Strona główna | Forum | Artykuły | Galeria | Kalendarz
TPZN - Forum numizmatyczne
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
20 Wrzesień 2017, 02:16:26


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rybałka , czyli co łączy wędkarstwo z numizmatyką .  (Przeczytany 10507 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Julek C
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
antoniniany Aureliana

Wiadomości: 1 066



Zobacz profil
« : 23 Czerwiec 2013, 10:04:05 »

Rybałka.
W Polsce już nie ma dużych szczupaków, a nawet jeśli są to nie dają się złapać. Ponad dwumilionowa brać wędkarska tak przetrzebiła stado, że złapanie wymiarowego szczupaka graniczy z cudem. Postanowiliśmy więc, nasz coroczny wypad na ryby pokierować na wschód, na dziewicze wody republiki białoruskiej. Konkretnie na rzekę Berezyna w okolicach Swietłogorska i Borysowa. Tak, tak, nad tą sama rzekę, gdzie nasz dzielny gen. Dąbrowski osłaniał przeprawę armii Napoleona po przegranej bitwie z Kutuzowem i Cziczigowem  Podróż przebiegała z przygodami. Białoruscy celnicy nie mogli uwierzyć, że jedziemy do ich cudownego kraju na ryby. Wzięli nas za szpiegów ze zgniłego zachodu i trzymali w upale na granicy ponad 3 godziny.Dopiero po interwencji konsulatu wyszedł jakiś  gość w mundurze generała, w czapce tak wielkiej, że mógłby na niej wylądować śmigłowiec   i powiedział z nieukrywaną wściekłością :- Dawaj. No to pojechaliśmy. Gdzieś koło Puńska wyskoczył z lasu milicjant i z filuternym uśmieszkiem wykrzyczał w międzynarodowym języku :- Sztraf. Banknot 10–dolarowy okazał się uniwersalną przepustką przez całą Białoruś z gwarancją nietykalności, aż do celu podróży. Celem było sanatorium pod Swietłogorskiem, w którym mieliśmy odbyć "międzynarodowe  konsultacje biznesowe ". Dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samym sanatorium przebywał turnus pielęgniarek z petersburskich szpitali Uśmiech . Co tu gadać, rosyjska służba zdrowia  stoi na dużo wyższym poziomie niż nasza. Ale do rzeczy. Po przywitaniu z miejscową wierchuszką i rosyjskim korpusem sanitarnym, co trwało z hakiem 3 dni, ruszyliśmy na ryby. Zgodnie  ze staropolskim przepisem na faszerowanego szczupaka , zaczynającego się od słów:- Wstań o 3 nad ranem , wypij herbatkę , weż wędki i ruszaj nad rzekę …, wstaliśmy rano, gdzieś koło 5 i uwierzcie, herbatka to jest dobra tylko w starych przepisach.Najlepsza  na rozbudzenie jest szklaneczka doskonałej białoruskiej wódeczki , zwanej  „Берёзовая”, po naszemu -  „ Bieriezowka”.
 Jak wiadomo druga szklaneczka jeszcze nikomu nigdy  nie zaszkodziła. I tak z zapasem Bieriezowki i z twardym  postanowieniem złapania metrowego szczupaka ruszamy na łowy. Ech , Berezyna w czerwcu, o 5 rano  Tego widoku długo się nie zapomni .  Ciszyna, tuman, gusi  pławajet,  .. .wszystko jak w wierszu Puszkina. Bierzemy się do roboty, pierwsze rzuty, brania  maluchy do wody. Zmieniam  gnoma na algę, rzut pod opadające gałęzie wierzby rosnącej na brzegu rzeki . Zaczep …. Nie, branie .I się zaczyna,  wiem, że duże, jeszcze nie  wiem co. Ciągnie jak diabli. Kolega wyciąga kotwicę, plecionka ma wytrzymałość 30 kg, ale nie chcę ryzykować.Dryfujemy, ryba ciągnie łódkę w stronę przeciwnego brzegu  I nagle krzyk :
- Stoj , bo strelać budu  - .
 Ja tam strachliwy nie jestem, ale wiecie, na obczyźnie, o 6 rano różne myśli przychodzą do głowy. Skuliłem się w łódce, jedną ręką trzymam spining, drugą macam się po kieszeniach.  Cholera, nie mam paszportu  znowu będzie sztraf. Kolega też płasko na dnie leży , a tu nagle rechot  z brzegu . Ostrożnie wychylamy głowy i zamiast wymierzonych w  nas  kałachów  widzimy dwie rozrechotane gęby autochtonów- kłusowników. Uwierzcie, gęby czerwone, a nosy  zielone, tak jakby w narodowych barwach Białorusi. Kolega już odżył i zagaduje ;
 - My palaki, nie strelajcie .
 A tam znowu rechot.Teraz   jak bliżej byłem  nosy kolor na siny zmieniły.
- Nie wałnujcies, strelać nie budziem, bojepripasa u nas niet -..  i rechot . -  Znaczy się, amunicji nie mają - ... szepcze kolega
- Nas sczuka tianiet.
-Smotricie, sztoby was w Ukrainu nie zaciagnuła.
I tak nas ciągał z pół godziny. Wreszcie ustał i dał się podebrać. Ładny był, stary, może jeszcze wielką armię francuzów pamiętał. Miałem go wypuścić, ale niestety, stara rana draśniona , dostał pod Jena, gangrena. Krótko mówiąc skrzela miał błystką uszkodzone, krew poszła, i tak by zginął. Dzielnie  walczył, więc należało go zjeść z szacunkiem. I to byłby koniec tej historii gdybym rozprawiając szczupaka nie zauważył czegoś połyskliwego w jego  żołądku. Różne rzeczy widziałem w brzuchach szczupaków, ale to co zobaczyłem przerosło moje wyobrażenie. Otóż szczupak miał z żołądku błyszczącą, lśniącą w  promieniach porannego słońca,  pięknie wyczyszczoną srebrną  monetę. Jakim zrządzeniem losu moneta znalazła się w brzuchu szczupaka ? Może opadła  do wody z podmytej skarpy, może woda ją wypłukała z zatopionej sakiewki, może była częścią moskiewskich  łupów marszałka Neya zatopionych podczas przeprawy,  niestety już się nie dowiedziałem, ale jestem prawie pewny, że nikt nie ma takiej pamiątki z rybałki jak ja.
 
Uczciliśmy to wielkie zwycięstwo nad białoruskim szczupakiem kilkoma szklaneczkami „ Bierezowki ‘’  bo jak wiadomo dobra wódeczka jeszcze nikomu, nigdy nie zaszkodziła. I pewnie uznałbym całą historię za sen, ale jakież był moje zdziwienie, gdy po powrocie do domu znalazłem w portfelu, między dowodem osobistym, a kartą kredytową, pięknego denara Lucjusza Afraniusza , triumwira monetarnego odpowiedzialnego za emisję srebrnego denara Republiki Rzymskiej w 150 roku przed nasza erą.
 


* rybałka.jpg (25.54 KB, 640x320 - wyświetlony 249 razy.)
« Ostatnia zmiana: 09 Październik 2014, 08:18:55 wysłane przez Julek C » Zapisane
Aurelius
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Legitymacja: TPZN nr 048

Wiadomości: 659



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 23 Czerwiec 2013, 14:49:02 »

Niesamowita historia i świetnie opowiedziana. Gratuluję!! i pozdrawiam!
Zapisane
Eneasz
TPZN 075
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Starożytny Rzym, Seleucydzi, Partowie i nie tylko...

Wiadomości: 624



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 23 Czerwiec 2013, 15:49:32 »

szczupak miał z żołądku błyszczącą (...)  pięknie wyczyszczoną srebrną  monetę.
Ciekawe, jak wyglądała, gdy ją połykał. Może kwasy żołądkowe tak dobrze ją oczyściły? Hej, to może być pomysł na czyszczenie monet. Bez oliwy, winianu sodowo-potasowego, kwasu solnego czy - uchowaj boże - elektrolizy. Po prostu rybka... Mrugnięcie

Rewelacyjna przygoda z tym szczupakiem! Takiej "sztuki" to naprawdę zazdroszczę! Historia jak u Cejrowskiego albo lepsza Uśmiech
Pozdrawiam i gratuluję!
Przemek
Zapisane
nabializm
TPZN 005
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 005
Zainteresowania:
Cesarstwo Rzymskie III/IV wiek

Wiadomości: 2 719



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 23 Czerwiec 2013, 18:14:59 »

Rybeczka kolekcjoner pełną gębą a właściwie pełnym brzuchem Uśmiech Świetnie opowiedziana przygoda. Niemalże opowieść jak z Władcy Pierścieni. Czy szczupak był pierwszym posiadaczem blaszki, a może przed nim któraś rybeńka miała i tak monetka z pokolenia na pokolenie zmieniała żołądek Uśmiech
Zapisane

Prezes TPZN 005 w stanie spoczynku
- Maciej Nabiałek: ncr3i4@gmail.com
Piotr-p40
Członkowie TPZN
Stały bywalec
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 069
Zainteresowania:
Jagiellonowie

