Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
21 Listopad 2017, 20:12:08


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sen o monecie  (Przeczytany 4998 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
pasjonatort
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Zygmunt III - orty gdańskie. Gustaw - trojaki elbląskie.

Wiadomości: 1 224


TPZN 080


Zobacz profil
« : 28 Luty 2013, 14:25:54 »

 Kiedy jeszcze nie było tak zimno i nikt nie myślał o zbliżających się świętach oraz związanych z nimi prezentami, ja postanowiłem
 sprawić sobie samemu niezwykły prezent.
 Na początku złotej jesieni poprzez platformę aukcyjną sixbid moją uwagę przyciągnęła pewna pozycja.
 Chwilę trwało zanim podjąłem decyzję, że będę licytował. Ukłon w stronę Maćka (maciekp) za utwierdzenie, że warto to zrobić.
 Po złożeniu przez internet swojego limitu nastąpił długi okres odliczania dni do aukcji i wyczekiwania na wynik licytacji.
 Już na kilka dni przed aukcją nie mogłem skupić myśli na czymś innym a dodatkowo w nocy ciągle wyobrażałem sobie, że to mi przypadnie zaszczyt zwycięstwa;)
 Kiedy w końcu nadszedł ten dzień, odpowiednia godzina, odczekałem parę godzin i...co chwilę sprawdzałem czy już mam jakiegoś maila, czy pojawiła się lista wynikowa.
 Po długim czasie wreszcie jest...lista wynikowa. Serce mocniej zaczyna pikać w trakcie otwierania i oczy rozbiegane szukają odpowiedniej pozycji.
 Uff, wygrałem...za chwilę sprawdzam czy na pewno. Przez moment myśl, jaka szkoda, że tuż przed swoim maksymalnym limitem.
 Później napływająca radość i jednocześnie niepewność, bo mija dzień i nadal nie ma żadnego potwierdzenia od organizatora aukcji.
 Dlatego jeszcze parę razy porównuję listę wynikową, numer lotu monety i mój limit
 Kamień z serca spada dopiero po dwóch dniach gdy otrzymuję email z danymi do zapłaty.
 Błyskawicznie wykonuję przelew żeby nie okazało się, że wpłata wpłynie po terminie i o zgrozo moja moneta zostanie komuś innemu sprzedana.
 Pewne perypetie pojawiły się w banku, bo przelew dwukrotnie odrzucony z powodu błędnego numeru iban, który był podany w ciągu z innym kodem.
 Ehh, chwila nerwów ale w końcu przelew poszedł i teraz nastąpiło oczekiwanie na przesyłkę.
 Pewnego dnia po powrocie do domu, w skrzynce znalazłem awizo...idę na pocztę, prawie biegnę a tam tylko list z urzędu pocztowego żeby zgłosić się w celu wyjaśnienia,
 co to za przesyłka i uiścić odpowiednie opłaty. Jadę w odpowiednie miejsce, formalności i...odbiór nastąpi dopiero jutro.
 Kolejny dzień w stresie i oczekiwaniu. Do tego doszło już wcześniej małe rozczarowanie, bo waga listu wskazywała, że znajduje się w nim tylko moneta.
 Po cichu liczyłem, że profesjonalny dom aukcyjny dołączy np. katalog;)
 Kolejnego dnia z uśmiechem na ustach wchodzę do urzędu a tam...od okienka do okienka, nie ma jeszcze dokumentów, wreszcie stoję w kasie i płacę 8% vatu.
 Dostaję karteczkę do magazynu a tam opłata 3,50 zł za ? Chyba za obecność))
 Z wielką radością po wielu dniach chwytam kopertę. Trzeba przyznać, że moneta została fachowo zapakowana.
 Powoli otwieram i oprócz potwierdzenia zakupu jest...mój wyśniony ort  moneta w folii z malutkim certyfikatem.
 Wychodzę i na dworze w blasku słońca dokonuję pierwszych oględzin mojego najnowszego skarbu.
 Po powrocie w zacisze domowe, usiadłem wygodnie w fotelu i drżącymi dłońmi dotykałem wygraną i wymarzoną monetę,
 moje oczy zaczęły błyszczeć jakby patrzyły na największy skarb.

 Mimo, że moneta jest ledwie w trzecim stanie to bije od niej królewski blask,
 zachwycają czcigodne rysy majestatu Króla a nad tym korona.
 Nie jakaś zwykła korona ale Korona Królestwa, które na owe czasy było jednym z najznamitniejszych państw w Starym Świecie.
 I te wspaniałe litery układające się jak pieczęć chwały i wielkości, potwierdzające ową prawdę.

 Sigis 3.D.G.REX.POL.M.D.L.R.PR
 Zygmunt III z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Książę Litwy, Rusi, Prus.

 Jakże to dumnie brzmi.

 Nawet nie wiem kiedy oczy opadają i wyobraźnia podsuwa odległe wydarzenia, które na stałe zapisały się złotymi głoskami w naszej historii.
 Oto port się ukazuje, gdzie gwar i ruch wielki cały czas towarzyszy handlowi.
 Kupcy wielu narodowości, wojacy i mieszczanie poruszają się po rynku. Stuk srebra w sakiewkach i w gospodach.

 Chwytam swoją monetę i kręcąc bączka wchłaniam jej dźwięk z zachwytem.
 Srebro mimo 400 lat wydaje odgłos równie szlachetny jak okres, z którego pochodzi.
 I powoli jakby melodia historii kołysała mnie do snu.

 Myśli płyną w dal i już przede mną poprzez las ukazuje się jakieś pole, polana zajmowana przez wojska nieprzyjaciela.
 Wtem nieprawdopodobny świst oznajmia atak Husarii, której szarże odbywały się na przemian przez luki w rozebranym częściowo płocie.

 "To jedno przypomnę do uwierzenia niepodobne, że drugim rotom trafiało się razów ośm albo dziesięć przyjść do sprawy i potykać się z nieprzyjacielem (...)
 bo już po częstym do sprawy przychodzeniu i potykaniu się z nieprzyjacielem, jak znowu i rynsztunku nam ubywało, i siły ustawały(...)
 konie też już na poły zemdlone mając, bo od świtania dnia letniego aż po obiad godzin pięć pewną z nimi bez przestanku czyniąc (bitwę),
 już i siłę z ochotą zegnali, nad naturę ludzką czyniąc."

 Husaria Duma Polski głównie przyczyniła się do zwycięstwa pod Kłuszynem dnia 4 lipca roku 1610.

 A pod wieczór w obozie żołnierzy brzęczały monety, którymi wojacy płacili za kwarty piwa.
 Całkiem możliwe, że mój ort tam rozpoczął swoją podróż do mnie. Co prawda żywot swój zaczął w ciemnym kącie mennicy gdańskiej.
 Gdzie przy migoczących płomieniach ze świec wyrabiane były wszelakie monety na owe czasy na najnowszej machinie, która bardzo usprawniła pracę
 ale również spowodowała, że monety były tak dobrze wybite. Ileż to rąk brało udział w samej produkcji a niezliczona ilość właścicieli miała mój skarb
 prze te długie 400 lecie.

 Jednak zanim zastanowiłem się nad tym już inne obrazy podsuwa wyobraźnia i widzę mury jakieś, to Kreml się jawi a nad nim Sztandar Polski.

 

 I tutaj moneta moja również mogła się pojawić...
 A dalej me myśli chwytają widok niezwykły.
 Sala wielka i pełno postaci szlachetnych w tym i Król siedzący na tronie a przed nim na kolanach w pełnym ukłonie pokory i poddaństwa ...

 Car Wasyl IV schylił się nisko polskiemu Królowi, prawą dłonią dotknął podłogi i pocałował środek swojej dłoni. Następnie car Wasyl IV złożył przysięgę polskiemu Królowi, ukorzył się, uznał się za pokonanego, przysiągł
 posłuszeństwo i zapewnił, że Rosja już nigdy więcej
 na Polskę nie napadnie. Król Polski podał klęczącemu przed nim carowi dłoń do ucałowania. Z kolei wielki kniaź Dymitr, dowódca pokonanej armii rosyjskiej, upadł na twarz, uderzył czołem i złożył taką samą przysięgę. Wielki Kniaź Iwan upadł na twarz i po trzykroć uderzył czołem o posadzkę, płacząc. W trakcie ceremonii na podłodze leżały zdobyte na Kremlu rosyjskie sztandary, w tym carski z czarnym dwugłowym orłem.
 Po tej wielkiej ceremonii stuk srebrników było słychać też w gospodach.
 Patrzę na obraz Matejki i może, któraś z postaci na nim miała sakiewkę a w niej mojego orta.


 I tak dalej myślę, wyobrażam sobie, wszak płacić trza było i za jadło i napitek czy też nocleg.
 A czasy to były pełne walk, zdrad, bitew i podniosłych chwil.

 Dlatego to jest najważniejszy skarb zawarty w monecie a zwie się...przeszłość i historia. Dzieje nasze.
 Nie liczy się czy moneta jest błyszcząca czy wytarta, bo najważniejsze to zawarte w nich przeżycia naszych przodków.
 I ten oto niepoliczalny skarb się w niej chowa. Trzeba tylko o tym pamiętać gdy przyjdzie nam dotknąć starej monety.

 Naprawdę mając monetę warto zastanowić się gdzie ona mogła być, jakie czasy jej towarzyszyły.


* Polish_plan_of_Moscow_1610.jpg (480.04 KB, 1000x727 - wyświetlony 225 razy.)

* hold ruski.jpg (457 KB, 1100x718 - wyświetlony 171 razy.)
Zapisane

Piotr-p40
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 069
Zainteresowania:
Jagiellonowie

Wiadomości: 644



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 04 Marzec 2013, 22:02:32 »

Świetne! Oczywiście gratuluję również wymarzonej monety, ale tekst jest niesamowity i puenta kapitalna.
Pozdrawiam
Piotr
Zapisane
pasjonatort
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Zygmunt III - orty gdańskie. Gustaw - trojaki elbląskie.

Wiadomości: 1 224


TPZN 080


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 05 Marzec 2013, 13:48:57 »

Dziękuję za opinię ;-)
Pierwotnie powyższy opis umieściłem na forum monety.pl w celu jakby promocji monet starych Polski Królewskiej.
Pewnie większość z forumowiczów zna poniższy tekst ale ponieważ został tak barwnie napisany to pozwalam sobie wkleić link
dla osób, które jeszcze tego nie czytały:

http://www.domel103.pl/pl/czytelnia/ogolne/896.html
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM