wciągająca. Niejako na marginesie głównej opowieści pojawia się wiele faktów z historii kraju - faktów raczej rzadko prezentowanych podczas lekcji historii.

Nie jestem historykiem, nie mogę więc ocenić wartości naukowej, poznawczej tej pracy. Mogę jednak zaręczyć, że przede wszystkim jest to fascynująca opowieść o człowieku zapomnianym, niesłusznie pokrzywdzonym przez historię. I jako taką gorąco ją czytelnikom polecić.

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #36 dnia: 12 Luty 2011, 14:10:50 »
Nowe publikacje

Wydawnictwo Poznańskie wydało ostatnio warte uwagi książki:
"Excubiae Principis. Geneza i zadania żołnierzy kohort pretoriańskich..." - I.A. Łuć - recenzja
http://www.historia.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1717:qexcubiae-principis-geneza-i-zadania-onierzy-kohort-pretoriaskichq-ia-u-recenzja&catid=58:recenzje-ksiek&Itemid=386

Daria Janiszewska
Wojna domowa w Rzymie w latach 193-197
s. 232, 170x240 mm, oprawa broszurwa
http://sklep.wydawnictwo-poznanskie.pl/login.php?sess=00feb4a62f8a64be78346cfe12ebe584

Panowie od Rzymu pewnie się tym zainteresują :)
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #37 dnia: 12 Luty 2011, 14:25:38 »
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #38 dnia: 02 Marzec 2011, 23:21:44 »
Chciałbym zapytać o Tacyta, a dokładnie o dwa jego monumentalne dzieła: Roczniki i Dzieje. Ja korzystam z wydania "Arcydzieła kultury antycznej" pt. Wybór Pism, gdzie znajdują się obie te kroniki, ale jak poniewczasie zauważyłem, słowo WYBÓR nie znalazło się na okładce drogą przypadku. Krótko mówiąc: zdaje mi się, że moja książka jest niepełna (np. nie ma opisu procesu Gnejusza Pizona i Placyny, który powinien znajdować się w księdze III 1 - 18/ u mnie kończy się III na rozdziale 7).
Samo wprowadzenie do Wyboru Pism jest warte zakupu pozycji, niestety bardzo rzutuje na całość dokonany przez kogoś podział na niezbędne i niekonieczne, co nota bene jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe (to już nie można było dorzucić tych kilku kartek???). Chyba, że się mylę i ów przykładowy proces nie zachował się do naszych czasów, a co za tym idzie dzieło, które posiadam, jest kompletne. Jeżeli jednak jest inaczej to prosiłbym o polecenie pełnych wydań, bym mógł cieszyć się swobodą własnych wyborów  :)

Pozdrawiam!

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #39 dnia: 03 Marzec 2011, 19:34:32 »
Ciekawe co piszesz o wyborze z Roczników Tacyta, ja posiadam pdf, liczący ponad 200 stron i mam księga III

Cytuj
VII. Tak tedy po zakończonej żałobie wszyscy do pierwszych
zabaw wrócili się. Druzus wyjechał do wojsk illyrijskich
zostawiwszy miasto w tęskliwym oczekiwaniu sądu i srogich
na Pizona szemraniach: „że błąkając się tym czasem po
rozkosznych Azji i Achai krajach, chytrym a teraz dumnym
czasu zwlekaniem dowody swych zbrodni wątlił.” Gruchnęło
albowiem: „że wysłana do Rzymu – jak wyżej mówiłem –
przez Senciusza sławna owa wiedźma Martyna nagle w
Brundizjum zmarła nie zostawiwszy na ciele innego
gwałtownej śmierci znaku, oprócz uplątanej w węźle
warkocza trucizny.”

VIII. Tym czasem Pizon, przysławszy do Rzymu syna z nauką,
jakim sposobem miał Tyberiusza ułagodzić, sam wyjechał do
Druza, mając nadzieję tym większej w nim powolności, że w
bracie wspólnika utracił. Tyberiusz, aby pokazać nieskażoną
w tej mierze sprawiedliwości żądzę, przyjąwszy łaskawie
młodzieńca, obdarował go hojnie, jak nakazywał zwyczaj dla
synów szlachetnie urodzonych. Druzus zaś Pizonowi
odpowiedział: „że jeśli prawda co na niego mówią, pierwszy
mieć będzie do niego sprawiedliwą urazę; że z tym
wszystkim życzy, aby te powieści były fałszywe, a śmierć
Germanika nikomu zguby nie przyniosła.” To mówił jawnie,
strzegąc się wszelkiej osobności, z nauki bez pochyby
Tyberiusza, ponieważ niechytry z przyrodzenia i otwarty
młodzieniec starego franta nauk zażywał.

