Aktualności:

  • 22 Wrzesień 2019, 10:21:16

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: darioushz  (Przeczytany 6610 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

darioushz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 191
darioushz
« dnia: 13 Luty 2009, 00:26:58 »
Witam wszystkich serdecznie !
Mam na imie Darek. Mieszkam prawie od 10 lat w U.K
Numiamatyka zainteresowalem sie ok. 5 lat temu troche przez przypadek.
Spacerujac z nudow po angielskim "pchlim targu" zobaczylem u sprzedawcy kilka monet , byly to srebrne korony z lat 1889-92.
Tak mi sie spodobaly ze kupilem kilka i tak sie zaczelo.
Oczywiscie "splamilem " sie tez lustrzankami , bo tez mi sie spodobaly  :D
Nadal mam kilka , ktore traktuje jak arcydziela sztuki medalierskiej , np. australijskie ptaki z 1982 i 1984 . "Black robin" poprostu wymiata i jeszcze ladne etui do tego , super.
Co do prawdziwych monet to oprocz angielskich sreber spodobal mi sie jeszcze antyk.
Sporo go kupilem tak "na pale " bez ladu i skladu , czyli co popadnie. Potem przyszlo zwatpienie co do antyku bo " fals na falsie " a wiedza jeszcze nie taka zeby sie nie naciac. Zaczelem go sprzedawac , ale w pore sie powstrzymalem , niech narazie lezy w holderach.
 Potem przyszla pora na II RP a jeszcze potem na Polske krolewska i troche na banknoty.
Teraz duzo czytam na tematy numizmatyczne i dalej nie moge sie okreslic , bo w sumie wszystko mi sie podoba. Zalamka , bo wiem ze wszystkiego nie da rady kolekcjonowac.

Chociaz cos mi lekko swita !
Mam troje dzieci i pomyslalem o dwoch rzeczach.
Pierwsze to musze je nauczyc jezyka polskiego , bo niestety zadne nie mowi po polsku ( matka Angielka)
Drogie to stworzyc dla kazdego dzieciaka kolekcje monet polskich od jak najwczesniejszych .
Tak po jednej do kilku sztuk monet kazdego wladcy. Czyli np. Zygmunt III Waza : po jednym groszu , poltorak , trojak , szostak , ort , itp.
Nie wiem czy to dobry pomysl , jeszcze to przemysle. Oczywiscie musialbym zaznaczyc ze jak ktore sprobuje to sprzedac to wstane z grobu i udusze !! ;D ;D
Sledze tez rozne fora numizmatyczne , no i od 4 lat cafe allegro. Wszystkie doslownie tematy , codziennie.
Troche wiedzy numizmatycznej sie nazbieralo , troche humoru , chamstwa , wulgaryzmow , walki o "jelonkow" itp.
Poczytalem to forum jako gosc i bardzo mi sie podoba !

To chyba tyle , jak widzicie mam pare dylematow.
Pozdrawiam.     
« Ostatnia zmiana: 13 Luty 2009, 00:38:21 wysłana przez darioushz »

Mikołaj

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 465
Odp: darioushz
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Luty 2009, 01:10:33 »
Witaj serdecznie na forum.
Antyk jest naszą mocną stroną, koledzy pomogą Ci na pewno zidentyfikować Twoje skarby.
Są również osoby zainteresowane monetami angielskimi :)
Odnośnie literatury - z reguły tak jest, że podoba się wszystko. U mnie jest tak, że równie wciągające są półgrosze jagiellońskie jak szóstaki Jana Sobieskiego...

Twój pomysł: "Tak po jednej do kilku sztuk monet każdego władcy. Czyli np. Zygmunt III Waza : po jednym groszu, półtorak, trojak, szóstak, ort itp." jest interesujący i chętnie pomożemy Ci coś wybrać :).

Witam raz jeszcze.
Pozdrawiam
Mikołaj

TPZN nr 20

trojak79

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 153
    • PAJACYK
Odp: darioushz
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Luty 2009, 08:32:17 »
Witaj darioushz !

Miałem przyjemność mieszkać chwilę w Anglii, chwilę w Belgii i dość długo w skandynawii i powiem Panu, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Mój dom jest w PL, tutaj czuję się najlepiej. Gratuluję trójki dzieci. Ja mam jedną córkę i to właśnie jej przypadnie w spadku moja kolekcja, puki co pomagam jej zbierać współczesne obiegówki. Uwielbiam kafejkę tak jak Pan, szczególnie dyskusje pomiędzy dwoma starszymi Panami Siwuchem i jego odwiecznym interlokutorem. Cóż, cieszę się, że moi rodacy nawet będąc tak daleko interesują się Polską i jej historią bo jak z definicji wynika, numizmatyka to również a raczej przede wszystkim historia. Jeszcze jedno: trzeba Pana pochwalić za to, że chce Pan uczyć dzieci naszego języka. Jescze raz gratuluję i zachęcam do pisania.

Pozdrawiam

milus

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 108
Odp: darioushz
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Luty 2009, 11:13:45 »
po jednym groszu , poltorak , trojak , szostak , ort , itp.


Dorzuć jeszcze coś z IIRP- polecam bo sam zbieram.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam, milus- Dziewczyny lubią brąz... a ja srebro i złoto ;D

nabializm

  • TPZN 005
  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 2 720
Odp: darioushz
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Luty 2009, 13:19:32 »
Witamy na forum!

Nie da rady się ukrywać, czasem trzeba się odezwać na forum i wnieść coś ciekawego, inaczej się nic nie rozwinie. Prosił bym o pokazanie monetek, które są podejrzane.  Języka polskiego to warto nauczyć, jak się wciągną w historię Polski, to będzie im łatwiej :) a co do pomysłu po jednej monetce, jak najbardziej popieram, najlepiej jakieś drobne nominały. Trzeba się zastanowić jeszcze, bo wnuki też mogą się zainteresować w przyszłości haha :)
Zapraszam do czynnego udziału na forum

Pozdrawiam, 
Maciej
Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com

darioushz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 191
Odp: darioushz
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Luty 2009, 18:59:16 »
Witam ponownie i dziekuje za mile przywitanie !! :)

Dziekuje "Mikolaj" i "nabializm" za obiecana pomoc przy antyku ! :)
Wprawdzie sporo sie wyzbylem, czego teraz zaluje , ale jeszcze troche zostalo w tym jedna podejrzana .
Jest srebrna i tak piekna ze pewnie MS70   ;D ;D ;D ;D ;D Zartuje , sorry  ;) ;)
Naprawde wyglada jak wczoraj wybita.

Co do mojego planu odnosnie kompletu monet dla kazdego dziecka to ciesze sie ze uwarzacie to za dobry pomysl. ! :)
Oczywiscie "milus" II RP obowiazkowo , to przeciez tez nasza historia tak jak i PRL.

"trojak79" - fajnie ze traktujesz PL jak swoj dom , tez tak uwarzam , chociaz nie mam juz gdzie wrocic. :(
 Ale jeszcze wroce  :) Na pewno.
 Narazie walcze o Polskosc dzieci . Na szczescie zdarzylem je zarejestrowac w Polsce  , wiec "papiery" Polskie maja.
 Na pytania rodziny zony czy mam juz brytyjski paszport odpowiedam : po co ? mam juz paszport !! bardzo dobry , Polski !
 I koniec dyskusji na ten temat z nimi  ;D ;D ;D
Juz nawet sie nie bulwersuja jak mowie ze dzieci sa Polakami urodzonymi w UK z brytyjskimi paszportami z matki Angielki.
Taka moja definicja. :D

Jeszcze raz dziekuje za przywitanie i pozdrawiam wszystkich.
Darek.
 


Orpio

  • Członkowie TPZN
  • Gaduła
  • *
  • Wiadomości: 1 359
Odp: darioushz
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Luty 2009, 20:18:45 »
Witam Pana!

Myślę, że dobrze Pan trafił - chodzi mi o forum.  ;)

Cytuj
Wprawdzie sporo sie wyzbylem, czego teraz zaluje , ale jeszcze troche zostalo w tym jedna podejrzana .
Jest srebrna i tak piekna ze pewnie MS70        Zartuje , sorry   
Naprawde wyglada jak wczoraj wybita.

Proszę się pochwalić tym sreberkiem. Postaramy się pomóc.
Orpio
były Sekretarz IV Triumwiratu TPZN
TPZN nr 029

bobi68

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 719
Odp: darioushz
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Luty 2009, 22:27:37 »
Witam serdecznie. Pozostaje tylko się cieszyć,że nasze forum tak ładnie się rozwija i ma zasięg (że się tak wyrażę) - europejski :). Pozdrawiam i życzę powodzenia, nie tylko w kompletowaniu zbioru.
Pozdrawiam,Robert
TPZN 031

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: darioushz
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Luty 2009, 14:26:05 »
Mam troje dzieci i pomyslalem o dwoch rzeczach.
Pierwsze to musze je nauczyc jezyka polskiego , bo niestety zadne nie mowi po polsku ( matka Angielka)

Jeśli dzieci będą mieszkały w Anglii, to polskiego raczej się nie nauczą. Bo jakie będą miały motywacje? Już dużo Pan osiągnie, jeśli zainteresuje Pan je historią Polski, polskimi zwyczajami itp. Wtedy jest szansa, że któreś z dzieci z jakichś dodatkowych powodów samo zechce się uczyć języka i przyjdzie z tym do Pana.

Domyślam się, że dzieci są jeszcze małe, więc może na początek spróbować w formie zabawowej uczyć je na pamięć wierszyków (Tuwim, Brzechwa). Będzie to dla nich brzmialo jak "nonsense rhymes", ale małe dzieci często takie rzeczy bardzo lubią i łatwo zapamiętują. Dodatkową atrakcją może być fakt, że mama nic a nic z tego nie rozumie i trzeba jej wszystko wyjaśnić. Dzieci uwielbiają objaśniać coś dorosłym - same czują się wtedy doroślejsze.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

darioushz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 191
Odp: darioushz
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Luty 2009, 13:52:17 »
Ma Pan racje. Ciezko bedzie. Sam nie wiem jak sie do tego zabrac. Narazie pojedyncze slowa probuje i nawet niezle wychodzi , tzn. zapamietuja. Musi byc jakis system , jeszcze go nie znalazlem.
Probuje tez w kazde zdanie wrzucic jedno lub dwa slowa polskie , tez niezle dziala.
No i filmy i bajki polskie na DVD tez robia robote.
Duzo dal pierwszy wyjazd do Polski zeszlego lata. Jazda na kucykach , plywanie na rowerkach wodnych po Solinie.
Caly czas o tym rozmawiaja i ogladaja zdjecia . Juz wiedza ze to inny kraj i inaczej sie tam rozmawia , wtedy sie popisuja kto zna wiecej slow po Polsku.
Moze jakos to bedzie , jestem dobraj mysli. :)

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Odp: darioushz
« Odpowiedź #10 dnia: 19 Luty 2009, 15:56:25 »
Jeśli dzieci będą mieszkały w Anglii, to polskiego raczej się nie nauczą

Pozwoli Pan, Panie Lechu, że się nie zgodzę (chociaż użył Pan słowa "raczej"  ;) ). Mam dwie szwedzkie kuzynki i obie mówią po polsku. Jedna wprawdzie słodko przekręca słowa, ale druga mówi perfekcyjnie i bez akcentu. Dopiero kiedy przemówi w tym swoim języku ( brzmiącym jak mieszanka tureckiego z aramejskim :P ) człowiek otwiera szarzej oczy ze zdumienia, że nie ma do czynienia z Polką ;)

Problem Pana Darioushz'a jest mi bliski, choć jeszcze przyszłościowy, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby moje dziecko nie znało polskiego, nie czytało polskich książek. Dołożę wszelkich starań, by tak się nie stało. Pewnie nie będzie to proste, będzie kosztowało czasu, wysiłku, ale z pewnością jest osiągalne.

Pozdrawiam, a Panu Darioushz'owi życzę powodzenia.
« Ostatnia zmiana: 19 Luty 2009, 15:58:36 wysłana przez Gajusz »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: darioushz
« Odpowiedź #11 dnia: 19 Luty 2009, 22:08:51 »
dwie szwedzkie kuzynki i obie mówią po polsku.

Ja nie napisałem, że to jest niemożliwe i naturalnie również życzę Panu Dariuszowi powodzenia. Niestety statystki są okrutne...

Czy te Pana szwedzkie kuzynki urodziły się w Szwecji? Czy mają matkę Szwedkę? Bo sprawa zdecydowanie inaczej wygląda, gdy dziecko wyjeżdża z kraju mając 5 lat lub więcej. Jak też gdy oboje rodziców (lub przynajmniej matka) są Polakami.
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

darioushz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 191
Odp: darioushz
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Luty 2009, 01:58:13 »
Dziekuje Panom za zyczenia.
Pan Lech ma jednak racje jezeli chodzi o statystyki .
W tej kombinacji sa one najgorsze ! :(
 Mieszkamy w Anglii , matka Angielka , dzieci urodzone w Anglii , szkoly angielskie , itp.
 Polska to tylko ja , pracujacy od rana do wieczora.
  Wracam z pracy to dzieci ida spac . Nie bedzie latwo , ale moze dam rade.
 Pozdrawiam.

Gajusz

  • Członkowie TPZN
  • Stały bywalec
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Verba volant, scripta manet. Oby...
    • Z serca kniei
Odp: darioushz
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Luty 2009, 15:05:43 »
No tak, jest pewna różnica. W moim przypadku i ja i żona mówimy po polsku. Niestety nie mam teraz pod ręką budującego przykładu z małżeństw mieszanych...

Co do obu moich kuzynek, to urodziły się dziewczyny w Szwecji. Mama - Polka - wychowała je sama, więc lekko jej nie było. Na pewno duży wkład w sukces miał udział dziewczynek od małego w ugrupowaniach polonijnych.
Zgadzam się z Panami, że nie jest to łatwa sprawa nauczyć dzieci polskiego, gdy one same czują swoją przynależność do innego narodu, lecz wierzę w sukces pomimo przeciwności. Chyba najważniejsze jest właściwe podejście do dziecka. Zmuszanie mijałoby się naturalnie z celem. Trzeba je umiejętnie zachęcić, zmobilizować, chwalić za postępy... Temat ten jest dla mnie ważny bo sam nie raz się nad tym zastanawiałem - oczywiście mnie będzie łatwiej, gdyż oboje rodzice porozumiewają się po polsku - a mimo to dla naszego dziecka niemiecki będzie na pewno pierwszym językiem i też jakoś będę sobie musiał z tym radzić...  :(

W każdym bądź razie trzymam kciuki za Pana Dariusza :).

ps. Jeden czynnik może też działać na Pana korzyść, tak jak było w przypadku moich Szwedek. Do Polski przyjeżdżały jedynie na święta, czasami w wakacje. Dzięki temu Polska kojarzyła się im z labą, a Szwecja z szarą codziennością, szkołą. To sprawiało, że to co polskie było dobre i pociągające. Niby drobiazg, ale niewątpliwie na plus.
« Ostatnia zmiana: 20 Luty 2009, 15:11:12 wysłana przez Gajusz »

Lech Stępniewski

  • Gaduła
  • ****
  • Wiadomości: 6 558
    • NOT IN RIC
Odp: darioushz
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Luty 2009, 23:03:49 »
Mama - Polka - wychowała je sama

To zasadniczo zmienia sytuację. Nie bez powodu mówi się "język macierzysty" a nie język "tacierzysty" :-) Kontakt z matką jest bardziej naznaczony emocjonalnie i zawsze coś tam w głębi zostaje...
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII

 

R E K L A M A
aukcja monet