|
Lech Stępniewski
|
 |
« : 03 Lipiec 2012, 13:59:36 » |
|
Ponieważ jest czas wakacyjny i upał i nie można bez przerwy zajmować się rzeczami poważnymi, proponuję zrobić tu katalog odlotowych teorii, które najlepiej studiować właśnie wtedy, gdy mózg się z gorąca rozpuszcza. Warunek: teoria musi być naprawdę odlotowa, a nie jakaś tam tylko "kontrowersyjna" Powinna mieć jednak związek z monetami albo przynajmniej szeroko pojętą historią, tj. tematami, którymi zajmujemy się poważnie (na ogół) na tym forum. No, chyba że jest tak rozkosznie odlotowa, że jej walory rozrywkowe po prostu nie pozwalają na jej pominięcie. Na początek teoria miękkich skal. Myślicie, że Koloseum to Koloseum, a łuk Tytusa zbudował Tytus? O nie! Grubo się mylicie. Ale nie dlatego, że to nie Tytus. Dlatego, że to (podobnie jak i Koloseum) w ogóle nie zostało zbudowane, ale... wyskrobane w litej skale. I to ponad 2000 lat wcześniej! Oczywiście to tylko drobna cząstka wspaniałej "Księżycowej hipotezy", po przeczytaniu której świat już nie będzie dla was taki sam. https://sites.google.com/site/ksiezycowahipoteza/page16
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
Coobeck
Nowy użytkownik
 Poland
Wiadomości: 8
|
Witam wszystkich Sądzę, że każdy, kto się interesuje historią, natknął się na to coś, no ale dla porządku: http://www.wandaluzja.com/Już pierwsze parę zdań wstępu jest klimatyczne : 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Proszę bez "pan" i bez "kolega" 
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
Bardzo jestem wdzięczny za ten odnośnik, bo muszę przyznać, że dotąd o Wandaluzji nawet nie słyszałem.
Zachęcam do przeczytania zwłaszcza Pana Macieja, bo wiem, że lubi klimaty surrealistyczne, coś z pogranicza jawy i snu z przewagą snu.
Zalecałbym jednak czytanie Wandaluzji małymi porcjami oraz picie dużej ilości chłodnych płynów w trakcie lektury. Lód z ewentualnego drinka lepiej od razu przyłożyć sobie do głowy.
Kawałek na zachętę:
Wandaluzja opiera się na mej Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej oraz Architekturze Polskiej wg Polskiej Historiografii Przedjezuickiej, zwanej Dziejami Bajecznymi. Wstępem do sprawy było znalezienie w fundamentach katedry wrocławskiej przez Wojciecha Koćkę, Jerzego Hawrota i Elżbietę Ostrowską świątyni "rzymskiej", jedynej na północ od Dunaju – co ja odniosłem do legendarnej królowej Polski Julii Lubranowej, siostry Juliusza Cezara. Ta katedra „rzymska” okazała się być jednak dużo starsze, gdyż jest w systemie i technice klasztoru na praskim Brevnowie, który zbudował Pan z Wrocławia. W Dziejach Bajecznych wiele rzeczy wygląda na snobistyczne szalbierstwo, jako wyrabianie sobie starożytnego rodowodu, ale ponieważ historii architektury polskiej BEZ TYCH DZIEJÓW BAJECZNYCH wyjaśnić się nie da, więc jesteśmy skazani na nie. Przez wieki były one niecenzuralne – bo jak to wygląda żeby Polacy palili Rzym? – ale w książce INCYDENTU NIE BYŁO (Gdańsk 2001) wytłumaczyłem, że Imperium Romanum zostało zniszczone nie przez Wandalów a łykaczy złota.