Wiadomości: 644



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 23 Czerwiec 2013, 23:38:01 »

Piękna opowieść  Duży uśmiech A i połów niczego sobie - obym zawsze takie rybki (z zawartością) na wędce miał  Duży uśmiech
Pozdrawiam serdecznie
Zapisane
Julek C
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
antoniniany Aureliana

Wiadomości: 1 066



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 24 Czerwiec 2013, 14:43:37 »

Dziękuję za ciepłe słowa , życzę Kolegom podobnie silnych wrażeń na wakacyjnych wojażach , a kto ma rybki w akwarium może wypróbować nowatorskiej metody czyszczenia monetek  Mrugnięcie .
Zapisane
Julek C
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
antoniniany Aureliana

Wiadomości: 1 066



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 25 Czerwiec 2013, 19:45:44 »

To jeszcze raz monetka w pełnej krasie. Buziak


* SDC13205.JPG (92.53 KB, 480x500 - wyświetlony 217 razy.)

* SDC13208.JPG (98.09 KB, 487x480 - wyświetlony 202 razy.)
Zapisane
petroniusz15
Członkowie TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 052

Wiadomości: 2 022


tam dom twój gdzie serce twoje


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 25 Czerwiec 2013, 20:52:26 »

będąc również na Białorusi pare lat temu u rodziny
bywałem nad wodami i niemna i świsłoczy  i niestety okazami nie mogłem sie pochwalić
świsłocz zarośnieta wodorostami , bo kołchozy zniosły 20m rejon ochronny dla rzek i jezior no i walą "udobrienie" ( nawozy) w takich ilościach że kukurydza mnie ( a nie jestem krasnalem) przerastała o cała wysokość
monetki próbowałem dostać na bazarach w Grodnie, ale niestety ceny wyśrubowane a za bardzo nie było i co kupić , zaś wędrówki z piszczałką nie dawały żadnych rezultatów , bo ziemia wówczas w maju była sucha i twarda jak skała
pozostało co? bratać się z rodziną oraz zwiedzać okolice
dobrze że ten urlop trwał tylko tydzień uffffff! za to nie było nic lepszego na "zapojkę" niż ichny kwas chlebowy , osobliwie z Lidy a i doskonale zrobiony przez moją kuzynkę sok z brzozy- rarytasik
no i co jeszcze można polecić- chlebek czarny białoruski , nawiozłem do domu kilka bochenków Uśmiech
Zapisane

pomorze średniowieczne z krzyżactwem , polska królewska , prl obiegowe, IIrp obiegowe
członek TPZN nr 52
Julek C
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
antoniniany Aureliana

Wiadomości: 1 066



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 25 Czerwiec 2013, 22:07:52 »


 za to nie było nic lepszego na "zapojkę" niż ichny kwas chlebowy , osobliwie z Lidy a i doskonale zrobiony przez moją kuzynkę sok z brzozy- rarytasik
no i co jeszcze można polecić- chlebek czarny białoruski , nawiozłem do domu kilka bochenków Uśmiech

Potwierdzam , że jest przepyszny , oni na to   mówią  „ Kwas ‘’ . W miastach jest sprzedawany z takich ruchomych stoisk  jak nasze kiedyśniejsze saturatory .  Nic lepiej nie gasi pragnienia niż świeży , zimny kwas . My z zasobów rybnych byliśmy bardzo zadowoleni . Oprócz rybnej Berezyny  wybraliśmy się jeszcze na taki dziwny sztuczny zbiornik wodny  wielkości sporego jaziorka . Nawet nasz przewodnik Saszka , notabene przedstawiciel mera Swietłogorska do spraw propagandy , nie potrafił lub nie mógł nam wyjaśic co to za zbiornik . Wyobrażcie sobie spore jezioro otoczone fosą szeroką na 10 m i wysokim ,  kilkumetrowym nasypem . Nie mogliśmy robić zdjęć , ani nawet zabrać aparatów . Na jedynej do niego prowadzącej drodze szlaban z budką strażnika .  Woda czysta jak kryształ  , tylko jakieś zatopione betony , wypatrzyliśmy nawet na wpół utopiona koparkę . . Ani żywego ducha . Poczułem się jak w „zonie „  u Strugackich . Czar prysnął kiedy znaleźliśmy dozorcę . Leżał za budką pod lasem . Łaziły po nim wielkie mrówki . Myśleliśmy ,że trup , ale gdzież tam ,jak  Saszka go kopnął w tyłek to się zerwał , zaczął wymachiwać rękami  , coś zabełkotał i poturlał się do budki . Teraz się poczułem jak w kołchozie przodownika  Korneliusza Udałowa  z ksiażek Bułyczowa . Woda strasznie rybna była , głównie w dużego okonia . Mam na myśli sztuki kilogramowe  . Nasza łódka była jedyna na całym jeziorze . Działało tu jakieś gospodarstwo rybackie , ale rybaków akurat nie było . Saszka się bardzo zdziwił , że w dwóch na spinningi przez 4 godziny złapaliśmy więcej ryby niż ich rybacy przez cały dzień za pomocą siatki .. Oj wypuścić by tam nasz PZW ,to szybko rybka by znikła .
« Ostatnia zmiana: 25 Czerwiec 2013, 22:14:50 wysłane przez Julek C » Zapisane
zenonmoj
Rada Oficerów TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Legitymacja: TPZN nr 058
Zainteresowania:
Monety rzymskie, głównie tetrarchowie, Konstantyn i rodzinka; Rzeczpospolita przedrozbiorowa.

Wiadomości: 3 036



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : 26 Czerwiec 2013, 09:40:52 »

Fantastyczna historia!!!
PIERŚCIEŃ to niestety nie jest, ale może jeden z "trzydziestu SREBRNIKÓW"Co?
ZM
Zapisane
harpsycho
Gaduła
****
Germany Germany

Legitymacja: TPZN nr 001
Stowarzyszenie:
I.R.O.S.E. Baden-Baden e.V.

Wiadomości: 1 216



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : 26 Czerwiec 2013, 13:42:19 »

Naprawde wspaniala historia - a opowiedziana z klasa nie gorsza od mysliwskich gawed Meisnera...
Powinien Kolega czesciej rozwijac swoj talent! A i znaleziska w szczupaku serdecznie gratuluje.
Szczescie ze nie nastapilo to w Polsce, bo by pewnie zaraz podpadalo pod "nielegalne wykopki"... Mrugnięcie
Zapisane

JAK KIJEM, TO W MROWISKO!!!!

harpsycho
Gradiv
Stały bywalec
***
Poland Poland

Zainteresowania:
Polska i kraje sąsiednie w XVI-XVII w.

Wiadomości: 695


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : 27 Czerwiec 2013, 19:49:39 »

Niesamowita historia. Wschód to magiczne krainy… Tak mnie rozbawiła, że podzielę się swoją opowiastką, dla odmiany z Ukrainy. Korespondowałem o monetach z pewnym tamtejszym zbieraczem, po jakimś czasie wybierał się do Polski, więc go zaprosiłem do siebie, bardzo sympatyczny człowiek o dużej wiedzy. Odwzajemnił zaproszenie, ale schodziło długo, aż w końcu, rok temu, wybrałem się. Znajomek okazał się dodatkowo być osobą dość wysoko postawioną. Po ostrym wieczornym powitaniu w mieście którego nazwę zmilczę, następnego dnia, świtkiem koło południa, gdy już zacząłem patrzyć przytomnie, zaproponował przejażdżkę do swojej rodzinnej wsi, gdzie zresztą też kiedyś zarządzał. Podróż niezapomniana. Wsiadł, ku mojemu zdumieniu (bo na oko nie czuł się o wiele lepiej ode mnie) za kierownicę mercedesa i ruszył. Jakieś 150 km/h, po tamtejszych dziurawych dróżkach, przy których polskie gminne w Koziej Wólce po zimowej powodzi wyglądają jak niemieckie autostrady. Ze trzy razy na skrzyżowania wyskakiwali biegiem stójkowi, pięknie salutując. Duża wieś N… pięknie położona i nieźle utrzymana, ładna szkoła, nawet  z małą pływalnią, sala sportowa. Wreszcie – jak mi powiedział Wasyl, jego niegdysiejsze oczko w głowie, dom kultury, kinoteatr z widownią na 300 miejsc. Wchodzimy, na salę (zaciemniona), gospodarz przodem szuka kontaktu… nagle łomot, jęki i … twoju mat` rozpisane na dwa głosy. Przysnął sobie rabotnik kultury pod samymi drzwiami. Wasyl burczy, a szczoż ty Iwane budesz weczerom dełaty i szybciutko mnie stamtąd na dalsze atrakcje wyciąga. Akurat było ruskiego Jana Chrzciciela, u nich spore święto i różne rzeczy szykowali. Widzę, że zły, zostawił mnie ze swoim kuzynem i za róg ( a wcześniej słyszę, że wzywa bystro kierownika tego kulturalnego interesu). Zajrzałem za nim – stoi, z zaciśniętym kułakiem, przed nim jakaś blada jak prześcieradło bida wyciągnięta na baczność i syczy To ty tu taki poriadok majesz. Ty mnie stydu nadesłał  na cełu Ukrainu i na Polszczu jeszcze. Obejrzał się, zobaczył że nadchodzę i dorzucił obietnicę. Poczkaj, jeszcze pohoworym kudy wernuś.  Przy następnej gorzałce wymogłem, żeby na moją cześć tamtemu ani głowy, ani nic innego nie urywał.