mogę poratować wersją cyfrową jeśli wyrażasz chęć. Daj znać na mail.
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #40 dnia: 03 Marzec 2011, 22:54:35 »
Dzięki, Macieju :) W tym przypadku zależy mi na formie książkowej - o wieleż bardziej cenię sobie kontakt z papierem. Nabrałem już pewności, że wydanie, z którego korzystam jest niepełne :( Na końcu zamieszczono także fragmenty z Germanii i Agrykoli. No cóż, w końcu "wybór"... Ale takie fragmentaryczne zapoznanie czytelnika z twórczością autora jest dla mnie głęboko niesatysfakcjonujące. Teraz się zastanawiam jakie istotne dla mnie informacje przeszły mi koło nosa. Musze mieć pełną wersję Roczników i Dziei.
Podobnie rozczarowany byłem, kiedy w posiadanym zbiorze listów Cycerona zabrakło tych wspominających Kleopatrę. A wiem, że takowe istniały, że Cyceron skarżył się na przykry charakter królowej.

Swoją drogą Tacytem jako pisarzem i historykiem jestem zachwycony. Jego styl - o ile można wyrokować, mając do czynienia z przekładem - odpowiada mi bardziej niż jego młodszego kolegi Swetoniusza.

ps. teraz szykuję się do zakupu Tuskulanek Cycerona. Wiele pozytywnych opinii słyszałem, pora samemu się przekonać.

Pozdrawiam  :D

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #41 dnia: 07 Marzec 2011, 09:04:12 »
Tak posiadanie książki jest dużo przyjemniejsze :) doskonale Cię rozumiem, lubię kontakt z papierem jest tak dużo faktur, lepszej i gorszej jakości materii, czuć zapach i ciężar trzymanej książki. Czasem mam tak, że czytając zawieszam się na chwilę i spoglądam sobie na okładkę książki, później wracam po chwili czytać dalej...  właściwie już nie mam miejsca na nowe książki, chyba czas na budowanie domu i biblioteki ;) w ciągu roku wpada mi około 40 książek. Byłem u kilku znajomych, podziwiać ich zbiory, jakże czasem trzeba lawirować między regałami by coś znaleźć, książki w pionie stare dawno przeczytane leżą za dwiema warstwami nowszych rzędów publikacji, ach te nasze małe mieszkania. Tony papieru, tak czasem się zastanawiam na ile mieszkanie jest w stanie udźwignąć nasze zbiory, szczególnie bloki budowane w latach 80 z dużej płyty o ścianach prostych inaczej... to tak na marginesie dyskusji o książkach.

Ostatnio przebrnąłem przez maleńką książeczkę dotyczącą historii pasków, problemów z nimi związanych, chodzi mi o Michela Pastoureau - Diabelska materia, historia pasków i tkanin w paski (L'etoffe du Diable. Une historie des rayures et des tissus rayes, Editions du Seuil) ciekawa sprawa z Karmelitami była, dostawali łomot za ciuchy w paski, bardzo ciekawa książeczka. Tak przeczytana w ramach odskoczni od innej książki, Frances A. Yates, Sztuka Pamięci, to studium o retoryce, mnemonice, niełatwa książka ale wciąga ciekawie oprowadza po teatrze hermetycznym, od legendy o Symonidesie, od myśli najwybitniejszych myślicieli późnego antyku (Ad Herennium, Cycerona i Kwintyliana) i średniowiecza – świętych: Augustyna, Alberta Wielkiego, Tomasza z Akwinu , oraz Rajmunda Lulla, Giordano Bruno. Publikacja wydana w PIW 1977 roku, dosyć dawno, szkoda, że nic więcej nie ukazało się po polsku tej autorki, profesor Lech Szczucki w posłowiu liczył na wydanie kolejnych publikacji.
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: Literatura historyczna.
« Odpowiedź #42 dnia: 12 Sierpień 2011, 23:10:24 »
Dawno nikt tu nie zaglądał, pora odświeżyć, może przez wakacje ktoś coś z literatury historycznej dorwał ciekawego

Dziś pędząc do domu wpadłem do księgarni Matrasu, a tam na nowościach znalazły się dwie książki znanego nam Jacquesa Le Goffa

- Niezwykli bohaterowie i cudowne budowle średniowiecza:
http://www.matras.pl/filozofia-religia-socjologia/kultura/niezwykli-bohaterowie-i-cudowne-budowle-sredniowiecza.html

i druga pozycja
 - Średniowiecze i pieniądze
http://www.czytelnik.pl/nowa/?ID=ksiazka&ID2=382

Nie kupiłem, bo nie stać mnie w tej chwili, ale widzę, że te książki wejdą w skład mojej biblioteki, pobieżnie przejrzałem, szkoda, że brak tam ilustracji, za to ładne sztywne okładki. 
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

 

R E K L A M A
aukcja monet