Inny kawałek:
Panowaną wojną o panowanie nad Światem była wojna Zeusa z Wrocławia z Herą z Pragi w XXVII w. pne. Zeus zbudował II Zamek Hamleta w Helsingorze oraz zamki Gryf i Grabowiec na Wałach Chrobrego. Zeus ta wojnę przegrał, ale Hera zgodziła się na honorowy pokój i małżeństwo z Zeusem. Popełniła jednak fatalny błąd, bo wysłała swego najlepszego wodza Heraklesa do Hiszpanii, co Tartess skontrował wysłaniem na Pomorze północnoamerykańskich Serenów kultury amfor kulistych, którzy zdobyli Helsingor i Darłowo.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
nabializm
TPZN 005
Rada Oficerów
Gaduła
 Poland
Legitymacja: TPZN nr 005
Zainteresowania: Cesarstwo Rzymskie III/IV wiek
Wiadomości: 2 603
|
O ta Wandaluzja niesamowity autor faktycznie ludzie to mają fantazję  w sumie ta pseudonaukowa księżycowa historia jest równie zabawna... hm jakoś ostatnio nie szukałem takich klimatów, dziękuję za linki  o i znalazłem Juliusz Prawdzic-Tell : http://histmag.org/forum/index.php?topic=2246.0
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Coobeck
Nowy użytkownik
 Poland
Wiadomości: 8
|
Witam wszystkich
Sprawa jest tyleż śmieszna co smutna. "Juliusz", "Prawdzic", "Wandal", "Tell" (czort wie, jakich jeszcze xywek używał) jakieś 7-10 lat temu grasował po wszystkich forach dyskusyjnych, mających coś wspólnego z historią i wszędzie głosił swe tezy. Konsekwentnie był wszędzie banowany po kilku tygodniach/miesiącach aktywności; wylatywał nawet z tych, które otwarcie głosiły spisek historyczny i wiarę w zakazaną archeologię. Miałem wtedy wątpliwą przyjemność brać udział w polemice z "Juliuszem". W efekcie nabrałem (nie tylko zresztą ja) podejrzeń, że jego teorie to nie jest przewrotny żart, to nie jest wybujała wyobraźnia, nie jest to nawet - z ignorancji i niewiedzy płynąca - wiara w spisek i zatajanie prawdziwej historii przez Wredne Siły. "Juliusz" jest najprawdopodobniej człowiekiem nie całkiem zdrowym na umyśle, który żyje sobie w swoim własnym, oderwanym do rzeczywistości świecie, gdzie cały ten wandaluzyjski bełkot jest logiczną i spójną wewnętrznie prawdą. O ile więc zawsze śmiech mnie bierze, gdy czytam jego wizje, o tyle smutno mi się robi, gdy pomyślę, co się może porobić z człowiekiem zupełnie bez tegoż człowieka winy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Proszę bez "pan" i bez "kolega" 
|
|
|
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
 Poland
Legitymacja: TPZN nr 052
Wiadomości: 1 651
tam dom twój gdzie serce twoje
|
daleko nam szukać he he toć w polityce są takie indywidua , że i nie takie teorie głoszą , a co ! za to im płacą! -my im płacimy niezależnie od własnego światopoglądu a tak na marginesie typa nie znam i z tego co słyszę że nie mam czego żałować ale w końcu to wątek humorystyczny , tak trzymać . nie dajmy się zwariować miłego wieczoru 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe członek TPZN nr 52
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
"Juliusz" jest najprawdopodobniej człowiekiem nie całkiem zdrowym na umyśle, który żyje sobie w swoim własnym, oderwanym do rzeczywistości świecie, gdzie cały ten wandaluzyjski bełkot jest logiczną i spójną wewnętrznie prawdą.
To nie ulega wątpliwości. Styl wskazuje na niemal klasyczną paranoję, pewnie na podłożu schizofrenii. Stąd te dziwne skojarzenia, czasami wyłącznie brzmieniowe, i nagłe skoki myślowe. Z tego, co wygrzebałem w necie, wynika, że pan ten rzeczywiście ma na imię Juliusz i podobno prawie pół wieku temu był dobrze zapowiadającym się archeologiem. Podobno też jeszcze parę lat temu można go było łatwo spotkać w jednej z czytelni wrocławskiego uniwersytetu, bodajże na wydziale historii. Widać zresztą, że dysponuje dość imponującą wiedzą, której "najmniejsze ziarenka" często są prawidłowe. Szaleństwo zaczyna się dopiero na poziomie skojarzeń, wywodów przyczynowo-skutkowych, tropienia ukrytych znaczeń i wpływów itp. Niestety, w nauce historii nie ma tak dobrze jak w matematyce, gdzie regularny wariat może dostać Nobla (znany chyba wszystkim Nash z "Pięknego umysłu"), czy nawet być jednym z najwybitniejszych logików epoki (a może nawet wszystkich czasów) - jak Kurt Goedel. Tu prócz błyskotliwości i umiejętności kojarzenia potrzebna jest także spora doza zdrowego rozsądku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
Coobeck
Nowy użytkownik
 Poland
Wiadomości: 8
|
Witam wszystkich w nauce historii nie ma tak dobrze jak w matematyce, gdzie regularny wariat może dostać Nobla (Lech Stępniewski)Gwoli ścisłości: akurat z matematyki to nikt Nobla nie może dostać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Proszę bez "pan" i bez "kolega" 
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
Witam wszystkich w nauce historii nie ma tak dobrze jak w matematyce, gdzie regularny wariat może dostać Nobla (Lech Stępniewski)Gwoli ścisłości: akurat z matematyki to nikt Nobla nie może dostać  Ma Pan rację, napisałem trochę nieprecyzyjnie i ktoś może sobie pomyśleć, że dają Noble z matematyki (czego nie napisałem), podczas gdy Nasha upchnięto (podobnie jak Kantorowicza) w Noblach z ekonomii, które też de facto "prawdziwymi" Noblami nie są, ale jedynie nagrodą im. Nobla, którą daje Bank Szwecji. Niemniej, jak widać. można czasem dostać coś uważanego potocznie za Nobla za zajmowanie się matematyką. Podobnie jak można dostać Nobla za zajmowanie się historią, choć samego Nobla z historii jako takiej też nie ma. W tym wypadku różnych humanistów i innych takich, upycha się w Noblu z literatury. Dzięki temu Noble dostali Mommsen, Eucken, Bergson czy Churchill. Także nagroda dla Sartre'a była raczej nagrodą dla filozofa (swego czasu niezwykle głośnego) niż dla literata (bardzo średniego). A wracając do matematyków. Niektórzy jako swego rodzaju odpowiednik matematycznego Nobla traktują medal Fieldsa. I w tym wypadku też mamy niedawny przykład niezłego odlotowca. Chodzi oczywiście o Grigorija Perelmana, który medalu nie odebrał, a w kilka lat później nie wziął miliona dolarów nagrody z Instytutu Matematycznego Claya za udowodnienie hipotezy Poincarego. Jeśli jest na sali ktoś obkuty w topologii, to może niech wyjaśni ludowi, o co w tej hipotezie chodzi. Osobiście poddaję się już przy pojęciu rozmaitości topologicznej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
nabializm
TPZN 005
Rada Oficerów
Gaduła
 Poland
Legitymacja: TPZN nr 005
Zainteresowania: Cesarstwo Rzymskie III/IV wiek
Wiadomości: 2 603
|
Niektórzy jako swego rodzaju odpowiednik matematycznego Nobla traktują medal Fieldsa. Wyczytałem, że Nagroda Abela przyznawana jest co roku a medal Fieldsa – przyznawany co 4 lata, tak więc bliższe podobieństwo. Brak ograniczeń wiekowych dla laureatów (medal Fieldsa mogą otrzymać tylko matematycy mający mniej niż 40 lat), gratyfikacja finansowa jest porównywalna z nagrodą noblowską (w przypadku medalu Fieldsa jest ona znacznie niższa – 15 000 USD). Nagroda Abela została ustanowiona przez norweski rząd w 2001 r., w dwusetną rocznicę urodzin wybitnego matematyka Nielsa Henrika Abela. 23 listopada 2001 roku premier Norwegii, Jens Stoltenberg, ogłosił na Uniwersytecie w Oslo, że rząd przeznaczył 200 milionów koron norweskich (około 25 milionów dolarów) na Fundację Abela, mającą wypłacać nagrody. Wartość Nagrody Abela wynosi obecnie 980 000 dolarów amerykańskich. Jeśli jest na sali ktoś obkuty w topologii, to może niech wyjaśni ludowi, o co w tej hipotezie chodzi. Osobiście poddaję się już przy pojęciu rozmaitości topologicznej Być może ktoś jest  ja nie jestem, znalazłem artykuł z Delty 2004r: http://www.mimuw.edu.pl/delta/artykuly/artykuly_roku/hipoteza.pdf i jeszcze coś http://www.deltami.edu.pl/temat/matematyka/topologia/2010/12/16/Hipoteza_Poincarego/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
Wyczytałem, że Nagroda Abela
Prawda, z tym, że ona jest dość świeża. I o ile Fieldsa dają do czterdziestki, o tyle, żeby dostać Abela, dobrze jest mieć jakieś dwa razy tyle lat, bo dają ją za dorobek życia. Być może ktoś jest  ja nie jestem, znalazłem artykuł z Delty 2004r: Bardzo dziękuję!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
Coobeck
Nowy użytkownik
 Poland
Wiadomości: 8
|
Witam wszystkich Ma Pan rację, (Lech Stępniewski)  Ja się jednak mimo wszystko będę upierał przy tym, co pisałem i w powitaniu i co dałem sobie do sygnaturki - proszę nie używać w stosunku do mnie form "pan" i "kolega". Zachęcam do używania xywki czy wręcz per ty. Nie widzę problemu w zwracaniu się per Pan czy Kolega do tych z Szanownych Użytkowników, którzy sobie tego życzą - ale na tej samej zasadzie prosiłbym, by akurat wobec mnie takich form nie używać. Drobna grzeczność, która przecież nic nie kosztuje  A wracając do tematu wątku - naukowo się zrobiło, więc rzetelny naukowy komentarz do kilku rozmaitych, mniej czy bardziej odjechanych teoryjek: http://www.radionikus.republika.pl/piramidalna.html
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Proszę bez "pan" i bez "kolega" 
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
Drobna grzeczność, która przecież nic nie kosztuje  Bardzo przepraszam, to z nawyku. Nie miałem żadnych złych intencji. Postaram się pamiętać, że formy "Pan" i "Kolega" są w tym wypadku niemile widziane. Czy tak jak teraz - bezosobowo, ale wiadomo do kogo - jest dobrze?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
|
Lech Stępniewski
|
Bardzo ciekawe! Nie dlatego, że o piramidkach i różdżkach, bo to akurat banalne, ale nie wiedziałem, że p. Waldemar Kuczyński rekomendował premierowi nagrodzenie piramidki. Przypominam, że premierem rządu był wówczas Jerzy Buzek, "profesor nauk technicznych" (za Wikipedią). Jeśli idzie o różdżkarstwo, to w młodości bawiłem się różdżką z pewnymi sukcesami. Nie będę twierdził, że wiem, CO lub NA CO różdżka wskazuje (bo nie wiem), ale - że tak polecę ks. Natankiem - wiem, że coś się dzieje! Mówię to na podstawie własnego doświadczenia i nie sądzę, by była to autosugestia. To "coś" potrafiło mi czasem wyrwać różdżkę z rąk. Wrażenie jest naprawdę niesamowite! Ale oczywiście można uznać całą procedurę za udane prowokowanie szczególnego rodzaju skurczów mięśniowych w rękach. Albo coś podobnego do odruchu kolanowego: puka się młoteczkiem i noga "sama" skacze.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec 2012, 21:48:04 wysłane przez Lech Stępniewski »
|
Zapisane
|
NOT IN RIC - nie notowane monety i błędy w The Roman Imperial Coinage, tomy VI i VII
|
|
|
|
|
|