Jako że ryb nie łowię, parodniowym zwiedzaniu i innych atrakcjach talarka na pamiątkę nabyłem sobie na handelku starociami.
Zapisane
Julek C
Gaduła
****
Poland Poland

Zainteresowania:
antoniniany Aureliana

Wiadomości: 1 066



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 29 Czerwiec 2013, 07:32:20 »

Dziękuję . I to są właśnie te wschodnie smaczki . Dobrze , że Wasyl ne oberwał po gębie , bo to podstawowy środek dyscyplinujacy w tamtych stronach  Mrugnięcie . Wiem , może troszkę za dużo tam się pije , ale cóż począć jak doskonała wódeczka kosztuje 7 zł za pół litra  , a jak wiadomo dobra wódeczka jeszcze  nigdy ......... . Jedną różnicę którą zauważam w kulturze picia to to , żę upijają się na wesoło . Nawet dozorca po którym mrówki łaziły  leżący pod lasem  , miał taką słodką minkę , jakby po nim pełzały jakieś wodne nimfy , a nie wielkie czerwone mrówki Mrugnięcie . O ile słyszałem , że na Ukrainie po zmroku jest troszkę niebezpiecznie wyjść na miasto , to na Białorusi czuliśmy się zupełnie bezpiecznie , co zawdzięczaliśmy nie tylko naszemu aniołowi stróżowi , ale również temu , że na jednego bandytę przypada  tam dwóch milicjantów  .
Naprawdę wiecej nasze narody łączy , niż dzieli . Gdyby nie granica , w każdy weekend wyjażdzałbym na Białoruś , na białoruskie rybki - niespodzianki .  
Zachęcam do poznania  historii Białorusi w 5 min  Uśmiech.

http://www.youtube.com/watch?v=yNgqNA7HRHc
« Ostatnia zmiana: 29 Czerwiec 2013, 07:51:31 wysłane przez Julek C » Zapisane
pasjonatort
Triumwirat TPZN
Gaduła
*
Poland Poland

Zainteresowania:
Zygmunt III - orty gdańskie. Gustaw - trojaki elbląskie.

Wiadomości: 1 223


TPZN 080


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 08 Październik 2014, 12:03:53 »

Kolega Julek C opisał fascynującą przygodę. I tak buszując po różnych stronach znalazłem temat o znaleziskach na białoruskim forum.
A w nim zdjęcie z rybkami. Dość oryginalnie opisywane są znaleziska, nie tylko zdjęciami samych monet ale również pokazują krajobrazy okolic.

http://www.belskarb.com/forum/viewtopic.php?f=36&t=4100&start=495

Na innej stronie tego tematu można przeczytać o znalezisku ponad trzystu monet, w większości trojaków. Co pewnie najbardziej zaciekawi Kolegę qcho  Mrugnięcie
в 2010 году.Ну там же не только трояки были,было поднято 328 монет( с 1579 по 1606 год ),монеты были разбросаны в радиусе 30 метров, некоторые монеты были почти на поверхности, а основная часть(более 200 монет) была поднята с полуметровой глубины. В составе клада было 308 трояков Стефана Батория(62+2 фальшака), Сигизмунда- 3(231),Курляндия Фридрих Кеттлер(Cool,Трансильвания (5) ,19 шостаков Стефана Батория (4) и Сигизмунда 3 (15) и контрмарка крест с 4 точками, на ордынском данге города Ак-Кермана.Продано около 3 млн. рублей.
Całość została sprzedana za 3 mln. rubli. Dodaję zdjęcie tego skarbu.

Warto również zerknąć na rosyjską stronę z opisami skarbów. Oprócz danych ile monet, czym kto znalazł, podana jest cena w dolarach za ile zostało sprzedane.
Pod numerem 52 znajduje się opis podanego wyżej skarbu.

http://ckit.ru/htm/klady.htm

http://ckit.ru/htm/klady-2.htm



* 3dad777e701c.gif (212.41 KB, 640x480 - wyświetlony 171 razy.)

* 3905025.jpg (253.09 KB, 603x768 - wyświetlony 199 razy.)
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Numizmatyka - linki do stron | Najlepsze strony numizmatyczne
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM