Aktualności: Kalendarz TPZN na rok 2020 - konkurs na zdjęcia. LINK

  • 21 Listopad 2019, 22:08:33

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: wstrząsająca i mieszająca - czyli recenzja filmu "Qvo Vadis"  (Przeczytany 3757 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Po długich poszukiwaniach udało mi się wreszcie nabyć Qvo Vadis z 1951 ze wspaniałymi aktorskimi kreacjami: Petera Ustinowa, Roberta Taylora, Debory Kerr i niezapomnianej w roli Poppei Patrycją Laffan oraz wielu innych. No cud miód i orzeszki, dla mnie jedno z najwspanialszych dzieł kinematografii.

Na rewersie okładki przywitał mnie chwytliwy slogan:

PRZED 300... PRZED GLADIATOREM... PRZED BEN-HUREM... BYŁO QVO VADIS. - 300? Wojownicze żółwie nindża też były po Qvo vadis i z równym skutkiem odnosiły się do obyczajów samurajów jak 300 do wojny pod Termopilami...

Z pewnym niesmakiem zerknąłem na recenzje i dowiedziałem się:

"Rzym płonie. Neron gra na skrzypcach." - no gratuluję! Jeżeli to ma być jakiś dowcip, to ja go nie chwytam. Muzyk ze mnie żaden, ale jak dla mnie to w filmie cezar grał na lirze, a smyczka na pewno nie miał.
W dalszej części jeszcze jedna perełka:

"Robert Taylor wcielił się w rolę dowódcy legionów, którego miłość do chrześcijańskiej niewolnicy(...)" - z niefortunności tego zdania wynika, że Ligię niewolili chrześcijanie. Tymczasem nie była ona niewolnicą a zakładniczką, nie chrześcijan a Rzymu...

Pomijam już, że: "(...)którego miłość do chrześcijańskiej niewolnicy (Debora Kerr) kazała mu wybierać pomiędzy Imperium a lojalnością wobec nowych chrześcijańskich braci." jest wnioskiem co najmniej wątpliwym, ale to już zostawmy.

Czepiam się? Może. Jednak wydaje mi się, że kiedy pisze się raptem kilka zdań recenzji, należy wykazać się odrobiną rzetelności i profesjonalizmu. Taką durnotę to ja mogę napisać na kolanie w tramwaju między jednym przystankiem a drugim. Przecież ktoś za spłodzenie tego tekstu wziął pieniądze, ktoś za niego zapłacił, ktoś wreszcie go zaaprobował... 
« Ostatnia zmiana: 07 Luty 2009, 06:42:07 wysłana przez Gajusz »

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: wstrząsająca i mieszająca - czyli recenzji filmu "Qvo Vadis"
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Luty 2009, 20:21:09 »
Tak to bywa z recenzjami, jeśli o mnie chodzi bardzo rzadko się nimi kieruję, raczej polegam na opinii osób które wcześniej dany film widziały, jeśli nie potrafię od nich wyciągnąć czy było warto coś zobaczyć, oglądam.
Jeśli chodzi o 300 to widziałem i patrzyłem na ten film z innej perspektywy. Film to po prostu oparty na komiksie, żadne tam fakty historyczne, to tylko ożywiony komiks, animacja, bajka.
Co do Qvo Vadis, widziałem tak dawno temu, że nie będę się wypowiadać... Ale jeśli lubisz filmy to pewnie znasz Ja Klaudiusz, nakręcony na powieści Roberta Gravesa.
Dziękuję za zacytowanie tych śmiesznych kawałków tekstów :) Jeśli chcemy rozmawiać o filmach, jest już na tym forum odpowiedni dział, tak więc zapraszam do    http://forum.tpzn.pl/index.php/topic,522.0.html
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Odp: wstrząsająca i mieszająca - czyli recenzji filmu "Qvo Vadis"
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Luty 2009, 06:40:03 »
"Ja, Klaudiusz" to film, którego obecnie poszukuję ;)

Qvo Vadis ze swojej strony gorąco polecam. Oczywiście są duże rozbieżności w stosunku do książki, ale film wyjątkowy.

Pozdrawiam

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: wstrząsająca i mieszająca - czyli recenzja filmu "Qvo Vadis"
« Odpowiedź #3 dnia: 07 Luty 2009, 09:04:20 »
"Ja Klaudiusz"
http://sklep.kobieta.pl/197698,Filmy_Dramat_Ja-Klaudiusz-Wydanie-Specjalne-5DVD.html
nawet nie tak drogi wychodzi po 30zł za blaszkę ;) znaczy się za płytkę DVD hahaha! Człowiek w tych blaszkach siedzi i mu się wszystko z blaszkami kojaży, no prawie wszystko ;)
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

Mikołaj

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 465
Odp: wstrząsająca i mieszająca - czyli recenzja filmu "Qvo Vadis"
« Odpowiedź #4 dnia: 07 Luty 2009, 11:25:36 »
Jakoś nieodłącznie kojarzę dwa filmy Quo Vadis (1951) i Ben Hura (1959).
Częściej wracam do Ben Hura. Rola życia Charltona Hestona (umarł niecały rok temu)...
Ben Hur jest bardziej monumentalny, bardziej widowiskowy, ale nie chcę przez to powiedzieć, że bardziej hollywodzki....

Jest jednak jedna rzecz, która łączy te dwa filmy: to osoba Miklósa Rózsy - węgierskiego kompozytora, który skomponował muzykę zarówno do Ben Hura, jak i do Quo Vadis - obie genialne (choć ta z Ben Hura podoba mi się mocniej).

Posłuchajcie sami:
Ben Hur: http://www.youtube.com/watch?v=Kt5C9EruZ94

http://www.youtube.com/watch?v=sVvKbNb3-VY

http://www.youtube.com/watch?v=4O5A2OX8wUE

Quo Vadis: http://www.youtube.com/watch?v=JgF_VrdUXJs

I jeszcze najbardziej widowiskowa scena z Ben Hura - wyścig rydwanów (przypominam, że 1959 rok to są czasy sprzed komputerowych efektów specjalnych):
http://www.youtube.com/watch?v=pbQvpJsTvxU
« Ostatnia zmiana: 07 Luty 2009, 11:38:18 wysłana przez Mikołaj »
Pozdrawiam
Mikołaj

TPZN nr 20

 

R E K L A M A
aukcja monet